Google+ Followers

sobota, 29 listopada 2014

Żółta karteczka

(...) Jesteś ślepy.
Nie całkiem, szepnął, wpatrując się w jej twarz.
Jej usta odnalazły jego usta. Zamknął oczy.
Wiesz, czego żałuję?
Leżała na łóżku drżąca, słuchała, przyjmowała, pragnęła więcej.
Że mam tylko jedną parę oczu, by patrzeć na ciebie.
Jęknęła i rozłożyła ramiona.
Że mam tylko jedną parę uszu, by cię słuchać.
Wygięła się pod jego dłońmi.
Że mam tylko jedną parę rąk, by cię dotykać.
Kołysała się na boki, przyciągając go do siebie, na siebie, proszę, proszę...
Że mam tylko jedne usta, by cię całować.
Więc całuj mnie, całuj, przesuwaj po mnie ustami, uwielbiaj mnie...
Że mam tylko jeden język, żeby cię smakować.
Znów musiał zamknąć balkon, gdyż krzyk jej ekstazy niósł się nad ciemną pofalowaną wodę.
Że mam tylko jeden...
Och, Harry...
Tutaj i tam, i wszędzie, bez ustanku, bez końca.
A ona płakała. [s. 247]
 
dla Dominiki

Paullina Simons, Bellagrand, Świat Książki, Warszawa 2014