Google+ Followers

czwartek, 13 października 2016

Wierszem malowane...


Spełnienie

Dotknąłem ciszy w pastelowych barwach
spotkałem Ciebie chwilę później pożar
okrył wokół ziemię

chwilę później było już o jeden krok za późno
to co było odeszło to co przyszło
nie przyniosło niczego dobrego a jednak

pozostało niezachwiane wrażenie spełnienia
pozostała jedność ciał i umysłów
choć w odległości lat świetlnych

a dalej

nie ma tego co już było
nie ma tego co przeminęło
wreszcie nie ma tego co zostało wraz z Nią
nie ma spokoju ducha i długo go nie będzie

wtedy jedynie on, Ona i odległy dźwięk
spadających na powieki okrytych mgłą
leningradzkich nocy polarnych

i może jeszcze samotna ławka w pobliskim parku
niemy świadek zdarzeń

(04.10.26)