Google+ Followers

poniedziałek, 30 listopada 2015

Wybierz sobie książkę... No. 20

Tak się składa, że zawsze jest trochę książek do rozdania. Stąd koncepcja nowego prostego w swej treści i formie, konkursu. Reguła jest prosta - w każdej edycji do wygrania jest jedna książka wybrana przez Ciebie. Są cztery określone tytuły i wśród nich warto wybrać ten, który szczególnie się spodobał. 

KONKURS ZAKOŃCZONY - WYNIKI OPUBLIKOWANE
 
Pragnę podziękować wszystkim za liczny udział w tej edycji konkursu. 
Dzięki uprzejmości uroczej Sierotki Marysi pragnę podzielić się z Wami wynikami.
Dziś została wylosowana książka Tańcząc z wrogiem.
Nagroda w konkursie wędruje do: Anna Cyran, serdecznie gratuluję!
Proszę podzielić się adresem pocztowym: kominek@agkaminski.pl

Konkurs, który zastąpił Książkę tygodnia, którą wielu z Was bardzo polubiło. 
Rozwiązanie tej edycji 8 grudnia z informacją w tym samym miejscu i edycją tej wiadomości.

Wybierz sobie książkę... No. 19

Wybierz sobie książkę No. 19 :)Tym razem z Dom Wydawniczy REBIS.Tym razem z jednym wybranym Wydawnictwem.Tym razem i...
Posted by Kominek on 29 listopada 2015

sobota, 28 listopada 2015

Paryski szyk w twoim domu #01

Aby nie popełnić błędu, wybieraj kanapy i siedzenia w zdecydowanych, świeżych kolorach (pomarańcz, anyż, żółć...), a stoły i komody w neutralnych (biel, złamana biel...). 
I znowu: kolor jest ważniejszy od jakości przedmiotu dekoracyjnego i mebla.

India Mahdavi, Soline Delos, Paryski szyk w twoim domu. Stylowe wnętrza,  
Dom Wydawniczy REBIS, Poznań 2013

piątek, 27 listopada 2015

Opinia 50 stron...

Czytam tę książkę od niedawna.
Chwilę czekała, abym mógł po nią sięgnąć i przyznać muszę, że o chwilę za długo. Przyznać również muszę, że sam początek niezbyt był obiecujący i miałem ochotę odłożyć ją na dłużej. Gdybym jednak to zrobił nigdy nie dotarłbym do miejsca, w którym jestem teraz.
Rekomendacja Stephena Kinga wydrukowana na okładce pojawiła się również nie bez powodu, bo Dziewczyny, które zabiły Chloe podnosi poziom zadowolenia i fascynacji w lekturze do najwyższego, możliwego poziomu.
Autor umiejętnie i ze smakiem łączy czas teraźniejszy z wydarzeniami z przeszłości. Stopniowo odkrywając kolejne karty, a także sylwetki głównych sprawczyń wszystkich nieszczęść - Amber i Jade. A to dopiero początek tej pochłaniającej świadomość i całej powietrze wokół mnie, opowieści. To zderzenie z tym, co było i co się właśnie wydarzyło.
Wszystko, co najlepsze dopiero przede mną. Słowa, do których bez wątpienia wrócę dzieląc się już na tym etapie jedną z najwyższych ocen. 

http://koominek.blogspot.com - siedemdziesiąt jeden tematycznych szufladek i zapewne na nich się nie skończy, zapraszam w odwiedziny do bloga, aby klimat Kominka oczarował Cię bez reszty...

XXIV TARGI KSIĄŻKI HISTORYCZNEJ

Arkady Kubickiego, Zamek Królewski w Warszawie - Muzeum

Do zobaczenia... w Planet Cinema Katowice

Nowy filmowy cykl, który będzie zapowiedzią premier kina w centrum miasta, 
kina z możliwościami, kina, o którym napisałem dosyć niedawno:

Jeśli do Katowic nie jest daleko lepszej okazji nie znajdziecie.
Jeśli męczą Was reklamy, jeśli bufet jest kosmicznie drogi, jeśli...
Tutaj "jeśli nie istnieje"... warto wpadać i korzystać!
 


Myśl przewodnia, której warto się trzymać i mieć na względzie nadchodzące premiery, 
które będzie można poznać w Planet Cinema Katowice

27 listopada - Czerwony pająk
Dystrybucja filmu: Kino Świat

James Bowen - Kot Bob i jego podarunek

Ku refleksji na miesiąc przed Wigilią, kiedy możemy już (niestety) podziwiać prawie wszędzie dekoracje świąteczne. Zbyt wcześnie, ale tego już nie zmienimy...:)

Wyglądał, jakby miał dostać zawału. Przez chwilę naprawdę mu współczułem, jak i reszcie tych ludzi, doprowadzonych do szaleństwa przez gorączkę ostatnich zakupów przed świętami. Moja desperacja w tych dniach brała się przynajmniej z realnych potrzeb - ze strachu przed głodem i zimnem. A tym ludziom odbijało z powodu rzeczy, których najprawdopodobniej ani oni, ani przez nich obdarowani w ogóle nie potrzebowali. Nie zazdrościłem im. Wręcz przeciwnie. Było mi ich żal.

Jakże czytelny, trafny i dający do myślenia fragment. W sumie mamy miesiąc, aby być postrzeganymi zupełnie inaczej, jak pewien mężczyzna obserwowany przez Jamesa i tego Wam życzę :)

Takie krótkie cytaty będą pojawiły się przez cały okres spotkania z naszą Książką pod Patronatem. Zaproście do Wydarzenia swoich Znajomych, może są wśród nich pasjonaci kotów, a może są też tacy, którzy lubią fotografię... wszystko jest możliwe..:)

Krzysztof Krawczyk - Tańcz mnie po miłości kres

Premiera płyty 27 listopada 2015 roku.

Wiele ich łączy: mają niepowtarzalne, charakterystyczne głosy, śpiewają prosto z serca przepełnionego emocjami, sprawdzili się w przeróżnych stylach, koncertowali na całym świecie, mają za sobą aktorskie epizody, a w ich karierze i życiu nie brakowało ciężkich chwil. Teraz jeden z nich postanowił przefiltrować emocjonalne utwory kolegi po fachu przez swoje doświadczenia. Efektem tego jest wyjątkowa płyta Krzysztofa Krawczyka z kompozycjami Leonarda Cohena w tłumaczeniach Macieja Zembatego.
Na płycie Tańcz mnie po miłości kres – Piosenki Leonarda Cohena znalazły się m.in. przejmujące Zuzanna (Suzanne) i Ptak na drucie (Bird On The Wire) nagrane przez Cohena w latach 60., w czasie kiedy w Polsce karierę robił zespół Trubadurzy z Krzysztofem Krawczykiem na czele. Oprócz tego Słynny niebieski prochowiec (Famous Blue Raincoat) z lat 70., dekady w której Krawczyk z powodzeniem rozpoczął karierę solową oraz Każdy o tym wie (Everybody Knows) z lat 80., czasu znakomicie przyjmowanych koncertów Krawczyka za oceanem.

czwartek, 26 listopada 2015

Opinia 50 stron...

W przeciwieństwie do lekkiej w swej treści i formie najnowszej powieści Anny Ficner-Ogonowskiej, która dotarła i czeka na lekturę słowo naukowe jej imienniczki jest bardziej wysublimowane. I z całą pewnością nie jest lekturą do poduszki, bo tutaj czytając trzeba mieć jednak otwarty umysł.
Beletrystyka unosi, pobudza do myślenia, autorka pakietu Szczęścia porusza pewna bodźce w mózgu, które Anna Urbańska przekłada na kolory i obszernie analizuje.
Przyznam się, na początku byłem odrobinę sceptyczny, bo chyba jest moda na trenerów, tych od ciała i tych od umysłu, jakże popularny obecnie coaching. Jednak po ponad stu stronach, kilku rozdziałach, Wielkich lekcjach, do których wracam ponownie zanim zrobię krok dalej, dwóch wywiadach i pakiecie informacji sceptycyzm ustąpił miejsca zaciekawieniu. Drugi z poznanych wywiadów dał mi do myślenia i choć nie jest to słowo końcowe to pojawiają się już określone wnioski.
Transformacja informacji gotowych do przełożenia, zapisania, podarowania światu nie zawsze jest prosta i z lekkością spadająca na biel kartki, (jak w tym przypadku) lub znacznie częściej na klawiaturę. Anna Urbańska w swoich Wielkich lekcjach zamykających każdy rozdział podarowała mi coś, co przynajmniej częściowo jest już konsekwentnie realizowane.

Wybierz sobie film... No. 2

Wybierz sobie film... No. 2Są książki, jest muzyka, ale pojawia się też film. Reguła jest prosta - w każdej edycji do...
Posted by Kominek on 25 listopada 2015

Radio Plus prezentuje - Moc przebojów disco!

Na dwupłytowej składance firmowanej przez dziennikarzy popularnej stacji radiowej spotkały się największe gwiazdy muzyki tanecznej lat 70. i 80. Modern Talking, The Pointer Sisters, Boney M, Gazebo, Sabrina, Eruption, Cyndi Lauper, Billy Ocean, Earth, Wind & Fire, Amanda Lear oraz The Jacksons. Wszyscy w swoich największych i rozpoznawalnych na całym świecie przebojach!
Dobrą zabawę gwarantują nieśmiertelne hity: Cheri Cheri Lady, Dolce Vita, I Like Chopin, Bamboleo, Rivers of Babylon, Girls Just Wanna Have Fun, It’s Raining Men, September, Felicitia, Mamma Maria oraz wiele innych. Przy tej muzyce nie sposób się nudzić i trudno przy niej usiedzieć w miejscu. Posłuchajcie i przekonajcie się, że to kultowe dyskotekowe brzmienie jest ponadczasowe. Disco nie zestarzeje się nigdy.
Składanka Radia Plus to zabawa na całego!

Justyna Steczkowska & Boban Marković

Z pewnym opóźnieniem, bo premiera płyty I na co mi to było miała miejsce 22 października, chciałbym podzielić się krótkim materiałem na jej temat. 
Justyna Steczkowska, jedna z najwybitniejszych i najbardziej szanowanych polskich Artystek oraz Boban Marković – najsłynniejszy serbski romski trębacz wraz ze swoją Orkiestrą połączyli siły, czego efektem jest wspomniany przebojowy album I na co mi to było. Justyna Steczkowska z myślą o tym międzynarodowym projekcie wcieliła się w cygańską famme fatale, a jej wizerunek do tej płyty doskonale odzwierciedla wyjątkowy charakter całego przedsięwzięcia.

Takie paczki...

to ja lubię... i małe i duże, a dziś pojawiły się zarówno małe, jak też większe. A to oznacza, że nie zabraknie długo, długo, bardzo długo książek w konkursie Wybierz sobie książkę... (polecam gorąco ankietę), ale też książek do lektury, której nigdy dosyć... w jednej z tych paczek jest coś, na co od dłuższego czasu czekam...
Polecam ankietę, pierwszą, ale bez wątpienia nie ostatnią, w ten sposób będę mógł wychodzić naprzeciw Waszym oczekiwaniom... zatem... niech się dzieje...:)

środa, 25 listopada 2015

Broken Flowers (2005)

Gdzieś pomiędzy słowami można dostrzec dzień świstaka i gdzieś tam wciąż stoją na kominku złamane, zwiędłe róże. Gdzieś tam zaczyna się szczególna podróż w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie, co tak naprawdę wydarzyło się dwadzieścia lat wcześniej. I jakie konsekwencje wydarzenie to może przynieść mi dziś.
Nagrodzony na tegorocznym festiwalu w Cannes nowy film Jima Jarmuscha Broken Flowers to przezabawna opowieść z zaskakującym zakończeniem. Tak wyjątkowym, iż do tej pory nie wiem, jak się do niego odnieść. 
Oglądając ten film nie musisz się zastanawiać, co będzie dalej, gdyż nie chcesz o tym myśleć. Każda jego minuta, każda mina, grymas, słowa, które wypowiada Bill Murray - to wszystko jest wyjątkowe, to wszystko samo w sobie jest warte zobaczenia. To i znacznie więcej, dlatego cała ta historia jest tak fenomenalna. 
Oto Don Johnston (nie, nie Don Jonson, nie, to nie on) wiedzie spokojne życie, właśnie odeszła kolejna kochanka i cóż z tego. Tuż obok jest oddany przyjaciel Winston, on zawsze znajdzie dla niego chwilę, ona zawsze wysłucha, on jest zawsze i Don jest zawsze, jak dobry wujek dla kochanej rodzinki przyjaciela z sąsiedztwa. 
To sielankowe życie burzy, jak tornado, które nader często nawiedza Stany, przysłany różowy list, w różowej kopercie, pisany czerwonym drukiem. Przeuroczy, jednak jego zawartość nie jest już tak czarująca, Mam dziewiętnastoletniego syna, a Winston na to: To nie wiedziałeś o nim?. No właśnie, nie wiedziałeś? 

Zejście (2005)

Jeszcze teraz, jakiś czas po filmie, przebiegają po moim ciele dreszcz. I to nie, dlatego, że jest mi zimno, wręcz przeciwnie. Temperatura, jak najbardziej odpowiednia, natomiast powracają pewne obrazy z tego bez wątpienia bardzo interesującego filmu zawieszonego w ciemnej, głębokiej jaskini pomiędzy thrillerem, a horrorem. 
Zanim dojdzie do wyprawy w głąb ziemi, w czeluść głębokich, ciemnych, tajemniczych jaskiń pewien wypadek zapisze się trwałą rysą na psychice jednej z kobiet. W ułamku sekundy straciła wszystko, co miała najcenniejszego i oto teraz, rok później, razem z przyjaciółkami zamierza poznać kres swoich możliwości w ekstremalnych zmaganiach, gdyż piękno jaskiń pasjonował je od zawsze. 
Oto grupa sześciu pięknych, zmysłowych, ognistych, przynajmniej w większości, kobiet. Żądnych wrażeń, poszukujących ciągłych wyzwań. Wyprawa do jaskini ma być kolejnym sprawdzianem ich umiejętności, przyjaźni, dobrą zabawą i rozrywką. Takie jest założenie, które z każdym krokiem, metrem oddalającym je od światła dziennego, zaczyna rozmijać się z rzeczywistością. Kiedy okazuje się, że nie jest to ta jaskinia do której miały zejść, kiedy okazuje się również, że nikt jeszcze jej nie zbadał, dobry nastrój i uśmiech, znika.. na zawsze. 

Motto na dziś

#36 - wiesz, co robić, jeśli się spodoba...:)

Lara - Rozdział I

Płynąc przez zatokę myślałam tylko o jednym – nareszcie jestem wolna! Choć jeszcze nie potrafiłam odnaleźć się w nowej rzeczywistości, czułam dużą ulgę. Starałam się nie myśleć o tym, co było, co przeminęło, co pozostaje za mną wraz z wodą oceanu umiejętnie memłaną przez wielkie śruby promu.
Gdzieś tam w miasteczku na wyspie czekała na mnie praca, nowi ludzie, nowe problemy, nowa, jakże trudna rzeczywistość. To, co przeminęło było równie trudne, jak to, co miało się rozpocząć. Czułam lęk przed nowym dniem, przed miasteczkiem, przed tymi ludźmi, którzy w swej łaskawości zgodzili się mnie przyjąć. Powinnam być im wdzięczna za okazaną szansę, ja jednak nie potrafiłam spojrzeć na to właśnie w ten sposób. Za mną stało jeszcze zbyt wiele lęków, zbyt wiele trudnych dni, godzin, minut. Zbyt wiele bólu i to nie fizycznego, ten też mnie czasem spotykał, ale nie to było najgorsze. Ból psychiczny był wprost nie do zniesienia, moja dusza przez tak wiele głuchych nocy krzyczała do Boga. Szukała oparcia w Staruszku, ten jednak albo był zajęty albo nie miałam szczęścia.
Teraz nastała nowa rzeczywistość i w zasadzie nie wiedziałam, jak mam się do niej przygotować. Co powinno być moją zbroją, co tarczą, co mieczem? Czy ludzie, których spotkam będą mną gardzili, czy też przyjmą mnie do siebie? Czułam przez skórę, że przez jakiś czas będę musiała walczyć o przetrwanie, że to wszystko nie będzie takie proste. Czy miałam coś do stracenia? Zasadniczo nic, straciłam już zbyt wiele przed laty, teraz mogłam jedynie liczyć, że poradzę sobie sama ze sobą.

wtorek, 24 listopada 2015

Do zobaczenia... w Planet Cinema Katowice

Nowy filmowy cykl, który będzie zapowiedzią premier kina w centrum miasta, kina z możliwościami, kina, o którym napisałem dosyć niedawno:

Jeśli do Katowic nie jest daleko lepszej okazji nie znajdziecie.
Jeśli męczą Was reklamy, jeśli bufet jest kosmicznie drogi, jeśli...
Tutaj "jeśli nie istnieje"... warto wpadać i korzystać!
 


Myśl przewodnia, której warto się trzymać i mieć na względzie nadchodzące premiery, 
które będzie można poznać w Planet Cinema Katowice

13 listopada - Steve Jobs
Dystrybucja filmu: UIP

Film Twojego roku urodzenia... Fortepian

Rok 1993 przynosi kilka znaczących produkcji, jednak najbardziej odpowiednią dla Ciebie Małgorzata Sobota moim skromnym zdaniem będzie Fortepian. Nie tak dawno pytałaś mnie o film zaangażowany emocjonalnie, choć nie taki, jak pewien serial, o którym rozmawialiśmy. 
I choć rozważałem dwa inne tytuły, to właśnie Fortepian ma w sobie niewyobrażalną wręcz siłą. Trzy Oscary, trzy wyróżnione nim kobiety - Jane Campion za scenariusz i Oscary za obie role kobiece w tym filmie - Holly Hunter i dla młodziutkiej Anny Paquin.
Siłą tego obrazu są niesamowite zdjęcia, gra aktorska i muzyka przy minimalnej ilości słów, gdyż tak się akurat składa, że główna bohaterka od urodzenia milczy, bardziej z wyboru, niż z konieczności i ułomności. I właśnie fortepian jest narzędziem, które przez nią przemawia.
 

Holly Hunter, jako niezła pianistka, w większości sekwencji filmowych sama grała na fortepianie.

1984 - Terminator
1986 - Top Gun
1987 - Niebo nad Berlinem
1993 - Fortepian
1998 - Biegnij, Lola, biegnij 
???

Twojego, ale też mojego, bo od tego tak naprawdę zaczęliśmy. Wystarczy w wiadomości w Grupie Cinema Malena lub mailem kominek@agkaminski.pl podać mi swój rok urodzenia udzielając też ewentualnie zgody na podanie imienia i nazwiska i pozwolić mi wybrać przełomowy film Twojego roku urodzenia. Dzięki publikacji 1001 filmów które musisz zobaczyć pojawił się tytuł otwarcia - Ojciec chrzestny.

http://koominek.blogspot.com - siedemdziesiąt jeden tematycznych szufladek i zapewne na nich się nie skończy, 
zapraszam w odwiedziny do bloga, aby klimat Kominka oczarował Cię bez reszty...

XXIV Targi Książki Historycznej

Zysk i S-ka Wydawnictwo ma przyjemność zaprosić na imprezy towarzyszące 
podczas XXIV Targów Książki Historycznej w Warszawie 26-29 listopada 2015 r.

Zamek Królewski
Arkady Kubickiego
Stoisko Nr 111

27 listopada

15:00 godz. - Wacław Holewiński - promocja książki Honor mi nie pozwala;

28 listopada

12:00 godz. - Piotr Semka - promocja książki My, reakcja - historia emocji antykomunistów w latach 1944-1956;
15:00 godz. - Bogusław Chrabota - promocja książki Psy Egiptu;

29 listopada

12:00 godz. - Joanna Krygier oraz Szewach Weiss - promocja książki Odnaleźć ślad;
14:00 godz. - Piotr Gociek - promocja książki Pozamiatane. Jak Platforma Obywatelska porwała Polskę.

(Przed)świąteczna refleksja

Tak jakoś dziwnie się zrobiło i to nie dlatego, że już od połowy listopada oglądam w pracy choinki i dekoracje świąteczne. Nie zmienimy już tego, choć pojawia się to za wcześnie. Trudno w nastrój świąteczny wchodzić już w listopadzie, bo zanim dojdzie do świąt.. człowiek zupełnie traci rozeznanie, o co tak naprawdę w nich chodzi.

Podziel się muzyką... No. 43

Podziel się muzyką... No. 43Po małej przerwie wracamy do konkursu muzycznego.Nie jest wykluczone, że pojawi się troch...
Posted by Kominek on 23 listopada 2015

poniedziałek, 23 listopada 2015

Pachnące nowością

Niezależnie od moich osobistych spojrzeń nowości, które dostaję w pakietach bezpośrednio od Wydawnictw. 
Dziś w odsłonie dwudziestej drugiej propozycje Zysk i S-ka Wydawnictwa.


PIĘKNY GRACZ
Christina Lauren

liczba stron: 456

tłumaczenie: Katarzyna Krawczyk
ISBN: 978-83-7785-778-6
oprawa: miękka ze skrzydełkami
cena: 34,90 zł


data wydania: 16
listopada 2015
 

Kujonka-seksbomba, niepoprawny podrywacz oraz kurs chemii nie dla grzecznych studentek.
 
Po kazaniu nadopiekuńczego brata na temat zaniedbywania życia towarzyskiego i pracoholizmu dwudziestoczteroletnia Hanna Bergstrom postanawia odrobić zadanie domowe: wyjść do ludzi, nawiązywać znajomości i chodzić na randki. A któż lepiej pomoże jej przemienić się w zmysłową seksbombę, niż niezwykle przystojny przyjaciel brata, Will Sumner, biznesmen inwestujący na giełdzie i niepoprawny podrywacz?
 
Will żyje z ryzyka, lecz co do Hanny ma wątpliwości… dopóki pewnej szalonej nocy jego niewinna uczennica nie wciągnie go do łóżka i nie udzieli lekcji o byciu z kobietą. Tej lekcji nie da się zapomnieć. Hanna odkrywa moc własnej seksualności, a Will musi udowodnić, że jest jedynym mężczyzną, o jakim ona marzy.

niedziela, 22 listopada 2015

Motto na dziś

#35 - jeśli się podoba wiesz już, co robić :)

Blow (2001)

Trzy miliony dolarów, a może dwa i pół. Wszystko jedno, w małych nominałach, w kilkudziesięciu pudłach stały wszędzie. Zajmowały każdy możliwy kąt tego wielkiego domu. George Jung czuł się szczęśliwy. Właśnie zrealizował kolejną, udaną transakcję. 
Choć jego życie nie było bajką, w pewnym okresie bardzo było do niej podobne. Trudne dzieciństwo ukształtowało charakter małego chłopca, który za wszelką cenę nie chciał być biedny, nie chciał żyć, jak jego kochani rodzice. 
Pierwsze zarobione dolary przynoszą dużo radości, jednocześnie świadomość, że w krótkim okresie czasu może być ich znacznie więcej, więc to, co z początku było tylko zabawą, chwilę później jest już ściganym przez prawo procederem. I tak krok po kroku śledzimy początkową idyllę wielkiego „króla kokainy”, który w latach 70 przeżywał apogeum swojej działalności. Obserwując jego poczynania trudno uzmysłowić sobie fakt, że był odpowiedzialny za uzależnienie setek tysięcy amerykanów.

James Bowen - Kot Bob i jego podarunek

To, co zdarzyło się przy Angel, było najlepszym przykładem. Myślałem o tych ludziach: jak podchodzili, witali się, dawali nam kartki świąteczne i pieniądze. Robili to nie z przymusu, lecz z dobroci serca. Działali w duchu Bożego Narodzenia. W imieniu tego tajemniczego, magicznego czegoś, co wcześniej mnie omijało. I byłem im bezgranicznie wdzięczny.

Ta niewielkich rozmiarów książka, ta momentami autobiograficzna opowieść ma w sobie wyjątkową wręcz siłę. Skłania do refleksji, uczy spoglądać w szerszej perspektywie na święta, które od pewnego czasu dla większości z nas chyba zatraciły swój magiczny blask. Święta Bożego Narodzenia przestały być czymś Wielkim radośnie przeżywanym, a stały się handlowym sloganem oglądanym w dekoracjach świątecznych i choinkach już w pierwszej połowie listopada. 
James Bowen odkrył tę magię na ulicy, dostrzegł w pomagających im ludziach światło, które święto to ze sobą niesie. Dostrzegł coś, co od dawna było dla niego zupełnie niedostrzegalne. Ten tytułowy podarunek ma w sobie znacznie większą głębię, niż może się nam na pierwszy rzut oka wydawać. I do tego postaram się jeszcze nawiązać. 

Takie krótkie cytaty będą pojawiły się przez cały okres spotkania z naszą Książką pod Patronatem. Zaproście do Wydarzenia swoich Znajomych, może są wśród nich pasjonaci kotów, a może są też tacy, którzy lubią fotografię... wszystko jest możliwe..:)

Film Twojego roku urodzenia... Gwiezdne wojny

Nie miałem specjalnego problemu z wybraniem przełomowego filmu Twojego roku urodzenia Agnieszka Średnicka. Rok 1977 przyniósł kilka istotnych produkcji i do nich można się odnieść, jednak jeśli pada po raz pierwszy innego wyboru być nie może, niż Gwiezdne wojny. Powracały już czterokrotnie, nie biorę tu pod uwagę najnowszej odsłony, ale to, co pojawiło się po raz pierwszy zapisało się już złotymi zgłoskami w historii kina.

Teoretycznie film wyprodukowany za 11 milionów dolarów, który zarobił ponad 460 milionów, raczej nie zapowiadał się na przebój, a już nie na pewno największy sukces kinowy wszech czasów.

Ten nagrodzony siedmioma Oscarami obraz nie należał nigdy do moich szczególnie ulubionych filmów. Nigdy nie byłem fanem rycerzy Jedi, nigdy też jako dziecko nie biegałem ze świetlnym mieczem. Jednak, jakkolwiek było George Lucas jakże skromnymi środkami stworzył dzieło, które śmiało przeskoczyło nie jedną, a przynajmniej dwie epoki. Stąd też nie dziwi fakt, że powstawały kolejne odsłony gwiezdnej sagi, a mało znany wcześniej Harrison Ford stał się stopniowo od 1977 gwiazdą światowego formatu.

Sceny rozgrywające się na Tatooine filmowano na planach w Tunezji. 

1977 - Gwiezdne wojny
1984 - Terminator
1993 - Fortepian
1998 - Biegnij, Lola, biegnij 
???

Twojego, ale też mojego, bo od tego tak naprawdę zaczęliśmy. Wystarczy w wiadomości w Grupie Cinema Malena lub mailem kominek@agkaminski.pl podać mi swój rok urodzenia udzielając też ewentualnie zgody na podanie imienia i nazwiska i pozwolić mi wybrać przełomowy film Twojego roku urodzenia. Dzięki publikacji 1001 filmów które musisz zobaczyć pojawił się tytuł otwarcia - Ojciec chrzestny.

http://koominek.blogspot.com - siedemdziesiąt jeden tematycznych szufladek i zapewne na nich się nie skończy, 
zapraszam w odwiedziny do bloga, aby klimat Kominka oczarował Cię bez reszty...

sobota, 21 listopada 2015

Piotr Bojarski - Poznaniacy przeciwko swastyce

Ta niewielkich rozmiarów książka ukrywa w sobie wyjątkowe i zaskakujące pod wieloma względami kompendium wiedzy o działaniach ruchu oporu w Poznaniu, mieście będącym integralnym częścią III Rzeszy.
15 rozdziałów naświetla mniej lub bardziej śmiałe akcje dywersyjne, sylwetki ludzi, którzy bez względu na okoliczności i fakt, że w przeważającej większości mieszkali w nim Niemcy, już od początku wojny organizowali struktury państwa podziemnego. Wielu z nich przepłaciło to życiem wcześniej trafiając do katowni Gestapo w poznańskim Forcie VII i Domu Żołnierza.
To tu miało miejsce spalenie wielkich magazynów z umundurowaniem Wehrmachtu, z Poznania pochodził naczelnik Szarych Szeregów Florian Marciniak, pseudonim Flo. Poznań zawdzięcza wiele kobietom, które w różnej formie walczyły w okupantem, czasem również wbrew wszystkim stając po stronie Polaków. Wilhelmine Gunther działała w AK, będąc Niemką oddała życie za Polskę.
Pojawiają się tu historie i świadectwa, o których przyznam się nigdy wcześniej nie słyszałem. A tak naprawdę przynajmniej część z nich zasługuje na szersze opracowania, może być punktem wyjścia do obszernych publikacji historycznych, czy też filmów fabularnych.
Jakże niewielu z bardzo wielu walczącym z okupantem udało się przeżyć i przetrwać wojenny koszmar nie wpadając wcześniej w ręce katów, jak miało to wielokrotnie miejsce dzięki działaniom pewnego głęboko zakonspirowanego szpicla, który miał na sumieniu kilkuset żołnierzy podziemia.
Piotr Bojarski napisał książkę, która od samego początku przyciąga uwagę opowiadając o dramatycznych wydarzeniach w przystępny i bardzo interesujący sposób. Publikacja, w której odnajdzie się każdy, kto choć trochę lubi i ceni okres II wojny światowej, a także działania polskiego ruchu oporu. 

Piotr Bojarski, Poznaniacy przeciwko swastyce, Wydawnictwo AGORA SA, Warszawa 2015 

Więcej o książce na Lubimyczytac.pl

piątek, 20 listopada 2015

Anna Wyszkoni - Kolędy Wielkie

Dziś ma swoją premierę świąteczny album Anny Wyszkoni noszący tytuł Kolędy wielkie, na którym artystka zaprezentowała swoje ulubione polskie kolędy oraz dwie premierowe piosenki świąteczne przygotowane specjalnie na tę płytę. Szlachetne brzmienie fortepianu, kwartetu smyczkowego, gitar akustycznych, trąbki czy perkusjonaliów to krótka muzyczna charakterystyka tej niezwykłej płyty.

Kolędy towarzyszą mi od najmłodszych lat. Odkąd pamiętam śpiewałam je razem z rodzicami przy choince. Podtrzymuję tę tradycję w moim domu, co roku śpiewając z moimi dziećmi. Moja córeczka Pola uwielbia kolędy do tego stopnia, że śpiewa je przez cały rok. Zdarza się, że w upalny dzień, na plaży, zaczyna śpiewać „Przybieżeli do Betlejem”, czym wzbudza wybuch radości wśród ludzi, którzy przypadkiem są świadkami takiego „koncertu”

Lara

Jakiś czas temu zatrzymałem się w pisaniu. I to nie dlatego, że nie widziałem, co dalej. Uświadomiłem sobie, że sam jej nie sprostam, dużej, obszernej powieści psychologiczno-obyczajowej. Zabrakło wsparcia, pomocy, dobrego słowa, porady jednej, dwóch, pięciu osób. Zabrakło wsparcia kogokolwiek. Internetowa cela przy Larze to nowelka. Wtedy zajęło mi to dwa twórcze wyjątkowe miesiące.
Teraz istniejące 19 rozdziałów Lary to około trzeciej części zamkniętej całości Internetowej celi, a ja jedynie odrobinę wszedłem w rozwinięcie akcji. W świadome odkrywanie swojego prawdziwego „ja” przez kobietę, która nigdy wcześniej nie poznała uczucia miłości i tutaj, na Wyspie Zapomnienia dałem jej możliwość wyboru... Nie mówiąc nic więcej w tym momencie. Może dzięki Wam i lekturze tych 19 rozdziałów zainspirujecie mnie do pisania dalej i do ukończenia tej powieści. 

czwartek, 19 listopada 2015

James Bowen - Kot Bob i jego podarunek

(...) Londyn miał okropną reputację, ale ludzie byli w porządku. Jak ten kierowca, który wiózł mnie do domu. Podobnych osób było całe mnóstwo. Żadna nie mogła zrobić dużo. Ale gdyby zsumować dobre uczynki wszystkich, wyszłoby pewnie na to, że dzięki nim jeszcze żyję.

Przywitaliście się już z Bobem?
Do kogo powinna trafić pierwsza książka?
Takie krótkie cytaty będą pojawiły się przez cały okres spotkania z naszą Książką pod Patronatem. 
Zaproście do Wydarzenia swoich Znajomych, może są wśród nich pasjonaci kotów, a może są też tacy, którzy lubią fotografię... wszystko jest możliwe..:)

Deja vu (2006)

Aktor, którego lubię i cenię, reżyser, który niestety nie będzie już nas raczył równie udanymi produkcjami, wreszcie film, do którego lubię wracać. Dopiero ostatnio zorientowałem się oglądając, że króciutkie ujęcie na samym początku jest bardzo istotne do tego, co dzieje się dalej.
I nie myślę tu wcale o podobnym filmie. Masz wrażenie, że na coś patrzysz i jest ci znajome? Łapiesz się na tym, że już tu kiedyś byłeś? Oglądasz obraz, który podrzuca wzrok i uruchamiasz podświadomość, bo coś takiego samego już było! Jak to możliwe??
Efekt „deja vu” pewnie nie raz spotkał każdego. I nie raz wprowadził w osłupienie. Ja też czasem czuję się podobnie. Może tu byłem, może już to widziałem, chyba wiem, co zaraz się wydarzy. Wiem też, że film Deja vu trzeba poznać przynajmniej dwa razy, aby uzmysłowić sobie tak do końca pewne sprawy. A raz trzeba poznać obowiązkowo, gdyż Tony Scott stanął na wysokości zadania.
Filmy, w których pojawia się Denzel Washington i w które inwestuje wielkie pieniądze Jerry Bruckheimer to potencjalne, stuprocentowe, kasowe hity. I bez dwóch zdań tak właśnie jest. Deja vu ma również szansę zarobić duże pieniądze.
Kilka minut sielanki, gdy prom wypływa z portu, przerywa wyjątkowo silny wybuch. Cały prom płonie, nieliczni ocaleli skaczą do wody. Szok. Panika. Pojawiają się grupy ratunkowe, policja, straż, pogotowie. Przyjeżdża również agent federalny, Doug Carlin.
To, co zaczyna oglądać, obserwować, badać do złudzenia jest podobne do czegoś, co już doświadczył, przeżył, poznał. Czyżby efekt deja vu, czy też coś więcej? Czy teraźniejszość łączy się z przeszłością? Czy w przeszłości można znaleźć rozwiązanie zagadki dla teraźniejszości? Z każdą minutą coraz więcej zagadek przynosi jeszcze ich więcej. Dopiero przypadkowo odkryte ciało kilka mil od miejsca wybuchu stanowi punkt zwrotny w śledztwie.

środa, 18 listopada 2015

Film Twojego roku urodzenia... Terminator

Rok Twojego urodzenia Grażyna Stróż przyniósł światu kilka interesujących produkcji, ale ta jedna chyba na zawsze odmieniała oblicze kina w w stylu 'tech noir', sięgając po nazwę jednego z nocnych klubów, o czym nie widziałem. I tak, jak Top Gun z roku 1986, który już się pojawił i dzięki któremu Tom Cruise stał się gwiazdą Hollywood, tak Terminator sprawił, że na dobre rozbłysła gwiazda Arnolda Schwarzeneggera. Sam film miał być twórczą igraszką, zabawą Camerona, filmem, któremu nikt w żaden sposób nie wróżył sukcesu. A jednak błyskawicznie oczarował i zaczarował miliony widzów na całym świecie. Arnold wystarczy, że był, czasem nic nie mówił, miał ten szczególny wyraz twarzy, a jego Jeszcze tu wrócę na zawsze przeszło do historii kina. I krótki cytat z naszego wiodącego źródła:

Wartość filmu nie leży w jego założonej na wstępie oryginalności. Jest natomiast niezapomnianym doświadczeniem dzięki temu, że reżyser przebierał rozmaite elementy i tchnął w nie nowe życie.

Kiedyś poznałem go w oku w oko pracując w Stanach... przyjechał na narty z rodziną, bardzo miły i uroczy człowiek. Do dziś mam też pamiątkę z Arnoldem, banknot o nominale 8 dolarów... z Arnoldem, jako Gubernatorem Kalifornii. Swoją drogą, Grażyna lepszy film chyba nie mógł Ci się trafić..:) 
Twojego, ale też mojego, bo od tego tak naprawdę zaczęliśmy. Wystarczy w wiadomości w Grupie Cinema Malena lub mailem kominek@agkaminski.pl podać mi swój rok urodzenia udzielając też ewentualnie zgody na podanie imienia i nazwiska i pozwolić mi wybrać przełomowy film Twojego roku urodzenia. Dzięki publikacji 1001 filmów które musisz zobaczyć pojawił się tytuł otwarcia - Ojciec chrzestny.

1984 - Terminator

Trzy kolejne osoby czekają już na swój film...:)


http://koominek.blogspot.com - sześćdziesiąt osiem tematycznych szufladek i zapewne na nich się nie skończy, 
zapraszam w odwiedziny do bloga, aby klimat Kominka oczarował Cię bez reszty...