Google+ Followers

środa, 20 maja 2015

Sekcja 8 (2003)

Co niesie ze sobą tajemnicza „8”?

Jest w tym filmie odrobina G.I.Jane, coś również z serialu J.A.G. by się znalazło, a deszczu tyle, iż nawet w Deszczowej piosence tyle nie wiedzieliście, jednak jest to fabuła wysokich lotów. I choć w rolach głównych przede wszystkim wymieniany jest John Travolta oraz Samuel L. Jackson to bezapelacyjnie, po raz drugi, Connie Nielsen gra pierwsze skrzypce. A jeśli już o skrzypcach mowa, to film zaczyna się i kończy szczególnym tematem, Bolerem Maurice'a Ravela, co z jednej strony jest oryginalnym rozwiązaniem, z drugiej zaś, mówiąc wprost, podoba mi się.
Connie Nielsen, drapieżna, intrygująca, zmysłowa, ma w sobie coś z Sharon Stone, o której od dłuższego czasu zupełnie nie słychać. Role Nielsen, obecnie na ekranach amerykańskich kin możemy oglądać ją w dwóch filmach, również w obrazie Nożownik, są pełne wigoru i polotu. Jest kobietą, nie przysłowiową „blondynką”, obdarzoną dużą inteligencja, zmysłem szybkiego analizowania sytuacji. Posiadającą wszechstronny warsztat aktorski, posługującą się biegle sześcioma językami, w wielu filmach stworzyła interesujące kreacje. Znamy jej twarz z obrazów Gladiator, Adwokat diabła, Misja na Marsa. Teraz, jako pani kapitan, w agencji śledczej armii Stanów Zjednoczonych, stąd skojarzenie z J.A.G., musi przeprowadzić śledztwo w sprawie śmierci pewnego sierżanta. Niezbyt lubianego przez podwładnych, jak to sierżanci, twardego, w maksymalnym stopniu wykorzystującego swoją władzę.
Do pomocy przełożony wyznacza jej swojego znajomego, a może nawet przyjaciela, byłego Rangera, więc znającego środowisko, w którym działał sierżant West (Samuel L. Jackson), byłego agenta sekcji antynarkotykowej, ostatnio zaprzyjaźnionego lekko z butelką, nijakiego Hardy’ego, (John Travolta). Czy to, że kiedyś „maczał” palce w narkotykach, to tylko przypadek?
Jak łatwo sobie wyobrazić początki współpracy nie należą do najlepszych, jednak z czasem, choć jest to jedynie długa, ulewna, bardzo wietrzna noc, zaczynają się rozumieć i sobie pomagać. Jak daleko dotrą, po wymianie telefonów? Okazuje się, ze jest pewna bariera, jednak nie jest nią brak wzajemnego zainteresowania, lecz... I tu można być powiedzieć za dużo, więc zatrzymajmy się na tym.
Pomimo tego, że prasa amerykańska obeszła się z rodzimą produkcją niezbyt przychylnie, nie oceniając jej dosyć wysoko, pomimo tego, że w synopisie, czyli wprowadzeniu do filmu postać pani kapitan zasadniczo nie istnieje, a to ona jest na pierwszym planie, film jest zrobiony w sposób dobry i przemyślany, jest zręcznym thrillerem, który miło się ogłada. Zdziwienie i zaskoczenie budzić może również finał, ale oto właśnie chodzi, aby był jak najbardziej wyszukany i pomysłowy, przy tym jednak nie powinien być odbierany, jako banalny.
A jeśli wspomnę jeszcze, ze reżyser John McTiernan „popełnił” wysoko budżetowe błędy w postaci dwóch części Szklanej pułapki, Polowania na Czerwony Październik, Afery Thomasa Crowna, to akurat film trochę innej natury, jednak równie interesujący, to chyba dodatkowa rekomendacja nie jest konieczna. 

Zajrzyj do Grupy Cinema Paradiso... :)
Zaproś przed Kominek swoich Przyjaciół :)