Google+ Followers

sobota, 31 października 2015

Opinia 50 stron...

Jeśli znany jest ci Drogi Czytelniku serial, Kompania braci to bez wątpienia wiesz już czego się spodziewać. Autor opowiedział historię Ognistych Ptaków, 157 pułku piechoty, który przeszedł ciężki szlak bojowy. Od Sycylii po lodowate Wogezy i upiorne bramy KL Dachau.
Tej książki nie da się czytać w biegu, na szybko, ją trzeba sobie racjonować 'odcinkami' stąd i moja lektura wciąż jeszcze trwa. Wciąż, bo nadal jestem na etapie morderczych walk na przyczółku Anzio w styczniu 1944 roku... tutaj dotarłem i jestem poruszony, wstrząśnięty, jakbym sam walczył z doskonale uzbrojonym wrogiem.
Przede mną jeszcze wiele walk, setki zabitych i rannych. Felix Sparks znał imię i nazwisko każdego swojego żołnierza... wiele lat po wojnie odwiedził grób każdego z nich...

http://koominek.blogspot.com - sześćdziesiąt osiem tematycznych szufladek i zapewne na nich się nie skończy, zapraszam w odwiedziny do bloga, aby klimat Kominka oczarował Cię bez reszty...

piątek, 30 października 2015

Życie ukryte w słowach (2005)

A kiedy zacznę płakać, nikt i nic mnie nie powstrzyma, wtedy zaleją nas nasze łzy i utoniemy. Wtedy nikt i nic nas nie uratuje, nie będzie już dla nas ratunku...

Wyimek z końcowej sceny filmu Życie ukryte w słowach jest czymś prostym, ale jakże pięknym. Jest czymś, na co czekamy, nie mając świadomości, że tak, a nie inaczej potoczą się losy dwójki zagubionych w morzu ludzkich serc, bohaterów.
O takich filmach zawsze najtrudniej jest pisać, o filmach prostych, pięknych i pełnych życia, jakby kamera była jedynie obserwatorem. Jakby przekazywała jedynie dramat ludzkich serc zagubionych na morzu, na platformie wiertniczej. Gdzieś tam los skrzyżował losy dwojga nieznanych zupełnie sobie osób, gdzieś tam żadne z nich nie przeczuwało, że dramat jednego odmieni życie drugiego.
Słyszałem o tym obrazie jedną krótką opinię, wbrew pozorom nie zwrócił wcześniej mojej uwagi, nic nie znaczący tytuł nie zapadł mi wcześniej w pamięć, można, więc powiedzieć, że oglądałem film nie mając świadomości jak dobry i wzruszający będzie. Taki, obok którego nie można przejść obojętnie, taki, który swą niewidzialną dłonią dotyka bijącego serca, wreszcie taki, który sprawia, że milkniemy, choć milczymy.

Internetowa cela

--@- @ -@-- 

Moja Wigilia daleka była od tej tradycyjnej, jednak zrobiłem wszystko, aby choć trochę zbliżyć się do tego wspaniałego, polskiego klimatu. Za zgodą władz więziennych urządziliśmy ją w bibliotece. Złączyliśmy kilka stołów, ustawiliśmy krzesła. Z polskiego kościoła dostarczono opłatek, sianko. Wielu więźniów włączyło się w te przygotowania. Oprócz mnie przebywało tutaj ośmiu innych Polaków. Ale oprócz nich do naszego świętowania przyłączyli się również inni. Prawdziwa wieża Babel. 

czwartek, 29 października 2015

Motto na dziś

#32 - wieczorową porą ku refleksji... :)

Wybierz sobie książkę... No. 17

Wybierz sobie książkę No. 17 :)Tym razem klasycznie po polsku.Tym razem dwa moje patronaty i dwa wybrane przez Was...
Posted by Kominek on 29 październik 2015

środa, 28 października 2015

Pachnące nowością

Niezależnie od moich osobistych spojrzeń nowości, które dostaję w pakietach bezpośrednio od Wydawnictw. 
Dziś w odsłonie dwudziestej pierwszej propozycje Zysk i S-ka Wydawnictwa.


HONOR MI NIE POZWALA
Wacław Holewiński

liczba stron: 328

ISBN: 978-83-7785-715-1
oprawa:
cena: 39,00 zł


data wydania: 26
października 2015
 

W styczniu 1945 r. Stanisław Ostwind-Zuzga, major Narodowych Sił Zbrojnych, zostaje aresztowany. Urząd Bezpieczeństwa przewozi go do aresztu w Otwocku i tam torturami próbuje zmusić do współpracy z Sowietami. Major nie daje się złamać. Miesiąc później zostaje zamordowany.
 
Stanisław Ostwind to postać wyjątkowa na kartach polskiej historii. I dla wielu niewygodna. Żyd, legionista, policjant, żołnierz oskarżanych o faszyzm Narodowych Sił Zbrojnych. Patriota. Honor mi nie pozwala jest zapisem historii majora –  Żołnierza Wyklętego. Autor nadał jej formę listów, jakie bohater – Ostwind – pisze do ukochanej
żony. Listy te są wyznaniem miłości, a  zarazem spowiedzią człowieka, który spogląda wstecz na swoje życie, szukając odpowiedzi na dręczące go pytania. Czym jest polskość i patriotyzm? Co to znaczy być Żydem i Polakiem jednocześnie? Czym wreszcie jest honor?

Roxana Saberi - Między światami. Moje życie i niewola w Iranie

Prawda ponad wszystko!

Nie ma chyba drugiego takiego państwa na świecie, w którym prawda, cała prawda i tylko prawda ma jakże odmienny wydźwięk od tego, czym tak naprawdę powinna być. Włos się na głowie jeży, jak bardzo można ją naginać.
Roxana Saberi swego czasu zyskała tytuł Miss Dakoty Północnej. Była również finalistką wyborów Miss Ameryki 1998 roku. Choć urodziła się w Stanach, bliska jest jej kultura jej ojca. Stąd pobyt w Iranie i liczne relacje dziennikarskie z tego państwa. A także praca nad książką, która stała się wyimaginowanym powodem aresztowania Saberi i absurd naginania prawdy, a także mijania się z nią w każdy, możliwy sposób.
Tutaj nie można i raczej nie wypada 'zaliczyć' książki. Tutaj wszystko to, czym się dzieli z czytelnikiem autorka ma wyjątkowy pod każdym względem wydźwięk. Jej zatrzymanie, aresztowanie, niekończące się przesłuchania, obietnice bez pokrycia, podpisywanie świstków papieru, przepisywanie zeznań, czy wreszcie grożenie śmiercią, to wszystko nie miało końca.  Machina, którą raz wprowadzono w ruch w żaden sposób nie potrafiła się zatrzymać.

wtorek, 27 października 2015

Pachnące nowością

Niezależnie od moich osobistych spojrzeń nowości, które dostaję w pakietach bezpośrednio od Wydawnictw. 
Dziś w odsłonie dwudziestej propozycje Wydawnictwa Albatros Andrzej Kuryłowicz.

17 GOŹDZIKÓW. 
BRYTYJSKA RODZINA KRÓLEWSKA I NAZIŚCI
Andrew Morton

tytuł oryginału: 17 CARNATIONS. THE WINDSORS, THE NAZIS AND THE COVER-UP
tłumaczenie: Maria Frąc
liczba stron: 488
ISBN: 978-83-7885-466-1
oprawa: twarda
cena: 44,90 zł

data wydania: 28 października 2015

 

Skrupulatnie udokumentowana, oparta na wnikliwych badaniach historycznych opowieść o sekretnych powiązaniach pomiędzy Franklinem D. Rooseveltem, Winstonem Churchillem, Księciem Windsoru i Adolfem Hitlerem przed II wojną światową, w trakcie jej trwania i już po jej zakończeniu.
Andrew Morton opowiada historię lekkomyślnego Edwarda VIII, późniejszego Księcia Windsoru, jego amerykańskiej żony, rozwódki Wallis Simpson, dziwacznej nazistowskiej intrygi z czasu wojny, mającej na celu zrobienie go marionetkowym królem po wkroczeniu Niemców do Wielkiej Brytanii, oraz o staraniach Churchilla, Eisenhowera i króla Jerzego VI żeby zatuszować związki księcia z wodzem Rzeszy.
Morton odsłania kulisy tuszowania niewiarygodnego skandalu, jakim był romans członka brytyjskiej rodziny królewskiej z ideologią nazistowską, publikując nieznane  do tej pory dokumenty FBI, fotografie i inne materiały z niemieckich, rosyjskich i brytyjskich archiwów, a także osobistą korespondencję Churchilla, Eisenhowera i Windsorów. 

17 GOŹDZIKÓW to wspaniały dramat historyczny, pełen przygód, intryg, zdumiewających odkryć, napisany przez prawdziwego mistrza w gatunku biografii.

Underworld LVI

LVI

w krzywym zwierciadle
dni naszych

szczęście jawi się rysą
na lustra tafli

w ciągłym poszukiwaniu
świeżości poranka

wszystko co jest wokół
traci swoje kształty..


-- # --- # ---- # --- # --

Wszystko, co jest wokół, dokąd czasem prowadzą takie myśli, sam nie wiem, a jednak wciąż i wciąż powracają i wciąż są bliżej i bliżej..

Zbigniew Zborowski - Trzy odbicia w lustrze & Pąki lodowych róż

Szczęście jest wtedy, gdy lubisz swoje odbicie w lustrze. A rano cieszysz się, że zaczyna się kolejny dzień.

Do niedawna miałem wrażenie, że po Stuleciu Winnych Ałbeny Grabowskiej nic już nie może mnie zaskoczyć. Nic, co moglibyśmy podciągnąć pod gatunek literacki zwany sagą rodzinną. A jednak, jak to w życiu bywa w literaturze również zdarzają się zaskoczenia i miłe literackie niespodzianki.
Pojawia się mężczyzna, który pisze dla kobiet. Niby nic wielkiego, gdyż wielu mężczyzn na ogół kieruje swoje powieści ku płci pięknej, ale dla Zysk i S-ka Wydawnictwa to jednak święto. Prozy Zbigniewa Zborowskiego nie miałem jak dotąd okazji poznać, gdyż Pąki lodowych róż są trzecią napisaną przez niego książką.

poniedziałek, 26 października 2015

Adele z rekordem na Vevo

ADELE POBIŁA REKORD VEVO
Teledysk Hello zobaczono aż 27 717 681 razy w ciągu pierwszych 24 godzin!

Jeden z najbardziej oczekiwanych teledysków ostatnich lat - Hello posiada od teraz nowy rekord wyświetleń Vevo! Zobaczono go ponad 27 milionów razy w ciągu zaledwie doby. Teledysk Hello miał swoją premierę ekskluzywnie tylko na Vevo o godz. 9:00 w piątek, 23 października 2015r.  Adele tym samym pokonała Taylor Swift i jej Bad Blood, który zobaczono 20,1 mln razy w ciagu doby od premiery 17 maja 2015 roku.

Obecnie Hello ma już 181 298 659 wyświetleń i wynik ten wciąż błyskawicznie rośnie...:)

Nagroda Specjalna magazynu Imperium Kobiet w Konkursie literackim - Kartka z Powstania Warszawskiego

Ostatnią z nagrodzonych prac prezentuję poniżej. Jest nią Nagroda Specjalna magazynu Imperium Kobiet, który objął patronat medialny nad naszym konkursem. W tym miejscu raz jeszcze przesyłam podziękowania dla Redaktor Naczelnej Ilony Adamskiej.
Nagrodą Specjalną została wyróżniana praca podpisana powstańczym pseudonimem Dumka. Jej autorką jest Katarzyna Grzybek, która liczy sobie 26 wiosen i pochodzi ze Stępnicy. Warto z uwagą poznać jej wyjątkową pracę.
Komplet konkursowych wyników można znaleźć w tym MIEJSCU.

niedziela, 25 października 2015

Opinia 50 stron...

Przechodząc nie tak dawno obok witryny sklepowej nie mogłem się oprzeć, aby nie zawrócić i nie sięgnąć po tę książkę. Znam większość książek, bo chyba jednak nie wszystkie, jednak magia i zjawiskowość Jeźdźca Miedzianego z niczym nie może się równać. Jej kontynuacje są równie dobre, ale ta pierwsza ma swój jedyny w swoim rodzaju walor artystyczny i emocjonalny.

(...)  W dniu ataku Niemiec na Związek Radziecki, w pogodny, czerwcowy dzień Tatiana Mietanowa ze świadomością tego, co nastąpiło, spokojnie delektuje się lodami, siedząc na ławce. Słońce świeci, ptaszki ćwierkają, ma tylko siedemnaście lat. Wojna? Jaka wojna?
Po drugiej stronie ulicy przygląda się jej Aleksander Biełow, oficer wojsk radzieckich. Stoi i nie potrafi oderwać od niej oczu, stoi, jak zahipnotyzowany. Ich pierwsze spotkanie jest takie niewinne, ale już w tej chwili każde z nich zaczyna odczuwać coś wielkiego, wobec tej drugiej osoby. Uczucie, które z czasem ewoluuje, rozrasta się, nabiera siły, mimo tego, że trzeba kłamać, unikać ciekawskich spojrzeń, gdyż tak się nieszczęśliwie złożyło, iż Aleksander spotyka się już ze starszą siostrą Tani, Daszą.

Dlaczego o tym wszystkim wspominam? Nie poznałem jej jak dotąd zbyt wiele, prawie dziewięćdziesiąt stron i już na tym etapie przyznać muszę, że materiał badawczy zbierany osobiście w tej życiowej podróży autorki zaskakuje bardziej, niż mogłem to sobie na początku wyobrazić. Zastanawiam się Drogie Piszące Koleżanki (stąd kilka oznaczników), czy zbieranie materiałów do którejś z Waszych książek było szczególnie emocjonujące i poruszające? Czy coś w trakcie tych badań szczególnie Was zaskoczyło, dotknęło...
Być może nie wszyscy wiedzą, ja też nie zdawałem sobie z tego sprawy, ale ojciec Paulliny Simons był szefem rosyjskiej sekcji Radia Wolna Europa. W wieku dziesięciu lat autorka wraz z rodziną wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych. Dwadzieścia pięć lat później wraca na chwilę do Rosji i swojego rodzinnego miasta zupełnie go nie poznając.

Czekając, zastanawiałam się, czy jest szansa, że dostanę w samolocie pielmieni. To moja ulubiona rosyjska potrawa - pierożki z mięsem w rosole z kury. Lubię też zupę grzybową z kaszą, rosyjską sałatkę ziemniaczaną i kawior. Myśląc o jedzeniu, uświadomiłam sobie, że umieram z głodu.
Jak wygląda sto dwadzieścia pięć gramów chleba?
Byłam zaniepokojona i podekscytowana powrotem do Leningradu.

Niesamowicie refleksyjna książka.  

http://koominek.blogspot.com - sześćdziesiąt osiem tematycznych szufladek i zapewne na nich się nie skończy, zapraszam w odwiedziny do bloga, aby klimat Kominka oczarował Cię bez reszty...

Balzac i Mała Chinka (2002)

Mozart śpiewa pieśń na cześć Mao!

Dzięki takim filmom jesteśmy w stanie zrozumieć, jak wielką moc ma piękno słowa zapisane w książkach, a także muzyka, jako element istnienia i postrzegania świata. Jak bardzo może podnieść na duchu ludzi oderwanych od ich korzeni, pomóc przetrwać w trudnych warunkach, ewentualnie znaleźć wspólny język z otoczeniem.
Dwóch młodych ludzi dobrowolnie i bez przymusu trafia do miejsca reedukacji, położonej w pięknym miejscu, gdzieś na końcu świata, wsi na Górze Feniksa. Syn burżuazyjnego dentysty i jego przyjaciel przybywają z innego miejsca galaktyki wnosząc ze sobą powiew nowoczesności, kultury. Prostym wieśniakom trudno ogarnąć, czym jest zegar budzik, skrzypce, muzyka, książki. Jednak to właśnie oni zostają wybrani przez sołtysa do obejrzenia filmu w mieście i opowiedzenia go całej wsi, to ich muzyka staje się przywilejem, bo jeśli mówi się „Mozart” to nic nie znaczy. Jeśli jednak doda się odpowiedź „Mozart śpiewa pieśń na cześć Mao!”, na pytanie - „Jaki tytuł ma sonet?”, wtedy można już praktycznie wszystko.

sobota, 24 października 2015

Żółta karteczka

- Nie wierz w czary. Świat jest prosto zbudowany. Na górze Niebo, pod stopami Piekło. I tylko czasem z Nieba spadnie na Ziemię kilka okruszków albo z piekielnej otchłani powieje smrodem i sypnie parę iskier. Lepiej już wierzyć w siebie. [s. 57]

Zbigniew Zborowski, Trzy odbicia w lustrze, Zysk i S-ka Wydawnictwo, Poznań 2015

piątek, 23 października 2015

Plecak pełen książek, czyli owocny dzień na 19 Międzynarodowych Targach Książki w Krakowie

W planach w sumie miałem dwa twórcze dni, ale skończyło się na jednym, jednak i tak był bardzo owocny. Okazało się również w trakcie kilku rozmów, że nie straciłem wczoraj zbyt wiele, więc nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

środa, 21 października 2015

Martin Amis - Strefa interesów

„I stała tam pięcioletnia dziewczynka i to ona rozebrała swojego brata, który miał jeden rok. Jeden z Kommando przyszedł zabrać rzeczy chłopczyka. Dziewczynka krzyknęła głośno: 'Odejdź, ty żydowski morderco! Zabieraj swoje ręce ociekające żydowską krwią od mojego ślicznego braciszka! Ja jestem jego dobrą mamusią, on umrze w moich ramionach, razem ze mną'. Pewien siedmio- albo ośmioletni chłopiec”... - Zawahałem się i przełknąłem ślinę. - mam czytać dalej? 

Od kilku dni zastanawiam się, jak przekazać wszystko to, czego byłem świadkiem w trakcie lektury książki Strefa interesów. Powyższy fragment nie jest bez znaczenia dla historii, którą poznasz czytelniku i dla emocji, które stopniowo osiadać będą na twych barkach i pod ich wpływem wgniatać cię w ziemię.
Kiedy odkrywałem Czerń i purpurę Wojciecha Dutki, miałem świadomość, że temat, z którym przyjdzie mi się zmierzyć nie będzie łatwy. Wręcz będzie bardzo dużym wyzwaniem. Wtedy miłość esesmana do Żydówki za drutami obozu wydawała się czymś zupełnie niedorzecznym. Czymś, co nigdy nie powinno mieć miejsca, choć miało. Wtedy była to już kwintesencja ludzkiego cierpienia i upodlenia. Wtedy nie zdawałem sobie sprawy, że można pójść jeszcze dalej.

Nicholas Sparks w filmie... List w butelce

Książka, która swego czasu sprawiła mi jakże miłą niespodziankę i choć Nicholas Sparks napisał ich wiele ta jedna u niego ma dla mnie szczególną wartość. Chwilę później pojawił się film… i ujął mnie bez reszty.
Robin Wright, Kevin Costner i niezapomniany Paul Newman. Aktorzy, którzy w tym filmie odnaleźli się idealnie, każda z tych ról ma szczególną wartość, a jako całość tworzy miłą, wzruszającą filmową ucztę.
Kiedy Theresa odnajduje na plaży butelkę z listem w środku nie do końca wie, co z nim zrobić. Jednak, jako dziennikarka Chicago Tribune postanawia działać i rozpoczyna swoje małe śledztwo, które w nieprzewidziany sposób doprowadzi ją nad pewną przystań. Garret Blake, żeglarz i szkutnik, jest dla niej odpowiedzią na wiele nurtujących ją pytań. Tylko, jak daleko może się posunąć…?
Jeśli nie znacie, gorąco polecam.
 


Nicholas Sparks w filmie... 
Nie on sam oczywiście, ale jego książki w filmowych adaptacjach, a na przestrzeni lat pojawiła się już ich pokaźna ilość. Większość znam, ale chyba nie wszystkie, będzie więc okazja, aby nadrobić zaległości. 

Zajrzyj do Grupy Cinema Paradiso... :)
Zaproś przed Kominek swoich Przyjaciół :)

Mistrz kryminału James Oswald...

Wieść niesie, że trzecia powieść dotykająca spraw inspektora McLeana powinna ukazać się na początku 2016 roku. Jest to wieść z pierwszej ręki z bardzo pewnego źródła, więc jestem przekonany, że tak właśnie się stanie. Bo przyznać muszę, że polubiłem sposób w jaki rozwiązuje swoje sprawy inspektor McLean.

wtorek, 20 października 2015

Tajemniczy ogród XVIII

Irys - przedziwnej urody kwiat, trzy kwiatki tworzą podstawę dla kielicha o tajemniczym wnętrzu. I ta barwa: intensywny fiolet połączony ze słoneczną żółcią... Irys chroni związek przed nudą, dodaje śmiałości w miłosnych poczynaniach. Ma także właściwości lecznicze.  [s. 81] 

Katarzyna Michalak, Przystań Julii, Znak litera nova, Kraków 2014

Internetowa cela

XXXIV
Choć powinnam odczuwać wielką radość, w sercu mym gościł smutek. Miałam wrażenie, że ostatnie dwa miesiące były długim, cudownym snem, który już za chwilę się skończy i wszystko co dobre przeminie. Tak bardzo się bałam. 
Czekając na lotnisku na przylot Roberta myślałam o tym wszystkim. Na Wigilię pojechałam do domu, dzień wcześniej zrobiliśmy sobie z Martą, Wiktorią i Piotrem naszą, małą Wigilię. To było naprawdę miłe. W tygodniu miałam jeszcze w pracy Christmas Party. Tak to się teraz nazywa, nie Opłatek, ale właśnie tak. Nowy wiek, nowa moda. 

Underworld LV

LV

coraz mniej
mnie tutaj

coraz więcej
w innym świecie

tam gdzie dziś
i Wy powędrujecie

tam gdzie ja
nieodmiennie zdążam..


- # --- # --- # -

Łapię się na tym, iż myślę o Tobie, choć nader często zupełnie Cię nie znam, to, kim jesteś, jakim powietrzem oddychasz, dokąd zmierzasz i z czym się zmagasz, a ja wędruję obok Ciebie, chwilę przed Tobą, dwa kroki za Tobą, odczuwasz li mą obecność...

Do zobaczenia... w Planet Cinema Katowice

Nowy filmowy cykl, który będzie zapowiedzią premier kina w centrum miasta, kina z możliwościami, kina, o którym napisałem dosyć niedawno:

Jeśli do Katowic nie jest daleko lepszej okazji nie znajdziecie.
Jeśli męczą Was reklamy, jeśli bufet jest kosmicznie drogi, jeśli...
Tutaj "jeśli nie istnieje"... warto wpadać i korzystać!
Myśl przewodnia, której warto się trzymać i mieć na względzie nadchodzące premiery, 
które będzie można poznać w Planet Cinema Katowice

2 października - Marsjanin
 Dystrybucja filmu: Imperial-Cinepix

poniedziałek, 19 października 2015

Pachnące nowością

Niezależnie od moich osobistych spojrzeń nowości, które dostaję w pakietach bezpośrednio od Wydawnictw. 
Dziś w odsłonie dziewiętnastej propozycje Domu Wydawniczego REBIS.


ZABIĆ KSIĘDZA
Tadeusz A. Kisielewski

seria: Historia
liczba stron: 192
ISBN:
978-83-7818-795-0
oprawa: całopapierowa z obwolutą
cena: 35.90 zł


data wydania: 6 października 2015


Książka odsłaniająca niewygodną prawdę na temat śmierci ks. Jerzego Popiełuszki i jej prawdziwych sprawców.

W 2014 r. minęła 30. rocznica śmierci ks. Jerzego Popiełuszki. Obchodzono ją bez wielkiego rozgłosu, a najbardziej zwracało uwagę to, że wspominając męczeństwo kapelana Solidarności, odwoływano się do ustaleń zafałszowanego śledztwa i zmanipulowanego procesu toruńskiego. Według tych ustaleń ks. Jerzy zginął w noc uprowadzenia, 19 października 1984 r., zamordowany przez porywaczy.

Na podstawie analizy 1100 stron odtajnionych dokumentów, licznych książek i kilku relacji dr Tadeusz Kisielewski wykazał jednak, że prawdziwa jest nieoficjalna wersja, iż ks. Popiełuszko został zamordowany sześć dni później, gdy porywacze byli już w areszcie. Szczegółowa analiza politycznych okoliczności uprowadzenia i śmierci ks. Jerzego doprowadziła go zaś do wniosku, że inspiratorem zbrodni była Moskwa...

Wyróżnienie w Konkursie literackim - Kartka z Powstania Warszawskiego

Drugą z wyróżnionych prac jest tekst, który przysłała do nas Małgorzata Majchrzak. Małgosia liczy sobie 24 wiosny i pochodzi z Warszawy. W konkursie przyjęła powstańczy pseudonim Rutka. Jej piękny tekst znajdziecie poniżej.
Komplet konkursowych wyników można znaleźć w tym MIEJSCU.

niedziela, 18 października 2015

Letnia przygoda z książką

Lato ma to do siebie, że zaskakuje w najmniej sprzyjających okolicznościach. Zaskakuje przede wszystkim mnogością miłych, literackich doznań, a dzięki temu czas wakacji, urlopu, czy też podróży może mieć jeszcze lepszy smak.
Kiedy na Islandii wybuchł pewien wulkan uporządkowane życie wielu ludzi musiało zostać nagle przewartościowane, urlopy przedłużone, a grupa, której mieliśmy już dosyć po tygodniu miała nam jeszcze towarzyszyć przez kolejny, a może dłużej.
Turyści w Hurgandzie zostali postawieni przed faktem dokonanym nie zdając sobie sprawy, że to, co najlepsze dopiero przed nimi. Ten wyjątkowo długi tydzień nabiera dla Kaliny Nowickiej stopniowo wyjątkowego kształtu i rozciąga się w nieskończoność. Do tej pory starała się mieć wszystko pod kontrolą, jednak kiedyś musi przyjść ten pierwszy raz, gdy to przeznaczenie rozdaje swoje karty. Nudna, nijaka podróż do Egiptu staje się nagle przygodą jej życia z konsekwencjami, których ona sama w najlepszych snach nie mogłaby przewidzieć.

sobota, 17 października 2015

Opinia 50 stron...

Do niedawna myślałem, że hasłem przewodnim pewnego wydawnictwa jest - Wydajemy tylko książki napisane przez kobiety dla kobiet. A tu proszę - niespodzianka. I to jaka!
Pojawia się mężczyzna, który pisze dla kobiet. Niby nic wielkiego, gdyż wielu mężczyzn na ogół kieruje swoje powieści ku płci pięknej, ale dla Zysk i S-ka Wydawnictwa to jednak święto. Prozy Zbigniewa Zborowskiego nie miałem jak dotąd okazji poznać, gdyż Pąki lodowych róż są trzecią napisaną przez niego książką.
I wystarczyło mi tych stron raptem kilkanaście, abym bez mrugnięcia okiem wiedział, że sprawi mi dużo przyjemności w lekturze. Teraz, gdy za mną jest ich przeszło sto historia podarowana przez autora intryguje jeszcze bardziej. Ta współczesna z bliskiego mi bardzo Józefowa i ta odległa, sprzed blisko siedemdziesięciu lat. 
Gdyż to, co wydarzyło się wtedy, co wciąż przede mną, kładzie się cieniem na to, co dzieje się współcześnie w życiu Ani i Bartka. A co się dzieje, chętnie się przekonam, aby później tym wszystkim się podzielić.

http://koominek.blogspot.com - sześćdziesiąt osiem tematycznych szufladek i zapewne na nich się nie skończy, zapraszam w odwiedziny do bloga, aby klimat Kominka oczarował Cię bez reszty...

Pachnące nowością

Niezależnie od moich osobistych spojrzeń nowości, które dostaję w pakietach bezpośrednio od Wydawnictw. 
Dziś w odsłonie osiemnastej propozycje Wydawnictwa Albatros Andrzej Kuryłowicz.

ZAGUBIENI WŚRÓD HIACYNTÓW
Jumpa Lahiri

tytuł oryginału: THE LOWLAND
tłumaczenie: Maria Olejniczak-Skarsgard
liczba stron: 416
ISBN: 978-83-7885-368-8
oprawa: twarda
cena: 36,50 zł

data wydania: 16 października 2015


Uniwersalna historia dwóch braci rozdzielonych przez tragedię i dwóch kobiet nieustannie nawiedzanych przez przeszłość. Aktualna w każdym miejscu świata i w każdym czasie.

Subhash i Udayan spędzili dzieciństwo na pokrytym hiacyntami rozlewisku na przedmieściach Kalkuty. Były to dla nich najszczęśliwsze lata – pełne wzajemnego wsparcia, zrozumienia i bliskości, których potem w ich życiu zabrakło. Podążyli skrajnie różnymi ścieżkami – Subhash wyjechał do Stanów, aby zostać cenionym naukowcem, a Udayan pozostał w kraju, żeby walczyć o sprawiedliwość społeczną. Hiacynty przed ich rodzinnym domem stały się świadkami tragedii, która przywiodła Subhasha z powrotem do Kalkuty.
Wierny pamięci brata, podjął najlepszą i zarazem najgorszą decyzję w swoim – i nie tylko swoim – życiu.

piątek, 16 października 2015

Wybierz sobie książkę... No. 16

Wybierz sobie książkę No. 16 :)Niezależnie od obecnej między nami 60 Książki tygodnia ku której warto się skierować i...
Posted by Kominek on 16 października 2015
,

Muzyczne fascynacje YouTube #01

Jakiś czas temu miałem się do tego przymierzyć, dziś jednak dwa muzyczne odkrycia uświadomiły mi, że trzeba, że warto to zrobić. Muzyczne fascynacje jak dotąd miałem piętnaście wpisów poświęconych płytom i pewnie na nie też z czasem znajdzie się miejsce. Teraz jednak będzie to początek czegoś nowego, muzyki odkrywanej w sieci, muzyki, która czaruje, której słucham raz za razem, muzyki... Mam kilka clipów, do których warto będzie wrócić z czasem.

Dziś w formie otwarcia zwyciężczyni brytyjskiego Mam talent Anno Domini 2014.. przed laty bardzo popularna była Vanessa Mae, teraz to, co prezentuje Lettice Rowbotham, to trzeba zobaczyć i tego trzeba posłuchać.
---------------------------------------------------
 
---------------------------------------------------

czwartek, 15 października 2015

Wyróżnienie w Konkursie literackim - Kartka z Powstania Warszawskiego

Dziś sięgamy po pracę piętnastoletniej Alicji Duda, najmłodszej wśród nagrodzonych osób. Jest uczennicą Katolickiego Gimnazjum im. Św. Stanisława Kostki w Szczecinie. Dzięki pomocy pani polonistki jej praca, a także dwóch innych uczniów, dotarła do nas i dosyć szybko zyskała nasze uznanie. 
Komplet konkursowych wyników można znaleźć w tym MIEJSCU.

Opinia 50 stron...

Pięćdziesiąt, sto, sto pięćdziesiąt...
Prawie trzysta... i nawet nie wiesz, kiedy.
I tak jest w istocie. Czytasz i z wrażenia otwierasz buzię, a może tylko mrużysz oko, może jedynie serce bijąc niespokojnie uświadamia ci, że docierasz w czasie do miejsca, którego nigdy nie chciałbyś poznać.

Kiedy odkrywałem Czerń i purpurę Wojciecha Dutki, miałem świadomość, że temat, z którym przyjdzie mi się zmierzyć nie będzie łatwy. Wręcz będzie bardzo duży wyzwaniem. Wtedy miłość esesmana do Żydówki za drutami obozu wydawała się czymś zupełnie niedorzecznym. Czymś, co nigdy nie powinno mieć miejsca, choć miało. Wtedy już była to kwintesencja ludzkiego cierpienia i upodlenia. Wtedy nie zdawałem sobie sprawy, że można pójść jeszcze dalej.
Można, bo Martin Amis swoją Strefą interesów już udowadnia, że spojrzenia w otchłań piekła może dać wyjątkowy pod każdym względem wydźwięk. Tutaj miłość oficera SS do żony komendanta KL nikomu nie może wyjść na dobre. Tutaj w powietrzu unosi się wciąż trupi odór i na tym etapie jedynie krótkie odbicie w czasie...

"I stała tam pięcioletnia dziewczynka i to ona rozebrała swojego brata, który miał jeden rok. Jeden z Kommando przyszedł zabrać rzeczy chłopczyka. Dziewczynka krzyknęła głośno: 'Odejdź, ty żydowski morderco! Zabieraj swoje ręce ociekające żydowską krwią od mojego ślicznego braciszka! Ja jestem jego dobrą mamusią, on umrze w moich ramionach, razem ze mną'. Pewien siedmio- albo ośmioletni chłopiec"... - Zawahałem się i przełknąłem ślinę. - mam czytać dalej?

http://koominek.blogspot.com - sześćdziesiąt osiem tematycznych szufladek i zapewne na nich się nie skończy, zapraszam w odwiedziny do bloga, aby klimat Kominka oczarował Cię bez reszty...

Bad Boys II (2003)

Jeśli pamiętacie część pierwszą, w której poznaliśmy dwóch przewrotnych gliniarzy, to w kontynuacji tego filmu znajdziecie jeszcze więcej dowcipu, dobrej akcji, zaskakująco pomysłowych pościgów, a także kilka żartów, o których bez wątpienia będziecie opowiadać znajomym.
Dwóch czarnoskórych, szalonych, dowcipnych, niesamowitych facetów, dwóch oddanych sobie przyjaciół, dwa zupełnie różne charaktery. Ustatkowany Marcus (Martin Lawrence), z kochającą żoną, córkami i piękną siostrą, oraz Mike (Will Smith), playboy wolnych lotów, którego z kumplem łączy również jego siostra. Warto to podkreślić, gdyż później to właśnie o nią zostaną rozdane karty w wojnie na śmierć i życie.
W rozgrywce o wpływy, o władzę nad Miami, o przepływ wielkiej ilości narkotyków i gotówki, która jest ich niewyczerpanym źródłem. Tajnym agentem DEA jest pewna policjantka, jest o krok od celu, na który pracowała bardzo długo. Misternie ułożony plan zostaje zniweczony, gdy w cały proceder włącza się jeszcze pewna przestępcza grupa.
Teraz pozostaje jedynie ucieczka, w kolejnym po Matrixie i Terminatorze brawurowym, pomysłowym, super szybkim pościgu, gdzie dodatkowym utrudnieniem są samochody zrzucane z jadącej lawety. Samochody, które uwierzcie wywołują niesamowite zamieszanie, a co za tym idzie również dodają smaczku tej blisko dziesięciominutowej scenie.

środa, 14 października 2015

Do zobaczenia... w Planet Cinema Katowice

Nowy filmowy cykl, który będzie zapowiedzią premier kina w centrum miasta, kina z możliwościami, kina, o którym napisałem dosyć niedawno:

Jeśli do Katowic nie jest daleko lepszej okazji nie znajdziecie.
Jeśli męczą Was reklamy, jeśli bufet jest kosmicznie drogi, jeśli...
Tutaj "jeśli nie istnieje"... warto wpadać i korzystać!
Myśl przewodnia, której warto się trzymać i mieć na względzie nadchodzące premiery, 
które będzie można poznać w Planet Cinema Katowice

9 października - Legend
 Dystrybucja filmu: Monolith Films

wtorek, 13 października 2015

Książka tygodnia – Mademoiselle Chanel

Wystartowała 60 Książka tygodnia, szczegóły konkursu dostępne na stronie Kominek.  
Zapraszam serdecznie i proszę przekazać dalej: 

(...) Jak dotąd autor dał się poznać, jak twórca powieści historycznych dotykających dworów królewskich, przebiegłych intryg, spisków i ciągłych knowań. Teraz jest to niesamowita historia osoby, która nie mając nic zyskała wszystko. I co bardzo lubię u C.W. Gortnera to opowieści w pierwszej osobie. Tutaj czuję, jakby to sama Coco prowadziła nas ścieżkami swojego życia, które przynajmniej na początku nie były proste, ani łatwe do pokonania.

Wywodziła się z wielodzietnej ubogiej rodziny, w której mówiąc wprost nigdy się nie przelewało. Ojca nigdy nie było, a jak się pojawił wracając ze swojego handlu obwoźnego nie tryskał miłością wobec rodziny. Matka odeszła zbyt wcześnie i w ten sposób Gabrielle wraz ze swoim rodzeństwem zostali pozostawieni sami sobie. Zdani na to, co zgotuje im los. W konsekwencji Gabrielle wraz z siostrami trafiła do zakonu, a może raczej do zakonnej szkoły, która brała pod swój dach dotknięte przez los młode panny dbając o ich los do osiemnastego roku życia. W tym okresie zaczął kształtować się twórczy talent Coco. Dzięki ciotce zaczęła od tworzenia kapeluszy, aby w ciągu lat i dzięki bardzo ciężkiej pracy rozszerzać i budować swoje imperium. Nie bez znaczenia w tym wszystkim byli mężczyźni, którzy pojawiali się na jej drodze. Czasem dając jej to, czego od nich oczekiwała, innym razem pozostawiając po sobie ból i cierpienie.


Pełny tekst recenzji dostępny jest tutaj – Mademoiselle Chanel
Książkę poleca Wydawnictwo Między słowami.

C.W. Gortner - Mademoiselle Chanel

Do momentu, w którym zetknąłem się z najnowszą powieścią C.W. Gortnera, Mademoiselle Chanel, moja świadomość, kim była i co wniosła do świata mody Gabrielle ‘Coco’ Chanel nie była zbyt wielka. Coś nie coś wiedziałem, jednak lektura książki uświadomiła mi, że moja wiedza na temat tej pasjonującej pod każdym względem postaci była nazbyt skromna.
Jak dotąd autor dał się poznać, jak twórca powieści historycznych dotykających dworów królewskich, przebiegłych intryg, spisków i ciągłych knowań. Teraz jest to niesamowita historia osoby, która nie mając nic zyskała wszystko. I co bardzo lubię u C.W. Gortnera to opowieści w pierwszej osobie. Tutaj czuję, jakby to sama Coco prowadziła nas ścieżkami swojego życia, które przynajmniej na początku nie były proste, ani łatwe do pokonania.
Wywodziła się z wielodzietnej ubogiej rodziny, w której mówiąc wprost nigdy się nie przelewało. Ojca nigdy nie było, a jak się pojawił wracając ze swojego handlu obwoźnego nie tryskał miłością wobec rodziny. Matka odeszła zbyt wcześnie i w ten sposób Gabrielle wraz ze swoim rodzeństwem zostali pozostawieni sami sobie. Zdani na to, co zgotuje im los. W konsekwencji Gabrielle wraz z siostrami trafiła do zakonu, a może raczej do zakonnej szkoły, która brała pod swój dach dotknięte przez los młode panny dbając o ich los do osiemnastego roku życia. W tym okresie zaczął kształtować się twórczy talent Coco. Dzięki ciotce zaczęła od tworzenia kapeluszy, aby w ciągu lat i dzięki bardzo ciężkiej pracy rozszerzać i budować swoje imperium. Nie bez znaczenia w tym wszystkim byli mężczyźni, którzy pojawiali się na jej drodze. Czasem dając jej to, czego od nich oczekiwała, innym razem pozostawiając po sobie ból i cierpienie.

Wybierz sobie serial...

Trzy seriale i trzy kobiety, choć w pierwszym przypadku to Red jest na pierwszym planie, jednak bez agentki FBI...
Posted by Kominek on 13 października 2015

poniedziałek, 12 października 2015

Opinia 50 stron...

Nie ma chyba drugiego takiego państwa na świecie, w którym prawda, cała prawda i tylko prawda ma jakże odmienny wydźwięk od tego, czym tak naprawdę powinna być. Włos się na głowie jeży, jak bardzo można ją naginać.
Jestem bliżej, niż dalej. Te pięćdziesiąt stron już dawno za mną, pięćdziesiąt stron wyjątkowej pod każdym względem walki o prawdę Roxany Saberi zostało mi do końca. Tutaj nie można i raczej nie wypada 'zaliczyć' książki. Tutaj wszystko to, czym się dzieli z czytelnikiem autorka ma wyjątkowy pod każdym względem wydźwięk.
Miss Dakoty Północnej, finalistka wyborów Miss Ameryki 1998 roku. Choć urodziła się w Stanach, bliska jest jej kultura jej ojca. Stąd pobyt w Iranie i liczne relacje dziennikarskie z tego państwa. A także praca nad książką, która stała się wyimaginowanym powodem aresztowania Saberi i absurd naginania prawdy, a także mijania się z nią w każdy, możliwy sposób.
Między światami to książka szczególna. To reporterski zapis przeżyć i walki o prawdę Roxany Saberi.

Czas był dla mnie bardzo cenny. Kiedy skończyłam pięć lat, przeskoczyłam przedszkole, by wraz z moim starszym bratem zacząć naukę w szkole, potem w ciągu trzech lat skończyłam szkołę średnią. Mając tak dużo do nauczenia się i odkrywania, nie chciałam marnować ani chwili.

Można sobie tylko wyobrazić, jak spętana może czuć się kobieta, kiedy nagle izoluje się ją przed światem, odbiera wszystkie twórcze narzędzia, a każe tworzyć naciągane do nieprzyzwoitości historie.
Punkt wyjścia do znacznie szerszej perspektywy twórczej...

http://koominek.blogspot.com - sześćdziesiąt siedem tematycznych szufladek i zapewne na nich się nie skończy, zapraszam w odwiedziny do bloga, aby klimat Kominka oczarował Cię bez reszty...

niedziela, 11 października 2015

Rozwiązanie Konkursu literackiego - Kartka z Powstania Warszawskiego

Kiedy przymierzałem się do organizacji drugiej edycji Konkursu literackiego – Kartka z Powstania Warszawskiego, zastanawiałem się, czy uda się dotrzeć dalej, niż miało to miejsce rok wcześniej? Dziś, gdy piszę te słowa nie mam już żadnych wątpliwości, że tak się stało. Do twórczych konkursowych działań zaprosiłem ponownie Wiolę i nie jest wykluczone, że wkrótce wspólnie czymś interesującym Was zaskoczymy.

Pachnące nowością

Niezależnie od moich osobistych spojrzeń nowości, które dostaję w pakietach bezpośrednio od Wydawnictw. 
Dziś w odsłonie siedemnastej propozycje Zysk i S-ka Wydawnictwa.


PĄKI LODOWYCH RÓŻ
Zbigniew Zborowski

liczba stron: 388

ISBN: 978-83-7785-718-2
oprawa: miękka ze skrzydełkami
cena: 35,90 zł


data wydania: 28
września 2015
 

Nie każdy rodzinny sekret nadaje się do albumu. Niektóre budzą demony...
 
Latem 1939 roku Natalia, córka dziedziców z majątku na Wołyniu, liczy zaledwie 17 lat. Wybuch wojny zastaje ją we Lwowie. Wydarzenia, jakie stają się jej udziałem, szybko odzierają ją z dziewczęcych marzeń. Natalia zostaje zmuszona do podjęcia trudnych decyzji, a dokonane przez nią wybory odcisną piętno na losach jej potomków...
Kilkadziesiąt lat później Bartek, wnuk Natalii, musi stawić czoła traumatycznym wspomnieniom. Dla siebie i dla swojej żony Anny. Drążenie starej rodzinnej tajemnicy, w którą wplątana była nie tylko Natalia, ale też PRL-owscy oraz sowieccy notable, budzi wojenne demony. Bo wojna przecież się nie skończyła… Tli się w Afganistanie, Czeczenii, a nawet w mrocznych zaułkach Moskwy. Czy nieostrożność Anny i Bartka ściągnie jej odpryski także do Warszawy?

piątek, 9 października 2015

Underworld LIV

LIV

jestem obok
przyglądam się z bliska

jesteś obok
łzy kapią Ci z oczu

zamknięte serce
zagubiona dusza

Twój smutek
mój niepokój..


- # -- # --- # -- # -

 
Jak często zdarza się tak, iż jesteście świadkami czyjegoś bólu, jakże rzadko potraficie się w nim odnaleźć, choć nie skłamię, współczuć potraficie, co sprawia, iż właśnie tak się dzieje...

środa, 7 października 2015

Żółta karteczka

Beaux podał mi buteleczkę z numerem pięć. Ta cyfra była moim talizmanem, który dostrzegałam na kamiennych płytach w Aubazine i w symbolach gwiazd. Zamierzałam właśnie pochylić się nad kolejną próbą, kiedy usłyszałam w tyle głowy głos przeoryszy, tak głośny, jakby stała tuż przy mnie w swoim gabinecie:
'Wiatr, ziemia, ogień. woda i najważniejszy spośród nich: duch. Wszystko, co wokół siebie widzimy, składa się z tych pięciu żywiołów. Piątka na najświętsza cyfra na firmamencie.'
I wtedy wciągnęłam powietrze.
Trwało to dosłownie chwilę. Coś się we mnie poruszyło, rozbudziły się na nowo wspomnienia wykrochmalonej pościeli ułożonej w szafkach w Aubazine, ługowego mydła, którego nadal używałam, chłodnego lasu Compiègne, po którym jeździłam z Balsanem, charakterystyczną świeżość Emilienne. Nagle zadrżałam i gwałtownie przysunęłam dłoń do twarzy, żeby ukryć napływające mi od oczu łzy. Poczułam kuszący zapach skóry rozgrzanej pożądaniem - mój własny zapach w tamtych chwilach, gdy Boy wypełniał całe moje jestestwo.
- To właśnie to - wyszeptałam. - Ten zapach.

(...)

- To właśnie to. - Wylałam kilka kropel na nadgarstek, poczekałam, aż się wchłoną, po czym znowu przyłożyłam sobie do nosa. - Nie muszę już wąchać kolejnych próbek. To moje perfumy. Chanel No. 5.  [s. 313]

Zajrzyj przed Kominek i powalcz o trzy pachnące egzemplarzy tej pasjonującej książki.

C.W. Gortner, Mademoiselle Chanel, Wydawnictwo Między słowami, Kraków 2015

Wybierz sobie książkę... No. 15

Wybierz sobie książkę No. 15 :)Zanim powitamy niesamowitą Coco Chanel między nami...zanim dopełni się Książka pod...
Posted by Kominek on 6 października 2015

wtorek, 6 października 2015

Zanim poznamy wyniki... Kartka z Powstania Warszawskiego

1 sierpnia 2015 roku wystartowała II edycja Konkursu literackiego - Kartka z Powstania Warszawskiego. 
63 dni konkursowych zmagań...

58 prac, które mnie już zaskakują, nie wiem, jak pozostałe osoby z jury, bo jeszcze nie przeszliśmy do etapu konsultacji. Przez jakiś czas miałem obawy, czy to drugie rozdanie wypali, bo prac nie było zbyt wiele, ale ostatnie trzy dni były bardzo w tym względzie owocne. Mamy nauczycieli, którzy przysyłali prace w imieniu uczniów szkół podstawowych, mamy seniorów, którzy przekazywali swoje osobiste odczucia z Powstania Warszawskiego...

Lektura w toku, wybory będą wyjątkowo trudne, bo tak się składa, że nie ma słabych prac, rywalizacja jest na bardzo wysokim poziomie. Bez względu na to, jakie będzie finalne rozdanie będę chciał pewną pulę prac w formie pokonkursowego pokłosia opublikować na swoim blogu...

Dziękuję... coś więcej pojawi się w słowie końcowym.