Google+ Followers

wtorek, 12 sierpnia 2014

Żółta karteczka

Zamknęłam atlas, próbując odsunąć od siebie tę przykrą myśl. Zapłaciłam należność: położyłam pieniądze na rachunku, łącznie z napiwkiem dla kelnera i przycisnęłam je szklanką. Uznałam, że Roger miał dość czasu na swoje prywatne rozmowy telefoniczne, więc wstałam. Wtedy znowu wzrok mój spoczął na wyciętych w stole literach. Ciekawe, kim są Ryan i Megan – pomyślałam. I kimkolwiek są, czy udało im się, czy jeszcze są razem? Przyszło mi też do głowy, że to wymaga niewiarygodnej pewności siebie. Stwierdzić, że zawsze będą się kochać, mieć tyle wiary w coś równie niepewnego i ulotnego – przynajmniej na tyle, żeby wypisać te słowa na blacie stołu.
Patrzyłam sobie na nie jeszcze przez chwilę, a potem wyszłam z knajpy, mrużąc oczy w słońcu. [s. 256]


dla Dominiki

Morgan Matson, Aż po horyzont, Wydawnictwo Jaguar, Warszawa 2014