Internetowa cela

czwartek, 22 grudnia 2016

Światowe metropolie - Nowy Jork

Na początku XX wieku w mieście otworzyły się setki fabryk i tysiące sklepików i barów, zwanych wciąż salonami. Zbudowano majestatyczny dworzec Grand Central, a w 1910 roku Pennsylvania Station, uniezależniając wielu pracowników od biur na Manhattanie. Działa sprawnie kolejka podziemna. W 1919 roku nowojorskie metro dysponuje najgęściej rozbudowaną siecią na świecie. Po zbyt wąskich arteriach przemieszcza się co najmniej 300 tysięcy automobili.
Ponieważ manhattańscy bogacze bardzo wcześnie zrozumieli, że nieruchomości to w tym mieści najlepszy interes, na dawnych łąkach dolnego i górnego Manhattanu w błyskawicznym tempie rosną budynki czynszowe dla niezamożnych oraz biedaków. Czynszówki na Lower East Side, w dzielnicy biedy, która w następnych lata będzie spędzała sen z powiek ostatnim uczciwym policjantom, należą w dużej mierze do rodziny państwa Astorów, którzy w XVIII wieku przybyli z Niemiec, a teraz są jedną z najstarszych i najbogatszych rodzin w mieście.
W 1920 roku legislatura stanowa postanowi jeszcze bardziej przyśpieszyć budowę pilnie potrzebnych mieszkań, przyznając ulgi podatkowe na nowe domy. Zarząd śródmieścia Nowego Jorku posunie się jeszcze dalej i zwolni nowe domy z podatku od nieruchomości na 10 lat. (...) W pierwszym roku po wydaniu tej decyzji rozpocznie się budowa prawie 24 tysięcy domów. Tak prędko nie rozwija się żadne europejskie miasto. [s. 26] 
 
Ewa Winnicka, Nowy Jork zbuntowany - Miasto w czasach prohibicji, jazzu i gangsterów, Dom Wydawniczy PWN, Warszawa 2014

poniedziałek, 19 grudnia 2016

Kultowa trylogia w jednym wydaniu!

Kultowa trylogia Dmitrija Glukhovsky’ego teraz dostępna w wyjątkowym wydaniu!

Metro 2033, literacki debiut Dmitija Glukhovsky’ego, odbiło się szerokim echem wśród wielbicieli literatury postapokaliptycznej w Polsce i na świecie. Przerażającą a zarazem fascynującą wizję ludzkości po zagładzie nuklearnej autor rozwijał w kolejnych powieściach: w Metrze 2034 i Metrze 2035. Wśród miłośników nurtu postapokaliptycznego trylogia Glukhovsky’ego jest już pozycją kultową, a dzięki przełamywaniu schematów, stanowi interesującą propozycję dla wszystkich wielbicieli dobrej literatury.
Z okazji świąt Bożego Narodzenia wydawnictwo Insignis przygotowało nie lada gratkę: limitowane jednotomowe wydanie trylogii Glukhovsky’ego w oprawie graficznej Ilji Jackiewicza. To unikatowe wydanie w przystępnej cenie może być doskonałym prezentem zarówno dla wielbicieli twórczości Glukohvsky’ego czy literatury postapokaliptycznej w ogóle, jak i dla osób, które do tej pory nie miały okazji wkroczyć w mroczny świat moskiewskiego metra

Limitowane jednotomowe wydanie trylogii Metro 2033 2034 2035 
można znaleźć w salonach Empik-u na terenie całego kraju. 
Zamów: http://bit.ly/kup-trylogie-metro

poniedziałek, 12 grudnia 2016

Ałbena Grabowska - Alicja w krainie czasów I

Nie jest już tajemnicą, że pióro Ałbeny Grabowskiej szczególnie sobie cenię. Bez cienia wątpliwości mogę również podpisać się pod słowami, które pojawiają się na okładce, Nowa, pełna magii powieść królowej literatury kobiecej.
Wystarczyło jedno spotkanie ze Stuleciem Winnych, aby spłynęła na mnie lekka w swej istocie świadomość odkrycia literatury, która dosyć szybko uniosła mnie wysoko i tak już pozostało.
To uniesienie nie było kwestią przypadku, tutaj jest coś więcej, niż składane mniej lub bardziej składanie słowa. U Ałbeny Grabowskiej jest to poezja, choć pisana prozą. Wśród wielu piszących w Polsce kobiet jest jedną z nielicznych, która w każdej swojej książce zostawia cząstkę swojej duszy.
Nie inaczej jest też z Alicją w krainie czasów. Nie byłem pewien, czym nowym zaskoczy nas autorka, ale wystarczyło kilkanaście stron, abym odłożył myślenie, a poddał się szczególnej w swej treści inspirującej i urzekającej historii dziecka, któremu los rozdał zaiste bardzo szczególne karty.
Już jestem ciekaw drugiego tomu, nie jest też wykluczone, że i z tym jeszcze powrócę, gdyż przeciążenie pracą sprawia, że w ostatnim czasie są to raczej krótsze, niż dłuższe, bardziej przemyślane spojrzenia.

Ałbena Grabowska - Alicja w krainie czasów II

W tych dziwnych czasach początku XX wieku kobieta wciąż była na straconej pozycji bez względu na to, jak wiele umiała i jak mocno przewyższała swoim intelektem otaczających ją licznie mężczyzn.
Historia, którą w swej kontynuacji dzieli się z nami Ałbena Grabowska nie pozostawia złudzeń, co do tego, że bez wątpienia jest Królową polskiej literatury zaangażowanej emocjonalnie. Alicji nie można nie lubić, Alicja już po urodzeniu zyskała naszą sympatię, a z biegiem lat stała się nam bardzo bliska.
Wiele się musiało wydarzyć, tak naprawdę wybuch w Kodorowie sprawił, że nigdy nie dotarłaby tam, gdzie po długiej tułaczce z pewnym cyrkiem finalnie się znalazła. Jednak zanim poczuła się cenioną, kochaną i szanowaną musiała zaznać biedy i ubóstwa, ale wtedy też nie poznałaby małego, mądrego Franka, który z biegiem dni stał się jej najbliższą rodziną. Jednak to Wiedeń i Zygmunt Freud w swej szlachetnej osobie, to miejsce i ten wyjątkowy człowiek położyły podwaliny pod wszystko to, co musiało się później wydarzyć.

sobota, 10 grudnia 2016

Książka Roku 2016

Książka Roku 2016

O książkach piszę, książki promuję również w formie patronatów, książkami się dzielę, od piętnastu lat staram się również wydać moją powieść Internetowa cela napisaną na gruzach WTC. Może uda się to w Nowym Roku, małe, papierowe wydanie. Swoją drogą była pisana w tym samym czasie, co Samotność w sieci i dotyka podobnego wątku.
Książkami otaczam się od zawsze.

czwartek, 8 grudnia 2016

Magdalena Kordel - Anioł do wynającia

Anioł z nieba zstąpił,
lud się przed nim rozstąpił,
dziecię zakwiliło,
zimno mu wciąż było. (...)


Uświadomiłem sobie, że premiera tej książki nie powinna mieć miejsca 9 listopada, ale 6 grudnia. Niby miesiąc różnicy, a jednak właśnie ten miesiąc jakże wiele zmienia w naszej świadomości.
Zastanawiam się, jakie emocje odmalowały się na mojej twarzy, kiedy 6 grudnia późnym wieczorem w podróży po pracy odkrywałem ostatnie strony tej urzekającej historii. Emocje brały górę, temu nie przeczę, gdyż obecne były od samego początku.
Magdalena Kordel​ w znany tylko sobie sposób potrafi z prostych słów wyczarować opowieść, która chwyta za serce i rozbraja duszę. I nie inaczej jest w przypadku Anioła do wynajęcia. Bo to tutaj zziębnięta, tajemnicza istota z równie tajemniczym pakunkiem w ciemnym, pustym kościele poprosi o malutki cud.