Google+ Followers

wtorek, 5 września 2017

Anna Cieplak - Lata powyżej zera

Nie pozbierałem jeszcze słów na coś wielkiego, trudno mi oto ostatnio, jakkolwiek jest Anna Cieplak swoją niewielkich rozmiarów książką poruszyła mnie bardziej, niż mógłbym zdawać sobie z tego sprawę. Jej niesamowity manifest rodzącego się XXI wieku naznaczonego już po narodzinach traumą 11 września ma w sobie szczególną w swym wymiarze mentalnym moc.
Raptem kilka stron, a wiedziałem już, że szybko się od niej nie oderwę i gdyby nie praca, do której zmierzałem byłaby to książka na jedno podejście. Opowieść o Śląsku, ale i o Zagłębiu, o Będziniu i dorastaniu, o odkrywaniu samego siebie, ale też nowinek technicznych. Anita Szymborska dorastała w szczególnych czasach, kiedy pustoszały podwórka, znikały dzieciaki z trzepaków, a monitory komputerów zaczęły zastępować cały świat.

A przecież niepostrzeżenie dwór dobiegł końca. W pewnej chwili każdy zaczyna opuszczać dom tylko i wyłącznie w jakimś celu. Nawet jeśli to będzie spacer, to wiadomo, że już nie idziesz sprawdzić, kto jest na trzepaku.

Trudno nie polubić Anity i jej przyjaciółki Natalii, trudno nie utożsamiać się z nimi, choć dorastało się dekadę wcześniej, jednak właśnie od dekady Śląsk i Katowice to właśnie mój świat. Lata powyżej zera mają przedziwną moc... teraz tylko tyle, a może aż tyle. Czytać i nie czekać!
I jeszcze jeden malutki fragment, mógłbym cytować bez końca:

Wąchała! Miała kolczyk w nosie oraz wyregulowane brwi. To znaczy nie wiedziałam, czy można nazwać regulacją, bo miała całe brwi wyrwane i odrysowane, jakby od szklanki. Ale nic. Cieszyłam się i tak.

Książka do zdobycia i odkrycia w TYM MIEJSCU.

Anna Cieplak, Lata powyżej zera, Wydawnictwo Znak, Kraków 2017

Zapraszam przed Kominek, nie tylko można się ogrzać, ale świeży powiew kultury 
wpływa kojąco na potargany odmętami zawodowej zamieci umysł.