Google+ Followers

piątek, 18 lipca 2014

Baczyński (2013)

Poznany nie tak dawno, jednak z pewnym opóźnieniem, ze świadomością, że zmierzyć się z tym filmem nie tylko wypada, ale też warto i co ważne... Warto.
Poznawanie filmu Baczyński rozpocząłem od muzyki i to ona przez długi czas inspirowała mnie w tworzeniu, pisaniu, sam film wciąż gdzieś był z boku. A jednak cieszę się, iż dane było mi go poznać, zmierzyć się z nim, w tych sześćdziesięciu siedmiu minutach poznać pasjonujące, ale też bardzo trudne życie poety, Krzysztofa Kamila Baczyńskiego.
Subtelna kompozycja kadrów z życia i recytowanych wierszy poety, zdawać by się mogło, że to dokument, że to coś innego, a jednak to fabuła, miła oku i duszy fabuła. Mateusz Kościukiewcz w roli poety to rola trafiona, przemyślana, mądra. Młody-gniewny polskiej kinematografii sprostał wyzwaniu umiejętnie odkrywając przed widzem duszę poety, którego kresem życia był czwarty dzień Powstania Warszawskiego. Opowieść ludzi, którzy byli przy jego śmierci szczególnie dotyka. 
I ta muzyka... Bartosz Chajdecki, który coraz szerzej wpisuje się w nuty polskiej muzyki filmowej, wystarczy tylko wspomnieć ścieżkę dźwiękową do serialu Czas honoru, aby wszystko było jasne.

Zajrzyj do Grupy Cinema Paradiso... :)  
 Zaproś przed Kominek swoich Przyjaciół :)