Google+ Followers

niedziela, 26 kwietnia 2015

Żółta karteczka

Spotykali się w małej kawiarni w budynku Admiralicji na placu Dekabrystów nad Newą. Lubili to miejsce. Z okna przy ich stoliku widać było Jeźdźca Miedzianego – konny pomnik Piotra Wielkiego. Koń uniesiony na zadzie wyglądał, jakby miał za chwilę przeskoczyć ze swoim jeźdźcem na drugi brzegi rzeki. Teraz i im wszystko, co planowali, wydawało się łatwe i możliwe do osiągnięcia. Sonia za rok, po maturze, zda na anglistykę, będzie przekładać na rosyjski powieści angielskie, może nawet poezję. Będzie też pisać recenzje teatralne. Borys zostanie pilotem wojskowym i oblatywaczem. Będzie bił rekordy wysokości i szybkości. W gazetach pisano właśnie o przygotowaniach lotników radzieckich do lotu nad biegunem północnym. Na to już nie zdąży. Nad Atlantykiem przeleciał już Lindbergh. Ale nikt jeszcze nie przeleciał bez lądowania dookoła świata. Za parę lat… może to on poleci samotnie i bez lądowania dookoła świata? [s. 34]



Stefan Türschmid, Mrok i mgła, Dom Wydawniczy REBIS, Poznań 2015