Trzy kolory

poniedziałek, 30 lipca 2018

Nowa literacka przestrzeń...

I czas na zmiany, na nowe świeże spojrzenie zarówno na powyższy temat, jak też na wszystko to, co działo się wcześniej tylko być może w nowej formie, w nowej postaci, w nowym wydaniu...

Wszystko, co ważne do odkrycia jest w TYM MIEJSCU.

wtorek, 24 lipca 2018

Podaruj mu swój tytuł...



Zawód: Szpieg (2001)

Chociaż chińskie więzienie znaleziono w Anglii, Berlin (ten za Żelazną Kurtyną) z powodzeniem zagrał Budapeszt, walki na ulicach Bejrutu rozegrały się tak naprawdę w Casablance, to nie zmienia to faktu, że oglądamy szpiegowską rozgrywkę w mistrzowskim wykonaniu. Twórcy filmu na kanwie fikcyjnej opowieści pragnęli pokazać złożoną metamorfozę, którą agencja wywiadowcza CIA przeszła w burzliwym okresie od 1975 do 1991 roku na wielu frontach całego świata.
Czasy Zimnej Wojny już dawno minęły, ale szpiedzy wciąż chodzą po tym świecie, być może jednym z nich jest Tom Bishop, jeden z bohaterów tej szczególnej gry. Przez lata brał "lekcje" właściwego postępowania, zachowania, dopasowywania się do otoczenia i wtapiania w tłum. Bez przeszłości, bez rodziny, bez kobiety, za to z wielkim talentem i osobowością, idealny kandydat.
Z uwagą śledził ruchy swojego mentora i notował w pamięci wszystkie jego wskazówki. Gdyż Nathan Muir był najlepszy. Zawód: Szpieg jest jakby odbiciem lustrzanym innego filmu Tony'ego Scotta Wróg publiczny z Willem Smithem w roli głównej. Te same krótkie, dynamiczne ujęcia, ciągła zmiana planów i nieustanny ruch, to wszystko sprawia, że oglądając tą grę o życie chłoniemy z pełnym zainteresowaniem każdą przemijającą minutę.

czwartek, 21 czerwca 2018

Berlin Station (2016)

Sezon drugi na półmetku, a o pierwszym pisałem swego czasu w ten sposób.

Mógłbym napisać, że Berlin Station wypada prawie, jak Homeland i choć prawie robi wielką różnicę to jednak w tym przypadku będzie zupełnie nieadekwatne do sytuacji.
Gdyż najnowsza produkcja stacji #epix w niczym nie ustępuje temu wszystkiemu, co w kilku sezonach opowiada już Homeland. Wspólny mianownik to brudne sprawki CIA, które tuż za zachodnią miedzą w niejednym życiorysie potrafią mocno namieszać. I jest też Thomas Shaw, który berliński matecznik zamierza definitywnie wyeliminować z wywiadowczej mapy Europy.
10 odcinków. Nie za dużo i nie za mało i już czekam na drugi sezon. Bo bez wątpienia będzie. Taką mam przynajmniej nadzieję.

8/10


Film i serial. W różnym kolorycie, gatunku i odcieniu w moim autorskim spojrzeniu. 
Zapraszam przed Kominek każdego, kto ceni wartość, jaką daje dobre kino.

Hostiles (2017)

Musieliśmy czekać prawie trzy dekady na film na miarę Tańczącego z wilkami, rok produkcji 1990 i nakręconego dwa lata później Ostatniego Mohikanina. Kolejne kilkadziesiąt lat nie przynosi dobrej, doskonałej produkcji dotykającej Dzikiego Zachodu, kształtowania się amerykańskiej świadomości, którą na swych karabinach przyniosły obce armie. 
Hostiles nie ma jeszcze polskiej premiery, choć pojawił się już w Europie i na świecie. A co za tym idzie nie ma też polskiego tytułu, ma jednak doskonałą fabułę i kilka rozpisanych i zagranych ról. 
Kapitan Joseph J. Blocker staje przed misją, która nie ma realnych szansa na powodzenie i choć bardzo mu się nie podoba wie, że musi wykonać rozkaz. Wódz Żółty Jastrząb jest u kresu swych dni. Plemię Czejenów jest terroryzowane, tłamszone i więzione. Jednak Prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki pragnie naprawić stosunki z Indianami stąd misja, która ma umożliwić wodzowi i jego rodzinie dotarcie na ziemię przodków. Gdzieś po drodze pojawi się przed nimi dumna biała kobieta dotknięta bolesną tragedią. 
Trzy jakże różne osobowości znajdą z czasem wspólny język, choć wiele będzie się musiało wydarzyć, aby nabrały szacunku wobec siebie. I tylko określona ilość znaków sprawia, że przed tym pięknym, choć trudnym filmem nie mogę szerzej się rozwinąć. Polecam serdecznie, jeśli tylko gdzieś uda się go odkryć.

8/10



Film i serial. W różnym kolorycie, gatunku i odcieniu w moim autorskim spojrzeniu. 
Zapraszam przed Kominek każdego, kto ceni wartość, jaką daje dobre kino.

wtorek, 8 maja 2018

Bezsenność (2002)

O tym filmie nie pisałem chyba nigdy wcześniej obszernie, choć kto wie, przez kilka lat pisałem o filmie bardzo intensywnie. Jakkolwiek było i jakkolwiek jest mroczna, kryminalna historia z Alaski, gdzie dzień się nigdy nie kończy, a noc nigdy nie zaczyna to już klasyk kina.
Detektywi z Los Angeles przysłani do pomocy w zbadaniu pewnej sprawy, brutalnego zabójstwa nastolatki. Zbyt szybko jednak sprawy wymykają się spod kontroli, a demony przeszłości nie dają spokoju również tam, na odległej Alasce. Finał zaskakuje i nie daje spokoju długo jeszcze po tym, jak przeminą napisy końcowe. W doskonale rozpisanych rolach Hilary Swank, Al Pacino i Robin Williams.




7/10



Film i serial. W różnym kolorycie, gatunku i odcieniu w moim autorskim spojrzeniu. 
Zapraszam przed Kominek każdego, kto ceni wartość, jaką daje dobre kino.

sobota, 5 maja 2018

Wyspa (2005)

Zabieram Was do miejsca, o którym śnicie i marzycie. Zabieram Was na piękną i jedyną w swoim rodzaju wyspę. Problem w tym, iż możecie do niej nie dotrzeć.
Pomysł, po jaki sięgnęli twórcy filmu z jednej strony jest bardzo wyjątkowy i zaskakujący, choć jakby już kiedyś pokazany, lecz w zupełnie inny sposób. Druga strona medalu nie jest już tak miła i pogodna, budzi raczej strach, przerażenie, trwogę. I choć jest to kino futurystyczne, jest jakby w zasięgu naszej ręki, wszystko to, co ze sobą niesie. Pierwotnie akcja oparta była o koniec XXI, jednak Michael Bay, reżyser i producent, stwierdził, Musieliśmy cofnąć się w przyszłości około dwudziestu lat. Przesłanie filmu staje się bardziej przerażające, jeśli może się wydarzyć już niebawem, gdy właściwie jest tuż za rogiem.
I tak faktycznie jest, wszystko, co widzimy, czego jesteśmy świadkami, co cieszy nasze oczy, a co również może budzić niesmak może wydarzyć się tuż za chwilę. Przyjmijmy, iż w tym przypadku chwila to będzie dziesięć lat, więc nie tak dużo. Lecz nie życzę sobie, ani Wam tej koncepcji życia, jakiej dotykają bohaterowie Wyspy.

piątek, 4 maja 2018

Dziewczynka w trampkach (2012)

Późno, bo późno, ale jestem niezmiernie rad, iż dane było mi poznać ten odważny i niezwykły film. Teraz jedynie słów kilka, które być może znajdą chwilę na swoje szersze rozwinięcie.

Głos kobiety to jej nagość.

Jedna z myśli, która burzy spokój cywilizowanego człowieka, ale wszędzie tam, gdzie jedynie widać oczy kobiety lub co gorsza również ich nie widać, to nic niezwykłego. Dziewczynka w trampkach jest o tyle rewolucyjnym filmem, iż po raz pierwszy w Arabii Saudyjskiej za kamerą stanęła kobieta i pokazała los kobiet skazanych na prawo Mahometa. Pominę wątek religijny, na którym zupełnie się nie znam, podzielę się natomiast jeszcze jedną myślą.

Porządne dziewczyny idą do środka. Reszta ryzykuje.

Ryzykuje zobaczenie przez mężczyznę bez nakrycia głowy. Świat widziany z perspektywy 10-letniej Wadjdy jest odważny, szczery, dający do myślenia. Zderzający się wreszcie z tysiącletnią tradycją całkowitego poddania kobiet wobec mężczyzn w oczach Mahometa. To tyle przynajmniej na razie.

* - tekst archiwalny.

8/10

Film i serial. W różnym kolorycie, gatunku i odcieniu w moim autorskim spojrzeniu. 
Zapraszam przed Kominek każdego, kto ceni wartość, jaką daje dobre kino.

Amerykańska impresja #16

Góry Skaliste.

Sun Valley, Idaho, USA, 2002-2003
Fujifilm, Canon 50E


W poszukiwaniu urzekających spojrzeń. Daj się porwać przed obiektyw i stworzyć razem coś niezwykłego.

Amerykańska impresja #15

Góry Skaliste.

Sun Valley, Idaho, USA, 2002-2003
Fujifilm, Canon 50E


W poszukiwaniu urzekających spojrzeń. Daj się porwać przed obiektyw i stworzyć razem coś niezwykłego.

Niewierna (2002)

Biblioteka filmowych osobliwości

Diane Lane… i Niewierna dziesięć lat wstecz, po wspomnianym wcześniej obrazie Pod słońcem Toskanii właśnie Niewierna jest filmem, do którego wracam równie często. Dla Diane Lane, dla opowieści, której jest bohaterką, dla muzyki Jana A.P. Kaczmarka, dla całego filmu.
Pokusa, której nie zawsze potrafimy się oprzeć nie patrząc na to, jakie w dalszej fazie może przynieść konsekwencje, liczy się chwila, liczą się doznania, liczy się rozkosz w ramionach kochanka. Wszystko inne jakoś się potoczy, jeśli będziemy ostrożni, jeśli… jeśli nie będziemy tragedia jest tylko o krok.
Adrian Lyne podarował nam kilka pięknych, urzekających filmów przed Niewierną. Jemu zawdzięczamy 9 i pół tygodnia, jemu również jesteśmy wdzięczni za Niemoralną propozycję, czy może Lolitę… każdy z tych filmów wniósł coś niezwykłego do świadomości widza…

* - tekst archiwalny.

8/10

Film i serial. W różnym kolorycie, gatunku i odcieniu w moim autorskim spojrzeniu. 
Zapraszam przed Kominek każdego, kto ceni wartość, jaką daje dobre kino.

Amerykańska impresja #14

American dream.

Sun Valley, Idaho, USA, 2002-2003
Fujifilm, Canon 50E


W poszukiwaniu urzekających spojrzeń. Daj się porwać przed obiektyw i stworzyć razem coś niezwykłego.

Amerykańska impresja #13

American dream.

Sun Valley, Idaho, USA, 2002-2003
Fujifilm, Canon 50E


W poszukiwaniu urzekających spojrzeń. Daj się porwać przed obiektyw i stworzyć razem coś niezwykłego.

Amerykańska impresja #12

American dream.

Sun Valley, Idaho, USA, 2002-2003
Fujifilm, Canon 50E


W poszukiwaniu urzekających spojrzeń. Daj się porwać przed obiektyw i stworzyć razem coś niezwykłego.

piątek, 27 kwietnia 2018

Step Up 4 Revolution (2012)

Rewolucja XXI wieku!

Filmów z tańcem w tle było już wiele, z reguły kolejne odsłony nie są lepsze i ciekawsze, niż te startowe, jednak od czasu Darty Dancing, a minęło 25 lat, jak mogliśmy go poznać nie dane mi było oglądać nic równie dobrego i wyjątkowego. I mówiąc wprost, wzruszyłem się.
W tego typu filmach sama historia, którą opowiada z reguły jest przewidywalna, na końcu mamy radość i uśmiech, ale zanim do tego dojdzie jesteśmy świadkami czegoś naprawdę wyjątkowego. Wydawać by się mogło, że oglądaliśmy już wszystko, a jednak The Mob otwiera nową płaszczyzną postrzegania i odkrywania tańca w jego jakże wiele wcieleniach, a także płaszczyznach.
Jestem pod wyjątkowo dużym wrażeniem zarówno setów tanecznych, jak i oprawy muzycznej, kompozycji obrazu i dźwięku, tego wszystkiego, czego jesteśmy świadkami przez blisko 100 minut. Jest w tym filmie sztuka, przez duże „S”, jest szczególna dawka emocji, które w widzu wywołuje taniec, właśnie taki, jaki pojawia się w filmie Step Up 4 Revolution. Jest w nim tak wielka energia, że roznosi nas w trakcie sensu, wreszcie siłą tego filmu jest jego naturalność, zderzenie dwóch światów w walce o ocalenie jednego z nich.
Co tu dużo mówić, wahałem się, czy poznać go w kinie, miałem pewne obawy, które bezpowrotnie minęły. Z czystym sumieniem polecam. Film, w którym się zakochacie.

* - tekst archiwalny.

7/10

Film i serial. W różnym kolorycie, gatunku i odcieniu w moim autorskim spojrzeniu. 
Zapraszam przed Kominek każdego, kto ceni wartość, jaką daje dobre kino.

Dwa życia (2012)

Lebensborn (niem. „Źródło życia”) była instytucją opiekuńczo-wychowawczą, działającą w strukturach SS, założoną przez Himmlera. Jej celem było „hodowla aryjskiej rasy nadludzi”. Program działał nie tylko w Niemczech, ale przede wszystkim w Norwegii, gdzie zachęcano Niemców do nawiązywania relacji z Norweżkami w celu zwiększenia liczebności rodu nadludzi. Dzieci po urodzeniu trafiały do specjalnych ośrodków, a następnie były oddawane do adopcji. Norwegia była miejscem realizacji idei lebensbornu, a Norwegowie brani byli za wzór czystości rasowej.

Tyle, jeśli chodzi o wprowadzenie do tematu przygotowane przez dystrybutora. Dwa życia to thriller, który z dużym zaangażowaniem ogląda się od pierwszej, aż do ostatniej minuty. Historia, którą napisało życie i to samo życie w brutalny sposób ją wyreżyserowało. Kolejna, po Ci, którzy żyją i umierają, rozprawa współczesnych niemieckich twórców z ich bolesną i traumatyczną historią. W filmie Barbary Albert było to piętno, jakie ciążyło na młodej Niemce, gdy dowiedziała się, że jej dziadek służył w SS w obozie w Oświęcimiu.

Amerykańska impresja #11

Góry Skaliste.

Sun Valley, Idaho, USA, 2002-2003
Fujifilm, Canon 50E


W poszukiwaniu urzekających spojrzeń. Daj się porwać przed obiektyw i stworzyć razem coś niezwykłego.

Amerykańska impresja #10

Góry Skaliste.

Sun Valley, Idaho, USA, 2002-2003
Fujifilm, Canon 50E


W poszukiwaniu urzekających spojrzeń. Daj się porwać przed obiektyw i stworzyć razem coś niezwykłego.

Amerykańska impresja #09

Góry Skaliste.

Sun Valley, Idaho, USA, 2002-2003
Fujifilm, Canon 50E


W poszukiwaniu urzekających spojrzeń. Daj się porwać przed obiektyw i stworzyć razem coś niezwykłego.

niedziela, 22 kwietnia 2018

Amerykańska impresja #08

Góry Skaliste.

Sun Valley, Idaho, USA, 2002-2003
Fujifilm, Canon 50E


W poszukiwaniu urzekających spojrzeń. Daj się porwać przed obiektyw i stworzyć razem coś niezwykłego.

Amerykańska impresja #07

Góry Skaliste.

Sun Valley, Idaho, USA, 2002-2003
Fujifilm, Canon 50E


W poszukiwaniu urzekających spojrzeń. Daj się porwać przed obiektyw i stworzyć razem coś niezwykłego.

Pachnące nowością No. 77

Pachnące nowością pojawiły się w kilkunastu odsłonach jakiś czas temu w blogu. Teraz powracam z nimi tutaj w tej właśnie postaci dzieląc się notką wydawniczą zanim sam będę mógł o niej opowiedzieć. 

Milena całkowicie traci głowę, gdy całuje Jacka po raz pierwszy. W starszym, zamożnym przyjacielu rodziny odnajduje wszystko, czego brakuje jej rówieśnikom – szacunek, czułość i namiętność. Wydaje się, że wreszcie odnalazła swoje szczęście. Nie wie jeszcze, że przewrotny los szykuje dla niej wielką niespodziankę.
Paula przeżyła tragedię, po której musi na nowo poskładać swój świat. Ciężką pracą próbuje zagłuszyć ból, który towarzyszy jej każdego dnia. Nie wyobraża sobie, że mogłaby znów komuś zaufać – do chwili gdy na jej drodze staje tajemniczy chłopak z tatuażem w kształcie smoka. Wraz z nim nadchodzi wiosna i nadzieja na lepsze dni.

Co łączy Milenę i Paulę?
Czy można zapomnieć o dawnych nieszczęściach i spojrzeć w przyszłość z ufnością?
Czy zranione serce potrafi znów pokochać z całych sił?
 

Data wydania: 21 maja 2018

Augusta Docher, Cała ja, Wydawnictwo Znak, Kraków 2018

Pachnące nowością No. 76

Pachnące nowością pojawiły się w kilkunastu odsłonach jakiś czas temu w blogu. Teraz powracam z nimi tutaj w tej właśnie postaci dzieląc się notką wydawniczą zanim sam będę mógł o niej opowiedzieć. 

Światowy bestseller w jego czwartym wydaniu.

Nowy Jork, 1896 rok. Miastem wstrząsają makabryczne zabójstwa chłopców-prostytutek. Skorumpowani policjanci prowadzą oficjalne śledztwo, ale niezależnie od nich działa tajna grupa powołana przez Theodore'a Roosevelta, późniejszego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Najważniejszy w tej grupie jest tytułowy alienista - dziś powiedzielibyśmy psychopatolog - Laszlo Kreizler, który wykorzystuje całą swą wiedzę, by stworzyć profil psychologiczny mordercy i w ten sposób wpaść na jego trop. Wraz z dziennikarzem Johnem Schuylerem Moore’em i Sarą Howard, pierwszą kobietą zatrudnioną przez nowojorską policję, działa w nowatorski dla kryminalistyki sposób, by złapać zabójcę, nim znów dokona zbrodni.
 
 
Data wydania: 17 kwietnia 2018

Caleb Carr, Alienista, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2018

Pachnące nowością No. 75

Pachnące nowością pojawiły się w kilkunastu odsłonach jakiś czas temu w blogu. Teraz powracam z nimi tutaj w tej właśnie postaci dzieląc się notką wydawniczą zanim sam będę mógł o niej opowiedzieć. 

Zjednoczona Europa należy już do przeszłości. W następstwie kryzysów gospodarczych i niszczycielskiej pandemii rozsypała się jak puzzle i wciąż się dzieli. Powstają coraz mniejsze państwa i quasi-państewka. Niepodległość ogłaszają nawet linie kolejowe, rezerwaty przyrody i statki wycieczkowe.
W tym raju szpiegów i przemytników swego miejsca na ziemi szuka Rudi, kucharz z krakowskiej restauracji. Zwerbowany przez tajemniczą organizację odbywa szkolenie wywiadowcze i wkrótce zostaje jej tajnym kurierem. Krąży po kontynencie, wymykając się jawnym oraz tajnym służbom, i z zadania na zadanie zaczyna sobie uświadamiać, że za spiskami i kontrspiskami, w których uczestniczy, za sporami, które toczą kraje Europy, mogą stać postaci z zupełnie innej rzeczywistości. 
 
Data wydania: 17 kwietnia 2018

Dave Hutchinson, Europa jesienią, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2018

czwartek, 19 kwietnia 2018

Slumdog - Milioner z ulicy (2008)

Jeden z niewielu filmów, który swoją niezwykłą, niekonwencjonalną fabułą poruszył niebo i ziemię. Czasem Słońce, czasem spadł deszcz, a w tej historii miłość niewyobrażalnie piękną materią jest. Film, do którego lubię wracać i lubię się przy nim wzruszać. Jeśli są tacy, którzy nie widzieli filmu Slumdog - Milioner z ulicy tracą wyjątkowo wiele, choć mogą też powiedzieć, że nic nie tracą.
A jednak, są filmy, które warto omijać szerokim łukiem, są też takie, które bezpowrotnie nie tylko ujmą swoją głębią, ale sprawią też tak miłą niespodziankę, iż jeszcze długo po seansie nie będziemy w stanie uspokoić myśli, poczuć się spokojnie, odetchnąć głęboko. Wyjątkowe dokonanie kinematografii światowej pięknie podane i opowiedziane.
Tylko tyle, a może aż tyle. Polecam z czystym sumieniem.

* - tekst archiwalny.

10/10

Film i serial. W różnym kolorycie, gatunku i odcieniu w moim autorskim spojrzeniu. 
Zapraszam przed Kominek każdego, kto ceni wartość, jaką daje dobre kino.

Pachnące nowością No. 74

Pachnące nowością pojawiły się w kilkunastu odsłonach jakiś czas temu w blogu. Teraz powracam z nimi tutaj w tej właśnie postaci dzieląc się notką wydawniczą zanim sam będę mógł o niej opowiedzieć. 

Nastoletnie dziewczyny w za dużych, męskich mundurach zdawały się nieporadne i zagubione. Ale okazały się skutecznymi żołnierzami, których zasługi nigdy nie zostały należycie docenione.
Godziny wyczekiwania w napięciu, pierwszy zabity wróg, a potem kolejne „punkty na koncie”, śmierć koleżanek, ale też zabawa, zaloty i pierwsze miłości. Tak wyglądało życie Kławy, Marusi, Rozy i innych, znoszących trudy wojny, zahartowanych snajperek, bez wahania naciskających na spust. Jednocześnie bardzo młodych dziewcząt tęskniących za mamą, za domem, za normalnością.
Co czuje młoda dziewczyna, gdy kolejna już przyjaciółka ginie na froncie? I gdy to kolega z własnego obozu okazuje się być najgroźniejszym wrogiem? Jak to jest być „frontową żoną”? Czy można wrócić z wojny do domu i znów gotować barszcz, jak mama i babcia?
Lyuba Vinogradowa przeszukując archiwa, studiując wspomnienia naocznych świadków udowadnia, że wojna tylko z pozoru jest męską sprawą.

Data wydania: 7 maja 2018

Lyuba Vinogradowa, Snajperki. Dziewczyny w armii Stalina, Znak Horyzont, Kraków 2018

wtorek, 17 kwietnia 2018

August Rush (2007)

Dawno już tak wyjątkowa rzeka uczuć, myśli i doznań nie przelała się przez moją duszą, dawno też oglądając film nie czułem się tak poruszony, wreszcie wypełnia mnie tak wiele wrażeń, iż ze wzruszenia odbiera mowę... słowa napisane jakiś czas temu, ale nie zmienia to faktu, że czy to rok, czy dzień wstecz wciąż nie tracą nic ze swojej wartości.
August Rush, mały chłopiec z wyjątkowym talentem w poszukiwaniu swoich rodzinnych korzeni. Opowieść lekka, pogodna i wzruszająca. Historia, której nie można się oprzeć, obsada wyjątkowo trafnie dobrana, wreszcie muzyka, która od pierwszej do ostatniej minuty przenika duszę.
Warto było zatrzymać się przed nim na dłużej... i jako ciekawostka, mniej znane kompozycje filmowe Hansa Zimmera, któremu zawdzięczamy wyjątkowe dźwięki tego filmu. 
Temat finałowy z filmu można odkryć w TYM MIEJSCU. 

* - tekst archiwalny.

9/10

Film i serial. W różnym kolorycie, gatunku i odcieniu w moim autorskim spojrzeniu. 
Zapraszam przed Kominek każdego, kto ceni wartość, jaką daje dobre kino.

Pachnące nowością No. 73

Pachnące nowością pojawiły się w kilkunastu odsłonach jakiś czas temu w blogu. Teraz powracam z nimi tutaj w tej właśnie postaci dzieląc się notką wydawniczą zanim sam będę mógł o niej opowiedzieć. 

Buzująca emocjami opowieść o miłości, tajemnicach i sile dobra.
Na początku jest grom z jasnego nieba. Jedno spojrzenie, jeden dotyk, jedno słowo. Od tej chwili życie dwojga ludzi zmieni się bezpowrotnie. Ona wreszcie zmierzy się ze swoim strachem przed bliskością. On odkryje prawdę o sobie i swojej rodzinie. Czy czeka ich wspólna przyszłość?
Anna Ficner-Ogonowska zabierze Cię w świat prawdziwych uczuć, silnych przeżyć i dramatycznych wydarzeń. Okruch to niezwykła powieść, która przywraca wiarę w sens życia i pozwala zrozumieć, czym jest odpowiedzialna miłość.

Data wydania: 16 kwietnia 2018

Anna Ficner-Ogonowska, Okruch, Wydawnictwo Znak, Kraków 2018

Pachnące nowością No. 72

Pachnące nowością pojawiły się w kilkunastu odsłonach jakiś czas temu w blogu. Teraz powracam z nimi tutaj w tej właśnie postaci dzieląc się notką wydawniczą zanim sam będę mógł o niej opowiedzieć. 

W 1901 roku dziewiętnastoletnia Ola Szczerbińska przyjeżdża z Suwałk do Warszawy. Marzy o zdobyciu wykształcenia i o wolnej Polsce. W czasach, kiedy uważano, że jedynym zadaniem kobiet jest dobrze wyjść za mąż i wychować dzieci, ona przemyca dynamit w gorsecie i rewolwery w fałdach spódnicy, organizuje siatkę wywiadowczyń i walczy z bronią w ręku.
Podczas prezentacji składu broni, wśród mauzerów i browningów poznaje Piłsudskiego, legendę podziemnej Polski, bohatera… oraz męża innej kobiety.
Mimo przeszkód stanie u jego boku, odważnie stawi czoła konwenansom epoki i wyzwaniom historii, a ta zawiedzie ją do Belwederu i uczyni pierwszą damą II RP.
Co takiego miała w sobie Ola, że Piłsudski obdarzył ją wielkim uczuciem i uczynił partnerką nie tylko w życiu, ale też w walce o wolność?
Dzieje tej niebanalnej pary to jedna z najpiękniejszych i najbardziej intrygujących historii miłości, determinacji i wielkiej odwagi. Historia, która pokazuje, że wielkość nie liczy się z konwenansami.

Data wydania: 26 marca 2018

Katarzyna Droga, Kobieta, którą pokochał Marszałek. Opowieść o Oli Piłsudskiej, Wydawnictwo Znak literanova, Kraków 2018

niedziela, 15 kwietnia 2018

Pachnące nowością No. 71

Pachnące nowością pojawiły się w kilkunastu odsłonach jakiś czas temu w blogu. Teraz powracam z nimi tutaj w tej właśnie postaci dzieląc się notką wydawniczą zanim sam będę mógł o niej opowiedzieć. 

Biblia wszystkich ekologów i ekoentuzjastów!
Książka, która zmieniła sposób patrzenia na otaczający nas świat. Walden, czyli życie w lesie to arcydzieło amerykańskiej literatury będące zapisem eksperymentu Thoreau, który przez ponad dwa lata żył samotnie nad stawem Walden w stanie Massachusetts. Eseje są pochwałą życia świadomego, prostego i surowego, w bliskim kontakcie z przyrodą. Walden ogromną popularność zdobył dopiero w latach sześćdziesiątych XX wieku, kiedy sięgnęła po niego amerykańska młodzież walcząca z konformizmem i obyczajowością mieszczańską. Zawarte w książce tezy i rozważania pozostają aktualne, szczególnie teraz, gdy ekologiczny styl życia jest coraz ważniejszy dla nas wszystkich.

Data wydania: 28 luty 2018

Henry David Thoreau, Walden, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2018

Pachnące nowością No. 70

Pachnące nowością pojawiły się w kilkunastu odsłonach jakiś czas temu w blogu. Teraz powracam z nimi tutaj w tej właśnie postaci dzieląc się notką wydawniczą zanim sam będę mógł o niej opowiedzieć. 

Pornografia? Wtedy nikt nie znał tego terminu. Rozpusta? Przecież człowiek nie po to ma ciało, by się go wstydzić. Starożytni Grecy dali nam demokrację. Rzymianie - zapoczątkowali rządy prawa. Czy także ich poglądy na sprawy erotyki przetrwały próbę czasu?
Adam Węgłowski zabiera czytelników w fascynującą wędrówkę przez świat antyku: jednocześnie łudząco bliski i zadziwiająco odmienny. Zagląda do sypialni ateńskich arystokratów, do łaźni Wiecznego Miasta i na cyrkowe areny, pośród gladiatorów. Odkrywa najintymniejsze sprawy małżeństw sprzed dwóch tysiącleci. Demaskuje prawdę o zmysłowych greckich ucztach, na które spraszano wyłącznie mężczyzn. Ale też o życiu heter, o zakazanej miłości rzymskich legionistów i smutnym losie ludzi antyku, którzy ośmielili się przyprawić rogi sąsiadowi.
O seksie w starożytności nikt nie pisał jeszcze z taką swadą i dociekliwością. Naga prawda o tym, jak kochali się ludzie antyku. Epoki pozbawionej wstydu.

Data wydania:26 luty 2018
 
Adam Węgłowski, Wieki bezwstydu. Seks i erotyka w starożytności, Znak HORYZONT, Kraków 2018

Pachnące nowością No. 69

Pachnące nowością pojawiły się w kilkunastu odsłonach jakiś czas temu w blogu. Teraz powracam z nimi tutaj w tej właśnie postaci dzieląc się notką wydawniczą zanim sam będę mógł o niej opowiedzieć. 

Najnowsza powieść mistrza thrillera medycznego!
Noah Rothauser jest rezydentem w Boston Memorial Hospital. Szpital słynie z nowoczesnego wyposażenia, w tym „hybrydowych sal operacyjnych przyszłości”, które wydają się istnym dobrodziejstwem - do czasu, aż w jednej z nich umiera pacjent. Noah obwinia światowej sławy chirurga, doktora Williama Masona, który nie potraktował operacji z należytą uwagą, a następnie sfałszował zapis w karcie pacjenta.
Mason z kolei oskarża doktor Avę London, anestezjolożkę, która znieczulała pacjenta. Noah stopniowo zaczyna kwestionować dotychczasowe ustalenia, a także postawę Avy, która, jak się okazuje, prowadzi znacznie ciekawsze życie, niż mu się wydawało. Gdy stawką są jego wiarygodność i posada, Noah nie ma wyboru: musi ustalić, gdzie leży prawda, który z lekarzy ponosi winę i komu można zaufać.

Data wydania: 13 marca 2018

Robin Cook, Szarlatani, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2018

wtorek, 3 kwietnia 2018

2018.04.04

40 & 41 Patronat medialny

Premiera już jutro, a że jutro już blisko to już dziś oficjalnie powitamy dwa nowe patronaty medialne, 
których wspólnym mianownikiem jest jutrzejsza data premiery wydawniczej - 2018.04.04.

Detoks & Cień rycerza - do odkrycia i zdobycia w TYM MIEJSCU, zapraszam!

Patronami rozdania są - Czarna Owca & Wydawnictwo Insignis - bardzo dziękuję za zaufanie!

środa, 28 marca 2018

Solista (2009)

Opowiadając o filmie August Rush wspominałem o innych filmach pisanych muzyką, o takich, które muzyka wypełnia od samego początku do końca, których jest głównym bohaterem i dzięki której film ma niepowtarzalny klimat. 
Wtedy miałem na myśli dwa szczególny filmy, Solista, o którym krótko za moment i Purpurowe skrzypce, o którym zapewne w dalszej kolejności. Do listy dorzucę również niesamowity film 1900 – człowiek legenda w reżyserii Giuseppe Tornatore, o którym pomyślałem również przed chwilą, myślę, że i na nim się nie skończy. 
Solistę poznałem przypadkiem i jestem szczęśliwy, gdyż jest to obraz, który wywołał we mnie masę pozytywnych uczuć. Film pisany na dwie role: Robert Downey Jr. jako dziennikarz, któremu swego czasu zawaliło się życie i który teraz szuka swojej drugiej szansy, pragnie pokazać, że nadal jest wielki i jest w stanie napisać coś przełomowego i Jamie Foxx, wybitny wiolonczelista, którego w trakcie studiów w elitarnej akademii muzycznej Juilliard School of Music w Nowym Jorku dotknęła schizofrenia. Wtedy jego życie z dnia na dzień legło gruzach, a jego domem stała się ulica. Tych dwóch ludzi skazanych na siebie dzięki szczególnej więzi, która ich połączy odnajdzie siebie, razem dotrą tam, gdzie żaden z nich solo nigdy by nie dotarł. Warto poznać go bliżej.

* - tekst archiwalny.

8/10

Film i serial. W różnym kolorycie, gatunku i odcieniu w moim autorskim spojrzeniu. 
Zapraszam przed Kominek każdego, kto ceni wartość, jaką daje dobre kino.

piątek, 23 marca 2018

Pachnące nowością No. 68

Pachnące nowością pojawiły się w kilkunastu odsłonach jakiś czas temu w blogu. Teraz powracam z nimi tutaj w tej właśnie postaci dzieląc się notką wydawniczą zanim sam będę mógł o niej opowiedzieć. Książka już w lekturze i ponownie ten sam pełen emocji styl autorki.

Świąteczne iluminacje odeszły w przeszłość, nadszedł styczeń, a z nim powrót do codzienności. A u naszych ulubionych bohaterów wiele się zmieniło. Magda musi wrócić do pracy, gdzie będzie spotykać swojego dawnego ukochanego z jego nową narzeczoną, a jej szefową, Antek poszuka nowego zajęcia, a Bianka pojedzie do Warszawy, do swojego dawnego życia. Michał i Bartek znajdą się nagle po przeciwnych stronach barykady, a Dorota Mirska postanawia wreszcie zawalczyć o siebie w małżeństwie.
Czy im się uda? Czy znajdą swoje miejsce w tej przedziwnej kombinacji uczuć i emocji, jaką zafunduje im ten początek roku i wiosenne słońce, które nieśmiało przenika przez ciężkie chmury? A może szczęście znajduje się zupełnie gdzie indziej niż na dobrze znanych codziennych ścieżkach?

Data wydania: 28 lutego 2018

Krystyna Mirek, Światło o poranku, EDIPRESSE Książki, Warszawa 2018

Pachnące nowością No. 67

Pachnące nowością pojawiły się w kilkunastu odsłonach jakiś czas temu w blogu. Teraz powracam z nimi tutaj w tej właśnie postaci dzieląc się notką wydawniczą zanim sam będę mógł o niej opowiedzieć. Pewna pani major pojawiła się swego czasu w filmie Szakal. Major Kozłowa. Nazwisko inne, ale stopień ten sam. Bardzo jestem ciekaw tej książki.

W teatrze „Nowa Moskwa” dochodzi do tajemniczego przestępstwa – napadu na L.A. Bogomolova, reżysera i dyrektora teatru. Śledztwo prowadzą Anastazja Kamieńska i jej młody kolega z Pietrowki, detektyw Anton Staszis. Rozpoczęte dochodzenie kieruje ich do zaskakujących rezultatów. Pojawia się wielu podejrzanych, wszyscy kłamią, ale każdy z innego powodu: rodzicielska miłość, ślepa zazdrość, podły szantaż i pragnienie sukcesu, za który zapłacono zbyt wysoką cenę.
Mogłoby się wydawać, że wszystko kręci się wokół teatru, ale jedno małe, z pozoru nieistotne wydarzenie zakorzenione w przeszłości, zbiera śmiertelny plon.
Nadszedł czas, aby przywrócić sprawiedliwość.

Data wydania: 14 marca 2018

Aleksandra Marinina, Sztuka śmierci, Czwarta Strona, Poznań 2018

czwartek, 22 marca 2018

Pachnące nowością No. 66

Pachnące nowością pojawiły się w kilkunastu odsłonach jakiś czas temu w blogu. Teraz powracam z nimi tutaj w tej właśnie postaci dzieląc się notką wydawniczą zanim sam będę mógł o niej opowiedzieć. 

Czy można kochać kogoś, kto nie jest w stanie odwzajemnić uczucia, bo nie pamięta, że cię kiedykolwiek poznał?
W 1965 roku młoda neuropsycholożka Margot Sharpe, początkująca badaczka, poznaje przystojnego, wykształconego, obdarzonego charyzmą Elihu Hoopesa, człowieka cierpiącego na ciężką amnezję. To spotkanie na zawsze naznaczy nie tylko jej karierę naukową, ale i ścieżkę życia.
O człowieku, który stracił cień to nadzwyczaj oryginalna opowieść o zakazanej miłości i tajemnicach psyche, napisana w precyzyjnym i zarazem emocjonalnym stylu charakterystycznym dla autorki. Dzieło wybitne i strukturalnie złożone, które zgłębia najciemniejsze zakamarki umysłu i ukazuje świetlistą prawdę o ludzkim sercu.

Data wydania: 3 kwietnia 2018

Joyce Carol Oates, O człowieku, który stracił cień, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2018

wtorek, 20 marca 2018

Wino truskawkowe (2008)

Wino truskawkowe to komedia obyczajowa wprowadzająca nas w magiczny świat prawdziwego środka Europy. Miłość, zbrodnia, pokuta są tu naturalnymi składnikami życia, tak jak pory roku.
Główny bohater, Andrzej, porzuca wielkomiejskie życie i przenosi się na galicyjską prowincję, aby tam odnaleźć wewnętrzny spokój i harmonię. Mała mieścina, w jakiej się znalazł, rządzi się swoimi niezmiennymi prawami. Komendant policji od lat jest tu ciągle ten sam, mężczyźni przesiadują w knajpie nad kuflem piwa a w niedzielę wszyscy idą na mszę. Jest też lokalna piękność, Słowaczka Lubica, w której kocha się pół miasteczka, a ona kusi swymi wdziękami niczym Malena z filmu Giuseppe Tornatore. 
 
Tytułem wstępu krótki opis zaczerpnięty od dystrybutora. Faktem jest, że jest to jeden z nielicznych polskich filmów, nakręcony w polsko-słowackiej koprodukcji, który ujmuje i czaruje od pierwszej do ostatniej minut. Opowieść równie swojska, co magiczna, pięknie opowiedziana słowem, obrazem i dźwiękiem, obraz, któremu trudno się oprzeć, a wyjątkowa muzyka autorstwa Michała Lorenca na długo zapada w pamięć. 
Polecam uwadze.

* - tekst archiwalny.

8/10

Film i serial. W różnym kolorycie, gatunku i odcieniu w moim autorskim spojrzeniu. 
Zapraszam przed Kominek każdego, kto ceni wartość, jaką daje dobre kino.

Trzy metry nad niebem (2010)

Sięgając po miłość nie można ominąć inspirującej historii Trzy metry nad niebem. Czy coś może połączyć dziewczynę z dobrego domu z bohaterem przedmieść, któremu nigdy specjalnie w życiu się nie wiodło? 
A jednak przeciwieństwa potrafią się przyciągać, młoda i zakochana Babi oraz jej chłopak Hache, czy piękna miłość może się spełnić? Czy pomimo przepaści, jaka ich dzieli na końcu pojawi się "żyli długo i szczęśliwie"? 
O tym warto przekonać się samemu, piękna hiszpańska odpowiedź na Szkołę uczuć, z czystym sumieniem polecam.

* - tekst archiwalny.

7/10





Film i serial. W różnym kolorycie, gatunku i odcieniu w moim autorskim spojrzeniu. 
Zapraszam przed Kominek każdego, kto ceni wartość, jaką daje dobre kino.

Sęp (2012)

W jednym wątku pojawia się zarówno ocena „1”, ale i ocena „10” dla filmu wybitnego… ja osobiście jestem bliżej tej dziesiątki, choć sam z siebie dać mu mogę 7… widać w nim rękę reżysera teatralnego, który nie szafuje nadmiernie kadrami, nie rzuca nas z miejsca na miejsce, nie rozwala po drodze nastu aut, tylko po to, aby mieć klarowane, dobre ujęcie.
Eugeniusz Korin, reżyser i scenarzysta w jednej osobie, przedstawia historię, która od samego początku przykuwa naszą uwagę stopniowo budując intrygę, gdy z chaosu rodzi się harmonia, gdzie wszystkie prawdy życia można zawrzeć w kilku matematycznych równaniach i gdzie wreszcie finał...
Dawno nie widziana na ekranie Anna Przybylska, Michał Żebrowski w roli „Sępa”, plejada aktorów, którym odnoszę wrażenie w umiejętny sposób rozdano role, zarówno tych „dobrych”, jak i czarnych charakterów. 133 minuty, których prawie nie odczułem w kinie, był jeden, może dwa momenty, w których akcja się rozmywała, jednak zasadniczo bez większych potknięć.
Chaos budujący harmonię… i pytania, które mają większą wartość, niż ewentualne odpowiedzi z prawdą do szóstego miejsca po przecinku. Film nie emanuje seksem, nadmierną ilością odpowiedniego słownictwa, sam scenariusz momentami odrobinę lukrowaty jest dobrym materiałem na film sensacyjny, bo jednak nie thriller tak do końca. To tak w skrócie, na gorąco.

* - tekst archiwalny.

7/10

Film i serial. W różnym kolorycie, gatunku i odcieniu w moim autorskim spojrzeniu. 
Zapraszam przed Kominek każdego, kto ceni wartość, jaką daje dobre kino.

niedziela, 18 marca 2018

W sieci kłamstw (2008)

Leonardo DiCaprio oraz Russell Crowe, których drogi przecięły się w obarczonej fiaskiem produkcji Szybcy i martwi, gdzie DiCaprio rozpoczynał swoją filmową karierę, a sama Sharon Stone zabiegała, aby koniecznie zagrał w tym filmie i Crowe debiutujący w amerykańskim filmie. Tyle wspomnienia. 
Trzynaście lat później obaj z dużym, ważnym dorobkiem aktorskim, każdy z nich z równie dużą pulą nagród i wyróżnień. W sieci kłamstw, film, w którym lepszego duetu nie można sobie było wymarzyć, a jeśli dodać do tego fakt, że reżyserem film jest Ridley Scott to dodatkowa zachęta nie jest konieczna.
W tle działania wywiadów, w tym CIA w rozgrywce, której celem jest ujęcie ważnego terrorysty na Bliskim Wschodzie. Konflikt interesów USA i Jordanii miesza jednak szyki działaniom Rogera Ferrisa (DiCaprio), który będąc na pierwszej linii frontu ma lepsze spojrzenie na temat, niż jego łącznik w Waszyngtonie Ed Hoffman (Crowe). Stąd o problemy już nie trudno. Swoją drogą chciałbym poznać wersję reżyserską tego filmu. 
Interesująca, godna uwagi fabuła.. lubię do niego wracać.


* - tekst archiwalny.

7/10

Film i serial. W różnym kolorycie, gatunku i odcieniu w moim autorskim spojrzeniu. 
Zapraszam przed Kominek każdego, kto ceni wartość, jaką daje dobre kino.

Lore (2012)

Nie wiem, czy Lore pojawi się w najbliższym Multi, czy też innym pleksie, ale jeśli macie jakieś swoje ulubione kino studyjne bez wątpienia warto skierować się w lipcu w jego stronę. U kresu mrocznej wojny wielu Niemców musi postawić sobie pytanie, co dalej?
Dokąd zmierzam, kim jestem, co zostawiam za sobą. Lore, najstarsza z piątki rodzeństwa, przez to rozumiejąca najwięcej ma świadomość, że Niemcy przegrały wojnę, ojciec, oficer SS nie jest bez skazy, matka zapewne również, w sumie dosyć szybko znikają z oczu. Gdzieś daleko mieszka babcia do której trzeba dotrzeć.
I nie jest to zwykła podróż, ale szczególna w swym kształcie refleksja postrzegania świata oczami dzieci. Film swoimi obrazami, prostymi scenami mówi znaczenie więcej, niż wiele batalistycznych filmów wojennych, bo wciąż jest to ta sama wojna, ale jakże inaczej napisana.
A gdy jeszcze na drodze rodzeństwa stanie młody Żyd, ten, który nie powinien już istnieć, kiedy Lore pozna okrutną prawdę o swoim ojcu, wtedy gorycz porzucenia staje się jeszcze bardziej bolesna. Twórcy filmu nie wybielają Niemców, stoją jednak po środku pozwalając widzowi oceniać, dokonywać wyborów podążać za Lore i jej rodzeństwem przez zniszczone wojną Niemcy. 

* - tekst archiwalny.

7/10

Film i serial. W różnym kolorycie, gatunku i odcieniu w moim autorskim spojrzeniu. 
Zapraszam przed Kominek każdego, kto ceni wartość, jaką daje dobre kino.