Google+ Followers

środa, 7 czerwca 2017

Żółta karteczka

Jest późne popołudnie na szerokiej plaży w Hampton; kiedy ją całuje, jest szaro i mgliście. Nigdy wcześniej nie całował sycylijskich warg, tylko bostońskie. A dzieli je przepaść. Dziewczęta z Bostonu urodziły się i wychowały na ziemi zamarzniętej od października do kwietnia i wdychały przez piękne usta chłodny wiatr i mgłę wzburzonego portu. Jego sycylijska królowa biegała po śródziemnomorskich łąkach, a jej pełne usta wdychały ogień z wulkanu Tyfona. [s. 279]  

Paullina Simons, Dzieci wolności, Świat Książki, Warszawa 2014