Google+ Followers

poniedziałek, 21 marca 2016

Dziś w TV

Pasja, Polsat, 20:15 2016.03.21
Wielki Tydzień. Wielki Poniedziałek. Pasję odkrywałem chwilę po premierze za Oceanem. 
Tak, wtedy, jak też teraz film ten nie pozostawia obojętnym.

Spadająca łza Boga przenika mą duszę,
jeszcze wczoraj był spokój, jeszcze minutę
wcześniej Bóg miał swoją duszę, lecz dziś
oddarty z szat, pada pod gradem złości
pędzącej w jego stronę, jeszcze minutę
wcześniej lud kłaniał mu się w pas, teraz
na granicy nienawiści został obdarty
z godności...
Rok produkcji - 2004.
(...) Nie znam lepszego aktora, który mógłby wcielić się w postać Chrystusa. Nikt inny nie zrobiłby tego lepiej, nikt inny nie jest równie uduchowiony, charyzmatyczny, wyciszony, gotowy do poświęceń. Żmudna i bardzo długa charakteryzacja, godziny spędzone na krzyżu w przenikliwym zimnie w trakcie zdjęć. James Caviezel zrobił to w sposób, który nie wymaga żadnego komentarza. Oscar to za mało, aby podkreślić pracę, wysiłek, wyrzeczenia, jakie wziął na siebie, aby wcielić się w tą mistyczną Postać.
Dla tych, którym mniej znane jest to nazwisko przytoczę jedynie dwa tytuły. One powinny szybko rozjaśnić wasze umysły – Oczy anioła, a także Cienka czerwona linia. W międzynarodowej obsadzie, gdzie list nazwisk nikomu zapewne nic nie mówi, jedno tylko jeszcze jest ogólnie znane – Monica Bellucci.
Jest to chyba pierwsza rola, gdzie jej zmysłowość i seksualność nie ma istotnego znaczenia. Jednak rola Marii Magdaleny jest jedną z najciekawszych, najlepiej zagranych i zaadoptowanych w jej karierze. Lecz tu również, pod płaszczem bólu i cierpienia, przebija jej piękno.
Podszedłem do tego filmu w sposób wyjątkowy. Moje oczekiwanie Pasji brało się przede wszystkim z faktu, iż jako krytyk chciałem poznać, odebrać i przekazać swoje odczucia i spostrzeżenia, zanim film ten pojawi się w kraju. Chciałem zmierzyć się z nim, czułem się, jak małe dziecko, które czeka na swoją upragnioną zabawkę. Na drugim planie jestem ja, jako widz, a także osoba wierząca, lecz od pewnego czasu z dala od Kościoła, przynajmniej tu, w Stanach.
 
Pełny tekst recenzji dostępny w TYM MIEJSCU.


http://koominek.blogspot.com - osiemdziesiąt jeden tematycznych szufladek i zapewne na nich się nie skończy, 
zapraszam w odwiedziny do bloga, aby klimat Kominka oczarował Cię bez reszty...