Google+ Followers

sobota, 18 kwietnia 2015

Julie Kavanagh - Dziewczyna, która kochała kamelie

Podszedłem do tej pozycji zupełnie w ciemno. Wcześniej, jak dotąd nie miałem okazji poznania Damy kameliowej Aleksandra Dumasa (syna), a to oznacza, że nie mogłem w trakcie lektury niczego porównywać z tym, o czym czytałbym już wcześniej. Jakkolwiek się stało, Dziewczyna, która kochała kamelie przerosła moje najśmielsze oczekiwania.
Za sprawą Julie Kavanagh jest to bardzo dokładna podróż śladami młodej wieśniaczki z Normandii, która pewnego dnia postanowiła odmienić swoje życie. Jej marzeniem było zostać damą, otaczać się luksusem, być osobą, której towarzystwo będzie dla wielu jedynym w swoim rodzaju wyróżnieniem. W ostatnich chwilach przed śmiercią wciąż zabrakło jednego, kogoś naprawdę bliskiego, kto trzymając ją za rękę odprowadzałby ją na drugą stronę. 
Książka Kavanagh nie jest suchą i pozbawioną ikry biografią, a zaskakującą i niesamowitą historią niezwykłej przemiany brzydkiego (pozornie) kaczątka w pięknego łabędzia. Aleksander Dumas (syn) napisał Damę kameliową czerpiąc z osobistych doświadczeń i obserwacji, gdyż miał niewątpliwą przyjemność nie tylko znać Marie Duplessis, ale też należeć go grona jej sekretnych kochanków. Poza tym oboje otaczali się gronem znanych sobie osób i bywali w kręgach, które wzajemnie się przenikały.
Żyjąc w cieniu wielkiego ojca pragnął napisać coś wspaniałego, czym będzie mógł zaistnieć w świecie. Nie zdawał sobie sprawy, jak wielkim i popularnym dziełem jeszcze za jego życia stanie się, Dama kameliowa, nie wspominając o licznych przekładach, adaptacjach i inspiracjach już po jego śmierci.
W ciągu niespełna dziewięciu lat, od momentu, gdy Alphonsine dotarła na przedmieścia Paryża, do chwili, w której blisko dekadę później choroba wzięła górę, wydarzyło się w jej życiu więcej, niż w życiorysach wielu jej współczesnych, którzy dożyli sędziwego wieku o mniej lub bardziej udanej starości.
Dzięki bardzo dokładnej i starannej kwerendzie autorce udało się dotrzeć do wielu unikalnych źródeł, dzięki którym to dzieło zyskało dodatkowego blasku i ożyło historią najbardziej znanej kurtyzany Paryża. Książka została podzielona na pięć głównych rozdziałów, które w szczególny sposób podkreślają ciąg przemian i swoistą metamorfozę młodej dziewczyny, która w krótkim czasie była już na ustach wszystkich. Nie wszyscy darzyli ją szacunkiem z racji jej profesji, ale praca jaką włożyła w swój osobisty rozwój zaowocowała szerokimi horyzontami, otwarciem się na świat kultury, znajomość dzieł wielu wybitnych twórców, a przy tym na tyle dużą inteligencję, iż niejednokrotnie uczestniczyła w filozoficznych dysputach w ścisłym męskim gronie. Chęć bycia nie tylko piękną i powabną, ale też mądrą, inteligentną, świadomą swoich zalet, damą. Jednocześnie obserwującą starannie otoczenie, aby unikać naleciałości, które mogła pozostawić po sobie wieśniaczka z Normandii.
To, co równie istotne, Dziewczynę, która kochała kamelie czyta się, jak pasjonującą powieść pełną zwrotów akcji. Warto docenić wkład pracy Julie Kavanagh, który włożyła w to dzieło, bo jest to faktycznie dzieło na bardzo wysokim poziomie, które czyta się na jednym oddechu z wypiekami na twarzy, choć jakże niewiele może nas obecnie zaszokować lub zawstydzić. Jednak niezaprzeczalnym pozostaje fakt - epoka Damy kameliowej miała swój wyjątkowy urok.

Książka do zdobycia i odkrycia w TYM MIEJSCU.

Julie Kavanagh, Dziewczyna, która kochała kamelie, Wydawnictwo Znak litera nova, Kraków 2015 

Zapraszam przed Kominek, nie tylko można się ogrzać,
ale świeży powiew kultury wpływa kojąco na potargany odmętami zawodowej zamieci umysł.
http://facebook.com/koominek