Google+ Followers

czwartek, 13 sierpnia 2015

Emma Straub - Lato na Majorce

Wydawać by się mogło, że od wakacji nie należy wymagać zbyt wiele. Dobra aura, doskonałe towarzystwo, miła atmosfera i tak naprawdę nic więcej nie jest nam potrzebne. A jeśli do tego planujemy wyjazd na Majorkę to bez wątpienia kumulacja szczęścia.
Z takim właśnie zamiarem rodzina Postów opuszcza głośny, przeciążony rytmem dnia Nowy Jork, aby spędzić czternaście bajecznych dni na Majorce. Cieszyć się słońcem, opalać, odpoczywać, korzystać z uroków tej zaplanowanej już dawno podróży. Zwłaszcza, że Franny i Jim są ze sobą już trzydzieści pięć lat, a ich córka Sylwia ukończyła właśnie szkołę średnią stojąc na progu dorosłego życia. Do rodziny Postów mają dołączyć ich znajomi oraz ukochany syn i brat, Bobby. Szczęśliwa rodzinka w komplecie.
Emma Straub podarowała nam powieść, której konstrukcja rozpisana na czternaście dni w wyjątkowy sposób doprowadza do eskalacji napięć. Bagaż problemów zabranych w podróż zaczyna ciążyć, Jim nie był przykładnym mężem, stało się coś złego, z czym musi sobie poradzić. Z drugiej strony Lawrence i Charles, para dojrzałych gejów, są o krok od podjęcia ważnej, życiowej decyzji. Od dłuższego czasu czynią starania dotyczące adopcji dziecka. Ich bardzo odmienne charaktery, a także fakt, że Charles jest zbyt mocno zapatrzony w swoją przyjaciółkę Fran zaniedbując w ten sposób swojego partnera, to z całą pewnością nie pozwala im się zrelaksować na tyle, na ile by sobie tego życzyli. Fran była bliska odwołać wyjazd, ale wspólna okazja wyjazdu z dziećmi mogła się długo nie powtórzyć stąd trzeba była zacisnąć zęby i robić dobrą minę do złej gry.
Pozornie w tym całym emocjonalnym bałaganie najbardziej wyluzowana wydaja się Sylvia. Ona po ukończenie szkoły i okresie trzymania pod kloszem zamierza się doskonale bawić. Wręcz przeżyć przygodę swojego życia. Coś, co po latach będzie miło wspominać, a nie żałować, że nie zrobiła tego lub tamtego. Jej nauczyciel hiszpańskiego, którego matka zafundowała jej w celu podciągnięcia znajomości języka wydaje się idealnym kandydatem do spełniania jej marzeń. Tylko, czy Joan załapie się na urok Sylvii? I czy ona sama przeżyje ten czas w najlepszy, możliwy sposób?
Lato na Majorce to powieść niezwykła, doskonała, urzekająca. W niepozorny sposób wciąga czytelnika w sam środek rodzinnych zawirowań, z których trudno będzie wyjść bez ran, a przynajmniej zadrapań na sercu i duszy. Ale to, co cię nie zabije zawsze cię wzmocni. W środku upalnego lata to samo lato na Majorce za sprawą Emmy Straub będzie miało jedyny w swoim rodzaju charakter. Czternaście dni, które przesądzą o wielu sprawach, gdyż finalnie nic już nie będzie takie samo. Czternaście dni, które wstrząsną spokojnym życiem wyspy.

Emma Straub, Lato na Majorce, Dom Wydawniczy REBIS, Poznań 2015 

Artur G. Kamiński
Więcej o książce na Lubimyczytac.pl