Google+ Followers

piątek, 4 grudnia 2015

Pokłosie Konkursu literackiego... Kartka z Powstania Warszawskiego

Druga konkursowa edycja już dawno za nami i choć minął już jakiś czas od ogłoszenia wyników wciąż jest kilka prac, które choć nie pojawiły się w finale wywarły na mnie wyjątkowo duże wrażenie. Poziom tej edycji był bardzo wyrównany, a ja jestem już myślami przy kolejnej edycji, która chciałbym, aby była jeszcze lepsza, jeszcze dalej dotarła. Jest trochę czasu, aby się do niej przygotować. Jednak za nim do niej dojdzie niech myśli Wasze i uczucia dotyka wszystko to, czego ja byłem świadkiem borykając się z bardzo trudnymi wyborami, która z prac jest lepsza, a która może odrobinę gorsza...
Piękny wiersz osiemnastoletniej Urszuli Michalik dotarł do nas, jako pierwszy i już wtedy wiedziałem, że czeka nas bardzo wielkie wyzwanie. Wydarta Kartka z notesu Powstańca, który kochał nie tylko poezję… poleca się do lektury wraz z wierszem 

63.

Sześćdziesiąt trzy dni lekcji wywabiania plam
z ukrycia w pękniętych doniczkach,
lekcji potrząsania za ramiona
i nie zadawania pytania kto pierwszy,
kto ostatni skonał.
Sześćdziesiąt trzy dni lekcji obejmowania panien
na pożegnanie
i witania się z rozbieganymi spojrzeniami.

Łódka moich marzeń
poszła na dno.
Dziś jestem kapitanem
w tonącej Warszawie.

Nauczyli mnie rwać listy na strzępy
i połykać po kawałku przed kolacją,
na kolację dostaliśmy kawałek szynki
i wykorzystane rok wstecz naboje
ze strzelnicy dla amatorów sztuk pięknych.
Jednego się trzymałem zawsze:
jeszcze ocalę Warszawę,
jeszcze na coś się zda to sztuczne oddychanie.