Google+ Followers

niedziela, 20 sierpnia 2017

Furia (2014)

Przyznam się, że do dziś żałuję, iż nie udało mi się poznać go w kinie. Dlaczego o tym wspominam? Byłem bardzo nieufny, jeśli chodzi o ten film. Bo tak naprawdę Fury to prawie jak Rudy, ale prawie w tym przypadku robi gigantyczną różnicę. Rudy to niestety odległa w czasie pisana w innych czasach farsa z brutalnej wojny.
Natomiast to, co się dzieje w ciągu tych 135 minut, tego nie da się opisać, to trzeba zobaczyć. Niezwykła faktura tego filmu zaskakuje pod każdym względem. Brad Pitt w jednej z najlepszych swoich ról. Doskonale dopasowana załoga czołgu, niesamowite zdjęcia i muzyka. Zastanawia mnie jedynie chiński wkład w produkcję tego filmu.
Po raz kolejny Steven Price przeszedł samego siebie. Wiele soundtracków cenię, ale tutaj jest to mistrzostwo. Integralna, mocna i jakże istotna część składowa tego filmu.

10/10

Zapraszam przed Kominek, nie tylko można się ogrzać, 
ale świeży powiew kultury wpływa kojąco na potargany odmętami zawodowej zamieci umysł.
http://facebook.com/koominek