Internetowa cela

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Pachnące nowością


Niezależnie od moich osobistych spojrzeń nowości, które dostaję w pakietach bezpośrednio od Wydawnictw. 
Dziś w odsłonie czternastej propozycje Domu Wydawniczego REBIS.


STREFA INTERESÓW
Martin Amis

seria: Salamandra
tłumaczenie: Katarzyna Karłowska
liczba stron: 416
ISBN:
978-83-7818-572-7
oprawa: całopapierowa
cena: 


data wydania: 22 września 2015


Brawurowa powieść pióra mistrza literatury brytyjskiej 

Golo Thomsen, oficer SS, zakochuje się w Hannah Doll, żonie komendanta obozu koncentracyjnego. Paul Doll dowiaduje się prawdy i obojgu grozi wielkie niebezpieczeństwo. Doll knuje intrygę, w której jedną z głównych ról ma odegrać niejaki Szmul - więzień obozu.
To tylko powierzchnia, pod którą kotłuje się hitlerowska noc Walpurgii.

Amis w swej powieści mierzy się z jedną z największych tragedii nowożytnego świata. Powojenny finał jest nie mniej poruszający niż tło akcji - obóz koncentracyjny. Rzecz o banalności zła, o granicach jego akceptacji, wreszcie o tym, czy - pięknie opisana, niemal wirtualna w tak nieludzkiej scenerii - miłość może przetrwać w normalnym świecie. Mistrzowska proza, prowokacyjny, subtelny humor, godne świetnego pisarza drążenie granic nieopisywalnego.

Plac Zbawiciela (2006)

Zastanawiam się, jak to jest, że w trudnych czasach robiliśmy trudne filmy, w tych trochę lepszych, choć wciąż trudnych, powstają na ogół tylko smutne, refleksyjne, czasem wręcz dramatyczne obrazy dotykające polskiej, szarej rzeczywistości. Jakże mało tego pogodnego, refleksyjnego kina, jest tylko jeden Jan Jakub Kolski, a co z całą resztą?
Mój wstęp ma taki, a nie inny charakter, gdyż Plac Zbawiciela to kolejny dowód na to, że znacznie łatwiej zrobić dramat, niż miły, przyjemny film obyczajowy, a może inaczej, może nie chodzi oto, że łatwiej, tylko wygodniej. Nie wiem, dlaczego, ale trudno mi pisać o tym filmie i to nie, dlatego, że mi się nie spodobał, bo tak nie jest, może, dlatego, że w kinie, a przede wszystkim polskim szukam czegoś innego.
Film państwa Krauze zasługuje na uznanie, na aplauz, na wyróżnienia i nagrody. Jest trudny, dramatyczny, tragiczny, choć prosty w formie i treści, jakże „warszawski”, jednak dzień powszedni, życie, media, zbyt często malują nam takie właśnie obrazy. Jakże mało wokół nas Słońca, uśmiechu, pogody ducha, pozytywnego nastawienia do świata.
Inny wymiar Długu dotyka, ale i odrzuca, paraliżuje brakiem zrozumienia, obojętnością na krzywdę drugiego człowieka, obnaża ludzkie słabości, zbyt mocne zapatrzenie w siebie. Tak, obojętność, choroba XXI wieku, coraz bardziej się rozszerza i dotyka coraz większą grupę osób, zbyt często prowadząc do właśnie takich tragedii. Obraz, który mnie dotknął do żywego, poraził, ale jednocześnie przyniósł smutek i zdołował. Tak, w jakiś sposób to się stało, choć z finałem, który mimo wszystko niesie pewną sprawiedliwość na tym świecie.

piątek, 28 sierpnia 2015

Opinia 50 stron...

Choć za mną niewiele więcej, niż wspomniane pięćdziesiąt stron wiem już, że będzie to Duża książka. I wcale nie mam na myśli jej formatu, bo ten jest raczej tradycyjny, a merytoryczny i mentalny przekaz płynący z jej treści. Przez chwilę można pomyśleć, że to nowe dzieło Marcina Ciszewskiego i kolejna z książek z doskonałego cyklu WWW. Ale tylko przez chwilę, bo nie jest to literacka fikcja tylko żywy zapis działań, które miały miejsce dekadę wstecz w Iraku.
Gdy myślę o Karbali, gdzieś w umyśle pojawia się Mogadiszu i starcie elitarnych jednostek amerykańskich z siłami rebeliantów w stolicy Somalii, w operacji, która w planach miała trwać kilkadziesiąt minut, a trwała kilkadziesiąt godzin zbierając po obu stronach krwawe żniwo. Helikopter w ogniu z 2001 roku opowiada o tamtym zdarzeniu w doskonały sposób.
Na obecnym etapie nie wiem jeszcze, czy porównanie obu zdarzeń ma rację bytu. Mam jednak świadomość po tych kilkudziesięciu stronach w lekturze, że autorzy doskonale odrobili pracę domową, gdyż już od pierwszych stron jest to materiał, obok którego nie da się przejść obojętnie. Można zrozumieć, co pchnęło nas ku temu, aby postrzegać Irak, jako „irackie województwo” z całą masą wielkich gospodarczy planów. Jednak pierwsza śmierć w polskim kontyngencie bardzo szybko przewartościowała spojrzenie wszystkich na charakter tej misji „stabilizacyjnej”.
Coś, na co przed laty nie zwracało się większej uwagi teraz zaczyna nabierać określonego znaczenia. To tyle, a może aż tyle, jeśli chodzi o krótkie słowo wstępu, które już stało mi się bliskie. Szersze rozwinięcie jest jak zawsze kwestią czasu.

http://koominek.blogspot.com - sześćdziesiąt sześć tematycznych szufladek i zapewne na nich się nie skończy, zapraszam w odwiedziny do bloga, aby klimat Kominka oczarował Cię bez reszty...

Roger Moorhouse - Pakt diabłów

Zanim w tym miejscu pojawi się moje osobiste spojrzenie, gdyż dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak książka już do mnie wędruje poniżej notka wydawnicza, która przybliża charakter tej odnoszę wrażenie bardzo pasjonującej monografii. Znacznie wcześniej Teczka Hitlera wydana w 2009 roku nakładem Świata Książki, teraz Pakt diabłów. Osobiste spojrzenie pojawi się wkrótce..

Pakt jest tak długo ważny, jak długo służy celowi.
Adolf Hitler 

Oczywiście to wszystko jest grą, w której chodzi o to, kto kogo przechytrzy. Wiem, do czego zmierza Hitler. Sądzi, że wystrychnął mnie na dudka, ale w rzeczywistości to ja z niego zadrwiłem.
Józef Stalin

Czy Hitler oszukał Stalina? A może sam dał się wywieść w pole?
Dwóch śmiertelnych wrogów połączyła chęć zniszczenia Polski.

środa, 26 sierpnia 2015

Kartka z Powstania Warszawskiego

26 sierpnia 2015 roku 
Na prawie miesiąc od rozpoczęcia konkursu wciąż niewiele dotarło do nas prac, mówiąc wprost nie mamy nawet dziesięciu. Jest jeszcze sporo czasu, aby się przymierzyć do konkursu i napisać swoją kartkę z Powstania Warszawskiego. Walczymy 63 dni. Szczegóły dostępne w TYM miejscu.


26 sierpnia 1944 roku
Stan wody w Wiśle 86 cm (obecnie jest to tylko 46 cm, najniższy jak dotąd notowany stan wody w Warszawie). Poniżej kartka z powstania zaczerpnięta z Muzeum Powstania Warszawskiego:


26 sierpnia, trwają naloty i ostrzał artyleryjski Starego Miasta. Powstańcy, pomimo ciągłych ataków nieprzyjacielskich, utrzymują pozycje w Banku Polskim przy ul. Bielańskiej, w zrujnowanym Pasażu Simonsa przy ul. Długiej, w ruinach Ratusza oraz w Pałacu Blanka.

Underworld LI

LI

jeden dzień
jeden oddech

jedna chwila
spojrzenie także jedno

płatek śniegu
na Twych wargach

jedność zmysłów
spokój w nas..


 

- # -- # --- # -- # -

Pojawiają się chwile, do których wracam po dniu, po godzinie, po latach, bardzo wielu latach, chwile, których nie zastąpi nam wiele minionych lat, chwile jedyne w swoim rodzaju, jakby magiczne, a przecież takie realne, tuż obok nas, wprost na dotyk...

Pachnące nowością

Niezależnie od moich osobistych spojrzeń nowości, które dostaję w pakietach bezpośrednio od Wydawnictw. 
Dziś w odsłonie trzynastej propozycje Zysk i S-ka Wydawnictwa.


MEDALION SZCZĘŚCIA
Danuta Pytlak

liczba stron: 380

ISBN: 978-83-7785-700-7
oprawa: miękka ze skrzydełkami
cena: 34,90


data wydania: 3 sierpnia 2015

 

Prawdziwe szczęście możesz znaleźć tam, gdzie się go nie spodziewasz.
Urszula, kobieta tuż po czterdziestce, wiedzie beztroski żywot nowoczesnej singielki. W spadku po ciotce, której nikt nie lubił i nikt nie odwiedzał, dziedziczy wielki dom na skraju lasu. Rodzinna siedziba jest pełna tajemnic i duchów przeszłości. W jej piwnicy główna bohaterka odkrywa spory zapas wyjątkowej wiśniowej nalewki. Do czego może doprowadzić nadmierne spożycie magicznego trunku, przekonuje się na własnej skórze... Urszula trafia na oddział chirurgii, gdzie poznaje sympatycznego lekarza. Czy mężczyzna okaże się godny jej zaufania? Czy dla nowej miłości warto zaryzykować długoletnią przyjaźń? Czy fascynująca historia kobiet z jej rodziny pomoże Urszuli poznać prawdę o samej sobie?

wtorek, 25 sierpnia 2015

Stefan Türschmid - Cień Lucyfera

W życiu nie ma przypadków, są tylko niewykorzystane możliwości. A taką bez wątpienia była książka Cień Lucyfera, która dzięki uprzejmości autora dotarła do mnie pocztą. W przeciwnym razie nigdy bym o niej nie usłyszał.
Wcześniej nazwisko Türschmid nie tylko nie było mi znane, nie spodziewałem się też sięgając po książkę Mrok i mgła, której autorem jest Stefan Türschmid tak wyjątkowej w swym wymiarze literackiej uczty. Stało się jednak to, czego sam odkrywając stopniowo losy Sonii nigdy nie mógłbym przewidzieć. 

(…) Sonia Buriagina jest prymuską, urodziła się w dniu wybuchu Rewolucji Październikowej, stąd nie bez znaczenia jest fakt, że gości na pierwszej stronie leningradzkiej, 'Prawdy'. W siedemnaste urodziny dostępuje zaszczytu kandydowania na członka partii. Wyróżnienie, o jakim nie śmiała marzyć. Wywodzi się z dobrego domu, w którym największą wartość stanowią partia i towarzysz Stalin. 
Jednak, gdy zaczynają znikać i umierać najbliżsi w Sonii następuje przemiana. Chwilę później wybucha Wielka Wojna Ojczyźniana, Leningrad zaczyna głodować, nadchodzą dni próby i walki o każdą minutę życia.*

Jednak Mrok i mgła to jedynie przyczynek ku temu, aby zatrzymać się na dłużej przed Cieniem Lucyfera i zanurzyć się w historię rodziny, której przodkowie odpowiadając na apel cesarza Józefa II wyruszyli w XVIII wieku z odległego Palatynatu Reńskiego zasiedlać ziemie polskie pozyskane przez Austrię po pierwszym rozbiorze Polski. Rodziny, która już od najstarszych lat kultywowała świadomą więź z państwem, w którym przyszło im żyć, aby bez względu na okoliczności nie wyrzec się tego, że choć noszą niemieckie nazwisko sercem i duszą są Polakami. 

Motto na dziś

#30 - wczesny, twórczy niedzielny poranek... podziel się ze Znajomym :)

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Pakiet konkursowy No. 4

Konkurs literacki Kartka z Powstania Warszawskiego nad którym Honorowy patronat objęło Muzeum Powstania Warszawskiego wystartował 1 sierpnia. Aby jeszcze bardziej Was zachęcić postanowiliśmy przybliżyć pakiety konkursowe, z których finalnie powstaną trzy zestawy nagród. Tam gdzie było to możliwe poprosiłem o pozycje o charakterze patriotycznym i częściowo się już to udało. Kolejność prezentacji w tym momencie będzie wynikała z kolejności w jakiej dotarły do mnie przesyłki z Wydawnictw. Takie założenie będzie bez wątpienia odpowiednie.

Pakiet konkursowy No. 4 przygotowało dla nas  Wydawnictwo Nasza Księgarnia i zawiera trzy poniższe pozycje: 

1. Złodziejka książek, Markus Zusak – w opisie wydawniczym

Światowy bestseller, na podstawie którego powstał film wytwórni Twentieth Century Fox.
Liesel Meminger swoją pierwszą książkę kradnie podczas pogrzebu młodszego brata. To dzięki "Podręcznikowi grabarza" uczy się czytać i odkrywa moc słów. Później przyjdzie czas na kolejne książki: płonące na stosach nazistów, ukryte w biblioteczce żony burmistrza i wreszcie te własnoręcznie napisane… Ale Liesel żyje w niebezpiecznych czasach. Kiedy jej przybrana rodzina udziela schronienia Żydowi, świat dziewczynki zmienia się na zawsze…

Tajemniczy ogród XVII

Śnieżyczka przebiśnieg - widok delikatnych, niewielkich roślin, które z trudem i determinacją przebijają się przez śnieg, by wznieść się ku wiosennemu słońcu, jest po prostu wzruszający. Pociesza i obiecuje: już niedługo będzie ciepło! Jeszcze odrobinę cierpliwości! Ciemnozielone smukłe liście i łodyżki zwieńczone pochyloną ku ziemi główką śnieżnobiałego kwiatu są tak piękne jak nadzieja, którą niosą. [s. 95] 

Katarzyna Michalak, Zacisze Gosi, Znak litera nova, Kraków 2014

niedziela, 23 sierpnia 2015

Konkurs - Wybierz sobie książkę... No. 8

Tak się składa, że zawsze jest trochę książek do rozdania. Stąd koncepcja nowego prostego w swej treści i formie, konkursu. Reguła jest prosta - w każdej edycji do wygrania jest jedna książka wybrana przez Ciebie. Są dwa określone tytuły i Biała karta, czyli zagranie w ciemno. Inaczej mówiąc książka niespodzianka.

W ósmej edycji konkursu tym razem wylosowana została Biała karta,
którą wybrała Angelika Palacz. Nagroda została już wysłana.
Serdecznie gratuluję!

Jednocześnie zapraszam do udziału w Konkursie literackim Kartka z Powstania Warszawskiego.
Konkurs został objęty Honorowym patronatem Muzeum Powstania Warszawskiego.
Do wygrania trzy duże pakiety książek. Szczegóły można znaleźć w TYM miejscu.

Konkurs, który zastąpił Książkę tygodnia, którą wielu z Was bardzo polubiło. Za nami siedem edycji tego konkursu i myślę, że wiele kolejnych przed nami. Rozwiązanie tej edycji 1 września z informacją w tym samym miejscu i edycją tej wiadomości.

sobota, 22 sierpnia 2015

Opinia 50 stron...

Pierwszą czytam z przerwami już dłuższy czas i mam wobec niej duże wątpliwości, na drugą czekałem również dłuższy czas, ale po kilku dniach jestem prawie na finiszu. Stąd w obu przypadkach jest to już dawno powyżej pięćdziesięciu stron, ale wiem już z perspektywy czasu, że tak, jak teraz wspominam o obu, tak o obu napiszę finalnie jednym spójnym tekstem.
Pierwsza, czyli Rok zerowy. Historia roku 1945 od samego początku zafascynowała mnie, jednak autor starając się dotykać przemian na całym świecie zapomniał o tym, co działo się tuż obok, czyli w bliskiej mu Europie. Wiele miejsca poświęca wydarzeniom w Azji, w innych częściach globu, ale w wielu istotnych aspektach to, co wydarzyło się w Polsce jakby zupełnie nie miało racji bytu, w tym struktury państwa podziemnego.
Z drugiej strony 1945. Wojna i pokój Magdaleny Grzebałkowskiej to dzieło wybitne już na etapie ośmiu miesięcy z dwunastu na jakie została rozpisana ta książka. Świadomość tego, co działo się wokół nas, z czym zmagali się ludzie, sierpniowa historia Władysławy i Edith, które połączyło jedno miasto, niemiecki Breslau, a polski Wrocław. Obok tego nie da się przejść obojętnie. To trzeba poznać, dotknąć, przeczytać i zrozumieć.
Pozostaje do napisania mądry, obszerny tekst, który pojawi się w tym miejscu już wkrótce..:)

1. Ian Buruma, Rok zerowy. Historia roku 1945, Dom Wydawniczy PWN, 2015
2. Magdalena Grzebałkowska, 1945. Wojna i pokój, Wydawnictwo Agora, 2015

http://koominek.blogspot.com - sześćdziesiąt sześć tematycznych szufladek i zapewne na nich się nie skończy, zapraszam w odwiedziny do bloga, aby klimat Kominka oczarował Cię bez reszty...

piątek, 21 sierpnia 2015

Nicholas Sparks w filmie... Szkoła uczuć

Film, którego nie można nie znać, a tym bardziej nie lubić. Ma już trzynaście lat, a nadal jest takim, do którego wracam bez skrępowania po raz kolejny i jeszcze jeden. Filmów o miłości i uczuciach było wiele, ale niewiele z nich opowiadało właśnie w taki prosty, urzekający sposób o tym, co dzieje się w sercach i duszach ludzkich. 
Nie od dziś też wiadomo, że Nicholas Sparks pisze tak, że z reguły każda książka staje się filmowym przebojem, dziś Szkoła uczuć, innym razem warto będzie nawiązać być może do czegoś innego. W 2002 roku Mandy Moore była na początku swojej aktorskiej i wokalnej drogi, która przez ostatnią dekadę bardzo pozytywnie się rozwinęła w obu aspektach.
Jej piosenka Only hope - już w momencie pojawienia się filmu na ekranach kin stała się wielkim hitem. Jeśli nie znamy, polecam gorąco.


Nicholas Sparks w filmie... 
Nie on sam oczywiście, ale jego książki w filmowych adaptacjach, a na przestrzeni lat pojawiła się już ich pokaźna ilość. Większość znam, ale chyba nie wszystkie, będzie więc okazja, aby nadrobić zaległości.


Zajrzyj do Grupy Cinema Paradiso... :)
Zaproś przed Kominek swoich Przyjaciół :)

czwartek, 20 sierpnia 2015

Potem powolutku oswajam historię... wywiad z Magdaleną Kordel

Z tym wywiadem odrobinę się mijaliśmy, ale jest, udało się i bardzo dziękuję! Gdybym miał wskazać te z piszących pań, których książki znam, polecam, przy których się wzruszam i czuję się wyjątkowo miło to obok Ałbeny Grabowskiej i Joanny Opiat-Bojarskiej byłaby to bez wątpienia Magdalena Kordel. Na długo przed Uroczyskiem, które poznałem nie tak dawno, a które dzięki wznowieniu do mnie dotarło jakiś czas temu przywędrowało do mnie Malownicze. Wymarzony dom i cieszę się, że tak się stało, bo rozsmakowałem się w tych słowach i w tych historiach i bez wątpienia nie jest to ostatnie słowo, jakie mam do powiedzenia na ten temat.

Teraz natomiast niech inne przemówią słowa, którymi dzieli się ze mną i z Wami Magdalena Kordel.

1. Pani Magdaleno, jaki impuls sprawił, że na literackiej mapie pojawiło się Malownicze?

To miasteczko marzenie. Jego pojawienie to wyraz miłości do Dolnego Śląska. Sama bym bardzo chciała zamieszkać  w Sudetach, dlatego bohaterowie moich powieści mieszkają właśnie tam. Już tak mam, że staram się zaczarowywać rzeczywistość i gdzieś tam w głębi serca myślę, że skoro Majce, Madeleine (mieszkanki Malowniczego) się udało to w końcu i mi się uda i spełni. 

środa, 19 sierpnia 2015

wtorek, 18 sierpnia 2015

Pakiet konkursowy No. 3

Konkurs literacki Kartka z Powstania Warszawskiego nad którym Honorowy patronat objęło Muzeum Powstania Warszawskiego wystartował 1 sierpnia. Aby jeszcze bardziej Was zachęcić postanowiliśmy przybliżyć pakiety konkursowe, z których finalnie powstaną trzy zestawy nagród. Tam gdzie było to możliwe poprosiłem o pozycje o charakterze patriotycznym i częściowo się już to udało. Kolejność prezentacji w tym momencie będzie wynikała z kolejności w jakiej dotarły do mnie przesyłki z Wydawnictw. Takie założenie będzie bez wątpienia odpowiednie.

Pakiet konkursowy No. 3 przygotowało dla nas  Wydawnictwo Jaguar S.J. i zawiera trzy poniższe pozycje: 

1. Z przyczyn naturalnych, James Oswald – we fragmencie własnej recenzji

(...) Za sprawą Wydawnictwa Jaguar mamy niewątpliwą przyjemność poznawać i odkrywać doskonałe poczynania inspektora McLeana. Wystarczyło raptem kilka stron, aby rozsmakować się w tej opowieści, ale stać się też uważnym obserwatorem śledztwa, które prowadzi inspektor. Śledztwa, które do najłatwiejszych nie należy, gdyż brutalne rytualne morderstwo sprzed sześćdziesięciu lat nie ma żadnego priorytetu u jego przełożonych. Ma je natomiast śledztwo, które prowadzi nadinspektor Duguid. Z bliżej nieokreślonych powodów obaj panowie się nie lubią. 
Pomijając ten zawodowy fakt braku wzajemnej sympatii i zależności służbowej oba niezależnie prowadzone śledztwa zaczynają mieć coraz więcej wspólnych cech, co zaczynają dostrzegać inspektor McLean i współpracujący z nim młody, ale już bystry posterunkowy MacBride. Trzeci z tego zespołu Bob Gburek raczej się nie przemęcza. 
Jest wiele innych postaci, ale to wokół tych dwóch (Bob Gburek jakby czasem coś wtrąci) policjantów James Oswald buduje swoją fenomenalną intrygę.

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

K O N K U R S


K O N K U R SIlu widzów doczekał się w kinach film Miasto44?Do osoby, która będzie najbliżej konkretnego wyniku powę...
Posted by Kominek on 17 sierpnia 2015

sobota, 15 sierpnia 2015

Opinia 50 stron...

Przed laty, kiedy telewizor kolorowy miał dopiero objawić się światu w czarno-białym Neptunie odkrywałem uroki Starego kina. Ten niezapomniany filmowy cykl prowadzony przez pana w ciemnych okularach na dorastającym chłopcu robił niesamowite wrażenie. Chyba właśnie wtedy zaraziłem się magią kina.
Pan w ciemnych okularach to oczywiście Stanisław Janicki, a pasja z jaką opowiadał o czarno-białych, starych filmach, tego się nie zapomina. Na marginesie warto dodać, że Stanisław Janicki magię starego kina przywołuje na łamach RMF Classic.
Piszę o tym wszystkim dlatego, gdyż wszystko to, co kiedyś pojawiło się w Starym kinie teraz odżyło na kartach książki Skandale złotej ery Hollywood. Książki, która już od pierwszych stron przenosi nas w czasie ku bajkowemu Hollywood, które dopiero budowało swój splendor.
Sto lat wstecz, na długo przed epoką Internetu, Facebooka i Twitera skandale rosły w siłę dzięki prasie codziennej i w ten sposób, może odrobinę wolniej, niż dzieje się to obecnie, docierały do społeczeństwa. Mogły zniszczyć każdego, kto był zbyt nieostrożny, aby dać się złapać w sidła plotki. Choć studia filmowe starały się dbać o wizerunek swoich gwiazd i tuszować wszystko to, co jeszcze dało się wyciszyć. A gdy mleko się rozlało trzeba była szybko szukać rozwiązań, jak uwagę społeczeństwa skupić szybko na czymś innym.

piątek, 14 sierpnia 2015

Kartka z Powstania Warszawskiego

14 sierpnia 2015 roku 
Po dwóch tygodniach od rozpoczęcia konkursu dotarły do nas jak dotąd tylko trzy prace. Dwa interesujące i dające do myślenia wiersze i oryginalna w swej formie proza. Jest jeszcze sporo czasu, aby się przymierzyć do konkursu i napisać swoją kartkę z Powstania Warszawskiego. Szczegóły dostępne w TYM miejscu.


14 sierpnia 1944 roku
Stan wody w Wiśle 129 cm (obecnie jest to tylko 60cm, rekord z 2012 roku to tylko 52 cm). Poniżej kartka z powstania zaczerpnięta z Muzeum Powstania Warszawskiego:

Niemcy kontynuują natarcie na Stare Miasto od zachodu. Uderzają z Leszna, przez Tłomackie w kierunku Bielańskiej. Trwa zaciekła walka o barykadę i budynek PAST-y przy Tłomackiem. W godzinach wieczornych oddziały mjr. Gustawa Billewicza „Sosny” i kpt. Stefana Kaniewskiego „Nałęcza” wypierają wroga za linię ul. Przejazd. Około południa nieprzyjaciel atakuje Muranów, uderzając od strony Fortu Traugutta, Dworca Gdańskiego i Stawek w kierunku Zajezdni Tramwajowej przy ul. Sierakowskiej.

Underworld L

L

nie jestem Bogiem
nie mam mocy zbawczej

i nie uzdrawiam
wskrzesić też nie mogę

a jednak czasem
moc czuję w sobie

by cud uczynić
i pomóc Tobie..


- # -- # --- # -- # -

Czasem myślę o tej lub innej osobie, czasem chciałbym, aby w zaczarowany sposób ktoś do mnie powrócił, czasem mam ochotę sprawić mały lub większy cud, czasem uświadamiam sobie, iż pragnąc mogę wiele, jednak jestem tylko prostym człowiekiem, który może czasem wpływać jedynie słowem na Twą duszę...

czwartek, 13 sierpnia 2015

Konkurs - Wybierz sobie książkę... No. 7

Tak się składa, że zawsze jest trochę książek do rozdania. Stąd koncepcja nowego prostego w swej treści i formie, konkursu. Reguła jest prosta - w każdej edycji do wygrania jest jedna książka wybrana przez Ciebie. Są dwa określone tytuły i Biała karta, czyli zagranie w ciemno. Inaczej mówiąc książka niespodzianka.

KONKURS ZAKOŃCZONY, WYNIKI OPUBLIKOWANE.

Konkurs, który zastąpił Książkę tygodnia, którą wielu z Was bardzo polubiło. Za nami sześć edycji tego konkursu i myślę, że wiele kolejnych przed nami. Rozwiązanie tej edycji 20 sierpnia z informacją w tym samym miejscu i edycją tej wiadomości.

środa, 12 sierpnia 2015

Pakiet konkursowy No. 2

Konkurs literacki Kartka z Powstania Warszawskiego nad którym Honorowy patronat objęło Muzeum Powstania Warszawskiego wystartował 1 sierpnia i na dwanaście dni od startu dotarły do nas tylko trzy prace, a pachnące nagrody czekają. Aby jeszcze bardziej Was zachęcić postanowiliśmy przybliżyć pakiety konkursowe, z których finalnie powstaną trzy zestawy nagród. Tam gdzie było to możliwe poprosiłem o pozycje o charakterze patriotycznym i częściowo się już to udało. Kolejność prezentacji w tym momencie będzie wynikała z kolejności w jakiej dotarły do mnie przesyłki z Wydawnictw. Takie założenie będzie bez wątpienia odpowiednie.

Pakiet konkursowy No. 2 przygotowało dla nas  Zysk i S-ka Wydawnictwu i zawiera trzy poniższe pozycje: 

1. Opowiem ci o wolności, Wacław Holewiński – we fragmencie własnej recenzji

(...) Ludzi, dla których oddanie sprawie wolnej Polski było ważniejsze ponad wszystko, łącznie z własnym życiem. Wacław Holewiński w formie powieści zaprezentował dwa niezwykłe życiorysy kobiet, które po dramatycznych przeżyciach okresu wojny, działalności w NSZ, okresie powojennym, śledztwach, o których nie da się napisać w dwóch słowach.. połączyła wspólna prycza w kobiecym więzieniu w Fordonie... być może tak właśnie było, choć sam autor w posłowiu nie zakłada tego, jako pewnik. Nie zmienia to faktu, że warto poznać te niesamowite losy młodych dziewczyn, aby zdać sobie sprawę, czym tak naprawdę jest PATRIOTYZM i jak czasem niewiele o nim obecnie wiemy.

wtorek, 11 sierpnia 2015

9 kompania (2005)

Wiele lat wcześniej Oliver Stone dał światu dzieło niezwykłe, jego Pluton wstrząsnął każdym, kto miał możliwość się z nim zetknąć. Teraz pojawia się obraz, który ma taką samą siłę rażenia, z równie wielkim przejęciem prowadzi nas po bezdrożach Afganistanu pokazując bezmyślność wieloletniej, krwawej wojny.
Rosyjski film opiera się na prawdziwej historii 9 kompanii, która w trakcie działań w Afganistanie została zapomniana przez własne dowództwo. W efekcie walcząc z przeważającym siłami Talibów została całkowicie zniszczona i zmasakrowana. Pomoc przyszła zbyt późno.
Historia kilku młodych ludzi, którzy trafiają do jednej grupy szkoleniowej i to dzięki nim poznajemy piekło, w jakie po intensywnym i morderczym szkoleniu wkrótce mieli trafić. Ale to dzięki temu, iż ktoś nauczył ich wszystkiego, co faktycznie mogło być przydatne na froncie, mieli szansę przeżyć i może wrócić do domu w jednym kawałku.
Nie jest to film łatwy, ale gdyby taki był, opowieść ta utraciłaby swój szczególny charakter, stałaby się szablonowa, przesłodzona, stałaby się nic nie znaczącym filmem klasy „C”. Stało się inaczej i dzięki temu jest to najlepszy film wojenny ostatnich lat. Przejmujący, piękny w obrazie i słowie, choć to nie jest wyszukane, ono samo wychodząc z ust żołnierzy może zaskakiwać swą bezpośredniością, prostotą, a jednak niesie ze sobą, jakże wiele mądrych i trafnych spostrzeżeń.

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Magdalena Kordel - Uroczysko

W literaturze polskiej zarysowało się kilka literackich trendów, które z perspektywy czasu stały mi się bardzo bliskie. A biorąc pod uwagę fakt, że przez moje dłonie przechodzi obszerna ilość publikacji jestem już w stanie oddzielić te wszystkie, które być może nigdy nie powinny pojawić się w druku od tych, które wnoszą do mojej świadomości coś dobrego, coś niezwykłego, coś obok czego nie jesteśmy w stanie przejść obojętnie.
I właśnie tak się sprawa ma z prozą Magdaleny Kordel, która oczarowała mnie od pierwszego wejrzenia, a może raczej od pierwszego spojrzenia na Malownicze. Już wtedy czułem, że wydarzy się coś dobrego, a kolejne podróże do niezwykłego Malowniczego tylko potwierdziły fakt, że pisanie dla autorki nie jest kwestią przypadku. W każdej z jej książek ukrywa się cząstka jej urzekającej duszy, która ożywiła Madeleine.

(...) Czasem nie potrzeba wiele, czasem to jedynie muśnięcie wzrokiem kilku stron, aby być pewnym, że to, co dalej tylko będzie lepsze i jeszcze bardziej przykuje naszą uwagę.

niedziela, 9 sierpnia 2015

Pakiet konkursowy No. 1

Konkurs literacki Kartka z Powstania Warszawskiego nad którym Honorowy patronat objęło Muzeum Powstania Warszawskiego wystartował 1 sierpnia, jak dotąd dotarła do nas tylko jedna praca, a pachnące nagrody czekają. Aby jeszcze bardziej Was zachęcić postanowiliśmy przybliżyć pakiety konkursowe, z których finalnie powstaną trzy zestawy nagród. Tam gdzie było to możliwe poprosiłem o pozycje o charakterze patriotycznym i częściowo się już to udało. Kolejność prezentacji w tym momencie będzie wynikała z kolejności w jakiej dotarły do mnie przesyłki z Wydawnictw. Takie założenie będzie bez wątpienia odpowiednie.

Pakiet konkursowy No. 1 przygotował dla nas  Dom Wydawniczy REBIS i zawiera trzy poniższe pozycje: 

1. Klucze do wolności, Stanisław M. Jankowski – we fragmencie własnej recenzji

(...) Zupełnie nieznane mi wcześniej powstanie w Czortkowie w województwie Tarnopolskim wybuchło 21 stycznia 1940 roku i było skierowane przeciwko Sowietom, którzy 17 września 1939 roku przekroczyli granice Polski. Bardzo krótki, śmiały zryw kilkudziesięciu młodych chłopców okupiony bardzo dotkliwymi represjami. Jakże śmiałe plany nie miały szans na powodzenie bez odpowiedniego przygotowania bojowego, taktycznego, tym bardziej, że powstańcy nie dysponowali prawie wcale uzbrojeniem.

sobota, 8 sierpnia 2015

Ałbena Grabowska - Coraz mniej olśnień

Paradoksalnie tytuł książki współgra z moim umysłem. Brakuje olśnień, świeżych spojrzeń, wyważonych myśli, które w konsekwencji przybiorą kształt dobrych i mądrych słów.
Każdy, kto choć przez chwilę zatrzymał się przed gankiem domu Winnych ma już świadomość, jak doskonałe literackie spojrzenie zawdzięczamy Ałbenie Grabowskiej. Stopniowanie napięć w opowiadanej historii, wyrazistość postaci, wreszcie współistnienie wszystkich trzech części wprowadziło w annały polskiego rynku wydawniczego dzieło bez precedensu, którego próżno szukać w minionych latach. Stulecie Winnych zburzyło spokój nie tylko mojej duszy wnosząc do świadomości niezatarte wrażenie realnego obcowania z literackimi bohaterami.
Ten obszerny wstęp nie jest bez powodu i nie bez przyczyny się pojawia. Myślę, że nie jestem jedynym, który debiut literacki Ałbeny Grabowskiej w jego wznowieniu poznaje właśnie w tej, a nie innej kolejności. Dobrze się też stało, że Coraz mniej olśnień wydano ponownie, gdyż jest to książka, która ma w sobie kumulację emocji trzech części sagi Winnych.
Historia trzech kobiet ma swój początek, ma swoje niesamowite rozwinięcie i ma finał, którego się nie spodziewałem. A jednak zaskoczył mnie bardziej, niż mógłbym przypuszczać. Oto Lena, Marysia i Alina. Trzy kobiety, które wydawać by się mogło nie mają ze sobą nic wspólnego. Żyją w zupełnie odmiennych galaktykach, ale z każdą kolejną stroną nie jesteśmy już tego tacy pewni. Tego, że może łączy coś Lenę z Marią, a może Marysię z Aliną. Może też Alina miała lub ma coś do Leny.

Motto na dziś

#29 - liczba mojego dnia urodzenia i taka mądra myśl na dziś... ku refleksji.. :)

środa, 5 sierpnia 2015

Bill O'Reilly & Martin Dugard - Zabić Pattona

W 1970 roku swoją premierę miał film Patton. Wspominam o tym nie bez powodu już na początku osobistego spojrzenia na doskonałe literackie dzieło, którego twórcami są Bill O'Reilly oraz Martin Dugard. Czterdzieści pięć lat później w książce Zabić Pattona (w podtytule Niezwykła śmierć najzuchwalszego generała drugiej wojny światowej) udało się dopowiedzieć i rozwinąć to, czego w filmie zabrakło lub z różnych przyczyn nie udało się pokazać.
Historia wojownika, który bez skrępowania mówił to, co myśli bez względu na to, jakie konsekwencje mogłyby wywołać - i często wywoływały - jego słowa. Był też osobą, która otwarcie dzieliła się wiarą w reinkarnację, sprzeczną z wiarą katolicką, którą również wyznawał. Nie przeszkadzało mu to jednak przed bitwą klęknąć w kościele i prosić Boga o wsparcie mówiąc w modlitwie o tym, że chciałby zabić tych wszystkich skurczybyków.
Śmiało można powiedzieć, że był jedną z najbardziej wyrazistych, a przy tym bardzo kontrowersyjnych, postaci na arenie II wojny światowej. Wódz, oficer, człowiek pełen zasad. Z wyjątkową swobodą, ale też doskonałą znajomością tematu Bill O'Reilly oraz Martin Dugard opowiadają o życiu George'a S. Pattona. O tym, jaki wpływ na losy wojny miały jego poczynania, nieugięty charakter, doskonała strategia i wyjątkowe zdolności taktyczne. Był uwielbiany, ale był też solą w oku dla wielu wyższych rangą dowódców, jak też polityków. 

wtorek, 4 sierpnia 2015

Konkurs - Wybierz sobie książkę... No. 6

Tak się składa, że zawsze jest trochę książek do rozdania. Stąd koncepcja nowego prostego w swej treści i formie, konkursu. Reguła jest prosta - w każdej edycji do wygrania jest jedna książka wybrana przez Ciebie. Są dwa określone tytuły i Biała karta, czyli zagranie w ciemno. Inaczej mówiąc książka niespodzianka.

KONKURS ZAKOŃCZONY, WYNIKI OPUBLIKOWANE.

Cztery edycje za nami, cykl tygodniowy chyba jednak najlepiej się sprawdza i przy nim pozostaniemy. Rozwiązanie tej edycji 12 sierpnia z informacją w tym samym miejscu i edycją tej wiadomości.

sobota, 1 sierpnia 2015

Konkurs literacki - Kartka z Powstania Warszawskiego


Idź i pokłoń się Stolicy...
Honorowy patronat Muzeum Powstania Warszawskiego!

W minionym roku, który był rokiem obchodów siedemdziesiątej już rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, rokiem wielkich premier Miasto '44 oraz Powstanie Warszawskie, pojawił się spontaniczny pomysł, aby na łamach strony, którą prowadzę wystartować z konkursem, Kartka z Powstania Warszawskiego. Kartką pisaną z powstania – w chwili oddechu na barykadzie, w ciemnej piwnicy, na zniszczonym podwórku. Oddać atmosferę konkretnego miejsca i czasu. Przyznać też muszę, że wśród przesłanych prac pojawiło się kilka, które zyskały moje, ale nie tylko moje uznanie, w tym wyróżniona Nagrodą główną praca Joanny Hałuszkiewicz, która na potrzeby konkursu przybrała powstańczy pseudonim, Kania – pracę można poznać tutaj.

Katarzyna Kwiatkowska - Zbrodnia w szkarłacie

W trakcie lektury Zbrodni w szkarłacie coś przez długi czas mocno mnie niepokoiło. Czy to nazwisko autorki, czy też pewna zbieżność tytułów z książką, którą kilka lat wstecz miałem już okazję poznać. W pewien bliżej nieokreślony sposób zagadka sama znalazła swoje rozwiązanie: kiedyś błękit, a teraz dominuje szkarłat. Swego czasu mroźna zima, teraz jesień okrywająca swym złotym całunem pola i parki. Jednak tu i tam świetnie zarysowana intryga, która znajduje swój zaskakujący pod każdym względem finał.
Katarzyna Kwiatkowska, poznanianka, siostra po kądzieli innej swojej krajanki Joanny Opiat-Bojarskiej i tak jak ona poszukująca spełnienia w zbrodni doskonałej. Choć w przypadku pani na Jeziorach wszystko, co dobre tworzy i zamyka się w kryminale retro. Stąd nie bez kozery są to słowa piękne, delikatne, wymuskane, bielone koronką i przyprawione doskonałą malinówką.
Historia zawieszona na progu XX wieku. Rok 1900 prawie u kresu. Wielkie wydarzenie w Jeziorach wciąż przed nami. Za kilka dni zaplanowany jest ślub dziedziczki. Choć wszystko dopięte jest prawie na ostatni guzik jest coś, co wciąż nie daje spokoju. Skarbu dziadka, jak nie było tak nie ma, dwór tonie w długach, posag ślubny jest mocno zagrożony i żeby tego jeszcze było mało nagle w środku nocy pada strzał i ktoś umiera. Jednak obecność Jana Morawskiego tu i teraz nie wydaje się przypadkowa, a gdy jeszcze pojawi się pruski detektyw Joachim Engel zrobi się bez wątpienia bardzo ciekawie.