Wydawnictwo Nasza Księgarnia wpisuje się do grona Wydawnictw, z którymi działam, na które zawsze mogę liczyć, które dzielą się ze mną tym wszystkim, co dobre, ciekawe i godne przeczytania, a ja dzielę się tym później z wami. I tak już prawie od dwóch lat.
Tak się interesująco składa, że premiera wydawnicza książki (23 września) zbiega się prawie z drugimi urodzinami rozwijającego się prężnie Kominka (26 września). Dwa lata temu nawet nie śmiałem marzyć, że uda mi się zdziałać tyle dobrego. Ale pora wrócić do konkretów.
Poniżej podzielę się z wami krótkim wprowadzeniem do Klątwy utopców, a także fragmentem Rozdziału II. Jednak zanim to nastąpi kilka słów od autorki:
Tak się interesująco składa, że premiera wydawnicza książki (23 września) zbiega się prawie z drugimi urodzinami rozwijającego się prężnie Kominka (26 września). Dwa lata temu nawet nie śmiałem marzyć, że uda mi się zdziałać tyle dobrego. Ale pora wrócić do konkretów.
Poniżej podzielę się z wami krótkim wprowadzeniem do Klątwy utopców, a także fragmentem Rozdziału II. Jednak zanim to nastąpi kilka słów od autorki:
Lubię się śmiać i rozśmieszać ludzi, dlatego robię, co mogę, żeby dać czytelnikom trochę zabawy. Nie znoszę też podłości i chamstwa, więc czasami mam ochotę kogoś zamordować. Siadam wtedy do komputera i opisuję zbrodnie, dzięki czemu unikam niemiłych konsekwencji prawnych i kłopotów z plamami krwi na ubraniach. Łączę przyjemne z pożytecznym i przy okazji dbam o swoje zdrowie psychiczne. Już od dawna nikt nie słyszał mojego maniakalnego śmiechu o czwartej nad ranem. No, chyba że chodzi o zeszłą sobotę, ale wtedy pisałam…
Iwona Banach








