Google+ Followers

niedziela, 22 stycznia 2017

Męskim okiem – Quo vadis, człowieku?

- Mam idealne życie.
- Więc czego tu szukasz?

Krótki, ale jakże wymowny cytat z filmu Kobieta, która pragnęła mężczyzny, filmu trudnego w odbiorze, filmu, który dosadnie obnaża nasze słabości pokazując, kim jesteśmy i jacy jesteśmy. Wreszcie filmu, który stawia wiele życiowych pytań, lecz daje jakże mało odpowiedzi. Źli są mężczyźni, ale i złe są kobiety, gdyż jest taka myśl, jakże mądra, jednocześnie bardzo dosadna, jak suka nie da to pies nie weźmie.
Cokolwiek myślimy, prawda gorzka i bolesna zawsze wyjdzie na jaw. Można kombinować, mówić półprawdy, ćwierć prawdy, można nie mówić nic, ale z czasem kielich goryczy się przelewa, gąbka sumienia nasiąka tak mocno, że w którymś momencie tonie, wtedy nie pomaga już nic. Ułuda, fałsz, kłamstwo, wszystko to sprawi, że świat wymknie się z rąk, a cudowny chłopiec zostanie sam, jak palec nie zdając sobie nawet z tego sprawy.
Szczerość i zaufanie, dwie cenne cechy, niestety coraz częściej umykające, odchodzące na bok, w bagnie wirtualnych złudzeń przestają mieć znaczenie, na szczęście nie dla wszystkich, bo gdyby tak się stało... byłoby naprawdę już z nami bardzo źle.
Dokąd zmierzamy w świecie Matrixa? Co wnosi w nasze życie, a co bezpowrotnie zabiera? Kiedy ostatni raz czytaliśmy coś innego, niż literki na monitorze? Kiedy ostatni raz pisaliśmy coś dłuższego, niż krótkie, urwane słowa na czacie w nic nieznaczących rozmowach? Zatrzymani w rozwoju, czy jednak się rozwijamy?
Internet to studnia bez dna sprowadzająca na manowce zbyt wielu ludzi, nie powiem, że tylko mężczyzn, choć oni zapewne w tym przodują. Poszukiwanie rozrywki, ucieczki, cyberseksu, innych lubieżnych rozwiązań, które mają dać namiastkę tego, czego być może na co dzień nie ma albo partner lub partnerka nie spełnia naszych oczekiwań i szukamy dodatkowych wrażeń.
Jednak zdrada, jaka by nie była nie musi być cielesna, aby do niej doszło, w obecnej epoce zdradzić można już na wiele sposobów i nie trzeba wskoczyć z kimś do łóżka, aby mieć świadomość zdrady.
Gorzej jeszcze, jeśli ktoś nie rozumie tego, nie jest tego świadom, a wirtualne gry erotyczne uważa za nic nieznaczące zabawy, które w nikogo nie godzą i nikogo nie ranią. Mentalność takiego człowieka pozostawia bardzo wiele do życzenia. Szczególnie jeszcze, kiedy w drugim pokoju śpi smacznie mąż lub żona, wtedy to już szczególna perfidia. Bo przecież ktoś za moment powie, że to jedynie dla zabawy… a jednak to już nie jest zabawa. To świadomie poszukiwanie nowej, ciekawszej drogi, gdy znudzeni życiem, małżeństwem, związkiem, partnerem próbujemy odnaleźć się w innej, rzekomo lepszej i ciekawszej rzeczywistości, w wirtualności.
Szczerość i zaufanie, w aspekcie ciała, umysłu i ducha, każda z tych płaszczyzn może być brana na pokuszenie i tylko od nas samych zależy, na ile bądź nie jesteśmy podatni na taką pokusę. Jaka jest mentalność człowieka XXI wieku? Dobra, czy coraz gorsza? Ukształtowana przez wirtualny świat daleki od pięknej epoki listu w eleganckiej kopercie pisanego ręcznie, choć na dobrą sprawę nie dzielą je lata świetlne, raptem dekada, może odrobinę więcej.

Quo vadis, człowieku?

1. Męskim okiem.
2. Męskim okiem - Quo vadis, człowieku?