Google+ Followers

poniedziałek, 12 października 2015

Opinia 50 stron...

Nie ma chyba drugiego takiego państwa na świecie, w którym prawda, cała prawda i tylko prawda ma jakże odmienny wydźwięk od tego, czym tak naprawdę powinna być. Włos się na głowie jeży, jak bardzo można ją naginać.
Jestem bliżej, niż dalej. Te pięćdziesiąt stron już dawno za mną, pięćdziesiąt stron wyjątkowej pod każdym względem walki o prawdę Roxany Saberi zostało mi do końca. Tutaj nie można i raczej nie wypada 'zaliczyć' książki. Tutaj wszystko to, czym się dzieli z czytelnikiem autorka ma wyjątkowy pod każdym względem wydźwięk.
Miss Dakoty Północnej, finalistka wyborów Miss Ameryki 1998 roku. Choć urodziła się w Stanach, bliska jest jej kultura jej ojca. Stąd pobyt w Iranie i liczne relacje dziennikarskie z tego państwa. A także praca nad książką, która stała się wyimaginowanym powodem aresztowania Saberi i absurd naginania prawdy, a także mijania się z nią w każdy, możliwy sposób.
Między światami to książka szczególna. To reporterski zapis przeżyć i walki o prawdę Roxany Saberi.

Czas był dla mnie bardzo cenny. Kiedy skończyłam pięć lat, przeskoczyłam przedszkole, by wraz z moim starszym bratem zacząć naukę w szkole, potem w ciągu trzech lat skończyłam szkołę średnią. Mając tak dużo do nauczenia się i odkrywania, nie chciałam marnować ani chwili.

Można sobie tylko wyobrazić, jak spętana może czuć się kobieta, kiedy nagle izoluje się ją przed światem, odbiera wszystkie twórcze narzędzia, a każe tworzyć naciągane do nieprzyzwoitości historie.
Punkt wyjścia do znacznie szerszej perspektywy twórczej...

http://koominek.blogspot.com - sześćdziesiąt siedem tematycznych szufladek i zapewne na nich się nie skończy, zapraszam w odwiedziny do bloga, aby klimat Kominka oczarował Cię bez reszty...