Google+ Followers

niedziela, 29 czerwca 2014

Męskim okiem – Kobieto, idź i nie wątp więcej!

Mądrzy, prawdziwi, naturalni, niewyprani z emocji, uczuć, dalecy od głaskania się po buźce, co kilka chwil i poprawiania spadającej grzywki, dalecy od obcierania kolanami w trakcie chodzenia albo ze stopami na zewnątrz, jak kaczka, żyjący na luzie, na poziomie, z odpowiednim spojrzeniem w stronę kobiet, na tyle mądrym, że kobiety nie potrafią mu sprostać... z filozofią życia nie zamykającą się w trzech słowach - być, mieć, porzucić, iść do przodu z podniesionym czołem, ze świadomością, że nie mam się czego wstydzić, zadbanym, ale w normie, bez przesady i uginającej się od kosmetyków toaletki, pachnącym naturalnie...
Pani Bakuła wmawia wszystkim, jacy to my jesteśmy nieudani, jacy porażająco beznadziejni, jacy obrzydliwi, jacy... szkoda słów, a przecież prawda jest zupełnie inna. Każdy z nas jest człowiekiem, każdy ma taki lub inny charakter. Prawda jest też taka, że zarówno część mężczyzn, jak i kobiet lubi obecnie życie łatwe, proste i przyjemne - dom, rodzina, obowiązki, im to zupełnie do szczęścia niepotrzebne, po co obarczać się problemami. To też kształtuje psychikę i bardzo ją zmienia.
Są mężczyźni, których należałoby wykastrować, ale nie oszukujmy się, kobiety też nie jedno potrafią i nie są idealne, nie można oprawić ich w ramki i wielbić, jakie to one cudowne i doskonałe. To też oczywiście nie stanowi reguły, bo większość z nas ma poukładane w głowie, ma odpowiednie podejście do życia, wreszcie, wie, co w życiu jest ważne.
Każda moneta ma dwie strony... zawsze wydaje się, że my, mężczyźni jesteśmy tą gorszą, jeśli spojrzeć na większość wypowiedzi p. Bakuły... co nie zmienia faktu, że kobiety też nie są aniołami... oczywiście nie patrząc na ten aspekt w sferze ogólnej, bo zawsze są wyjątki... jednak sprowadzenie wszystkich, jak leci do jednego mianownika... dalekie jest od profesjonalizmu osoby piszącej...
Kobiety doszły do wniosku, że lepiej im jest mieć żony, niż mężów. Coraz częściej odkrywają w sobie tą drugą naturę, coraz częściej skrywana w głębi ducha część ich osobowości dochodzi do głosu, to jedno. Drugie, bardziej wyraziste spojrzenie dotyczy życia w odizolowaniu od świat, jako singielka, solistka, oddana sobie i żyjąca dla siebie, gdzie miłość, radość, troska, uczucie, które może dać jej mężczyzna są zbędne, bo przecież mężczyzna tego nie potrafi.
W takim przeświadczeniu żyją drogie panie, bo ktoś, kogo uważają za guru, ktoś, kto sparzył się na wielu związkach, ktoś, kto uważa, że zupełnie jest bez winy, a tylko my, mężczyźni jesteśmy winni całemu złu tego świata, ten ktoś miesza kobietom w głowach, a one, jak potulne baranki idą na rzeź nie patrząc na to, czy ta osoba ma zupełną rację i czy to, co pisze ma sens.
Moneta ma zawsze dwie strony... Ale jeśli stawia się wszystkich pod ścianą i rozwala... cóż... wtedy nie może być dobrze... bo to nie jest dobre. Kobieto, idź i nie wątp więcej we mnie!

Na zdjęciu: Klaudia Danch & Majka Król