Google+ Followers

środa, 4 marca 2015

Sam Eastland - Czerwona trumna

Jakiś czas temu wyjątkowe dzieło radzieckiej myśli technicznej można było oglądać w Wołominie, Nowym Mieście nad Pilicą, czy też w mazurskiej wiosce na wysokim cokole. Kilkanaście lat wstecz widziałem je również w Gdańsku. Dumne dzieło radzieckiej myśli technicznej, czyli czołg T-34 wyłania się nagle z mgły na polsko-radzieckiej granicy.
Jednak zanim do niej dotrze trzeba cofnąć się wstecz i za sprawą inspektora Pekkali i jego zaufanego asystenta, majora Kirowa, uświadomić sobie, dlaczego dotarł tam, gdzie dotarł. I jak zniknął ze ściśle tajnego ośrodka, „Projektu Konstantin”?
Czerwona trumna, powieść wyłaniająca się z mroków stalinowskiej Rosji, będącej o krok od zagrożenia, jakim jest wojna. Stąd przeprowadzany w tajemnicy projekt dotyczący skonstruowania i wyprodukowania nowoczesnego czołgu. Świadomość zagrożenia ze strony Niemiec sprawia, że projekt ten ma najwyższy priorytet, choć gdy pod gąsienicami zaprojektowanego przez siebie czołgu ginie pułkownik Nagorski wszystko zaczyna się sypać.
Nie miałem wcześniej przyjemności poznać książki, Oko czerwonego cara, w której Sam Eastland, pseudonim artystyczny, pod którym ukrywa się amerykański pisarz Paul Watkins, wcielił w życie intrygującą postać inspektora Pekkali. Zaufany człowiek cara nie jest w stanie uniknąć zesłania na Syberię, jednak nie zostaje całkowicie zapomniany. Po kilku ciężkich latach towarzysz Stalin przywraca go do życia, nadając mu te same uprawnienia, która lata wstecz nadał mu jego wielki poprzednik. I właśnie wtedy otwiera się przed nami, Czerwona trumna.
Powieść, którą przeczytałem na jednym oddechu. Doskonale skonstruowany i napisany kryminał, w którym nagłe zwroty akcji nie są czymś niezwykłym, jednak właśnie dzięki temu opowiadana historia zaskakuje z każdą, kolejną stroną. Zaczyna się w niekonwencjonalny sposób, kiedy z pierwszych stron powieści wyłania się major Kirow, prawa ręka inspektora Pekkali – człowiek mądry, nowoczesny, esteta. Nie bez znaczenia jest też fakt, że otacza się roślinami i uczy swojego przełożonego sztuki jedzenia.
Obaj muszą zmierzyć się z zagadką, którą przez dłuższy czas uważają za beznadziejną, choć każdy beznadziejny przypadek ma zawsze jakąś słabą stronę. Trzeba ją tylko odkryć, a towarzysz Stalin nie lubi czekać. Presja czasu i widmo aresztowania w czasach, których nikt nigdy nie mógł być pewny swojego nowego dnia, historia, którą opowiada Czerwona trumna nie ma sobie równych.
Autor sięga również do retrospektywnych kadrów w przemyśleniach inspektora Pekkali nakreślając jego przeszłość, życiorys, niespełnioną miłość i odległe miejsce pochodzenia – równie mroźną Finlandię. Ten literacki zabieg dodaje dramaturgii tej i tak już mocno skomplikowanej opowieści. Jednak Sam Eastland radzi sobie z tym po mistrzowsku. Oczekiwanie na jego kolejne powieści sprawia, że przyjemność z lektury jest jak czekolada, po której pozostał wciąż jeszcze odczuwalny doskonały smak. 

Sam Eastland, Czerwona trumna, Wydawnictwo Albatros, Warszawa 2014 

Więcej o książce na Lubimyczytac.pl