Google+ Followers

niedziela, 22 listopada 2015

Blow (2001)

Trzy miliony dolarów, a może dwa i pół. Wszystko jedno, w małych nominałach, w kilkudziesięciu pudłach stały wszędzie. Zajmowały każdy możliwy kąt tego wielkiego domu. George Jung czuł się szczęśliwy. Właśnie zrealizował kolejną, udaną transakcję. 
Choć jego życie nie było bajką, w pewnym okresie bardzo było do niej podobne. Trudne dzieciństwo ukształtowało charakter małego chłopca, który za wszelką cenę nie chciał być biedny, nie chciał żyć, jak jego kochani rodzice. 
Pierwsze zarobione dolary przynoszą dużo radości, jednocześnie świadomość, że w krótkim okresie czasu może być ich znacznie więcej, więc to, co z początku było tylko zabawą, chwilę później jest już ściganym przez prawo procederem. I tak krok po kroku śledzimy początkową idyllę wielkiego „króla kokainy”, który w latach 70 przeżywał apogeum swojej działalności. Obserwując jego poczynania trudno uzmysłowić sobie fakt, że był odpowiedzialny za uzależnienie setek tysięcy amerykanów.
Johnny Depp odtwarzający rolę człowieka, który odsiaduje obecnie zasądzony wyrok 60 lat jest potulny, jak baranek. Chłopak z grzywą blond włosów myśli szybko i logicznie, potrafi obdarzyć zaufaniem wielu ludzi, co w istocie niejednokrotnie przynosi mu same problemy. Obserwujemy jego życie, śledzimy poczynania, widzimy wzloty i upadki. I kiedy uzmysławia sobie, że bardzo zależy mu na szczęściu córki i nie chciałby jej zawieść, właśnie wtedy pewni ludzie postanawiają go wystawić.
Koło fortuny odwróciło się na zawsze, zatrzasnęły się na bardzo długo bramy więzienia. Ted Demme swoim filmem próbuje przekazać w sposób prosty i obrazowy życie człowieka, zwykłego Amerykanina zajmującego się niezwykłym procederem, zaufanego człowieka Pablo Escoobara, bossa kolumbijskiego kartelu narkotykowego. 
Doszukując się puenty warto zadać sobie pytanie, czy był szczęśliwy? Czy gdyby miał wybierać zagrałby ponownie tymi samymi kartami, które rozdało mu życie? Chciał uszczęśliwiać ludzi, chciał dawać im to, czego tak bardzo potrzebowali – tak stwierdził w trakcie swojej pierwszej rozprawy dotyczącej przemytu marihuany. 

7/10

Film i serial. W różnym kolorycie, gatunku i odcieniu w moim autorskim spojrzeniu. 
Zapraszam przed Kominek każdego, kto ceni wartość, jaką daje dobre kino.