Google+ Followers

wtorek, 18 listopada 2014

Hanna (2011)

Niepozorna historia rozwija się z biegiem czasu i myśli Hanny w pasjonujące zmagania o przeżycie, a jednocześnie rozwikłanie zagadki, która pojawiła się wraz ze śmiercią matki.
Z mroźnych, niedostępnych zakątków Finlandii docieramy nagle w rozpalone afrykańskim słońcem piaski Maroka. Ta nagła zmiana miejsca i warunków jest dla Hanny czymś niezwykłym, czymś, co z początku tylko ją zadziwia, ale dosyć szybko odnajduje się w nowej, szalonej rzeczywistości. Lata treningów, nauki, szkolenia, poznawania, odkrywania, czytania i słuchania nie idą na marne w żadnym miejscu.
Charyzmatyczny Eric Bana i młoda, utalentowana Saoirse Ronan, Nostalgia anioła, chwilę później Irena w Niepokonanych, teraz tytułowa Hanna. I przyznać trzeba, że jak na młody wiek poczyna sobie bardzo dobrze nie zostając w tyle za swoim dużo starszym kolegą. Dynamiczna, równie charyzmatyczna, ekspresyjna. Pełna polotu, wdzięku, ale i zabójczo doskonała.
Scena otwarcia bardzo przypomina scenę zamknięcia, jakby koło się zamknęło, jakby dopełniła się przepowiednia. W ciągłym ruchu, z miejsca na miejsce, cały czas w biegu. Jednak mimo wszystko biegniemy wraz z Hanną starając się wraz z nią rozwikłać zagadkę, która co ciekawe swój początek bierze w Polsce. Jak, gdzie i dlaczego? O tym warto przekonać się samemu, gdyż bez wątpienia jest to obraz, który nie pozwala się zatrzymać.
Smukła, niepozorna, szczupła blondynka ma w oczach coś, co tylko pozornie jest spojrzeniem niewinnego dziecka. Spojrzenie, które nie ma sobie równych, szczególnie w kilku interesujących zbliżeniach kamery. A skoro o zdjęciach mowa, godny uznania montaż, bez zbędnych dłużyzn, akcja z lekkimi momentami oddechu, choć nie jest to film w stylu, „Zabili go i uciekł”. Jest w tym wszystkim pewna głębia, jest refleksja, gdy padają słowa, Jednak chybiłam serca, później…
To, co później, to trzeba zobaczyć, przekonać się samemu i spróbować wraz z Hanną rozwiązać zagadkę jej poczęcia, dorastania i życia przez lata w odosobnieniu, w głuchej dziczy fińskiego pustkowia. Bo, kto poznał, czym jest samotność, nauczył się żyć z naturą i walczyć o przetrwanie, ten poradzi sobie w każdych warunkach.
 




Zajrzyj do Grupy Cinema Malena... :)
Zaproś przed Kominek swoich Przyjaciół :)