Google+ Followers

poniedziałek, 21 września 2015

Wybierz sobie książkę... No. 13 - edycja urodzinowa

Tak się składa, że zawsze jest trochę książek do rozdania. Stąd koncepcja nowego prostego w swej treści i formie, konkursu. Reguła jest prosta - w każdej edycji do wygrania jest jedna książka wybrana przez Ciebie. Są dwa określone tytuły i Biała karta, czyli zagranie w ciemno. Inaczej mówiąc książka niespodzianka.
Trzecia urodzinowa edycja tego konkursu, wszystkie znajdą swój radosny finał 26 września w drugie urodziny Kominka

Nadeszła ta długo oczekiwana chwila, a wraz z nią warto podzielić się wynikami. 
Dziś za sprawą uroczej Sierotki Marysi szczęście uśmiechnęło się do Ciebie... Izabela "Renax" Łęcka

a to również oznacza, że została wylosowana książka Biała karta
Prośba o przesłanie adresu: kominek@agkaminski.pl Serdecznie gratuluję!
 
Jednocześnie zapraszam do udziału w Konkursie literackim Kartka z Powstania Warszawskiego.
Konkurs został objęty Honorowym patronatem Muzeum Powstania Warszawskiego.
Na Wasze prace czekamy tylko do 3 października 2015 roku.
Do wygrania trzy duże pakiety książek. Szczegóły można znaleźć w TYM miejscu.

Konkurs, który zastąpił Książkę tygodnia, którą wielu z Was bardzo polubiło. Rozwiązanie tej edycji 26 września z informacją w tym samym miejscu i edycją tej wiadomości.

Wszystko, co trzeba zrobić to w komentarzu poniżej wskazać książkę, 
która się spodobała i byłoby miło po nią sięgnąć. 
 
I coś więcej na temat dwóch znanych tytułów: 

Las, 4 rano, Jan Jakub Kolski, Wielka Litera 

(...) Kiedy pojawia się postać Jadzi w dziwnym życiu Dziada dziwnym zbiegiem okoliczności z marszu widzę ją w osobie urzekającej Marysi Bladzi. (Pisząc te słowa w formie brudnopisu nie zdawałem sobie sprawy, że trwają prace nad filmem, w którym zobaczymy Marysię Bladzi w roli Jadzi.) Jednak zanim pojawia się Jadzia w leśnym siedlisku Dziada on sam choć oderwany na własne życzenie od świata znajdzie sobie przyjaciółkę w osobie Naty, przydrożnej jagodzianki, szczupłej prostytutki, dla której Dziad z biegiem czasu stanie się kimś więcej, niż tylko sporadycznym klientem z lasu.
Zanurzyłem się w ten las całym swoim jestestwem. Bez skrępowania odbierając od niego wszystko, czym tylko chciał się ze mną podzielić. Łącznie z historią Dziada, Naty i małej Jadźki, którą polubiłem już od pierwszej chwili. Dusza nasiąkając opowieścią zaczęła tonąć i zapadać się coraz mocniej i coraz głębiej. Grzęznąc w ruchomych piaskach ludzkiej świadomości. I wbrew pozorom nie było mi z tym źle. Poczułem wszechogarniający spokój.

-------------------------------
... zapraszam przed Kominek, nie tylko można się ogrzać, ale świeży powiew kultury 
wpływa kojąco na potargany odmętami zawodowej zamieci umysł...
Strona inna, niż wszystkie... zapraszam do polubienia...
Kominek.

-------------------------------

Karbala, Piotr Głuchowski & Marcin Górka, Wydawnictwo AGORA SA

(...) Książce panów Głuchowskiego i Górki zawdzięczam bardzo wiele. Doskonałe naświetlenie sytuacji geopolitycznej panującej na Bliskim Wschodzie na początku XXI wieku, konsekwencje ataku na World Trade Center, decyzje polityczne, a w konsekwencji wojskowe. Działania dziennikarzy, którzy chcieli przekazywać to, co działo się na Bliskim Wschodzie i przez co ginęli, tak, jak ostrzelany w samochodzie dziennikarz TVP Waldemar Milewicz.
Po lekturze książki wiem jedno – misja stabilizacyjna w Iraku w swoim najmniej przewidywalnym zakresie miała na celu powstrzymanie potopu, jaki od ponad dekady zalewa świat pod sztandarami Dżihadu. Dopiero teraz można w pełni zrozumieć, z czym zmagali się żołnierze polscy w trakcie drugiej, trzeciej i kolejnych zmian w Iraku, a także niezależnie od tego w Afganistanie. Już wtedy starano się przeciwdziałać temu, co obecnie nas otacza. Z jednej strony fanatycy, z drugiej masowe fale emigrantów przemieszczające się do Europy, gdyż bogate państwa Bliskiego Wschodu zamknęły przed nimi swoje granice. Nie mam też złudzeń, czy nasza obecność była potrzebna tam, czy też nie. Żołnierz polski staną na wysokości zadania robiąc to, co do niego należy bez plamy na swoim honorze.

Niech się dzieje... :)

Życzę powodzenia!