Internetowa cela

poniedziałek, 26 listopada 2018

Powstanie '44

Nie pamiętam, kiedy po raz pierwszy zatrzymałem się na chwilę 1 sierpnia, w mojej świadomości jest chyba odległy w czasie taki warszawski dzień. Nie wiem skąd się wzięły te wszystkie myśli, słowa i uczucia dotykające tych jakże trudnych, ale też szczęśliwych 63 dni. Powstanie '44, mój najważniejszy wiersz stanowi wątek przewodni tego właśnie miejsca...

niedziela, 18 listopada 2018

Perła Indii

Tadż Mahal, Agra, Indie - 2017.04.08
Canon EOS 7D, 5.0, 1.1250s ISO 100
Wykorzystując sobotę, dzień wolny od pracy, wspólna wyprawa do miejsca, które jest symbolem miłości i wierności aż po grób. Tak wyjątkowy grób jest jeden na całym świecie. Mumtaz Mahal zmarła w trakcie porodu, choć co ważne, w wieku 36 lat wydała na świat 13 swoich pociech. Poród czternastego dziecka okazał się śmiertelny. Zrozpaczony mąż złożył wiele obietnic i wszystkich dotrzymał. Na obrzeżach miasta Agra postawił pomnik miłości, jedyny w swoim rodzaju.


Moja podróż do Indii w 2017 roku znalazła swoje właściwe miejsce, stąd zdjęcia i słowa, myśli i uczucia, pisane tam zupełnie spontanicznie. Pod jednym wspólnym tytułem - Perła Indii.

sobota, 17 listopada 2018

Internetowa cela - nowa literacka przestrzeń

Artur G. Kamiński na kanwie tragicznych wydarzeń, które wstrząsnęły światem, buduje opowieść o odnajdywaniu siebie, o szczęściu zagubionym pośród rodzinnych tajemnic oraz o miłości, która, choć przypadkowa i niełatwa, 
potrafi odmienić życie...


W świecie, w którym sen przeplata się z rzeczywistością, a historia nie daje o sobie zapomnieć, po dwóch stronach oceanu, dwoje samotnych ludzi przypadkowo odnajduje się w wirtualnej przestrzeni. On – tajemniczy mężczyzna z przeszłością i Ona – piękna, niezależna kobieta pragnąca poznać jego tajemnice.

poniedziałek, 12 listopada 2018

O fotografii

Od napisania cytowanych słów minęły bez mała prawie cztery dekady, jakże wiele się w tym czasie zmieniło, jak mocno zmieniła się również nasza świadomość postrzegania świata i wszystkiego, co nas otacza. Artystyczna wizja kreowania rzeczywistości, której początek datowany jest na 1839 rok została zabita przez wszechobecne telefony komórkowe, a także coraz bardziej popularne tablety. Zamiast odbierać i przekazywać dalej emocje wolimy je uwieczniać na wszystkim, co wpadnie w rękę nie zawsze mając świadomość, że później i tak nie będzie nie tylko nic widać, ale tym bardziej oglądać. I przewrotne w tym wszystkim jest ujęcie Placu Św. Piotra dziś i osiem lat wstecz, wtedy dłonie nie były zajęte, teraz blask wszelkiego rodzaju wyświetlaczy był większy, niż światło otaczających plac lamp.


Cykl czterech felietonów o fotografii napisanych jakiś czas temu. 
Cztery osobiste spojrzenia na fotografię zebrane w jednym, wspólnym miejscu. 
Zrobić zdjęcie to jednak nie wszystko. 
Sięgnij po to, co powyżej.