Google+ Followers

sobota, 17 października 2015

Opinia 50 stron...

Do niedawna myślałem, że hasłem przewodnim pewnego wydawnictwa jest - Wydajemy tylko książki napisane przez kobiety dla kobiet. A tu proszę - niespodzianka. I to jaka!
Pojawia się mężczyzna, który pisze dla kobiet. Niby nic wielkiego, gdyż wielu mężczyzn na ogół kieruje swoje powieści ku płci pięknej, ale dla Zysk i S-ka Wydawnictwa to jednak święto. Prozy Zbigniewa Zborowskiego nie miałem jak dotąd okazji poznać, gdyż Pąki lodowych róż są trzecią napisaną przez niego książką.
I wystarczyło mi tych stron raptem kilkanaście, abym bez mrugnięcia okiem wiedział, że sprawi mi dużo przyjemności w lekturze. Teraz, gdy za mną jest ich przeszło sto historia podarowana przez autora intryguje jeszcze bardziej. Ta współczesna z bliskiego mi bardzo Józefowa i ta odległa, sprzed blisko siedemdziesięciu lat. 
Gdyż to, co wydarzyło się wtedy, co wciąż przede mną, kładzie się cieniem na to, co dzieje się współcześnie w życiu Ani i Bartka. A co się dzieje, chętnie się przekonam, aby później tym wszystkim się podzielić.

http://koominek.blogspot.com - sześćdziesiąt osiem tematycznych szufladek i zapewne na nich się nie skończy, zapraszam w odwiedziny do bloga, aby klimat Kominka oczarował Cię bez reszty...