Google+ Followers

piątek, 2 grudnia 2016

Piotr Bojarski - 1956

Magdalena Grzebałkowska swoją publikacją 1945 sprawiła mi bardzo miłą niespodziankę. Nagroda Nike 2016 świadczy również o tym, że nie tylko ja przyjąłem ją tak entuzjastycznie odkrywając dzięki autorce wszystko to, co działo się na ziemiach polskich w tym szczególnym roku.

Jednak rok 1945 to nie tylko czerwiec, w którym zawiera się wspomnienie otwockiego domu. Bo rok to był szczególny, od jednej z najsroższych zim tej wojny po ostatnie tchnienie armii niemieckiej dogorywającej na trupach starców i dzieci walczących o tysiącletnią Rzeszę. Nie bez znaczenia jest też miażdżący walec, jakim było natarcie Armii Czerwonej, która zmiatała na swej drodze wszystko, cokolwiek napotkała. Czy wreszcie sycenie się wolnością, która nie dla wszystkich miała ten sam wymiar.

U Magdaleny Grzebałkowskiej są to dramaty wschodu pokazane z perspektywy Sanoka leżącego na pograniczu polsko-ukraińskim. Stąd aktywna działalność UPA, akcje odwetowe leśnych z AK, do tego interwencyjne działania Wojska Polskiego. Na zupełnie przeciwnym końcu mapy Polski zalążki polskości na Ziemiach Odzyskanych, czy to w Breslau (chwilę później Wrocław), czy też na Pomorzu, które nagle stało się Polską.

Tyle fragment własnej recenzji. Rok 1956 ma podobną formę graficzną i merytoryczną, publikacja wydana nakładem Wydawnictwa Agora, o której wkrótce będę mógł powiedzieć coś więcej. Autorem 1956 jest Piotr Bojarski, autor Poznaniacy przeciw swastyce. 

Zapraszam przed Kominek, nie tylko można się ogrzać, ale świeży powiew kultury wpływa kojąco na potargany odmętami zawodowej zamieci umysł.