Google+ Followers

poniedziałek, 14 grudnia 2015

Żółta karteczka

Później, po koniec walk na Starówce, gdy większość kolegów i przyjaciół ginęła w coraz cięższych bojach Powstania, coraz bardziej zdawałem sobie sprawę, jak bardzo niebezpieczeństwo - przez świadomość możliwości rychłego spotkania - zbliża nas do tych, co odeszli. Wyrażały to często wypowiadane proste, lecz jakże wiele mówiące słowa: 'Jak tam musi być klawo w tych niebieskich zaświatach, jak tam teraz są wszystkie nasze najklawsze chłopaki, jak tam musi być przyjemnie i wesoło, chętnie by się tam człowiek wybrał'. [s. 162]

Piotr Lipiński, Anoda. Kamień na szańcu, Wydawnictwo AGORA, Warszawa 2015