Google+ Followers

poniedziałek, 27 lipca 2015

Konkurs - Wybierz sobie książkę... No. 5

Tak się składa, że zawsze jest trochę książek do rozdania. Stąd koncepcja nowego prostego w swej treści i formie, konkursu. Reguła jest prosta - w każdej edycji do wygrania jest jedna książka wybrana przez Ciebie. Są dwa określone tytuły i Biała karta, czyli zagranie w ciemno. Inaczej mówiąc książka niespodzianka.

KONKURS ZAKOŃCZONY, WYNIKI OPUBLIKOWANE.

Cztery edycje za nami, cykl tygodniowy chyba jednak najlepiej się sprawdza i przy nim pozostaniemy. Rozwiązanie tej edycji 4 sierpnia z informacją w tym samym miejscu i edycją tej wiadomości.

Wszystko, co trzeba zrobić to w komentarzu poniżej wskazać książkę, 
która się spodobała i byłoby miło po nią sięgnąć. 

I coś więcej na temat dwóch znanych tytułów: 

Tańcząc z wrogiem, Paul Glasser

(...) Jednak dzięki zawiści i donosowi byłego męża, a także niegodziwości swojego kochanka zawdzięcza najtrudniejszy okres swojego życia. Koszmar eksperymentów medycznych bloku 10 w Auschwitz, przydział do pomocy przy paleniu zwłok w Sonderkommando, praca w fabryce z amunicją. Tylko niezwykłej determinacji, wielkiej chęci życia, również doskonałej znajomości języka niemieckiego, jak też kilku innych udało się jej przetrwać ten koszmar. Również tam pisała swoje wiersze i piosenki, książka jest również bogato ilustrowana jej zdjęciami, które zrobiła, przed, ale też po wojnie.

Z transportu holenderskich Żydów, którym Rosie dotarła do obozu przeżyło tylko osiem osób z ponad tysiąca pięciuset.

-------------------------------
... zapraszam przed Kominek, nie tylko można się ogrzać, ale świeży powiew kultury 
wpływa kojąco na potargany odmętami zawodowej zamieci umysł...
Strona inna, niż wszystkie... zapraszam do polubienia...
Kominek.

-------------------------------

Przemyślny ból, Andrew Miller

(...)  Słowa rzadko, kiedy tworzą coś więcej, niż zbiór zdań, akapitów, rozdziałów, czy w konsekwencji dzieło końcowe, mniej lub bardziej udaną powieść. Słowa będące kwestią przypadku nie są niczym więcej, jak robieniem sztuki dla sztuki, zapełnianiem przestrzeni intelektualnej nic nieznaczącymi frazesami.



Na szczęście wśród przeciętności, również wśród książek dobrych zdarzają się też literackie perełki. Literackie dzieła sztuki, a Andrew Miller miał niebywałe szczęście popełnić jedną z nich, magicznych w swej niezwykłości, literackich perełek.

Niech się dzieje... :)

Powodzenia życzę!