Google+ Followers

poniedziałek, 14 grudnia 2015

Wybierz sobie książkę... No. 23

Tak się składa, że zawsze jest trochę książek do rozdania. Stąd koncepcja nowego prostego w swej treści i formie, konkursu. Reguła jest prosta - w każdej edycji do wygrania jest jedna książka wybrana przez Ciebie. Są cztery określone tytuły i wśród nich warto wybrać ten, który szczególnie się spodobał.

KONKURS ZAKOŃCZONY - WYNIKI OPUBLIKOWANE
 
Pragnę podziękować wszystkim za liczny udział w tej edycji konkursu. 
Dzięki uprzejmości uroczej Sierotki Marysi pragnę podzielić się z Wami wynikami.
Dziś została wylosowana książka Honor mi nie pozwala.
Nagroda w konkursie wędruje do: Angelika Kmiecik, serdecznie gratuluję!
Proszę podzielić się adresem pocztowym: kominek@agkaminski.pl

Po raz pierwszy, choć zapewne nie ostatni pojawia się między nami Książka w mieście, a wraz z nią wszystko to, co związane jest z książkami, co się do nich przydaje, co pozwala o nie dbać i się nimi zajmować... 
W tej edycji wraz z książką do wygrania Torba Sowa.

Konkurs, który zastąpił Książkę tygodnia, którą wielu z Was bardzo polubiło. 
Rozwiązanie tej edycji 20 grudnia z informacją w tym samym miejscu i edycją tej wiadomości.

Wszystko, co trzeba zrobić to w komentarzu poniżej wskazać książkę, 
która się spodobała i byłoby miło po nią sięgnąć. 

I coś więcej na temat czterech konkursowych tytułów: 

Alibi na szczęście, Anna Ficner-Ognowska, Wydawnictwo Znak 

(...) Powieść, którą podarowała nam Anna Ficner-Ogonowska nie tylko nie jest dziwna i wydumana, ale twardo trzyma się ziemi, a zawieszenie w polskich i warszawskich realiach dodatkowo dodaje jej smaku. Dzięki umiejętnemu czarowaniu słowem już od samego początku stajemy się czujnymi obserwatorami życiowych zmagań Hani i Dominiki, aby chwilę później pojawili się na horyzoncie dwaj panowie - Mikołaj i Przemek. 


Inteligentna, mądra, wykształcona Hania, dla której celem życia jest działalność pedagogiczna, z drugiej strony jej totalne przeciwieństwo - szalona, zakręcona, pewna siebie, zadziorna Domi. Obie razem i każda z osobna od samego początku przykuwają uwagę czytelnika mnogością myśli, uczuć i refleksji, które nam darują. Stopniowo również poznajemy tajemnicę zamyślonej Hanki, której smutek sugestywnie łączy się z jej pięknem.


(...) Jednak te skromne ramy wystarczyły, aby stworzyć w nich zaiste piękny i pozbawiony patosu obraz. Niezwykle emocjonalny, poruszający i wstrząsający, gdyż jesteśmy świadkami bardzo brutalnego i koszmarnego śledztwa, któremu zostaje poddany Stanisław Ostwind. Żyd, który porzuca swoją wiarę, tradycję, kulturę, w której się wychował, aby walczyć w Legionach, aby od szczenięcych lat walczyć o Polskę i dbać o jej dobre imię, kiedy już nastała piękna i niepodległa. Te pierwsze lata uświadamiają mu w pełni, kim jest, skąd się wywodzi i dokąd zmierza.
W momencie aresztowania 3 stycznia 1945 roku, kiedy Rosjanie, a wraz z nimi polska armia nie wyzwolili jeszcze zniszczonej Warszawy, ma już za sobą długoletnią służbę w policji i walkę w strukturach NSZ. Pierwsze brutalne przesłuchania mają miejsce w podwarszawskim Otwocku, później zostaje przeniesiony na warszawską Pragę do Toledo, które od 1945 roku, aż do 1956 roku stało się ulubioną lokalizacją NKWD, a także UB. Było to jednocześnie najcięższe więzienie karno-śledcze.

-------------------------------
... zapraszam przed Kominek, nie tylko można się ogrzać, ale świeży powiew kultury 
wpływa kojąco na potargany odmętami zawodowej zamieci umysł...
Strona inna, niż wszystkie... zapraszam do polubienia...
Kominek.

-------------------------------

Karbala, Piotr Głuchowski & Marcin Górka, Wydawnictwo AGORA SA

(...) Książce panów Głuchowskiego i Górki zawdzięczam bardzo wiele. Doskonałe naświetlenie sytuacji geopolitycznej panującej na Bliskim Wschodzie na początku XXI wieku, konsekwencje ataku na World Trade Center, decyzje polityczne, a w konsekwencji wojskowe. Działania dziennikarzy, którzy chcieli przekazywać to, co działo się na Bliskim Wschodzie i przez co ginęli, tak, jak ostrzelany w samochodzie dziennikarz TVP Waldemar Milewicz.
Po lekturze książki wiem jedno – misja stabilizacyjna w Iraku w swoim najmniej przewidywalnym zakresie miała na celu powstrzymanie potopu, jaki od ponad dekady zalewa świat pod sztandarami Dżihadu. Dopiero teraz można w pełni zrozumieć, z czym zmagali się żołnierze polscy w trakcie drugiej, trzeciej i kolejnych zmian w Iraku, a także niezależnie od tego w Afganistanie. Już wtedy starano się przeciwdziałać temu, co obecnie nas otacza. Z jednej strony fanatycy, z drugiej masowe fale emigrantów przemieszczające się do Europy, gdyż bogate państwa Bliskiego Wschodu zamknęły przed nimi swoje granice. Nie mam też złudzeń, czy nasza obecność była potrzebna tam, czy też nie. Żołnierz polski staną na wysokości zadania robiąc to, co do niego należy bez plamy na swoim honorze.

Kot Bob i jego podarunek, James Bowen, Wydawnictwo Nasza Księgarnia

(...) Ta niewielkich rozmiarów książka, ta momentami autobiograficzna opowieść ma w sobie wyjątkową wręcz siłę. Skłania do refleksji, uczy spoglądać w szerszej perspektywie na święta, które od pewnego czasu dla większości z nas chyba zatraciły swój magiczny blask. Święta Bożego Narodzenia przestały być czymś Wielkim radośnie przeżywanym, a stały się handlowym sloganem oglądanym w dekoracjach świątecznych i choinkach już w pierwszej połowie listopada. 
James Bowen odkrył tę magię na ulicy, dostrzegł w pomagających im ludziach światło, które święto to ze sobą niesie. Dostrzegł coś, co od dawna było dla niego zupełnie niedostrzegalne. Ten tytułowy podarunek ma w sobie znacznie większą głębię, niż może się nam na pierwszy rzut oka wydawać.
.
Niech się dzieje... :)