Google+ Followers

środa, 29 lipca 2015

Żółta karteczka

Znał to wrażenie z przeszłości aż nadto dobrze - wzruszenie czymś pięknym lub cudownym. Kobieta mogła mu się podobać, ale bez tego wzruszenia nie trafiała do jego serca. Od tego czarodziejskiego skurczu rozpoczynała się miłość. A przynajmniej zauroczenie, Jan bowiem sam przed sobą przyznawał, że trochę zbyt łatwo i zbyt często doznawał tego uczucia. [s. 192]

Katarzyna Kwiatkowska, Zbrodnia w szkarłacie, Wydawnictwo Znak, Kraków 2015