Internetowa cela

poniedziałek, 10 grudnia 2018

Lara

Jakiś czas temu zatrzymałem się w pisaniu. I to nie dlatego, że nie widziałem, co dalej. Uświadomiłem sobie, że sam jej nie sprostam, dużej, obszernej powieści psychologiczno-obyczajowej. Zabrakło wsparcia, pomocy, dobrego słowa, porady jednej, dwóch, pięciu osób. Zabrakło wsparcia kogokolwiek. Internetowa cela przy Larze to nowelka. Wtedy zajęło mi to dwa twórcze wyjątkowe miesiące.


Po kilkunastu latach nie wiedziałam już, jak się nazywam. Nie docierało do mnie, które z imion jest mi bliższe. Zapomniałam o tym wybranym przez rodziców. Było już historią, tak, jak całe moje życie. Zbyt wiele się wydarzyło. Zbyt wiele było za mną. Przede mną było nowe życie, to, którego jeszcze nie znałam. To, którego się obawiałam. To samo również, które pragnęłam rozpocząć. (...)

wtorek, 4 grudnia 2018

Męskim okiem

Od dawna zastanawiam się, jakie powinno być to pierwsze, męskie spojrzenie. Jest ich wiele, ale to pierwsze ma bez wątpienia szczególne znacznie. Bo to od niego wszystko się zaczyna i to ono przekazuje dalej intencję autora i jego pogląd na określone sprawy, tematy, zagadnienia.


Cykl pięciu felietonów napisanych jakiś czas temu. 
Pięć swobodnych męskich refleksji zebranych w jednym, wspólnym miejscu. 
To, jaki jestem i jak spoglądam na otaczający mnie świat. 
Sięgnij po to, co powyżej.