Google+ Followers

środa, 25 stycznia 2017

Żółta karteczka

Nie obchodzi mnie, że piszę kiepsko. Pisać można się nauczyć wyłącznie przez pisanie. Wymówka, że to, co przychodzi do głowy, nie jest zbyt dobre.

I jeszcze poniżej na tej samej stronie:

Najcenniejsza jest witalność, rozumiana nie w jakimś ponurym Lawrence’owskim sensie, ale jako Wola, energia + pragnienie, by robić to, co się chce, + nie dać przybić się porażkom. Arystoteles miał rację: szczęścia się nie osiąga, ono jest skutkiem ubocznym naszych działań.

Susan Sontag, Odrodzona: Dzienniki, tom 1. 1947 – 1963, Wydawnictwo Karakter, Kraków 2012