Google+ Followers

wtorek, 24 stycznia 2017

Malena (2000)

Mój ulubiony reżyser Giuseppe Tornatore z moją ulubioną od zawsze aktorką, Monicą Bellucci. Film, który chyba tak naprawdę odkrył ją dla świata. Równe trzynaście lat wstecz bez kilku dni obraz ten miał światową premierę, przed Maleną Monica Bellucci pojawiła się w kilkunastu produkcjach, ale w trzech mam wrażenie pokazała się z bardzo interesującej strony - Dracula, Apartament i Doberman. Nie znam wszystkich produkcji z jej udziałem z dorobku przed Maleną, więc trudno mi być tak do końca odnieść się do tego, jakie były to role.
Wzgardzona przez wszystkich, kochana tylko przez pewnego chłopca, Malena Scordi. Seksualny i erotyczny punkt odniesienia dla mężczyzn, nienawiść w oczach kobiet, a wszystko przez to, że była piękna i miała klasę wyróżniając się swą urodą i stylem na dalekiej włoskiej prowincji. Samotna mężatka, a chwilę później wojenna wdowa w trudnym okresie faszystowskiego uniesienia Włoch i udziału u boku Hitlera w II wojnie światowej.
Tornatore stworzył film wybitny, ale dopiero poznanie go w wersji reżyserskiej daje wyjątkową przyjemność podziwiana pełnego spojrzenia na Malenę. Lubię i cenię od zawsze.

Film i serial. W różnym kolorycie, gatunku i odcieniu w moim autorskim spojrzeniu. 
Zapraszam przed Kominek każdego, kto ceni wartość, jaką daje dobre kino.