Internetowa cela

poniedziałek, 30 listopada 2015

Wybierz sobie książkę... No. 19

Wybierz sobie książkę No. 19 :)Tym razem z Dom Wydawniczy REBIS.Tym razem z jednym wybranym Wydawnictwem.Tym razem i...
Posted by Kominek on 29 listopada 2015

sobota, 28 listopada 2015

Paryski szyk w twoim domu #01

Aby nie popełnić błędu, wybieraj kanapy i siedzenia w zdecydowanych, świeżych kolorach (pomarańcz, anyż, żółć...), a stoły i komody w neutralnych (biel, złamana biel...). 
I znowu: kolor jest ważniejszy od jakości przedmiotu dekoracyjnego i mebla.

India Mahdavi, Soline Delos, Paryski szyk w twoim domu. Stylowe wnętrza,  
Dom Wydawniczy REBIS, Poznań 2013

piątek, 27 listopada 2015

Opinia 50 stron...

Czytam tę książkę od niedawna.
Chwilę czekała, abym mógł po nią sięgnąć i przyznać muszę, że o chwilę za długo. Przyznać również muszę, że sam początek niezbyt był obiecujący i miałem ochotę odłożyć ją na dłużej. Gdybym jednak to zrobił nigdy nie dotarłbym do miejsca, w którym jestem teraz.
Rekomendacja Stephena Kinga wydrukowana na okładce pojawiła się również nie bez powodu, bo Dziewczyny, które zabiły Chloe podnosi poziom zadowolenia i fascynacji w lekturze do najwyższego, możliwego poziomu.
Autor umiejętnie i ze smakiem łączy czas teraźniejszy z wydarzeniami z przeszłości. Stopniowo odkrywając kolejne karty, a także sylwetki głównych sprawczyń wszystkich nieszczęść - Amber i Jade. A to dopiero początek tej pochłaniającej świadomość i całej powietrze wokół mnie, opowieści. To zderzenie z tym, co było i co się właśnie wydarzyło.
Wszystko, co najlepsze dopiero przede mną. Słowa, do których bez wątpienia wrócę dzieląc się już na tym etapie jedną z najwyższych ocen. 

http://koominek.blogspot.com - siedemdziesiąt jeden tematycznych szufladek i zapewne na nich się nie skończy, zapraszam w odwiedziny do bloga, aby klimat Kominka oczarował Cię bez reszty...

XXIV TARGI KSIĄŻKI HISTORYCZNEJ

Arkady Kubickiego, Zamek Królewski w Warszawie - Muzeum

James Bowen - Kot Bob i jego podarunek

Ku refleksji na miesiąc przed Wigilią, kiedy możemy już (niestety) podziwiać prawie wszędzie dekoracje świąteczne. Zbyt wcześnie, ale tego już nie zmienimy...:)

Wyglądał, jakby miał dostać zawału. Przez chwilę naprawdę mu współczułem, jak i reszcie tych ludzi, doprowadzonych do szaleństwa przez gorączkę ostatnich zakupów przed świętami. Moja desperacja w tych dniach brała się przynajmniej z realnych potrzeb - ze strachu przed głodem i zimnem. A tym ludziom odbijało z powodu rzeczy, których najprawdopodobniej ani oni, ani przez nich obdarowani w ogóle nie potrzebowali. Nie zazdrościłem im. Wręcz przeciwnie. Było mi ich żal.

Jakże czytelny, trafny i dający do myślenia fragment. W sumie mamy miesiąc, aby być postrzeganymi zupełnie inaczej, jak pewien mężczyzna obserwowany przez Jamesa i tego Wam życzę :)

Takie krótkie cytaty będą pojawiły się przez cały okres spotkania z naszą Książką pod Patronatem. Zaproście do Wydarzenia swoich Znajomych, może są wśród nich pasjonaci kotów, a może są też tacy, którzy lubią fotografię... wszystko jest możliwe..:)

Krzysztof Krawczyk - Tańcz mnie po miłości kres

Premiera płyty 27 listopada 2015 roku.

Wiele ich łączy: mają niepowtarzalne, charakterystyczne głosy, śpiewają prosto z serca przepełnionego emocjami, sprawdzili się w przeróżnych stylach, koncertowali na całym świecie, mają za sobą aktorskie epizody, a w ich karierze i życiu nie brakowało ciężkich chwil. Teraz jeden z nich postanowił przefiltrować emocjonalne utwory kolegi po fachu przez swoje doświadczenia. Efektem tego jest wyjątkowa płyta Krzysztofa Krawczyka z kompozycjami Leonarda Cohena w tłumaczeniach Macieja Zembatego.
Na płycie Tańcz mnie po miłości kres – Piosenki Leonarda Cohena znalazły się m.in. przejmujące Zuzanna (Suzanne) i Ptak na drucie (Bird On The Wire) nagrane przez Cohena w latach 60., w czasie kiedy w Polsce karierę robił zespół Trubadurzy z Krzysztofem Krawczykiem na czele. Oprócz tego Słynny niebieski prochowiec (Famous Blue Raincoat) z lat 70., dekady w której Krawczyk z powodzeniem rozpoczął karierę solową oraz Każdy o tym wie (Everybody Knows) z lat 80., czasu znakomicie przyjmowanych koncertów Krawczyka za oceanem.

czwartek, 26 listopada 2015

Opinia 50 stron...

W przeciwieństwie do lekkiej w swej treści i formie najnowszej powieści Anny Ficner-Ogonowskiej, która dotarła i czeka na lekturę słowo naukowe jej imienniczki jest bardziej wysublimowane. I z całą pewnością nie jest lekturą do poduszki, bo tutaj czytając trzeba mieć jednak otwarty umysł.
Beletrystyka unosi, pobudza do myślenia, autorka pakietu Szczęścia porusza pewna bodźce w mózgu, które Anna Urbańska przekłada na kolory i obszernie analizuje.
Przyznam się, na początku byłem odrobinę sceptyczny, bo chyba jest moda na trenerów, tych od ciała i tych od umysłu, jakże popularny obecnie coaching. Jednak po ponad stu stronach, kilku rozdziałach, Wielkich lekcjach, do których wracam ponownie zanim zrobię krok dalej, dwóch wywiadach i pakiecie informacji sceptycyzm ustąpił miejsca zaciekawieniu. Drugi z poznanych wywiadów dał mi do myślenia i choć nie jest to słowo końcowe to pojawiają się już określone wnioski.
Transformacja informacji gotowych do przełożenia, zapisania, podarowania światu nie zawsze jest prosta i z lekkością spadająca na biel kartki, (jak w tym przypadku) lub znacznie częściej na klawiaturę. Anna Urbańska w swoich Wielkich lekcjach zamykających każdy rozdział podarowała mi coś, co przynajmniej częściowo jest już konsekwentnie realizowane.

Wybierz sobie film... No. 2

Wybierz sobie film... No. 2Są książki, jest muzyka, ale pojawia się też film. Reguła jest prosta - w każdej edycji do...
Posted by Kominek on 25 listopada 2015

Radio Plus prezentuje - Moc przebojów disco!

Na dwupłytowej składance firmowanej przez dziennikarzy popularnej stacji radiowej spotkały się największe gwiazdy muzyki tanecznej lat 70. i 80. Modern Talking, The Pointer Sisters, Boney M, Gazebo, Sabrina, Eruption, Cyndi Lauper, Billy Ocean, Earth, Wind & Fire, Amanda Lear oraz The Jacksons. Wszyscy w swoich największych i rozpoznawalnych na całym świecie przebojach!
Dobrą zabawę gwarantują nieśmiertelne hity: Cheri Cheri Lady, Dolce Vita, I Like Chopin, Bamboleo, Rivers of Babylon, Girls Just Wanna Have Fun, It’s Raining Men, September, Felicitia, Mamma Maria oraz wiele innych. Przy tej muzyce nie sposób się nudzić i trudno przy niej usiedzieć w miejscu. Posłuchajcie i przekonajcie się, że to kultowe dyskotekowe brzmienie jest ponadczasowe. Disco nie zestarzeje się nigdy.
Składanka Radia Plus to zabawa na całego!

Justyna Steczkowska & Boban Marković

Z pewnym opóźnieniem, bo premiera płyty I na co mi to było miała miejsce 22 października, chciałbym podzielić się krótkim materiałem na jej temat. 
Justyna Steczkowska, jedna z najwybitniejszych i najbardziej szanowanych polskich Artystek oraz Boban Marković – najsłynniejszy serbski romski trębacz wraz ze swoją Orkiestrą połączyli siły, czego efektem jest wspomniany przebojowy album I na co mi to było. Justyna Steczkowska z myślą o tym międzynarodowym projekcie wcieliła się w cygańską famme fatale, a jej wizerunek do tej płyty doskonale odzwierciedla wyjątkowy charakter całego przedsięwzięcia.

Takie paczki...

to ja lubię... i małe i duże, a dziś pojawiły się zarówno małe, jak też większe. A to oznacza, że nie zabraknie długo, długo, bardzo długo książek w konkursie Wybierz sobie książkę... (polecam gorąco ankietę), ale też książek do lektury, której nigdy dosyć... w jednej z tych paczek jest coś, na co od dłuższego czasu czekam...
Polecam ankietę, pierwszą, ale bez wątpienia nie ostatnią, w ten sposób będę mógł wychodzić naprzeciw Waszym oczekiwaniom... zatem... niech się dzieje...:)

środa, 25 listopada 2015

Broken Flowers (2005)

Gdzieś pomiędzy słowami można dostrzec dzień świstaka i gdzieś tam wciąż stoją na kominku złamane, zwiędłe róże. Gdzieś tam zaczyna się szczególna podróż w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie, co tak naprawdę wydarzyło się dwadzieścia lat wcześniej. I jakie konsekwencje wydarzenie to może przynieść mi dziś.
Nagrodzony na tegorocznym festiwalu w Cannes nowy film Jima Jarmuscha Broken Flowers to przezabawna opowieść z zaskakującym zakończeniem. Tak wyjątkowym, iż do tej pory nie wiem, jak się do niego odnieść. 
Oglądając ten film nie musisz się zastanawiać, co będzie dalej, gdyż nie chcesz o tym myśleć. Każda jego minuta, każda mina, grymas, słowa, które wypowiada Bill Murray - to wszystko jest wyjątkowe, to wszystko samo w sobie jest warte zobaczenia. To i znacznie więcej, dlatego cała ta historia jest tak fenomenalna. 
Oto Don Johnston (nie, nie Don Jonson, nie, to nie on) wiedzie spokojne życie, właśnie odeszła kolejna kochanka i cóż z tego. Tuż obok jest oddany przyjaciel Winston, on zawsze znajdzie dla niego chwilę, ona zawsze wysłucha, on jest zawsze i Don jest zawsze, jak dobry wujek dla kochanej rodzinki przyjaciela z sąsiedztwa. 
To sielankowe życie burzy, jak tornado, które nader często nawiedza Stany, przysłany różowy list, w różowej kopercie, pisany czerwonym drukiem. Przeuroczy, jednak jego zawartość nie jest już tak czarująca, Mam dziewiętnastoletniego syna, a Winston na to: To nie wiedziałeś o nim?. No właśnie, nie wiedziałeś? 

Zejście (2005)

Jeszcze teraz, jakiś czas po filmie, przebiegają po moim ciele dreszcz. I to nie, dlatego, że jest mi zimno, wręcz przeciwnie. Temperatura, jak najbardziej odpowiednia, natomiast powracają pewne obrazy z tego bez wątpienia bardzo interesującego filmu zawieszonego w ciemnej, głębokiej jaskini pomiędzy thrillerem, a horrorem. 
Zanim dojdzie do wyprawy w głąb ziemi, w czeluść głębokich, ciemnych, tajemniczych jaskiń pewien wypadek zapisze się trwałą rysą na psychice jednej z kobiet. W ułamku sekundy straciła wszystko, co miała najcenniejszego i oto teraz, rok później, razem z przyjaciółkami zamierza poznać kres swoich możliwości w ekstremalnych zmaganiach, gdyż piękno jaskiń pasjonował je od zawsze. 
Oto grupa sześciu pięknych, zmysłowych, ognistych, przynajmniej w większości, kobiet. Żądnych wrażeń, poszukujących ciągłych wyzwań. Wyprawa do jaskini ma być kolejnym sprawdzianem ich umiejętności, przyjaźni, dobrą zabawą i rozrywką. Takie jest założenie, które z każdym krokiem, metrem oddalającym je od światła dziennego, zaczyna rozmijać się z rzeczywistością. Kiedy okazuje się, że nie jest to ta jaskinia do której miały zejść, kiedy okazuje się również, że nikt jeszcze jej nie zbadał, dobry nastrój i uśmiech, znika.. na zawsze. 

Motto na dziś

#36 - wiesz, co robić, jeśli się spodoba...:)

wtorek, 24 listopada 2015

Film Twojego roku urodzenia... Fortepian

Rok 1993 przynosi kilka znaczących produkcji, jednak najbardziej odpowiednią dla Ciebie Małgorzata Sobota moim skromnym zdaniem będzie Fortepian. Nie tak dawno pytałaś mnie o film zaangażowany emocjonalnie, choć nie taki, jak pewien serial, o którym rozmawialiśmy. 
I choć rozważałem dwa inne tytuły, to właśnie Fortepian ma w sobie niewyobrażalną wręcz siłą. Trzy Oscary, trzy wyróżnione nim kobiety - Jane Campion za scenariusz i Oscary za obie role kobiece w tym filmie - Holly Hunter i dla młodziutkiej Anny Paquin.
Siłą tego obrazu są niesamowite zdjęcia, gra aktorska i muzyka przy minimalnej ilości słów, gdyż tak się akurat składa, że główna bohaterka od urodzenia milczy, bardziej z wyboru, niż z konieczności i ułomności. I właśnie fortepian jest narzędziem, które przez nią przemawia.
 

Holly Hunter, jako niezła pianistka, w większości sekwencji filmowych sama grała na fortepianie.

1984 - Terminator
1986 - Top Gun
1987 - Niebo nad Berlinem
1993 - Fortepian
1998 - Biegnij, Lola, biegnij 
???

Twojego, ale też mojego, bo od tego tak naprawdę zaczęliśmy. Wystarczy w wiadomości w Grupie Cinema Malena lub mailem kominek@agkaminski.pl podać mi swój rok urodzenia udzielając też ewentualnie zgody na podanie imienia i nazwiska i pozwolić mi wybrać przełomowy film Twojego roku urodzenia. Dzięki publikacji 1001 filmów które musisz zobaczyć pojawił się tytuł otwarcia - Ojciec chrzestny.

http://koominek.blogspot.com - siedemdziesiąt jeden tematycznych szufladek i zapewne na nich się nie skończy, 
zapraszam w odwiedziny do bloga, aby klimat Kominka oczarował Cię bez reszty...

XXIV Targi Książki Historycznej

Zysk i S-ka Wydawnictwo ma przyjemność zaprosić na imprezy towarzyszące 
podczas XXIV Targów Książki Historycznej w Warszawie 26-29 listopada 2015 r.

Zamek Królewski
Arkady Kubickiego
Stoisko Nr 111

27 listopada

15:00 godz. - Wacław Holewiński - promocja książki Honor mi nie pozwala;

28 listopada

12:00 godz. - Piotr Semka - promocja książki My, reakcja - historia emocji antykomunistów w latach 1944-1956;
15:00 godz. - Bogusław Chrabota - promocja książki Psy Egiptu;

29 listopada

12:00 godz. - Joanna Krygier oraz Szewach Weiss - promocja książki Odnaleźć ślad;
14:00 godz. - Piotr Gociek - promocja książki Pozamiatane. Jak Platforma Obywatelska porwała Polskę.

(Przed)świąteczna refleksja

Tak jakoś dziwnie się zrobiło i to nie dlatego, że już od połowy listopada oglądam w pracy choinki i dekoracje świąteczne. Nie zmienimy już tego, choć pojawia się to za wcześnie. Trudno w nastrój świąteczny wchodzić już w listopadzie, bo zanim dojdzie do świąt.. człowiek zupełnie traci rozeznanie, o co tak naprawdę w nich chodzi.

Podziel się muzyką... No. 43

Podziel się muzyką... No. 43Po małej przerwie wracamy do konkursu muzycznego.Nie jest wykluczone, że pojawi się troch...
Posted by Kominek on 23 listopada 2015

poniedziałek, 23 listopada 2015

Pachnące nowością

Niezależnie od moich osobistych spojrzeń nowości, które dostaję w pakietach bezpośrednio od Wydawnictw. 
Dziś w odsłonie dwudziestej drugiej propozycje Zysk i S-ka Wydawnictwa.


PIĘKNY GRACZ
Christina Lauren

liczba stron: 456

tłumaczenie: Katarzyna Krawczyk
ISBN: 978-83-7785-778-6
oprawa: miękka ze skrzydełkami
cena: 34,90 zł


data wydania: 16
listopada 2015
 

Kujonka-seksbomba, niepoprawny podrywacz oraz kurs chemii nie dla grzecznych studentek.
 
Po kazaniu nadopiekuńczego brata na temat zaniedbywania życia towarzyskiego i pracoholizmu dwudziestoczteroletnia Hanna Bergstrom postanawia odrobić zadanie domowe: wyjść do ludzi, nawiązywać znajomości i chodzić na randki. A któż lepiej pomoże jej przemienić się w zmysłową seksbombę, niż niezwykle przystojny przyjaciel brata, Will Sumner, biznesmen inwestujący na giełdzie i niepoprawny podrywacz?
 
Will żyje z ryzyka, lecz co do Hanny ma wątpliwości… dopóki pewnej szalonej nocy jego niewinna uczennica nie wciągnie go do łóżka i nie udzieli lekcji o byciu z kobietą. Tej lekcji nie da się zapomnieć. Hanna odkrywa moc własnej seksualności, a Will musi udowodnić, że jest jedynym mężczyzną, o jakim ona marzy.

niedziela, 22 listopada 2015

Motto na dziś

#35 - jeśli się podoba wiesz już, co robić :)

Blow (2001)

Trzy miliony dolarów, a może dwa i pół. Wszystko jedno, w małych nominałach, w kilkudziesięciu pudłach stały wszędzie. Zajmowały każdy możliwy kąt tego wielkiego domu. George Jung czuł się szczęśliwy. Właśnie zrealizował kolejną, udaną transakcję. 
Choć jego życie nie było bajką, w pewnym okresie bardzo było do niej podobne. Trudne dzieciństwo ukształtowało charakter małego chłopca, który za wszelką cenę nie chciał być biedny, nie chciał żyć, jak jego kochani rodzice. 
Pierwsze zarobione dolary przynoszą dużo radości, jednocześnie świadomość, że w krótkim okresie czasu może być ich znacznie więcej, więc to, co z początku było tylko zabawą, chwilę później jest już ściganym przez prawo procederem. I tak krok po kroku śledzimy początkową idyllę wielkiego „króla kokainy”, który w latach 70 przeżywał apogeum swojej działalności. Obserwując jego poczynania trudno uzmysłowić sobie fakt, że był odpowiedzialny za uzależnienie setek tysięcy amerykanów.

James Bowen - Kot Bob i jego podarunek

To, co zdarzyło się przy Angel, było najlepszym przykładem. Myślałem o tych ludziach: jak podchodzili, witali się, dawali nam kartki świąteczne i pieniądze. Robili to nie z przymusu, lecz z dobroci serca. Działali w duchu Bożego Narodzenia. W imieniu tego tajemniczego, magicznego czegoś, co wcześniej mnie omijało. I byłem im bezgranicznie wdzięczny.

Ta niewielkich rozmiarów książka, ta momentami autobiograficzna opowieść ma w sobie wyjątkową wręcz siłę. Skłania do refleksji, uczy spoglądać w szerszej perspektywie na święta, które od pewnego czasu dla większości z nas chyba zatraciły swój magiczny blask. Święta Bożego Narodzenia przestały być czymś Wielkim radośnie przeżywanym, a stały się handlowym sloganem oglądanym w dekoracjach świątecznych i choinkach już w pierwszej połowie listopada. 
James Bowen odkrył tę magię na ulicy, dostrzegł w pomagających im ludziach światło, które święto to ze sobą niesie. Dostrzegł coś, co od dawna było dla niego zupełnie niedostrzegalne. Ten tytułowy podarunek ma w sobie znacznie większą głębię, niż może się nam na pierwszy rzut oka wydawać. I do tego postaram się jeszcze nawiązać. 

Takie krótkie cytaty będą pojawiły się przez cały okres spotkania z naszą Książką pod Patronatem. Zaproście do Wydarzenia swoich Znajomych, może są wśród nich pasjonaci kotów, a może są też tacy, którzy lubią fotografię... wszystko jest możliwe..:)

Film Twojego roku urodzenia... Gwiezdne wojny

Nie miałem specjalnego problemu z wybraniem przełomowego filmu Twojego roku urodzenia Agnieszka Średnicka. Rok 1977 przyniósł kilka istotnych produkcji i do nich można się odnieść, jednak jeśli pada po raz pierwszy innego wyboru być nie może, niż Gwiezdne wojny. Powracały już czterokrotnie, nie biorę tu pod uwagę najnowszej odsłony, ale to, co pojawiło się po raz pierwszy zapisało się już złotymi zgłoskami w historii kina.

Teoretycznie film wyprodukowany za 11 milionów dolarów, który zarobił ponad 460 milionów, raczej nie zapowiadał się na przebój, a już nie na pewno największy sukces kinowy wszech czasów.

Ten nagrodzony siedmioma Oscarami obraz nie należał nigdy do moich szczególnie ulubionych filmów. Nigdy nie byłem fanem rycerzy Jedi, nigdy też jako dziecko nie biegałem ze świetlnym mieczem. Jednak, jakkolwiek było George Lucas jakże skromnymi środkami stworzył dzieło, które śmiało przeskoczyło nie jedną, a przynajmniej dwie epoki. Stąd też nie dziwi fakt, że powstawały kolejne odsłony gwiezdnej sagi, a mało znany wcześniej Harrison Ford stał się stopniowo od 1977 gwiazdą światowego formatu.

Sceny rozgrywające się na Tatooine filmowano na planach w Tunezji. 

1977 - Gwiezdne wojny
1984 - Terminator
1993 - Fortepian
1998 - Biegnij, Lola, biegnij 
???

Twojego, ale też mojego, bo od tego tak naprawdę zaczęliśmy. Wystarczy w wiadomości w Grupie Cinema Malena lub mailem kominek@agkaminski.pl podać mi swój rok urodzenia udzielając też ewentualnie zgody na podanie imienia i nazwiska i pozwolić mi wybrać przełomowy film Twojego roku urodzenia. Dzięki publikacji 1001 filmów które musisz zobaczyć pojawił się tytuł otwarcia - Ojciec chrzestny.

http://koominek.blogspot.com - siedemdziesiąt jeden tematycznych szufladek i zapewne na nich się nie skończy, 
zapraszam w odwiedziny do bloga, aby klimat Kominka oczarował Cię bez reszty...

piątek, 20 listopada 2015

Anna Wyszkoni - Kolędy Wielkie

Dziś ma swoją premierę świąteczny album Anny Wyszkoni noszący tytuł Kolędy wielkie, na którym artystka zaprezentowała swoje ulubione polskie kolędy oraz dwie premierowe piosenki świąteczne przygotowane specjalnie na tę płytę. Szlachetne brzmienie fortepianu, kwartetu smyczkowego, gitar akustycznych, trąbki czy perkusjonaliów to krótka muzyczna charakterystyka tej niezwykłej płyty.

Kolędy towarzyszą mi od najmłodszych lat. Odkąd pamiętam śpiewałam je razem z rodzicami przy choince. Podtrzymuję tę tradycję w moim domu, co roku śpiewając z moimi dziećmi. Moja córeczka Pola uwielbia kolędy do tego stopnia, że śpiewa je przez cały rok. Zdarza się, że w upalny dzień, na plaży, zaczyna śpiewać „Przybieżeli do Betlejem”, czym wzbudza wybuch radości wśród ludzi, którzy przypadkiem są świadkami takiego „koncertu”

czwartek, 19 listopada 2015

James Bowen - Kot Bob i jego podarunek

(...) Londyn miał okropną reputację, ale ludzie byli w porządku. Jak ten kierowca, który wiózł mnie do domu. Podobnych osób było całe mnóstwo. Żadna nie mogła zrobić dużo. Ale gdyby zsumować dobre uczynki wszystkich, wyszłoby pewnie na to, że dzięki nim jeszcze żyję.

Przywitaliście się już z Bobem?
Do kogo powinna trafić pierwsza książka?
Takie krótkie cytaty będą pojawiły się przez cały okres spotkania z naszą Książką pod Patronatem. 
Zaproście do Wydarzenia swoich Znajomych, może są wśród nich pasjonaci kotów, a może są też tacy, którzy lubią fotografię... wszystko jest możliwe..:)

Deja vu (2006)

Aktor, którego lubię i cenię, reżyser, który niestety nie będzie już nas raczył równie udanymi produkcjami, wreszcie film, do którego lubię wracać. Dopiero ostatnio zorientowałem się oglądając, że króciutkie ujęcie na samym początku jest bardzo istotne do tego, co dzieje się dalej.
I nie myślę tu wcale o podobnym filmie. Masz wrażenie, że na coś patrzysz i jest ci znajome? Łapiesz się na tym, że już tu kiedyś byłeś? Oglądasz obraz, który podrzuca wzrok i uruchamiasz podświadomość, bo coś takiego samego już było! Jak to możliwe??
Efekt „deja vu” pewnie nie raz spotkał każdego. I nie raz wprowadził w osłupienie. Ja też czasem czuję się podobnie. Może tu byłem, może już to widziałem, chyba wiem, co zaraz się wydarzy. Wiem też, że film Deja vu trzeba poznać przynajmniej dwa razy, aby uzmysłowić sobie tak do końca pewne sprawy. A raz trzeba poznać obowiązkowo, gdyż Tony Scott stanął na wysokości zadania.
Filmy, w których pojawia się Denzel Washington i w które inwestuje wielkie pieniądze Jerry Bruckheimer to potencjalne, stuprocentowe, kasowe hity. I bez dwóch zdań tak właśnie jest. Deja vu ma również szansę zarobić duże pieniądze.
Kilka minut sielanki, gdy prom wypływa z portu, przerywa wyjątkowo silny wybuch. Cały prom płonie, nieliczni ocaleli skaczą do wody. Szok. Panika. Pojawiają się grupy ratunkowe, policja, straż, pogotowie. Przyjeżdża również agent federalny, Doug Carlin.
To, co zaczyna oglądać, obserwować, badać do złudzenia jest podobne do czegoś, co już doświadczył, przeżył, poznał. Czyżby efekt deja vu, czy też coś więcej? Czy teraźniejszość łączy się z przeszłością? Czy w przeszłości można znaleźć rozwiązanie zagadki dla teraźniejszości? Z każdą minutą coraz więcej zagadek przynosi jeszcze ich więcej. Dopiero przypadkowo odkryte ciało kilka mil od miejsca wybuchu stanowi punkt zwrotny w śledztwie.

środa, 18 listopada 2015

Film Twojego roku urodzenia... Terminator

Rok Twojego urodzenia Grażyna Stróż przyniósł światu kilka interesujących produkcji, ale ta jedna chyba na zawsze odmieniała oblicze kina w w stylu 'tech noir', sięgając po nazwę jednego z nocnych klubów, o czym nie widziałem. I tak, jak Top Gun z roku 1986, który już się pojawił i dzięki któremu Tom Cruise stał się gwiazdą Hollywood, tak Terminator sprawił, że na dobre rozbłysła gwiazda Arnolda Schwarzeneggera. Sam film miał być twórczą igraszką, zabawą Camerona, filmem, któremu nikt w żaden sposób nie wróżył sukcesu. A jednak błyskawicznie oczarował i zaczarował miliony widzów na całym świecie. Arnold wystarczy, że był, czasem nic nie mówił, miał ten szczególny wyraz twarzy, a jego Jeszcze tu wrócę na zawsze przeszło do historii kina. I krótki cytat z naszego wiodącego źródła:

Wartość filmu nie leży w jego założonej na wstępie oryginalności. Jest natomiast niezapomnianym doświadczeniem dzięki temu, że reżyser przebierał rozmaite elementy i tchnął w nie nowe życie.

Kiedyś poznałem go w oku w oko pracując w Stanach... przyjechał na narty z rodziną, bardzo miły i uroczy człowiek. Do dziś mam też pamiątkę z Arnoldem, banknot o nominale 8 dolarów... z Arnoldem, jako Gubernatorem Kalifornii. Swoją drogą, Grażyna lepszy film chyba nie mógł Ci się trafić..:) 
Twojego, ale też mojego, bo od tego tak naprawdę zaczęliśmy. Wystarczy w wiadomości w Grupie Cinema Malena lub mailem kominek@agkaminski.pl podać mi swój rok urodzenia udzielając też ewentualnie zgody na podanie imienia i nazwiska i pozwolić mi wybrać przełomowy film Twojego roku urodzenia. Dzięki publikacji 1001 filmów które musisz zobaczyć pojawił się tytuł otwarcia - Ojciec chrzestny.

1984 - Terminator

Trzy kolejne osoby czekają już na swój film...:)


http://koominek.blogspot.com - sześćdziesiąt osiem tematycznych szufladek i zapewne na nich się nie skończy, 
zapraszam w odwiedziny do bloga, aby klimat Kominka oczarował Cię bez reszty...

wtorek, 17 listopada 2015

ELO z najnowszym singlem 'One Step At A Time'!

ELO, czyli Electric Light Orchestra, to jedna z najbardziej przebojowych grup grających tzw. soft-rocka. Dowodzona przez Jeffa Lynne’a, ELO wydała właśnie najnowszą płytę Alone In The Universe i jest to pierwszy od prawie 15 lat nowy materiał oryginalnego składu zespołu. Choć nie brakuje im własnego stylu, część piosenek na płycie pozwala wyobrazić sobie, że mamy do czynienia z nieopublikowanym materiałem The Beatles. Nic dziwnego, Jeff Lynne odpowiada ze produkcję ‘pośmiertnych’ kilku utworów Czwórki z Liverpoolu, w tym m.in. Free as a Bird i Real Love.
W najbliższym czasie do stacji radiowych trafi nowy utwór ELO z Alone In The Universe – piosenki One Step At A Time można już teraz posłuchać TUTAJ. Cała płyta zawiera 10 (a w wersji deluxe) 12 utworów całkowicie wyprodukowanych i nagranych przez Jeffa, który osobiście odpowiada za największe hity Electric Light Orchestra – takie jak Don't Bring Me Down czy Rock'n'Roll Is King. Każdy z utworów można zanucić już po pierwszym przesłuchaniu.  

Wierszem malowane...

Są dni w radości ducha
niepokorne
są chwile przemijające w duszy
niespokojne
są sprawy pogmatwane mocno
nieodwracalnie
są dni i noce stracone na myśleniu
o głupocie człowieka

jest radość serca, która z mgłą
odpłynęła daleko
jest coś, czego nie ma
i co już nie wróci
jest pycha w sercu drzemiąca
przyczyna słabości człowieka

to, czego nie ma
tego wciąż szukasz w drugim człowieku
to, czego nie ma
powodem potknięć i błędów
jest zbyt często na prostej drodze
to, czego nie ma
tego nie będzie już w żadnej formie

pozostał żal, smutek i skrucha w sercu,
bo dobre chwile przeminęły bezpowrotnie
pozostał spokój ducha z tymi
co dalej iść nie mogą
pozostał lekki powiew wiatru
w Twoim oddechu tak bliskim wędrowcowi

pozostał zginął przeminął
uśmiech minionych dni
na kształt dnia warto chwile nowe
ubrać w to co niby na zawsze
umknęło bezpowrotnie

a jednak drzemie w sercu Twoim
w nim wciąż lekko uderza
cóż to zapytasz
to ciche westchnienie
Małego Księcia...  

(06.06.24)

Opinia 50 stron...

Wyjątek od reguły, gdyż jest to opinia po lekturze, choć wciąż jeszcze brakuje właściwych słów, aby pokazać ją szerzej...

Niezwykłość Hopeless
Niesamowitość Morza spokoju
Nierzeczywiste pragnienie budzącego się nieba, które w tym konkretnym odniesieniu ma jakże istotne znaczenie, bo gdy dotrzesz do końca tej w sumie niewielkich rozmiarów książki nic już nie będzie takie samo…
To skojarzenie z dwoma przytoczonymi powyżej tytułami pojawiło się na początku lektury i towarzyszyło mi przez cały czas. Musiałbym się tylko zastanowić nad chronologią, wtedy wszystko stałoby się jasne. No może prawie wszystko, choć łączy je jakaś bliżej nieokreślona materia i po raz pierwszy od dłuższego czasu nie mam wątpliwości na jaką ocenę zasługuje Trzynaście powodów.

Na najwyższą.


Określone spojrzenie pojawi się, kiedy ochłonę na tyle, aby znaleźć trzynaście powodów, dla których musisz poznać i przeczytać tę książkę. A może zatrzymam się tylko na tym zaproszeniu, choć to raczej wątpliwe. Prędzej, czy później się pojawia. I tylko chwała Domowi Wydawniczemu REBIS, że wznowiło to dzieło, bo tak nigdy bym go nie poznał.

----------------------------------
Do zdobycia, odkrycia i wygrania w TYM MIEJSCU. Gramy do 3 maja 2016 roku!
 ----------------------------------

http://koominek.blogspot.com - siedemdziesiąt jeden tematycznych szufladek i zapewne na nich się nie skończy, 
zapraszam w odwiedziny do bloga, aby klimat Kominka oczarował Cię bez reszty...

Motto na dziś

#34 - sięgać, korzystać, dzielić się z innymi.. :)

Underworld LIX

LIX

obrazy dnia
słowem malowane

obrazy nocy
pocałunkiem zraszane

czego więcej trzeba
by namalować radość

czego Tobie potrzeba
by uśmiechnąć się szczerze..


--- # -- # --- # --- # -- # ---

Pojawiają się osoby, na które wystarczy tylko spojrzeć, aby dzień, tydzień był pełen radości i optymizmu, jednak znacznie więcej jest takich, którzy są pustynią w tej oazie zmysłowego uśmiechu i piękna...

poniedziałek, 16 listopada 2015

Film Twojego roku urodzenia... Top Gun

Twojego, ale też mojego, bo od tego tak naprawdę zaczęliśmy. Wystarczy w wiadomości w Grupie Cinema Malena lub mailem kominek@agkaminski.pl podać mi swój rok urodzenia udzielając też ewentualnie zgody na podanie imienia i nazwiska i pozwolić mi wybrać przełomowy film Twojego roku urodzenia. Dzięki publikacji 1001 filmów które musisz zobaczyć pojawił się tytuł otwarcia - Ojciec chrzestny.
Dziś film roku urodzenia bliskiej mi Damy. Tak naprawdę mam wrażenia, że z dwóch tytułów, które w tym roku miały przełomowy charakter właśnie Top Gun będzie Jej bliższy. Obraz, którego specjalnie nie trzeba przedstawiać. Tom Cruise obok kilku innych aktorów dzięki temu filmowi wypłynął na szerokie wody Hollywood, a nagrodzony Oscarem utwór Take My Breath Away, który zawdzięczamy formacji Berlin na długo zagościł na listach przebojów. Chyba największy, najbardziej znany ich przebój.
Top Gun został dedykowany Artowi Schollowi, pilotowi kaskaderowi, który rozbił się w samolocie w trakcie kręcenia zdjęć.

1984 - Terminator
1986 - Top Gun
1987 - Niebo nad Berlinem
1993 - Fortepian
1998 - Biegnij, Lola, biegnij
???


http://koominek.blogspot.com - sześćdziesiąt osiem tematycznych szufladek i zapewne na nich się nie skończy, 
zapraszam w odwiedziny do bloga, aby klimat Kominka oczarował Cię bez reszty...

Patronat medialny - Kot Bob i jego podarunek

Mam wyjątkową przyjemność podzielić się z Wami moim najnowszym Patronatem medialnym i po raz drugi jest to książka wydana nakładem Wydawnictwa Nasza Księgarnia.
Każdy patronat medialny ma to do siebie, że nie tylko jest wyróżnieniem dla mnie, ale jest też świadectwem zaufania ze strony Wydawnictw, z którymi działam, na które zawsze mogę liczyć, które dzielą się ze mną tym wszystkim, co dobre, ciekawe i godne przeczytania, a ja dzielę się tym później z wami. I tak już ponad dwóch lat. 
Nie tak dawno była to Ktwa utopców Iwony Banach, dziś zapraszam do sięgnięcia po książkę, która w swoich poprzednich odsłonach zrobiła furorę nie tylko na Wyspach Brytyjskich, ale też na całym świecie. Kot Bob i jego podarunek tuż przed swoją premierą wydawniczą i połączymy ją z małym konkursem fotograficznym, którego szczegóły pojawią się jeszcze w tym tygodniu.
Poniżej zapraszam do wprowadzenia na temat książki Kot Bob i jego podarunek, a także do lektury krótkiego fragmentu książki. Moje osobiste spojrzenie pojawi się w oddzielnym materiale.

Pierwsze spojrzenie.
Drugie spojrzenie
Trzecie spojrzenie.