Google+ Followers

czwartek, 3 września 2015

Anne Helen Petersen - Skandale złotej ery Hollywood

W starych, dobrych czasach dwóch kanałów telewizyjnych, czarno-białych telewizorów Neptun pan w czarnych okularach opowiadał z wielką pasją o aktorkach i aktorach, o filmach, które później prezentował. Cykl W starym kinie dla dorastającego chłopca był zawsze stałym punktem programu.
Pan w czarnych okularach to oczywiście Stanisław Janicki, a gwiazdy, o których z taką pasją opowiadał można obecnie odkryć na kartach książki, Skandale złotej ery Hollywood. Książki podzielonej przez autorkę na pewne grupy, a te na określone rozdziały, których jest w sumie piętnaście. W tym ten ostatni dedykowany polskim czytelnikom, a przybliżający postać Poli Negri.
Anne Helen Petersen mogłaby otrzymać doktorat za zgłębianie skandali i plotek rodem z Hollywood. Specjalizacja w historii mediów plotkarskich nie jest bez znaczenia dla zawartości książki, do której poznania gorąco zachęcam.

Skandal był zatem rysą - nie tylko na wizerunku gwiazdy, ale także na wszystkich kulturowych wartościach, jakie gwiazda sobą prezentowała. W wyniku starannie zaplanowanej akcji medialnej rysę daje się wygładzić. Gwiazda może okazać skruchę, a jej czyny pokazywane zostają w innym świetle. Spójrzcie przykładowo na drastyczną zmianę wydźwięku rozwodu Brada Pitta z Jennifer Aniston czy też powstającego z nałogów, jak feniks z popiołów, Roberta Downeya Juniora. Pozornie przywrócono status quo.

Od czasów najstarszych, kiedy dopiero kształtował się wizerunek Hollywood, czasów kina niemego i seansów przy akompaniamencie starego pianina, po te nam bliższe połowy XX wieku, choć wciąż bardzo odległe w czasie. W ten właśnie sposób odkrywamy strukturę przemian, jakie dotykały tego baśniowego, choć przecież bardzo przyziemnego świata filmu.
Jeśli ktoś myślał, że tylko Marilyn Monroe zmarła tragicznie, a jej życie było ciągłym wznoszeniem się i upadaniem, aż po ten ostatni, śmiertelny upadek, to nie ma zupełnie świadomości, jak wielu aktorów, gwiazd kina skończyło w podobny, choć nie zawsze ten sam sposób.
Daleko tu do radości, pełni szczęścia, wielkiego blasku gwizdy filmowej. Jakże często gwiazda, która na dobre nie zdążyła rozbłysnąć na firmamencie hollywoodzkiego nieba nagle gasła. Co równie ważne, skandal teraz, czy sto lat wcześniej miał ten sam niszczący skutek. Z jedną różnicą - przez jakiś czas wytwórnie filmowe dbały oto, aby ich protegowani nie wpadli w tarapaty. A jeśli już do tego doszło robiły wszystko, aby wygładzić rysę na ich wizerunku. Jednak taka protekcja miała swój ograniczony wymiar. Poza tym jakże odmienna była świadomość i pruderyjność ludzka na początku XX wieku i kolejnych dwóch, trzech dekad od tego, co obecnie dzieje się w wynaturzonym do granic możliwości świecie mediów, Facebooka, portali plotkarskich.
O ile Flip i Flap są znani prawie wszystkim, to Fatty Arbuckle dla niewielu był i jest rozpoznawany. Ten radosny tłuścioszek miał pecha pojawić się w złym miejscu i czasie, co w konsekwencji doprowadziło do skandalu, który na długo zagościł na pierwszych stronach plotkarskich gazet w Stanach Zjednoczonych w 1921 roku. A wszystko zaczęło się dokładnie 94 lata temu, 3 września. Trwająca bardzo długo batalia sądowa doprowadziła co prawda do niewinienia pozwanego, ale kariera filmowa Arbuckle'a na zawsze legła w gruzach.
To początki Hollywood, to kształtowanie się mentalności społeczeństwa, to wciąż bardzo pruderyjne spojrzenie na zachowanie aktorów, którzy dla fanów i społeczeństwa powinni być pod każdym względem wzorem.
Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się skąd wzięło się pojęcie, że ta lub inna kobieta ma „to coś”, to spojrzenie na barwny życiorys podlotka lat trzydziestych XX wieku, Clary Bow będzie tu bez wątpienia wskazane. Jeśli nie zdajecie sobie sprawy czym w świecie filmu zasłynęła Jean Harlow i co czarnoskórzy aktorzy musieli zrobić, aby zaistnieć na dużym ekranie... Tych „jeśli” może być bez wątpienia znacznie więcej i tylko dzięki książce Skandale złotej ery Hollywood wszystkie wątpliwości zostaną rozwiane, a wiele odkrytych informacji bardzo może was zaskoczyć.
Anne Helen Petersen zebrała w jedną, spójną całość gwiazdozbiór najlepszych z najlepszych z ich słabościami, lękami, ich megalomanią i lękiem przed światem. Jednak to, co przede wszystkim przebija to wyjątkowy tragizm w jaki wiele tych życiorysów było wpisanych. Życie, które gasło nagle, życie, które ich przerosło, życie, które nie miało wartości dotykając kresu przez zaniedbanie, przedawkowanie, czy też jak James Dean w następstwie tragicznego wypadku.

Clift, Brando, Dean - oraz budzący emocje bunt, który sobą reprezentowali - stali się katalizatorami wielkich zmian w Hollywood w latach pięćdziesiątych. Swoim sukcesem wspomogli produkcję refleksyjnych  i moralnie niejednoznacznych dzieł filmowych - obrazów zawierających w sobie elementy europejskiej sztuki filmowej, do których całe zastępy wojsk przywykły przed powrotem do domu. Zaburzali powojenny spokój ducha widzów, nadając kształty wzbierającym niepokojom, których większość nie potrafiła nawet nazwać. Ci trzej gniewni ludzie - rozczarowani, dumni i broniący sprawy - a także skandal związany z ich występami na ekranie i poza nim, złamali tajne reguły rządzące w Hollywood sławą, tym samym zachęcając nowe pokolenia gwiazdorów, aby czyniło to samo.

Anne Helen Petersen, Skandale złotej ery Hollywood, Wydawnictwo Znak Horyzont, Kraków 2015

Artur G. Kamiński
Więcej o książce na Lubimyczytac.pl