Google+ Followers

sobota, 7 listopada 2015

Konkurs - Wybierz sobie książkę... No. 18

Tak się składa, że zawsze jest trochę książek do rozdania. Stąd koncepcja nowego prostego w swej treści i formie, konkursu. Reguła jest prosta - w każdej edycji do wygrania jest jedna książka wybrana przez Ciebie. Są cztery określone tytuły i wśród nich warto wybrać ten, który szczególnie się spodobał. 

KONKURS ZAKOŃCZONY - WYNIKI OPUBLIKOWANE
 
Pragnę podziękować wszystkim za liczny udział w tej edycji konkursu.
Dzięki uprzejmości uroczej Sierotki Marysi pragnę podzielić się z Wami wynikami.
Dziś została wylosowana książka Everest. Na pewną śmierć i ten tytuł już się nie pojawi. 
Nagroda w konkursie wędruje do: Dominika Róg (Na Widelcu), serdecznie gratuluję! 
Proszę podzielić się adresem pocztowym: kominek@agkaminski.pl
  
A już za moment zaproszę do Was do sięgnięcia po nową Książką pod Patronatem.
19 edycji konkursu będzie składała się całkowicie z propozycji Domu Wydawniczego REBIS... :)  

Konkurs, który zastąpił Książkę tygodnia, którą wielu z Was bardzo polubiło. Rozwiązanie tej edycji 15 listopada z informacją w tym samym miejscu i edycją tej wiadomości.

Wszystko, co trzeba zrobić to w komentarzu poniżej wskazać książkę, 
która się spodobała i byłoby miło po nią sięgnąć. 

I coś więcej na temat czterech konkursowych tytułów: 

Alibi na szczęście, Anna Ficner-Ognowska, Wydawnictwo Znak 

(...) Powieść, którą podarowała nam Anna Ficner-Ogonowska nie tylko nie jest dziwna i wydumana, ale twardo trzyma się ziemi, a zawieszenie w polskich i warszawskich realiach dodatkowo dodaje jej smaku. Dzięki umiejętnemu czarowaniu słowem już od samego początku stajemy się czujnymi obserwatorami życiowych zmagań Hani i Dominiki, aby chwilę później pojawili się na horyzoncie dwaj panowie - Mikołaj i Przemek. 

Inteligentna, mądra, wykształcona Hania, dla której celem życia jest działalność pedagogiczna, z drugiej strony jej totalne przeciwieństwo - szalona, zakręcona, pewna siebie, zadziorna Domi. Obie razem i każda z osobna od samego początku przykuwają uwagę czytelnika mnogością myśli, uczuć i refleksji, które nam darują. Stopniowo również poznajemy tajemnicę zamyślonej Hanki, której smutek sugestywnie łączy się z jej pięknem.


(...) Można, bo Martin Amis swoją 'Strefą interesów' już udowadnia, że spojrzenie w otchłań piekła może dać wyjątkowy pod każdym względem wydźwięk. Tutaj miłość oficera SS do żony komendanta KL nikomu nie może wyjść na dobre. Na kartach książki ani razu nie pada nazwa obozu, o którym książka ta opowiada. Jednak nie potrzeba wiele czasu, aby zrozumieć, o który konkretnie obóz chodzi. Choć z perspektywy oprawców była to od zawsze strefa interesów. Mniejszych lub większych, bez względu na zabijanie i mordowanie, eksploatowanie do upadłego, jednak zawsze interesów. Tu liczyły się liczby, statystyki, moce przerobowe. Jedno z czym zupełnie się nie liczono to ludzkie życie.
Nic nie wskazuje na, że to, o czym opowiada powieść mogło faktycznie mieć miejsce, jak w przypadku miłości esesmana i Żydówki. Choć nie jest wykluczone, że w określonym przedziale czasowym coś mogło się wydarzyć pomiędzy żoną komendanta obozu, a jednym z oficerów SS służącym na jego terenie. Bez względu na to, czy taka historia miała faktycznie miejsce, czy też nie autor rozegrał to po mistrzowsku. Ukazując pobudki do działania, słabości, ułomności natury ludzkiej w zmaganiach z cierpieniem, bólem, biciem, pracą ponad siły w warunkach Sonderkommando. Z drugiej strony pijaństwo, rozpustę, brak hamulców moralnych i etycznych panów życia i śmierci.

-------------------------------
... zapraszam przed Kominek, nie tylko można się ogrzać, ale świeży powiew kultury 
wpływa kojąco na potargany odmętami zawodowej zamieci umysł...
Strona inna, niż wszystkie... zapraszam do polubienia...
Kominek.

-------------------------------


(...) Za sprawą Julie Kavanagh jest to bardzo dokładna podróż śladami młodej wieśniaczki z Normandii, która pewnego dnia postanowiła odmienić swoje życie. Jej marzeniem było zostać damą, otaczać się luksusem, być osobą, której towarzystwo będzie dla wielu jedynym w swoim rodzaju wyróżnieniem. W ostatnich chwilach przed śmiercią wciąż zabrakło jednego, kogoś naprawdę bliskiego, kto trzymając ją za rękę odprowadzałby ją na drugą stronę.

Książka Kavanagh nie jest suchą i pozbawioną ikry biografią, a zaskakującą i niesamowitą historią niezwykłej przemiany brzydkiego (pozornie) kaczątka w pięknego łabędzia. Aleksander Dumas (syn) napisał Damę kameliową czerpiąc z osobistych doświadczeń i obserwacji, gdyż miał niewątpliwą przyjemność nie tylko znać Marie Duplessis, ale też należeć go grona jej sekretnych kochanków. Poza tym oboje otaczali się gronem znanych sobie osób i bywali w kręgach, które wzajemnie się przenikały.

Everest. Na pewną śmierć, Beck Weathers, Stephen G. Michaud, Wydawnictwo AGORA

(...) Na kilkadziesiąt stron przed końcem lektury w nieplanowany zupełnie sposób miałem okazję poznać filmową wersję książki, 'Everest. Na pewną śmierć'. Teraz już wiem, że jest to jeden z niewielu przypadków, gdzie film i książka stanowią integralną całość wzajemnie się uzupełniając.

10 maja 1996 roku okazał się najtragiczniejszym dniem w historii wypraw na najwyższą górę świata. Tego dnia również chętnych do zdobycia szczytu było wyjątkowo dużo, co może brzmieć dziwnie, na wysokości 8 000 metrów n.p.m. trzeba było czekać godzinami, aby wspiąć się do góry wykorzystując pogodowe okno. W miejscu, gdzie grę odgrywały minuty i cząstki godziny, czekanie kolejnych godzin na zrobienie kroku do przodu wydawało się absurdem.
Niech się dzieje... :)

Powodzenia życzę!