Google+ Followers

piątek, 17 lipca 2015

Opinia 50 stron...

Z wyjątkową swobodą, ale też doskonałą znajomością tematu Bill O'Reilly oraz Martin Dugard opowiadają o życiu George'a S. Pattona. O tym, jaki wpływ na losy wojny miały jego poczynania, nieugięty charakter, doskonała strategia i wyjątkowe zdolności taktyczne. Był uwielbiany, ale był też solą w oku dla wielu wyższych rangą dowódców, jak też polityków. Mówił to, co myśli i robił to, co uważał za słuszne nie bacząc na konsekwencje.
Zabić Pattona czyta się jak doskonałą powieść sensacyjną, choć z nią samą książka ta ma niewiele wspólnego. Dotyka faktów, zdarzeń, często mało znanych. Przywołuje do życia ludzi znacznie mniej znanych, niż genialny strateg, jednak były to malutkie trybiki w jego wielkiej machinie wojennej.
Jestem przekonany, a piszę to ze znacznie dalszej perspektywy, niż jedynie pięćdziesiąt stron, że intrygujący początek jest zapowiedzią doskonałej reporterskiej podróży ku ostatnim miesiącom II wojny światowej. Na chwilę przed tym zanim Hitler wyciągnie ostatniego asa z rękawa i zanim Patton będzie miał jeszcze coś ważnego do dodania od siebie w tej wojnie.
Książka, która już na tym etapie budzi mój szczery podziw. Słowo końcowe jest bez wątpienia kwestią czasu.

Pełne spojrzenie na Zabić Pattona można znaleźć w tym linku

koominek.blogspot.com - sześćdziesiąt pięć tematycznych szufladek i zapewne na nich się nie skończy, zapraszam w odwiedziny do bloga, aby klimat Kominka oczarował Cię bez reszty...