Trzy kolory

piątek, 21 lipca 2017

Dunkierka (2017)

Wrzesień 1939 - osamotniona Polska walczy do ostatniego żołnierza, w odległej Francji i jeszcze dalej, w Wielkiej Brytanii, wojna wydaje się jakże nierealna i nieistotna, gdyby wtedy zdrowy rozsądek wziął górę nad tchórzostwem i brakiem wychylania się za Linię Maginota nie pojawiłaby się Dunkierka...

sobota, 1 lipca 2017

#wierszemczyprozą No. 04

Warto uporządkować kolejny rozsypany w Instagramowej przestrzeni cykl. Pozbierać wiersze i akapity, aby z Waszą pomocą sięgać po nowe wiersze i inspirującą prozę.

Traktat o Weronice

Przecież Cię nie znam, więc dlaczego myślę o Tobie, dlaczego imię Weronika drga, jak kamerton w mojej głowie, dlaczego twarz przypadkiem spotkana w wirtualnym świecie powraca na nowo, dlaczego ja powracam do niej.

przecież Cię nie znam, a jednak, gdy widzę Twą twarz, widzę i dostrzegam spokój, słyszę bicie serca, myśli ciche, czasem może niespokojne, choć tylko zgaduję... imię Twoje tak bliskie duszy Twojej, imię Twoje, nie potrafię ubrać w słowa, jak brzmi w mym umyśle, a jednak jest mi bliskie.
przecież Cię nie znam, a jednak zastanawiam się, jaką jest kobietą, o czym myśli budząc się rano, czego pragnie spacerując wśród drzew, myśl jedna, myśl druga, kolejna i następna... późna, wieczorowa pora przynosi spokój ducha, w którym Weronika, w Swej nieznanej mi osobie odnajduje się najpełniej, w czasie pełnym smutku i refleksji.
życie wszak toczy się dalej, życie, na które każdy z nas ma pełen wpływ, choć można powiedzieć, że nastała Nowa Era, również dla Weroniki.

#wierszemczyprozą No. 06
#wierszemczyprozą No. 05
#wierszemczyprozą No. 04
#wierszemczyprozą No. 03
#wierszemczyprozą No. 02
#wierszemczyprozą No. 01

Pachnące nowością No. 34

Pachnące nowością pojawiły się w kilkunastu odsłonach jakiś czas temu w blogu. Teraz powracam z nimi tutaj w tej właśnie postaci dzieląc się notką wydawniczą zanim sam będę mógł o niej opowiedzieć. Książką, która czeka na swoją chwilę. 

Ja byłam odważna. Ona była szalona. Razem sprawiałyśmy kłopoty Caddy i Rosie są nierozłączne. Bardzo się różnią, ale to tylko je do siebie zbliża. Gdy Caddy kończy szesnaście lat, zdaje sobie sprawę, że chciałaby być taka jak jej przyjaciółka – pewna siebie, przebojowa i zabawna. Wtedy w ich życie wkracza śliczna oraz – jak się okazuje – skrywająca pewną tajemnicę Suzanne. I wszystko staje się jeszcze bardziej skomplikowane. Przeszłość Suzanne stopniowo wychodzi na jaw, teraźniejszość wymyka się spod kontroli, a Caddy zaczyna dostrzegać, że problemy mogą być bardzo ekscytujące. Jednak budowanie przyjaźni i próby zaleczenia starych ran są dużo boleśniejsze, niż którakolwiek z dziewczyn się spodziewa. Caddy wkrótce przekonuje się, że kłopoty potrafią się mnożyć w niesłychanym tempie.

Data wydania: 4 lipca 2017 

Sara Barnard, Piękne złamane serca, Wydawnictwo Insignis, Kraków 2017

Majdanek po zarządem NKWD… wywiad ze Stanisławem M. Jankowskim

Lektura książki Dawaj czasy! stała się impulsem ku temu, aby zapytać Autora o kilka zagadnień, które bezpośrednio dotykały omawianego tematu, ale też o kilka innych, które pozostawały w świadomości od dłuższego czasu. Autora doskonałych pozycji historycznych, po które od zawsze lubię sięgać.

1. Proszę powiedzieć, czy w trakcie pracy nad książką, Dawaj czasy! coś Pana, jako historyka szczególnie zaskoczyło?

Trudno było mi uwierzyć w pacyfikację Gliwic, w tym mieście wielokrotnie bywałem, m.in. jako wykładowca uniwersytetu 3 wieku. Nikt nigdy nie wspomniał o zabitych, a przecież zginęło ponad 1000 osób. W PRL ukryto te zbrodnie do końca 1989 roku, a później też ich nie ujawniano. Wymieniam jeden temat, bo wywózka 60.000, może 80.000 Ślązaków, z których co czwarty nie wrócił z łagrów -  to następny temat zablokowany przez cenzurę dopóki ona nie zdechła, wyrzucona na śmietnik historii.