Google+ Followers

środa, 18 stycznia 2017

Księgowy (2016)

Przyznam się, że zbyt długo na mnie czekał, gdyż dawno nie oglądałem równie dobrego, doskonałego w swej wizualnej materii filmu. Dawno nic mnie tak nie poruszyło i nie dotknęło, jak właśnie Księgowy.
Przyznam się również, że miałem pewne obawy, co do jego wartości i tego, co może sobą prezentować. Nie minęło jednak piętnaście minut, a wszystko, co wokół przestało się liczyć. Obraz przede mną i dźwięk w słuchawkach.
To tak, jakby objawił się nam nagle Rain man i Leon zawodowiec w jednej osobie. Nieporadność i geniusz pierwszego, ale też zabójczy profesjonalizm drugiego i ciężka szkoła przetrwania jaką było dzieciństwo. W którymś momencie narodził się Księgowy.
Ben Affleck w jednej z najlepszych swoich ról, Anna Kendrick, młoda dama od kubków, niepozorna pozornie istota poruszy czułą strunę w umyśle dużego chłopca. Oraz piękna Cynthia Addai Robinson, jej chęć zagłębienia prawdy będzie zaskoczeniem dla niej samej.
128 dynamicznych, umiejętnie i z kunsztem zagospodarowanych minut. Zwraca uwagę również muzyka, ścieżka dźwiękowa do tego filmu poruszyła mnie od pierwszych nut. Jeśli nadal nie wiesz, czy warto, nie czekaj. Nie zwlekaj. Oglądaj! 9/10

Film i serial. W różnym kolorycie, gatunku i odcieniu w moim autorskim spojrzeniu. 
Zapraszam przed Kominek każdego, kto ceni wartość, jaką daje dobre kino.