Google+ Followers

wtorek, 18 lipca 2017

Rozwiązanie konkursu - Polska to brzmi dumnie...

Nie liczyłem na dwieście, miałem nadzieję, że będzie ich może dwadzieścia, nie spodziewałem się jednak, ŻE DOTRĄ DO MNIE TYLKO DWIE PRACE. Nie bez znaczenia jest to wyróżnienie, bo przy tak dużej ilości udostępnień w wielu miejscach, które prowadzę to jednak klęska kreatywności. Nie wiem, jak można to jeszcze ująć, a temat wydawał się ciekawy, dający szerokie pole do twórczego odniesienia. Widać stało się inaczej.

Nie zmienia to jednak faktu, że bardzo dziękuję ZA TE DWIE PRACE. Doceniając starania i wysiłek pojawiają się dwa równorzędne Wyróżnienia, choć, jak można będzie zauważyć mają różną objętość mieszczącą się jednak w założonej regulaminowo jednej stronie A4, gdyż nie określone były marginesy, co Pani Mariola wykorzystała na swoją korzyść. Do obu Pań powędrują nagrody niespodzianki, raz jeszcze dziękuję. 
Publikacja w kolejności dotarcia do mnie tych prac:

Mariola Zofia Laura Marszałek
 
Polska wczoraj, dziś i jutro. 
Polska odkrywana z perspektywy młodej kobiety z bieszczadzkiej wsi.

Polska widziana moim spojrzeniem to Polska, której krajobraz i ludzie go zamieszkujący ukazane będą przez wszystkie zmysły młodej dwudziestopięcioletniej kobiety zamieszkującej małą wieś – przysiółek w Bieszczadach. Kobiety, która ma dość milczenia i chce wyrazić co czuje jej mocno bijące dla ojczyzny serce, co widzą jej oczy skryte za mgłą okularów, co słyszą jej uszy, z których wyjęte zostały „niewidzialne korki niewiedzy”, co zapisane zostało, na kartach jej małej własnej historii.
W mim ojczystym kraju, którym jest Polska jest wiele rzeczy, które rzucają cień na egzystencję mieszkających w niej ludzi oraz na obraz rzeczywistości jaki przedstawiany jest innym narodowościom. Muszę zacząć od tego, że młoda osoba mieszkająca w Polsce nie ma lekkiego życia jeśli nie jest dobrze sytuowana lub nie jest geniuszem, którego ktoś w porę dostrzegł. W dzisiejszym społeczeństwie nadal funkcjonuje reguła „zaplecza” lub jak kto woli „posiadania dobrych pleców”. I nie ważne czy jest to znalezienie pracy, dostanie się do wymarzonej szkoły, zaliczenie egzaminów, zdanie prawa jazdy czy kupienie ziemi bądź mieszkania – wszędzie potrzebne są odpowiednie znajomości i kontakty. Zaś to co młody człowiek – niejednokrotnie bardzo zdolny, ale biedny – wypracuje jest marnowane tylko dlatego, że nie posiada odpowiednich funduszy lub nie „przyjaźni się” z odpowiednimi ludźmi.
Kolejnym ważnym negatywnym elementem obrazu polskiego społeczeństwa jest nadmierna „służalczość” polityki względem Kościoła Katolickiego. A takich przykładów jest wiele, chociażby  oddawanie pieniędzy z budżetu państwa… pieniędzy zwykłych obywateli na „potrzeby” Ojca Rydzyka i nawet nie zainteresowanie się na co on je tak naprawdę wydaje – jest czymś co polscy politycy praktykują od lat, a co w ostatnich latach niestety się nasiliło. Kolejnym przykładami są tematy związane z aborcją, in vitro, antykoncepcją, związkami homoseksualnymi, a także „umniejszaniem” kobiet jako ludzi i narzucaniem im brutalną siłą woli Kościoła Katolickiego nawet nie wysłuchując co one o tym myślą i co tak naprawdę czują. A przecież Bóg powiedział, że mamy wolną wolę – niestety w Polsce wolna wola jest kierowana przez Kościół popierany przez polityków.
Ostatnim przykładem „brudu” na honorze Polski, który muszę tu przytoczyć jest to co dzieje się na ogólnej arenie politycznej kraju. Politycy przekrzykują się w swoich oskarżeniach, kradną nie swoje mienia, używają swoich pozycji do „niecnych” celów z punktu widzenia prawa karnego jak i prawa moralnego, mieszają naiwnym ludziom w głowach, nieustannie kłamią, dostosowują Polskę pod własne zachcianki i „widzi mi się” zamiast pod potrzeby zwykłych obywateli. I pomimo tego, że robią to wręcz „rzucając nam swoimi postępowaniami w twarz niczym brudną szmatą” pozostają w większości przypadków bezkarni – chronią siebie nawzajem, stosują immunitety, wymigują się jak tylko mogą. A przecież głównym założeniem powstania Sejmu, Senatu i Prezydentury było wspieranie polskich obywateli – niestety w tym kraju politycy wspierają tylko siebie samych.
Osoby z zewnątrz – obcokrajowcy, turyści, imigranci, przejezdni, politycy i obywatele innych krajów – widząc taki stan rzeczy nie mogą mieć pozytywnego obrazu Polski jako całości. W większości przypadków nawet sami Polacy widzą ją jedynie w negatywnych barwach i uciekają w popłochu za granicę jeśli tylko mają taką możliwość.
Lecz nie dajmy się zwariować. Polska ma również swoje pozytywne strony. Chodź wielu ludziom trudno jest w to uwierzyć. Pozytywną częścią tego kraju są ludzie… zwykli, prości ludzie – obywatele walczący z niesprawiedliwością. To właśnie ta „walka” jest największą siłą i pozytywną stroną Kraju Polskiego – każdy „mały człowieczek” urodzony i wychowany na tej ziemi będzie nie tylko walczył o swój kraj, ale także o swoje prawa, bez względu na to jak zostanie potraktowany przez władze – nie podda się… żaden z Polaków nigdy się nie podda, bez względu na to jak wielki ciężar, ból i bezsilność spotka na swojej drodze „do własnej prywatnej wolności” – może upadnie, może „jego kark” się zegnie, ale nigdy nie zostanie złamany ani „jego kark”, ani jego wolna wola. To jest ta niesamowita siła, której mogą nam Polakom pozazdrościć wszystkie narody świata – to jest powód, dla którego możemy stać wyprostowani i dumni stojąc naprzeciwko ludzi z „wielkich mocarstw” świata.
Polacy oprócz wytrwałości w „walce” o swoje prawa i swoją wolność posiadają też niezwykłą umiejętność pracowitości, z której to cechy Naród Polski jest znany w wielu krajach – głównie europejskich. Zwykli, szarzy, malutcy ludzie w Rzeczpospolitej Polsce zawsze musieli ciężko harować – najczęściej od najmłodszych lat – aby mieć co włożyć do garnka i opłacić rachunki. Ta cecha pozostała z nami po dziś dzień, nawet pomimo polepszenia się warunków w jakich żyje większość mieszkańców tego kraju. Powód jest prosty – nasi rodzice od zawsze umiejętnie potrafią nam ją wpoić, a każdy z nas bardzo często w pewnym okresie życia musi się zmierzyć z „harowaniem niczym wół i zarabianiem niczym kucyk”.
Oprócz powyżej wymienionych cech chciałabym umieścić jeszcze tutaj zaradność. Dlaczego? Z bardzo prostego powodu. Każdy Polak od zawsze boryka się z trudnościami, ale bardzo często potrafi sobie z nimi poradzić w legalny lub i nielegalny sposób. Jedni uważają to za raczej negatywną stronę Społeczeństwa Polskiego, ale dla mnie jest to duży pozytyw. Jeśli Polacy nieustannie siedzieliby i marudzili jak to im źle, niedobrze, bleee i fuj to nic by nie osiągnęli poza jawną krytyką i pogardą dla samych siebie. A Polak jak to Polak jest uparty, a więc będzie dążyć do tego aby osiągnąć klarownie wyznaczony sobie wcześniej cel.
To co inne narodowości mogą zobaczyć pozytywnego w Polsce to właśnie ludzie – ci zwykli, szarzy ludzie, którzy nie wyróżniając się niczym szczególnym jednocześnie wyróżniają się tym co cechuje typowego mieszkańca Polski. I to jest największym pięknem tego kraju. Niepodważalnym pięknem, którego żaden „obcy” nie powinien lekceważyć.


Izabela Łęcka-Wokulska

POLSKA TO BRZMI DUMNIE

Polska to brzmi dumnie, bo jesteśmy krajem, który tak jak wiele krajów miał okresy klęsk, ale zawsze się z tych klęsk podnosił. Mamy wspaniałą historię i wielu mądrych Polaków. To jest powód do dumy. Często z naszą dumą narodową jest słabo, ale to i dobrze,  bo zmusza to nas do zastanowienia się nad naszymi wadami narodowymi. Ale przynajmniej się zastanawiamy nad tymi wadami, bo wiele większych narodów niż nasz nie zastanawiają się, nie wyciągają wniosków, a nawet zapominają o swoich grzechach narodowych. My nie i to jest zarazem naszą zaletą, i wadą. Zaletą, bo pozwala na wnioski i poprawę; wadą, bo trzyma nad w jednym miejscu. Dopiero jakieś wielkie wydarzenie budzi nas z letargu. Tak było po 1795, gdy nasza ojczyzna upadła. Po szoku, że się tak stało, wielu z nas zastanowiło się nad przyczynami tego stanu i skutkiem tego były powstania, walka narodowowyzwoleńcza oraz polska kultura romantyczna oraz pozytywistyczna. Aż wreszcie był Piłsudski, Haller, Legiony i niepodległość.  Szok drugiej wojny światowej zaowocował Polskim Państwem Podziemnym i heroiczną walką Polaków na wielu frontach II wojny światowej.
Teraz mamy ‘inne czasy’, które skłaniają nas do różnych zapatrywań na politykę i sytuację w świecie. Jestem jednak pewna, że wykażemy się odwagą i dzielnością, która wykaże, że jesteśmy dzielni. Może nie mamy tego zorganizowania Niemców, czy radości życia Francuzów albo formalizmu Anglików, ale mamy ducha walki i spontaniczność, która jest potrzebna nam, Europie i światu.
A przede wszystkim uważam, że Polska brzmi dumnie, bo jestem Polką, czy tego chcę, czy nie. Bo nie można pozbyć się  swojej skóry jak starego płaszcza.