Google+ Followers

czwartek, 19 kwietnia 2018

Slumdog - Milioner z ulicy (2008)

Jeden z niewielu filmów, który swoją niezwykłą, niekonwencjonalną fabułą poruszył niebo i ziemię. Czasem Słońce, czasem spadł deszcz, a w tej historii miłość niewyobrażalnie piękną materią jest. Film, do którego lubię wracać i lubię się przy nim wzruszać. Jeśli są tacy, którzy nie widzieli filmu Slumdog - Milioner z ulicy tracą wyjątkowo wiele, choć mogą też powiedzieć, że nic nie tracą.
A jednak, są filmy, które warto omijać szerokim łukiem, są też takie, które bezpowrotnie nie tylko ujmą swoją głębią, ale sprawią też tak miłą niespodziankę, iż jeszcze długo po seansie nie będziemy w stanie uspokoić myśli, poczuć się spokojnie, odetchnąć głęboko. Wyjątkowe dokonanie kinematografii światowej pięknie podane i opowiedziane.
Tylko tyle, a może aż tyle. Polecam z czystym sumieniem.

* - tekst archiwalny.

10/10

Film i serial. W różnym kolorycie, gatunku i odcieniu w moim autorskim spojrzeniu. 
Zapraszam przed Kominek każdego, kto ceni wartość, jaką daje dobre kino.

Pachnące nowością No. 74

Pachnące nowością pojawiły się w kilkunastu odsłonach jakiś czas temu w blogu. Teraz powracam z nimi tutaj w tej właśnie postaci dzieląc się notką wydawniczą zanim sam będę mógł o niej opowiedzieć. 

Nastoletnie dziewczyny w za dużych, męskich mundurach zdawały się nieporadne i zagubione. Ale okazały się skutecznymi żołnierzami, których zasługi nigdy nie zostały należycie docenione.
Godziny wyczekiwania w napięciu, pierwszy zabity wróg, a potem kolejne „punkty na koncie”, śmierć koleżanek, ale też zabawa, zaloty i pierwsze miłości. Tak wyglądało życie Kławy, Marusi, Rozy i innych, znoszących trudy wojny, zahartowanych snajperek, bez wahania naciskających na spust. Jednocześnie bardzo młodych dziewcząt tęskniących za mamą, za domem, za normalnością.
Co czuje młoda dziewczyna, gdy kolejna już przyjaciółka ginie na froncie? I gdy to kolega z własnego obozu okazuje się być najgroźniejszym wrogiem? Jak to jest być „frontową żoną”? Czy można wrócić z wojny do domu i znów gotować barszcz, jak mama i babcia?
Lyuba Vinogradowa przeszukując archiwa, studiując wspomnienia naocznych świadków udowadnia, że wojna tylko z pozoru jest męską sprawą.

Data wydania: 7 maja 2018

Lyuba Vinogradowa, Snajperki. Dziewczyny w armii Stalina, Znak Horyzont, Kraków 2018

wtorek, 17 kwietnia 2018

August Rush (2007)

Dawno już tak wyjątkowa rzeka uczuć, myśli i doznań nie przelała się przez moją duszą, dawno też oglądając film nie czułem się tak poruszony, wreszcie wypełnia mnie tak wiele wrażeń, iż ze wzruszenia odbiera mowę... słowa napisane jakiś czas temu, ale nie zmienia to faktu, że czy to rok, czy dzień wstecz wciąż nie tracą nic ze swojej wartości.
August Rush, mały chłopiec z wyjątkowym talentem w poszukiwaniu swoich rodzinnych korzeni. Opowieść lekka, pogodna i wzruszająca. Historia, której nie można się oprzeć, obsada wyjątkowo trafnie dobrana, wreszcie muzyka, która od pierwszej do ostatniej minuty przenika duszę.
Warto było zatrzymać się przed nim na dłużej... i jako ciekawostka, mniej znane kompozycje filmowe Hansa Zimmera, któremu zawdzięczamy wyjątkowe dźwięki tego filmu. 
Temat finałowy z filmu można odkryć w TYM MIEJSCU. 

* - tekst archiwalny.

9/10

Film i serial. W różnym kolorycie, gatunku i odcieniu w moim autorskim spojrzeniu. 
Zapraszam przed Kominek każdego, kto ceni wartość, jaką daje dobre kino.

Pachnące nowością No. 73

Pachnące nowością pojawiły się w kilkunastu odsłonach jakiś czas temu w blogu. Teraz powracam z nimi tutaj w tej właśnie postaci dzieląc się notką wydawniczą zanim sam będę mógł o niej opowiedzieć. 

Buzująca emocjami opowieść o miłości, tajemnicach i sile dobra.
Na początku jest grom z jasnego nieba. Jedno spojrzenie, jeden dotyk, jedno słowo. Od tej chwili życie dwojga ludzi zmieni się bezpowrotnie. Ona wreszcie zmierzy się ze swoim strachem przed bliskością. On odkryje prawdę o sobie i swojej rodzinie. Czy czeka ich wspólna przyszłość?
Anna Ficner-Ogonowska zabierze Cię w świat prawdziwych uczuć, silnych przeżyć i dramatycznych wydarzeń. Okruch to niezwykła powieść, która przywraca wiarę w sens życia i pozwala zrozumieć, czym jest odpowiedzialna miłość.

Data wydania: 16 kwietnia 2018

Anna Ficner-Ogonowska, Okruch, Wydawnictwo Znak, Kraków 2018

Pachnące nowością No. 72

Pachnące nowością pojawiły się w kilkunastu odsłonach jakiś czas temu w blogu. Teraz powracam z nimi tutaj w tej właśnie postaci dzieląc się notką wydawniczą zanim sam będę mógł o niej opowiedzieć. 

W 1901 roku dziewiętnastoletnia Ola Szczerbińska przyjeżdża z Suwałk do Warszawy. Marzy o zdobyciu wykształcenia i o wolnej Polsce. W czasach, kiedy uważano, że jedynym zadaniem kobiet jest dobrze wyjść za mąż i wychować dzieci, ona przemyca dynamit w gorsecie i rewolwery w fałdach spódnicy, organizuje siatkę wywiadowczyń i walczy z bronią w ręku.
Podczas prezentacji składu broni, wśród mauzerów i browningów poznaje Piłsudskiego, legendę podziemnej Polski, bohatera… oraz męża innej kobiety.
Mimo przeszkód stanie u jego boku, odważnie stawi czoła konwenansom epoki i wyzwaniom historii, a ta zawiedzie ją do Belwederu i uczyni pierwszą damą II RP.
Co takiego miała w sobie Ola, że Piłsudski obdarzył ją wielkim uczuciem i uczynił partnerką nie tylko w życiu, ale też w walce o wolność?
Dzieje tej niebanalnej pary to jedna z najpiękniejszych i najbardziej intrygujących historii miłości, determinacji i wielkiej odwagi. Historia, która pokazuje, że wielkość nie liczy się z konwenansami.

Data wydania: 26 marca 2018

Katarzyna Droga, Kobieta, którą pokochał Marszałek. Opowieść o Oli Piłsudskiej, Wydawnictwo Znak literanova, Kraków 2018

poniedziałek, 16 kwietnia 2018

Patronat medialny - Terry Goodkind - Gniazdo

Oko.
To, czego umysł nie widzi dostrzega dusza. Mówi się wszak, że oczy są zwierciadłem duszy. Jeśli przed lekturą Gniazda można było mieć co do tego jakiekolwiek wątpliwości, to chwilę po zamknięciu książki jakaś część nas, ta głęboko ukryta, ta mniej sceptyczna uświadomiła sobie, że jest w tym więcej prawdy, niż pierwotnie mogłoby się wydawać.
Wystarczyło kilka początkowych stron i miałem wrażenie, jakby objawił się nam na nowo Dean Koontz. Ta jego metafizyczna sfera dotykania mentalnego odniesienia, kreowania ludzkiego losu i świata zainspirowała i poruszyła mnie przed laty. Teraz pojawia się Gniazdo i jeśli kiedykolwiek wcześniej mieliście choć jedno spotkanie ze wspomnianym przeze mnie powyżej autorem to teraz już wiecie, czego w pewien sposób możecie oczekiwać.
Choć Terry Goodkind jest jedno spojrzenie dalej, jedno mgnienie oka wyżej. Tutaj zło dotyka nas pozornie li tylko w przelocie, w jednym mgnieniu oka już na zawsze przenika naszą świadomość. Jedno spojrzenie dalej, wszystko, o czym myśleliśmy, co robiliśmy, o co się staraliśmy nie ma już w tym momencie żadnego znaczenia.

Internetowa cela No. 27

Rozdział XX

Wpadające przez okno promienie słońca drażniły bolące oczy. Nie potrafiłam uspokoić przyśpieszonego tętna, a żołądek podchodził do gardła. Bałam się tego, co dzisiejszej nocy widziałam, bałam się, że to, co mnie dotknęło, może zdarzyć się naprawdę.
Co powinnam zrobić? Czy w ogóle powinnam coś robić? Przecież to był tylko sen, ale jeśli chodzi o mnie, zbyt często się sprawdzał. No i osoba Roberta, pewne obrazy, numer lotu. To wszystko było takie rzeczywiste. Czy jeśli mu o tym powiem, uwierzy mi? Zrozumie i przełoży lot a może uzna to za świetną historię i zbagatelizuje sprawę.
Dziś miał mnie odwiedzić, obiecał opowiedzieć coś interesującego, może będzie okazja, aby mu wspomnieć, co mi się śniło. Tylko nie wiem, czy się odważę. Skoro jednak go kocham...? To słowo pierwszy raz pojawiło się w moim umyśle, w tym konkretnym odzwierciedleniu, jakim była osoba Roberta. Muszę się przyznać, że ta myśl mnie zaskoczyła, a jednocześnie bardzo uradowała. Gdzieś tam były pewne przebłyski uczucia, ale jak dotąd nie potrafiłam nazwać go po imieniu.

niedziela, 15 kwietnia 2018

Pachnące nowością No. 71

Pachnące nowością pojawiły się w kilkunastu odsłonach jakiś czas temu w blogu. Teraz powracam z nimi tutaj w tej właśnie postaci dzieląc się notką wydawniczą zanim sam będę mógł o niej opowiedzieć. 

Biblia wszystkich ekologów i ekoentuzjastów!
Książka, która zmieniła sposób patrzenia na otaczający nas świat. Walden, czyli życie w lesie to arcydzieło amerykańskiej literatury będące zapisem eksperymentu Thoreau, który przez ponad dwa lata żył samotnie nad stawem Walden w stanie Massachusetts. Eseje są pochwałą życia świadomego, prostego i surowego, w bliskim kontakcie z przyrodą. Walden ogromną popularność zdobył dopiero w latach sześćdziesiątych XX wieku, kiedy sięgnęła po niego amerykańska młodzież walcząca z konformizmem i obyczajowością mieszczańską. Zawarte w książce tezy i rozważania pozostają aktualne, szczególnie teraz, gdy ekologiczny styl życia jest coraz ważniejszy dla nas wszystkich.

Data wydania: 28 luty 2018

Henry David Thoreau, Walden, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2018

Pachnące nowością No. 70

Pachnące nowością pojawiły się w kilkunastu odsłonach jakiś czas temu w blogu. Teraz powracam z nimi tutaj w tej właśnie postaci dzieląc się notką wydawniczą zanim sam będę mógł o niej opowiedzieć. 

Pornografia? Wtedy nikt nie znał tego terminu. Rozpusta? Przecież człowiek nie po to ma ciało, by się go wstydzić. Starożytni Grecy dali nam demokrację. Rzymianie - zapoczątkowali rządy prawa. Czy także ich poglądy na sprawy erotyki przetrwały próbę czasu?
Adam Węgłowski zabiera czytelników w fascynującą wędrówkę przez świat antyku: jednocześnie łudząco bliski i zadziwiająco odmienny. Zagląda do sypialni ateńskich arystokratów, do łaźni Wiecznego Miasta i na cyrkowe areny, pośród gladiatorów. Odkrywa najintymniejsze sprawy małżeństw sprzed dwóch tysiącleci. Demaskuje prawdę o zmysłowych greckich ucztach, na które spraszano wyłącznie mężczyzn. Ale też o życiu heter, o zakazanej miłości rzymskich legionistów i smutnym losie ludzi antyku, którzy ośmielili się przyprawić rogi sąsiadowi.
O seksie w starożytności nikt nie pisał jeszcze z taką swadą i dociekliwością. Naga prawda o tym, jak kochali się ludzie antyku. Epoki pozbawionej wstydu.

Data wydania:26 luty 2018
 
Adam Węgłowski, Wieki bezwstydu. Seks i erotyka w starożytności, Znak HORYZONT, Kraków 2018

Pachnące nowością No. 69

Pachnące nowością pojawiły się w kilkunastu odsłonach jakiś czas temu w blogu. Teraz powracam z nimi tutaj w tej właśnie postaci dzieląc się notką wydawniczą zanim sam będę mógł o niej opowiedzieć. 

Najnowsza powieść mistrza thrillera medycznego!
Noah Rothauser jest rezydentem w Boston Memorial Hospital. Szpital słynie z nowoczesnego wyposażenia, w tym „hybrydowych sal operacyjnych przyszłości”, które wydają się istnym dobrodziejstwem - do czasu, aż w jednej z nich umiera pacjent. Noah obwinia światowej sławy chirurga, doktora Williama Masona, który nie potraktował operacji z należytą uwagą, a następnie sfałszował zapis w karcie pacjenta.
Mason z kolei oskarża doktor Avę London, anestezjolożkę, która znieczulała pacjenta. Noah stopniowo zaczyna kwestionować dotychczasowe ustalenia, a także postawę Avy, która, jak się okazuje, prowadzi znacznie ciekawsze życie, niż mu się wydawało. Gdy stawką są jego wiarygodność i posada, Noah nie ma wyboru: musi ustalić, gdzie leży prawda, który z lekarzy ponosi winę i komu można zaufać.

Data wydania: 13 marca 2018

Robin Cook, Szarlatani, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2018

#archipelagzmysłów No. 15

Wanilia.

Słodki ciepły zapach dzieciństwa. Daje wsparcie, zapewnia dobre samopoczucie, pomaga stawić czoła trudnościom, łagodzi napięcia. Dobrze łączy się ze skórą. Kilka kropel wystarczy, by wyrazić uczucia i kierować odruchami serca.

Zapraszam przed Kominek, nie tylko można się ogrzać, ale świeży powiew kultury wpływa kojąco na potargany odmętami zawodowej zamieci umysł.

#archipelagzmysłów No. 14

Irys.

Szlachetny i fundamentalny jak woda, powietrze, ziemia i ogień. To zapach bardzo intensywny i przejrzysty. Zmniejsza napięcie oraz przywraca duszy ufność.

Zapraszam przed Kominek, nie tylko można się ogrzać, ale świeży powiew kultury wpływa kojąco na potargany odmętami zawodowej zamieci umysł.