Google+ Followers

czwartek, 31 lipca 2014

Konkurs muzyczny - Podziel się muzyką

Zapraszam do 28 edycji konkursu, który bardzo się Wam spodobał i to od Was zależy, po którą sięgnięcie płytę, w tym dwie gorące nowości. W każdej edycji do wyboru są cztery – A, B, C i D. Krótkie konkursowe formy, w których wygraną płytę zastąpi inna lub określona płyta wypadnie z obiegu. Reguły są proste:

W konkursie biorą udział:

"A" – "De La Caridad Alfonso" Celia Cruz;
"B" – One Love, One Rhythm, Kompilacja;
"C" – Undressed, Kim Cesarion;
"D" – Glorious, Foxes.

Szczegóły konkursu dostępne na stronie Kominek.

House of Cards

Mały cytat:
 
Wielki człowiek powiedział kiedyś, że we wszystkim, co robisz w życiu, chodzi o seks. Oprócz seksu. W seksie chodzi o władzę. Są dwa rodzaje bólu. Taki, który cię wzmacnia i ból bezużyteczny, który daje tylko cierpienie. Nie mam czasu na rzeczy bezużyteczne. Kocham tę kobietę bardziej niż rekiny kochają krew.
FRANCIS UNDERWOOD

Znając cały, wiem, że jest to doskonały, wręcz rewelacyjny serial. Na progu nowej kadencji Baracka Obamy ruszył nowy serial polityczny, który w umiejętny, bezpośredni i wyjątkowy sposób pokazuje, jak wygląda polityka przez duże „P”.
Atuty to Kevin Spacey i Robin Wright, jako Francis and Claire Underwood, małżeństwo, które jest osią przewodnią serialu. David Fincher, jako reżyser nie bierze do ręki kiepskich scenariuszy, jego dokonaniom można ufać. Ostatni jego film Dziewczyna z tatuażem mówi sam za siebie.
Na teraz tylko tyle, z czasem być może rozwinę tą notatkę, oglądać i nie czekać, zwłaszcza, że koledzy z Hatak.pl zadbali o napisy. I taka myśl, która mi się spodobała - O osobowości nie decyduje to, jak ktoś cieszy się zwycięstwem, ale jak znosi porażkę. 
Nową produkcją wytwórni Net Flix jest produkcja Orange Is The New Black, o którym można poczytać w tym samym miejscu.
Polecam uwadze. 9/10

Dido

Warto było czekać na najnowsze dokonanie Dido, płyta, obok której nie da się przejść obojętnie. Jest styl, który cenimy, jest głos, który kochamy, jest wyjątkowy klimat 11 nowych utworów na płycie Dido. Premiera płyty miała miejsce 5 marca br.
Z perspektywy czasu, gdyż słowa te pisałem kilka miesięcy wstecz, jeśli ktoś jeszcze jej nie poznał bez wątpienia powinien szybko nadrobić zaległości.
Nowy krążek klimatem nawiązuje do debiutu Dido - płyty No Angel, który osiągnął w Polsce status multiplatyny – ponownie spodziewać się po nim możemy delikatnych elektronicznych podkładów ozdobionych ciepłym wokalem artystki. Większość utworów napisała i wyprodukowała sama Dido wspólnie ze swoim bratem Rollo Armstrongiem (Faithless), współpracowali z nią również Brian Eno, Jeff Bhasker, Rick Nowels, Greg Kurstin.
Album dostępny jest w Polsce w wersji podstawowej oraz deluxe (2 CD wzbogacone o dodatkowych 5 utworów).

środa, 30 lipca 2014

Audiodeskrypcja na koncercie "Gladiator Live in Concert"


Obecność osób niewidomych na koncertach czy seansach w kinie to widok prawie niespotykany w Polsce. Od lat czynnie staramy się to zmienić. Jedną z misji FMF-u jest egalitaryzm, a włączenie społeczne poprzez ułatwienie dostępu do dóbr kultury dla osób niepełnosprawnych jest dla nas niezwykle ważne. Podczas tegorocznego Festiwalu Muzyki Filmowej osoby niewidome i niedowidzące będą miały możliwość skorzystania z audiodeskrypcji na koncercie Gladiator Live in Concert w Kraków Arenie — mówi Izabela Helbin, dyrektor Krakowskiego Biura Festiwalowego.

Gladiator (2000, reż. Ridley Scott) to superprodukcja opowiadająca o losach rzymskiego generała Maximusa Decimusa Meridiusa, który traci wszystko co kocha i walczy na arenie jako gladiator. Superprodukcja ta podbiła serca milionów ludzi na całym świecie i zrewolucjonizowała kanon epickiego obrazu historycznego. Od czternastu lat niezmiennie inspiruje twórców filmu, muzyki i literatury do tego stopnia, że zjawisko to zyskało miano „efektu Gladiatora”. Niemały udział w sukcesie filmu miała napisana przez Hansa Zimmera i Lisę Gerrard muzyka, która została nagrodzona Złotym Globem i nominacją do Oscara. Na scenie współczesnego Koloseum — Kraków Arena zaśpiewa sama współautorka tej kultowej ścieżki dźwiękowej — Lisa Gerrard. Koncert wykona orkiestra Sinfonietta Cracovia, którą poprowadzi Ludwig Wicki.

wtorek, 29 lipca 2014

Sierpniowe niebo. 63 dni chwały (2013)

Idź i pokłoń się Stolicy.

Cieszy fakt, że powstają takie filmy opowiadające o rzeczach ważnych. Zapytasz, jakie? Właśnie takie w prosty sposób opowiadające o tym, o czym zapomnieć nie powinniśmy. Bez względu na to, co się mówi, bo gdyby nie wybuchło, czy wszystko to wyglądałoby inaczej?
Czy byłoby mniej cierpień, terroru, łapanek, ciemnych dni i nocy? Czy okupant mniej pastwiłby się nad zmaltretowanym i wycieńczonym już narodem? Jak też zachowałby się drugi okupant? Można rozważać za i można rozważać przeciw, historii nie odwrócimy, ważnym jest jednak pamiętać o tych, co dla dobra sprawy walczyli i ginęli, z bronią w ręku, w zniszczonej kamienicy, w masakrze Ochoty i Woli.
5 sierpnia, początek Powstania Warszawskiego, dzień męczeńskiej kaźni Woli, „czarna sobota”, jeden dzień powstania widziany oczami powstańców i mieszkańców, film, bez głównych ról, bo każda rola jest ważna, choć ostatnia rola Krzysztofa Kolbergera jest w tym filmie szczególna. Fabuła przenikająca się z archiwaliami, pomost pomiędzy przeszłością, a teraźniejszością, wreszcie oryginalny pomysł na film, który trafić powinien do młodego odbiorcy, który obecnie ma inne priorytety, dla którego wartości ich rówieśników z walczącej stolicy pozostały na ogół jedynie na kartach historii.

Emeli Sande

To, co znaliście do tej pory jest niczym przy nagraniu koncertowym wyjątkowych w swej indywidualności utworów Emeli Sande. Urzekający głos, który od dawna nie ma sobie równych, muzyka dla duszy, muzyka, która przeszywa każdy atom ciała przeprawiając je o dreszcz podniecenia.
O tej płycie już swego czasu pisałem, teraz jednak mogąc jej słuchać jest to znacznie szersze doznanie duchowe i mentalne. 18 lutego 2013 r. nakładem wytwórni Virgin Records ukazał się koncertowy pakiet CD/DVD Live At the Royal Albert Hall, stanowiący zapis koncertu wieńczącego ubiegłoroczną jesienną trasę koncertową Emeli Sandé. 
Zarejestrowane za pomocą licznych kamer nagranie ilustruje nie tylko przepiękną londyńską salę koncertową, lecz przede wszystkim fascynujący występ artystki oraz towarzyszących jej gości specjalnych, w tym rapera Professora Greena oraz artysty znanego pod pseudonimem Labrinth, z którymi Emeli poprzednio nagrała podbijające brytyjskie listy przebojów single. Zawarta w zestawie płyta CD stanowi doskonałe uzupełnienie filmu, uwypuklając niesamowite zdolności wokalne artystki. 
Wysokiej, jakości wydawnictwo jest dostępne w formie szykownie opakowanego zestawu, który z pewnością zadowoli nie tylko szczęśliwców, którzy mieli okazję zobaczyć jeden z porywających zeszłorocznych występów piosenkarki na żywo, lecz również wszystkich fanów Emeli, dzięki którym wokalistka stała się jedną z największych gwiazd młodego pokolenia ostatnich lat.
Na polski rynek muzyczny ten szczególny zestaw wprowadziło EMI Music Poland.

poniedziałek, 28 lipca 2014

Żółta karteczka

Powstanie warszawskie rozpoczęło zimną wojnę między Wschodem a Zachodem” – napisał pułkownik Teske, jeden z oficerów sztabu Modela. Miał rację. Wstrząsająca bitwa o polską stolicę była nie tylko walką o wolność całego kraju, ale też jednym ze starć między Wschodem a Zachodem, które wpłynęły na kształt powojennego świata. Powstanie obnażyło różnicę między Polską, mającą nadzieję na czerpanie wzorców z zachodniej demokracji, a Związkiem Radzieckim i brutalnymi ambicjami Stalina na sowietyzację powojennej Europy Środkowej i Wschodniej. To wtedy właśnie po raz pierwszy w otwartym konflikcie starły się ze sobą dwa odrębne światopoglądy. Ta ideologiczna potyczka zakończy się dopiero wraz z upadkiem muru berlińskiego w 1989 roku. [s. 478] 

dla Dominiki

Alexandra Richie, Warszawa 1944. Tragiczne powstanie, Wydawnictwo WAB, Warszawa 2014

Trzy metry nad niebem (2010)

Sięgając po miłość nie można ominąć inspirującej historii Trzy metry nad niebem. Czy coś może połączyć dziewczynę z dobrego domu z bohaterem przedmieść, któremu nigdy specjalnie w życiu się nie wiodło?
A jednak przeciwieństwa potrafią się przyciągać, młoda i zakochana Babi oraz jej chłopak Hache, czy piękna miłość może się spełnić? Czy pomimo przepaści, jaka ich dzieli na końcu pojawi się "żyli długo i szczęśliwie"?
O tym warto przekonać się samemu, piękna hiszpańska odpowiedź na Szkołę uczuć, z czystym sumieniem polecam :)

Zajrzyj do Grupy Cinema Paradiso... :)
 Zaproś przed Kominek swoich Przyjaciół :)

niedziela, 27 lipca 2014

Stanisław M. Jankowski - Karski. Raporty tajnego emisariusza

Życiorys osoby wybitnej, wyjątkowej, nietuzinkowej, osoby, która zapisała się złotymi zgłoskami w historii Polski. A jednak życiorys jakże mało znany i doceniany. Dzięki staraniom autora czyta się jak powieść sensacyjną, choć o sensację tu trudno, kiedy wszystkiego doświadczył jeden człowiek. Książka, którą warto i należy poznać, aby mieć świadomość kim był Jan Karski. Gorąco polecam.

Stanisław M. Jankowski, Karski. Raporty tajnego emisariusza, Dom Wydawniczy REBIS, Poznań 2009

Artur G. Kamiński
Więcej o książce na Lubimyczytac.pl

Underworld VIII

VIII

okryj płaszczem zwiewnym
nagie ramiona lęku

podaj Swą dłoń
wciąż poszukującym drogi

podaj ją tym
którzy wciąż są daleko

poza zasięgiem wzroku
ale jakby na dotyk...

sobota, 26 lipca 2014

Filary ziemi

Serial historyczny, który cenię, który lubię i który wyróżniam. Tutaj historię, tą bardzo odległą mamy na wyciągnięcie ręki, wreszcie tutaj od pierwszego do ostatniego odcinka intryga goni intrygę, walka o władzę nie ma sobie równych, miłość, zawiść, zazdrość, a wszystko na tle budowy wspaniałej katedry w Kingsbridge. Świetnie napisany scenariusz, wyjątkowej wagi scenografia, bogactwo postaci, gdzie każda ma coś ważnego do powiedzenia lub przekazania.
Doskonała, urzekająca, świetnie przygotowana i wyprodukowana adaptacja książki Kena Folletta, Filary ziemi. Dzieło najwyższej rangi, za którego produkcję odpowiada Ridley Scott, nazwisko doskonale znane, wystarczy wspomnieć Gladiatora i wszystko jest już jasne. Kontynuacją wątku Filary ziemi jest produkcja z 2012 roku Świat bez końca piękna klamrą zamykająca całą opowieść.
Serial, do którego lubię wracać, dostępny na DVD i w postaci online. 9/10

Sęp (2012)

W jednym wątku pojawia się zarówno ocena „1”, ale i ocena „10” dla filmu wybitnego… ja osobiście jestem bliżej tej dziesiątki, choć sam z siebie dać mu mogę 7… widać w nim rękę reżysera teatralnego, który nie szafuje nadmiernie kadrami, nie rzuca nas z miejsca na miejsce, nie rozwala po drodze nastu aut, tylko po to, aby mieć klarowane, dobre ujęcie.
Eugeniusz Korin, reżyser i scenarzysta w jednej osobie, przedstawia historię, która od samego początku przykuwa naszą uwagę stopniowo budując intrygę, gdy z chaosu rodzi się harmonia, gdzie wszystkie prawdy życia można zawrzeć w kilku matematycznych równaniach i gdzie wreszcie finał… 
Dawno nie widziana na ekranie Anna Przybylska, Michał Żebrowski w roli „Sępa”, plejada aktorów, którym odnoszę wrażenie w umiejętny sposób rozdano role, zarówno tych „dobrych”, jak i czarnych charakterów. 133 minuty, których prawie nie odczułem w kinie, był jeden, może dwa momenty, w których akcja się rozmywała, jednak zasadniczo bez większych potknięć.
Chaos budujący harmonię… i pytania, które mają większą wartość, niż ewentualne odpowiedzi z prawdą do szóstego miejsca po przecinku. Film nie emanuje seksem, nadmierną ilością odpowiedniego słownictwa, sam scenariusz momentami odrobinę lukrowaty jest dobrym materiałem na film sensacyjny, bo jednak nie thriller tak do końca. To tak w skrócie, na gorąco.

Zajrzyj do Grupy Cinema Paradiso... :)
 Zaproś przed Kominek swoich Przyjaciół :)

Brandon W. Jones - Wiosenne dziewczęta

Czasem nie potrzeba wiele. Czasem już magnetyczne przyciąganie okładki daje gwarancję, że lektura na długo pozostanie w świadomości czytelnika. Czasem też los postawiony w ciemno zwraca się po tysiąckroć. Nie potrzebowałem wiele czasu, aby rozsmakować się w tej zaskakującej pod każdym względem opowieści. Wystarczyło w sumie tylko kilka stron, aby historia Gi i Il-sun pochłonęła mnie bez reszty.
Wychowane w duchu całkowitego i bezwzględnego uwielbienia dla Wielkiego Wodza i Umiłowanego Przywódcy, swoje życie podporządkowały od urodzenia jednej bezwarunkowej prawdzie. Bez względu na to, że Gi przeszła jako dziecko piekło koreańskiego gułagu, a Il-sun przez chwilę mogła marzyć o dobrym wyjściu za mąż za kogoś wysoko postawionego w Partii, sierociniec, pod którego dachem razem się znalazły, zmienił diametralnie ich rzeczywistość. Codzienna ciężka praca w fabryce, w której szyły spodnie, pozbawiła je złudzeń, że ich życie będzie kiedykolwiek inne. Gdyby tylko wiedziały, co w niedługim czasie je czeka…
Gdybyś tylko wiedział, Drogi Czytelniku, jak szczególna, wyjątkowa, wstrząsająca, a przy tym niezwykła jest to lektura, gdybyś choć przez chwilę miał świadomość tego, jaką historię podarował Ci Brandon W. Jones, gdybyś zdawał sobie z tego sprawę, wtedy wszystko inne wokół przestałoby się liczyć.

piątek, 25 lipca 2014

Elizabeth Gilbert - Botanika duszy

Poszukiwanie właściwych słów ma to do siebie, iż nie zawsze pisząc jesteśmy świadomi tego, że są to te właściwe. Że to właśnie nimi chcielibyśmy się podzielić oddając świadomie wszystkie te uczucia, które pojawiły się w trakcie lektury, Botaniki duszy.
Długo zwlekałem, aby wydobyć na powierzchnię ziemi niesamowitość, niezwykłość, radość i wreszcie wzruszenie, jakiego zaznałem dzięki jedynemu w swoim rodzaju literackiemu talentowi Elizabeth Gilbert. Bo, to, czego dokonała za sprawą swojej powieści na długo odebrało mi mowę i nawet teraz, gdy minął bez mała tydzień od czasu, gdy zamknąłem książkę, wciąż nie do końca wiem, jak prostym słowem opowiedzieć historię kobiety, której życie poruszyło mnie do żywego.
Alma Whittaker już od małego była kształtowana przez rodziców na wykształconą, mądrą, oczytaną w przyszłości kobietę, której osoba będzie wyprzedzała epokę. I poniekąd tak się stało, tylko jak wielkim kosztem.
Dorastała w bogactwie i dobrobycie, które zawdzięczała swoim zamożnym, lecz ekscentrycznym rodzicom, przybyszom ze Starego Świata, którzy w Ameryce dorobili się fortuny, gdzie przez lata państwo Whittakerowie trafiając we właściwym czasie do Filadelfii wraz z tym miastem i jego potrzebami wznieśli się na szczyty bogactwa. To oni sadzali pięciolatkę przy stole w trakcie politycznych, naukowych, społecznych dyskusji oczekując od dziecka czynnego udziału w nich. I co może dziwić już od dziecka przejawiała niezwykłą, jak na swój jakże młody wiek, mądrość i od dziecka zżyła się ze światem, który uczył ją obcowania z przyrodą:

Podczas dziewiątego upalnego lata swego życia Alma Whittaker całkowicie samodzielnie nauczyła się odczytywać godzinę na podstawie obserwacji zachowania kwiatów. Zauważyła, że zawsze o piątej rano otwierają się kwiatostany kozibrodów. O szóstej otwierają płatki stokrotki oraz pełniki. Gdy zegar bije na siódmą, rozchylają kwiaty mlecze. O ósmej przypada czas na szkarłatny kurzyślad. O dziewiątej godzinie: na gwiazdnicę. O dziesiątej: polny szafran. O jedenastej proces zaczyna się odwracać. W południe zamyka płatki kozibród. O pierwszej zamyka się gwiazdnica. O trzeciej składa kwiatostany mlecz. Jeśli Alma nie zdoła wrócić do domu, z umytymi rękami, punktualnie na godzinę piątą – kiedy zamykają się pełniki, a zaczyna otwierać płatki wiesiołek – niechybnie czekały ją kłopoty.

Mały Powstaniec

Wyszedł
i już nie wrócił
ulica
to był dzień codzienny
piwnica
nocleg czasem krótki

wyszedł
z wiarą że będzie
lepiej
z nadzieją w jakże
sercu młodym
kamienica
to był kolejny bastion
piwnica
to także grób zbiorowy

wyszedł
przepędzić okupanta
przepędzić z oczu
Pawiaka cień
barykada
to było jego miejsce
to jego miasto
jego dzień...   

(04.07.31)


* -  na zdjęciu Zbyszek Wojtyniak, 16-letni łącznik-gazeciarz w "Chrobrym II".

Zwróć również uwagę na Powstanie '44 oraz Psałterz sierpniowy

czwartek, 24 lipca 2014

Włoska robota (2003)

Wejść. Wyjść. Zyskać przewagę i wygrać.

Oglądając film Desperatki zwróciłem uwagę na nazwisko reżysera – F. Gary Gray. Dosyć oryginalne, nieprawdaż? Ale jakże oryginalny i nowoczesny jest jego styl. Jakiś czas później pojawił się widowiskowy Negocjator
Przed nami The Italian Job (Włoska robota), a jeśli nie zmienią się plany dystrybucyjne zapewne nieco wcześniej poznamy A Man Apart. Czyli, według polskiego kalendarza, w przypadku pierwszego koniec września, drugi natomiast planowany jest jeszcze w sierpniu.
Tak, czy inaczej Włoska robota jest filmem, na który warto zwrócić szerszą uwagę, jest filmem, który przykuje waszą uwagę. Pomysły na to, jak ukraść złoto i co później z nim zrobić były różne. Mniej lub bardziej wyszukane. Tym razem jest to w zasadzie stary pomysł, ale odświeżony i zaadoptowany w jakże wyszukanej i nowoczesnej formie. Pomysł, który sprawia, że oglądając ten film bawimy się przednio.
Ale dobry skok, to zgrana i doborowa ekipa. Bezbłędny plan. Perfekcyjne wykonanie. Pomysłowa ucieczka. Jednak czasem pojawi się rysa, czarna owca, czy też bardziej potocznie – zdrajca. Jego trudno przewidzieć, jeśli każdy jest, jak rodzina, jeśli jesteśmy rodziną. Skok w Wenecji należał do perfekcyjnie wykonanych i zaplanowanych, lecz ktoś postanowił zmienić drużynę, zabijając przy okazji nie tylko szefa, ale przybranego ojca jednego z „kolegów”.

środa, 23 lipca 2014

Literacki spacer: Utwory lekkie, łatwe i przyjemne



Po raz kolejny wszystkich Krakusów i nie tylko zapraszamy na literacki spacer! Literacki Kraków znowu odkrywać będziemy już 26 lipca, a motywem przewodnim przechadzki będą utwory lekkie, łatwe i przyjemne. ZBIÓRKA: Mały Rynek, godz. 17.00. Zapraszamy!

Podczas tej edycji zaczytamy się utworami mało docenianymi. Obwódki, powódki, limeryki – te znamy dzięki Wisławie Szymborskiej. A gdzie reszta śmieszności, piosenek, tekstów kabaretowych. Czyż nie z nich słynął Kraków w dobie Młodej Polski? Dotkniemy problemu funkcji ludycznej – czy jest bardzo istotna dla czytelników? Posłuchamy utworów śmiesznych, lekkich, czasem rubasznych. Zaczynamy od Małego Rynku aby pod pretekstem czytanych tekstów odpłynąć w świat nieznanych utworów.

UWAGA! Udział w literackich spacerach jest bezpłatny, ale wymaga rejestracji. Wszystkich chętnych prosimy o wysłanie zgłoszenia drogą mailową na adres: spacery@miastoliteratury.pl. Liczba uczestników jest ograniczona, więc nie warto zwlekać!

Wszystko, co najlepsze na krakowskiej scenie artystycznej: www.biurofestiwalowe.pl

Książka tygodnia - Głowa anioła

 
Wystartowała 28 Książka tygodnia, szczegóły konkursu dostępne na stronie Kominek.  
Zapraszam serdecznie i proszę przekazać dalej: 

(…) Jednak zanim do tego dojdzie warto się przyjrzeć osobie Julii Sarnowskiej, która jako światowej sławy architekt ma zająć się remontem pałacu w jej rodzinnej miejscowości. Powrót, jak powrót, jednak, kiedy wraca się po latach do miejsca, które na osobie młodej dziewczyny odcisnęło bardzo wyraźne piętno, nie jest to powrót łatwy. Jest paczka przyjaciół, z którą przeżyła kiedyś radosne chwile, ale i te bardzo tragiczne, które wciąż są obecne w świadomości Julii.

Dwóch ważnych mężczyzn w jej życiu odeszło nie tak dawno. Powrót do rodzinnej miejscowości sprawił, że nie tylko na progu pojawił się kolejny, ale też starzy koledzy zaczynają ponownie do niej wzdychać. I gdyby tylko na wzdychaniu do szkolnej miłości miało się skończyć, nie działoby się w sumie nic wielkiego. Dziwne przypadki związane z pałacem, w konsekwencji napad na nią samą dają do zrozumienia, że dzieje się coś bardzo złego.

Pełny tekst recenzji dostępny jest tutaj – Głowa anioła.

Krew jak czekolada (2007)

Film Krew jak czekolada, czy może w oryginale Blood & Chocolate miał już swoją premierę jakiś czas temu i choć nie było o nim zbyt wiele słuchać warto go poznać, jeśli akurat na niego traficie.
W filmie urzekła mnie postać Vivian, dziewczyny z mroczną przeszłością, która od samego początku przyciąga uwagę wywodząc się ze starego rodu wilkołaków. Aiden daje jej szansę na uczucie, którego jak dotąd nie zaznała.
Uczucie do człowieka, zderzenie dwóch różnych światów w połączeniu bratnich dusz. Obraz, który choć nie miał wysokich notowań przyciąga uwagę swoim klimatem, muzyką, historią, którą opowiada.
Miłość. Czekolada. Krew. Zemsta. Szansa na lepsze życie. Warto.

Zajrzyj do Grupy Cinema Paradiso... :)
 Zaproś przed Kominek swoich Przyjaciół :)

Sia - 1000 Forms of Fear

Poniżej kilka wypowiedzi Sia z ostatnich kilku lat:

Jestem na emeryturze.
Nie zależy mi na sukcesie komercyjnym.
Ja i sława nigdy się nie pobierzemy.

A tutaj kilka rzeczy, które Sia rzeczywiście ZROBIŁA w ostatnich latach:

— napisała piosenki dla największych artystów popowych na świecie, w tym: Rihanna (Diamonds), Katy Perry (Double Rainbow), Britney Spears (Perfume), Beyoncé (Pretty Hurts), Kylie Minogue, (Kiss Me Once) oraz Celine Dion (Loved Me Back To Life);
— pracowała z najmodniejszymi artystami wyznaczającymi nowe trendy w muzyce, m.in. z: Angel Haze, Brooke Candy, producent Diplo oraz The Weeknd, z ostatnią dwójką stworzyła hit Elastic Heart, który znalazł się na ścieżce dźwiękowej do filmu Igrzyska śmierci: W pierścieniu ognia;
— gościnie zaśpiewała w przebojach, które napisała dla innych artystów, a usłyszeliśmy ją m.in. w mega hicie Davida Guetta - Titanium, Beautiful Pain Eminema oraz Wild Ones - Flo Rida.

wtorek, 22 lipca 2014

Norman Davies - Powstanie ’44

Teraz spojrzałem na nią i przyciągnęła moją uwagę. Tutaj nie pojawi się szersza recenzja lub opinia, tutaj sięgnę po coś napisanego chwilę po lekturze, coś krótkiego:

Norman Davies, Powstanie ’44, wyimek:

(...) Kapitulacja Warszawy była wielkim i przerażającym wydarzeniem, które rozegrało się w surrealistycznej scenerii. W zachodniej części miasta, w znacznym stopniu zrujnowanej, pozostałych jeszcze na miejscu mieszkańców w liczbie około 500 000 zmuszono do oddania się w niewolę Niemcom, podczas gdy w części wschodniej największa armia świata udawała, że jej nie ma. Na wszystkich innych odcinkach frontu wschodniego Niemcy i Sowieci toczyli zaciekłą wojnę, w której Sowieci osiągali wyraźną przewagę. Ale tu, nad Wisłą, obie armie działały w cichej, niepisanej zmowie. Dzieliła je tylko szeroka, ale płytka i łatwa do przeprawy rzeka, w której poziom znacznie spadł w letnim upale - dla dobrze wyposażonej armii nie mogła stanowić żadnego problemu.

I dalej w tym samym akapicie, który otwiera III duży rozdział, Po Powstaniu, książki, jakże ważnej, napisanej wyjątkowo dobrym językiem, w wielu miejscach zaskakującej..

Nowojorczycy mogliby zrozumieć potworność tej sceny, gdyby próbowali sobie wyobrazić, że hitlerowcy usuwają wszystkich mieszkańców Manhattanu, podczas gdy Armia Czerwona biernie przygląda się temu z drugiego końca mostu Brooklyńskiego. (...) Nie padł ani jeden strzał, nie zaoferowano żadnej pomocy, nie wypowiedziano ani słowa współczucia.

Książka, do której będę starał się jeszcze powracać, gdyż wszedłem dopiero w jej część końcową, dwie poprzednie wywołały i wywołują całą masę refleksji, lektura godna polecenia u progu 61 rocznicy tej wielkiej bitwy, bez względu na to, czy mieszkamy w stolicy, czy też nie..

Norman Davies, Powstanie ’44, Wydawnictwo Znak, Kraków 2006

Artur G. Kamiński
Więcej o książce na Lubimyczytac.pl

Konkurs muzyczny - Podziel się muzyką

Zapraszam do 27 edycji konkursu, który bardzo się Wam spodobał i to od Was zależy, po którą sięgnięcie płytę, w tym dwie gorące nowości. W każdej edycji do wyboru są cztery – A, B, C i D. Krótkie konkursowe formy, w których wygraną płytę zastąpi inna lub określona płyta wypadnie z obiegu. 

W konkursie biorą udział: 

"A" – Blonde, Alizee; 
"B" – "De La Caridad Alfonso" Celia Cruz; 
"C" – Glorious, Foxes; 
"D" – One Love, One Rhythm, Kompilacja.

Szczegóły konkursu dostępne są na stronie Kominek.

poniedziałek, 21 lipca 2014

Martyna Ochnik - Pewnego dnia, w grudniu

Jest w tej książce szczególna siła, jest życie Poli, które - choć ukrywa się w mroku i rzadko, kiedy przynosi uśmiech - w świadomości czytelnika jest zjawiskiem szczególnym. Od pierwszej aż do ostatniej strony, w ciągu jednej zimowej nocy, poznajemy historię, której jeszcze na długo po lekturze towarzyszy drżenie serca.

Powyższe słowa pojawiły się na okładce książki, Pewnego dnia, w grudniu, jako moja osobista rekomendacja. Książka, która ze swoją premierą doskonale wpisuje się w otaczający nas nastrój, klimat, wreszcie prawie zimową, grudniową już aurę. Martyna Ochnik swoją prozą oczarowała mnie od pierwszej chwili. Jej grudniowa opowieść, choć tchnie nostalgią, smutkiem i w jakiś sposób tęsknotą, to jednak urzeka w tak szczególny sposób, iż wszystko, co jest wokół przestaje się liczyć.
Nie będę ukrywał, że przypadła mi do gustu, że mi się spodobała, że wreszcie mnie ujęła. Nie będę też ukrywał, że po kilku pierwszych stronach miałem ochotę rzucić ją w kąt, początek był trudny, ale później poszło już samo. Tak szybko i tak sprawnie, iż nawet nie wiem, kiedy dotarłem do końca tej smutnej w sumie opowieści.
W nieprzyjemny, grudniowy wieczór Barbara pojawia się w Redakcji. Ma ze sobą maszynopis, którym dzieli się ze swoim przyjacielem. Z kart powieści wyłania się mała, drobna dziewczynka. Życie Poli wypełniały smutek, nostalgia, tęsknota, choć zdarzały się momenty, gdy pojawiał się uśmiech i szczęście. Mama, która zbyt wcześnie znika z jej życia, ojciec, który nie potrafi sobie poradzić z tym faktem, wreszcie przybrana babcia, która zanim odejdzie jest jedynym powiernikiem małej Poli.

niedziela, 20 lipca 2014

Roman Konik - Znamię na potylicy. Opowieść o rotmistrzu Pileckim

Bóg. Honor. Ojczyzna.

Świadomość tej książki sprawia, że im dłużej myślę o tym, co już za mną, tym bardziej nie jestem pewien tego, jak pokazać prostym słowem własne odczucia i przemyślenia, aby dobierając właściwe słowa nie przejść nad Życiem rotmistrza Witolda Pileckiego zbyt łatwo i zbyt szybko do porządku dziennego. Jakże niewielu z wielu walczących w imię wolnej Polski mogłoby się poszczycić tak wyjątkowym życiorysem, ale tylko jeden człowiek z tych niewielu poszedł znacznie dalej dbając oto, aby nigdy nie splamić wiary w Boga, własnego Honoru i świętego oddania Ojczyźnie.
Potrzebowałem czasu, aby ponownie powrócić do książki Romana Konika Znamię na potylicy. Starałem się przemyśleć poznaną lekturę, dobrać odpowiednie słowa, ale pisząc szczerze nigdy nie należy zastanawiać się nad tym, do czego możemy dotrzeć, gdyż właściwe rozwiązania podpowiada nam sumienie i świadomość, że robiąc coś dobrze nie mamy się czego wstydzić.
Książka, której dotykamy w naszych rozważaniach nie jest biografią rotmistrza Pileckiego, jest raczej żywą opowieścią o jego życiu, działalności, rodzinie, rozterkach i przemyśleniach. Autor nie podaje w przypisach z jakich źródeł czerpał, we wstępie, czy też zakończeniu nie znajdziemy również nic na ten temat. Nie jest to opracowanie naukowe, ani merytoryczne trzymające się określonych reguł.
Jest to powieść, nad którą powinien pochylić się każdy Polak, któremu nie obce są określone wartości, który w dowolnie wybrany sposób w XXI wieku dba o dobre imię własnej ojczyzny, gdzie nikt nie wymaga od niego niezwykłych wyrzeczeń, nawet za cenę życia. Sam miałem określoną świadomość tego, co zrobił dla kraju rotmistrz Pilecki, ale dopiero Znamię na potylicy w znacznie szerszy sposób uświadomiło mi, że moja wiedza była jakże skromna.

Męskim okiem – Ciemna strona Wenus

Po dwunastu godzinach pracy powinienem już dawno spać, jest 2:40 rano, a jednak umysł ma nadal coś do powiedzenia i jak tu z nim wygrać? I coś jeszcze, może to już jakaś szczególna fobia, ale źle się czuję bez ulubionego pióra w ręku, byle długopis nie daje się tak dobrze prowadzić.
Subtelne metafory kreślące dobitnie ważne prawdy życia. Pewna Dama poruszyła w tym miejscu myśl, nie pierwszą, która porusza tłumy i zapewne nie ostatnią, tą samą, która wędrując przez meandry mojego umysłu odczuwa pewien lęk, czy pierwotny, tego nie wiem, ale chyba boi się rozwinąć w życiową mantrę przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Nie, tak daleko nie sięgam, bo tak naprawdę nie wiem nawet czy przekazana zostanie od jednej osoby do drugiej, czy czytelnik w swej wspaniałomyślności szepnie znajomemu słówko, o tym, co nagle u mnie odkrył, więc pisanie o pokoleniach to wręcz bluźnierstwo, co nie zmienia faktu, że wielcy doceniani byli na ogół po śmierci, to też nie ten kierunek, więc tym bardziej zawracam.
Na polu damsko-męskim nie mam wielu doświadczeń, rzekłbym, że mam ich tak niewiele, że tak naprawdę trudno uwierzyć, że ten wiek i tak skromnie. A jednak pozytywne aspekty mojego życia uczuciowego policzyć mogę na palcach jednej dłoni, co zostanie, trudno powiedzieć. Jestem, jak ostatni Mohikanin wśród wymarłych romantyków epoki Internetu i skracanych do nieprzyzwoitości smsów. Szukam tej jednej, wyjątkowej Istoty, która zawładnie mną bez reszty nie pozostawiając miejsca na nic innego. Jeśli pojawi się Ona, nikt inny już się nie liczy i kilka lat wstecz mogłoby być naprawdę pięknie, gdybym jak to ja… nie namieszał. To jednak opowieść na zupełnie inną okazję.
A ona jakby wciąż mnie omija. Czekam rok, drugi, trzeci, bo potrzebuje czasu, bo musi się określić, bo musi coś zakończyć, bo wreszcie jest w żałobie. Jestem uczciwy, aż do przesady, szczerość i zaufanie, to cenię, ale w rewanżu bywa już różnie.

Underworld VII

VII

radość dnia ktoś
zdmuchnął jedną nutą

ktoś podał dłoń
ugasił pożar wokół

pozostał czas
podzielony na dwa

już wkrótce pełnia
czas podarowany Tobie...

sobota, 19 lipca 2014

Psałterz sierpniowy

Krzyku rannego
powstańca psałterz
prostej, zwiewnej
miłości psałterz.

W ósmym dniu powstania
radość wciąż jeszcze
rozpiera serce twoje
choć gdzieś tam dalej
nie ucichł jeszcze zwierzęcy skowyt
mordowanych mieszkańców Woli.

W ósmym dniu powstania
nadzieja płonęła w sercu młodym
a także miłość do łączniczki
spotkanej dwa dni wcześniej
w zburzonej kamienicy.

W ósmym dniu powstania
proste chwile szczęścia
wyznaczała wspólna barykada
często śpiewana melodia
a także czasem
lotem błyskawicy przekazywana
radosna wieść o zdobyciu
kolejnej ulicy.

W ósmym dniu powstania
serce biło jeszcze jednym
                        wspólnym rytmem
jednak on nie wiedział jeszcze,
że na zawsze zostanie w kanałach,
a ona… sześćdziesiąt sześć lat później
daremnie szukała ulicy, kamienicy
i wreszcie krótkiego spojrzenia
chłopaka w żółtej bluzie.    

(10.08.08)

Rizzoli & Isles (Partnerki)

Przez długi czas jedna z głównych ról w serialu, jednak w trakcie emisji czwartego sezonu świat obiegła smutna wiadomość o samobójczej śmierci młodego aktora. Lee Thompson Young rozstał się ze światem, z serialem, w którym wykreował żywą, dynamiczną postać. Piąty sezon, który wystartował dosyć niedawno w jakiś sposób musiał uporać się również z tym trudnym tematem i udało się to wyjątkowo dobrze.
Rizzoli & Isles to serial wyjątkowy pod każdym względem. Dowcipny, świetnie zagrany i dwie tytułowe postacie – szalona, piękna pani detektyw i jej bratnia dusza - inteligentna, zmysłowa, wyjątkowo mądra i wnikliwa, pani patolog. Razem są nie do pobicia. Serial kryminalny, w którym każdy odcinek stanowi odrębną całość. Takiego duetu, jak detektyw Rizzoli i doktor patologii Isles szukać ze świecą... polecam gorąco każdemu :)

Lara La Voe - 3 płatki kamelii

A JEŚLI SPADNIE ŁZA JEDNA, ONA ODMIENI TWOJĄ DUSZĘ

Nie odnalazłem zdania, które swego czasu zwróciło moją uwagę. Jednego wyjątkowo mądrego zdania z tej wielkiej słowem i siłą emocjonalną, książki. Czym jest to jedno zdanie w morzu bogactwa emocjonalnego, które niosą ze sobą 3 płatki kamelii
Z całą pewnością czymś ważnym, gdyż nadal o nim myślę, jednak znając już ostatnie słowo tej książki i wkład pracy, jaki poświęciła autorka, aby efekt był właśnie taki, a nie inny, jestem zaskoczony, urzeczony i przyznam się również, poruszony, tym wszystkim, co podarowały mi Klara i Veronica. 
Niezwykła i piękna muza utalentowanej malarki, jednak nie bez znaczenia jest też obecność tuż obok byłej narkomanki Kathy Kalwin i marynarza Thomasa Cadavre. Każda z tych postaci wywiera na inne szczególne piętno. Jest między nimi więź mocniejsza, niż marynarski węzeł, więź miłości, oddania, braterstwa i przyjaźni. Na dobre i na złe, dopóki śmierć nas nie rozłączy. 
Debiut, szczególnie w tak młodym wieku, jaki tylko można sobie wymarzyć, praca włożona w dzieło, które zaskakuje, onieśmiela, wzrusza, sprawia, że czasem się gubimy, ale chwilę później się odnajdujemy. Ciągła retrospektywna podróż w czasie, która bez wątpienia była bardzo dużym wyzwaniem twórczym. 
Była, gdyż podróż, jaką odbywamy wraz z bohaterami, ich uczuciowe i emocjonalne zmagania, ich wybory, rozterki, ich uczucia, pasje i namiętności – tego nie da się ogarnąć, przygotować, a tym bardziej napisać lekką ręką. Można próbować, jednak, aby efekt był doskonały, satysfakcjonujący, taki, który wyciśnie ostatnią łzę z duszy trzeba czegoś więcej. 

piątek, 18 lipca 2014

Baczyński (2013)

Poznany nie tak dawno, jednak z pewnym opóźnieniem, ze świadomością, że zmierzyć się z tym filmem nie tylko wypada, ale też warto i co ważne... Warto.
Poznawanie filmu Baczyński rozpocząłem od muzyki i to ona przez długi czas inspirowała mnie w tworzeniu, pisaniu, sam film wciąż gdzieś był z boku. A jednak cieszę się, iż dane było mi go poznać, zmierzyć się z nim, w tych sześćdziesięciu siedmiu minutach poznać pasjonujące, ale też bardzo trudne życie poety, Krzysztofa Kamila Baczyńskiego.
Subtelna kompozycja kadrów z życia i recytowanych wierszy poety, zdawać by się mogło, że to dokument, że to coś innego, a jednak to fabuła, miła oku i duszy fabuła. Mateusz Kościukiewcz w roli poety to rola trafiona, przemyślana, mądra. Młody-gniewny polskiej kinematografii sprostał wyzwaniu umiejętnie odkrywając przed widzem duszę poety, którego kresem życia był czwarty dzień Powstania Warszawskiego. Opowieść ludzi, którzy byli przy jego śmierci szczególnie dotyka. 
I ta muzyka... Bartosz Chajdecki, który coraz szerzej wpisuje się w nuty polskiej muzyki filmowej, wystarczy tylko wspomnieć ścieżkę dźwiękową do serialu Czas honoru, aby wszystko było jasne.

Zajrzyj do Grupy Cinema Paradiso... :)  
 Zaproś przed Kominek swoich Przyjaciół :)

Santana – Corazon

14 grudnia 2013 w Vincetne Fernandez Arena w Guadalajarze, Meksyk, odbył się jedyny i niepowtarzalny koncert, w którym obok Santany, wystąpiły największe gwiazdy muzyki latynoskiej: Chocquibtown (Kolumbia), Gloria Estefan (Kuba), Los Fabulosos Cadillacs (Argentyna), Juanes (Kolumbia), Miguel (Stany Zjednoczone), Niña Pastori (Hiszpania), Samuel Rosa of Skank (Brazylia), Salvador Santana (Stany Zjednoczone), Soledad (Argentyna), Diego Torres (Argentyna). Wybór miejsca koncertu nie był przypadkowy. To w tamtej okolicy dorastał i stawiał pierwsze kroki muzyczne Santana.

6 maja 2014 r. ukazała się nowa płyta Carlosa Santany  - CORAZON. Projekt jest zapisem koncertu z Guadalajara, a jego produkcja zajął się Lester Mendez. Przedsmak tego, co znajdzie się na Corazon, zapowiadają dwa pierwsze single La Flaca feat.. Juanes oraz Saideira feat. Samuel Rosa. Na płycie znajdą się utwory wykonywane podczas koncertu przez zaproszone gwiazdy.

Carlos Santana zadebiutował 40 lat temu, a od ponad dekady jest w czołówce najpopularniejszych i najchętniej słuchanych instrumentalistów. Jego przełomowy album Supernatural zdobył 9 nagród Grammy, w samych Stanach pokrył się 15krotnie platyną, spędził 102 tygodnie na liście albumów Billboard w tym 12 tygodni na miejscu #1.  Na swoim koncie Santana ma ponad 90 milionów sprzedanych płyt.

Muzyczna przystań: Sony Music Poland

czwartek, 17 lipca 2014

Elżbieta Cherezińska - Legion

Historia Brygady Świętokrzyskiej NSZ autorstwa Elżbiety Cherezińskiej to książka, która nie ma sobie równych. Z wypiekami na twarzy, z uśmiechem na ustach, ale i wzruszeniem poznałem bez mała 800 stron tej fascynującej pod każdym względem opowieści. 
Przyznać się muszę, że na początku przeraziła mnie jej objętość, bo 800 prawie stron to mało, że książka, to już coś więcej, to mówiąc wprost epopeja. Ale obawa, że z lekturą będzie ciężko równie szybko minęła, jak się pojawiła. Już od samego początku dzięki lekkości języka, subtelnej kompozycji dialogów, o które zadbała autorka lektura była jedną, wielką przyjemnością. 
Od września 1939, kiedy to pojawiali się jej bohaterowie w różnym miejscu i czasie, po okres początku okupacji, gdzie tworzyły się zalążki Brygady, z oddziałów i formacji wojskowych, które na początku walki podziemnej zapewne nie zdawały sobie sprawy, że z czasem przyjdzie im walczyć pod jednym, chlubnym sztandarem. Jednak zanim przebrniemy przez Wrzesień rzucani powiewem historii w różne miejsca walczącego kraju już na tyle mocno zżyjemy się z bohaterami, że na oderwanie się od lektury nie będzie już czasu, ani możliwości. Finalnie okres bardzo szerokiej działalności Brygady Świętokrzyskiej NSZ i dotarcie po karkołomnej przeprawie przez Czechy aż do generała Pattona.