Google+ Followers

piątek, 20 czerwca 2014

Stanisław M. Jankowski - Klucze do wolności

Czytając Klucze do wolności Stanisława M. Jankowskiego uświadomiłem sobie, że wśród coraz obszerniejszej ilości propozycji literackich musi i powinna pojawić się nowa szufladka. Taka, która zawierała będzie opracowania naukowe, historyczne, określone relacje dotykające historii Polski, jak też świata.
Zupełnie nieznane mi wcześniej powstanie w Czortkowie w województwie Tarnopolskim wybuchło 21 stycznia 1940 roku i było skierowane przeciwko Sowietom, którzy 17 września 1939 roku przekroczyli granice Polski. Bardzo krótki, śmiały zryw kilkudziesięciu młodych chłopców okupiony bardzo dotkliwymi represjami. Jakże śmiałe plany nie miały szans na powodzenie bez odpowiedniego przygotowania bojowego, taktycznego, tym bardziej, że powstańcy nie dysponowali prawie wcale uzbrojeniem.

Lektura trzeciego, najbardziej obszernego rozdziału, Wielka wsypa pod Wawelem uświadomiła mi, że o ile miałem wcześniej jakieś pojęcie na ten temat, to teraz, dzięki wyjątkowo rzetelnemu i szczegółowemu opracowaniu autora jestem wstrząśnięty i poruszony tym wszystkim, co poznaję i odkrywam w trakcie lektury. Niezwykła jest w tym rola dwóch braci Spychalskich stojących po dwóch stronach ideowej barykady, a także losów Eleonory Spychalskiej, żony pułkownika Józefa Spychalskiego, komendanta Okręgu Krakowskiego AK. Można pokusić się o wniosek, iż gdyby nie pewna niefrasobliwość dowódcy tego okręgu i gdyby była większa dbałość o bezpieczeństwo wszędzie tam, gdzie się pojawiał być może do tej masakry w kręgach polskiego państwa podziemnego nigdy by nie doszło.
I finalnie – działania Brygady Świętokrzyskiej NSZ. Nie tak dawno Elżbieta Cherezińska w swojej wyjątkowej powieści Legion opowiedziała historię Brygady Świętokrzyskiej w sposób zaskakujący pod każdym względem. Stanisław M. Jankowski skupia się w swoim opracowaniu na działaniach Brygady związanych z oswobodzeniem kobiecego obozu koncentracyjnego w czeskim Holýšovie. Relacja, która nie pozostawia cienia wątpliwości ku temu, kto przyczynił się do oswobodzenia więźniarek tuż przed planowanym podpaleniem obozu.
Pomimo faktu, że w swej treści nie jest to lektura lekka, niewątpliwie jest pasjonująca i dająca do myślenia. Autora sięga po mnogość cytowanych dokumentów, dzięki temu jest to opracowanie wyjątkowej wagi, takie, które należy znać i poznać.


Stanisław M. Jankowski, Klucze do wolności, Dom Wydawniczy REBIS, Poznań 2014

Artur G. Kamiński
Więcej o książce na Lubimyczytac.pl