Google+ Followers

czwartek, 3 lipca 2014

Maria Skłodowska-Curie – kobieta nowej epoki

Pani Curie jest - z wszystkich ludzi na świecie - jednym nie zepsutym przez sławę człowiekiem. – tak Albert Einstein wypowiadał się swego czasu o polskiej uczonej, która położyła podwaliny pod rozwój fizyki i chemii, była nad wyraz skromna i pracowita. I po wielokroć pierwsza, ale tą myśl będzie jeszcze okazja, aby szerzej rozwinąć. 
7 listopada 1867 roku przyszła na świat Maria Skłodowska, jako piąte dziecko Władysława Skłodowskiego i Bronisławy z Boguskich. Miała trzy siostry i brata, ale to właśnie z siostrą Bronisławą jej więź była najmocniejsza. We wczesnym dzieciństwie dotknęły ją dwa przykre rozstania. Najpierw zmarła na tyfus jej siostra Zofia, jakiś czas później, gdy Maria miała 9 lat, choć według innych źródeł 11 lat, na gruźlicę zmarła jej matka.
Przyszło jej żyć na przełomie wieków, w okresie wielu wielkich wynalazków, jednak zanim mogła się już do nich przyczynić poszukiwała wiedzy już od najmłodszych lat z dużą swobodą zdobywając wszelkie wyróżnienia. Urodziła się w trudnym dla Polski momencie, w cztery lata po zdławieniu powstania styczniowego, którego skutkiem była bardzo mocna i restrykcyjna rusyfikacja. Jednak okres dorastania dla młodej, głodnej wiedzy Polki w tchnącej duchem pozytywistycznym Warszawie miał zbawienne działanie.
Nie bez znaczenia jest fakt, że pochodziła z inteligentnej, wykształconej rodziny, w której oboje rodzice prowadzili szkoły i przyczyniali się również do rozwoju duchowego i intelektualnego swoich dzieci. Maria Skłodowska nauki pobierała na początku w pensji prywatnej, by w 1883 roku ukończyć ze złotym medalem III Gimnazjum Żeńskie w Warszawie. Szesnastoletnia dama nie zdawała sobie sprawy, jak wielkie dokonania wciąż przed nią.
W tym czasie zawarła ze swoją siostrą Bronisławą porozumienie, a może raczej umowę w myśl, której Maria będzie wspierać finansowo swoją studiującą w Paryżu starszą siostrę, a później, kiedy Maria zacznie studiować role się zamienią. 
Po krótkim okresie swobody podjęła pracę guwernantki w prawniczej rodzinie w Krakowie, następnie na znacznie dłuższy okres w Szczukach pod Przasnyszem, w domu państwa Żórawskich. Jest to okres pierwszej, wielkiej miłości Marii, zakochuje się ze wzajemnością w Kazimierzu Żórawskim, synu jej pracodawców. Dba o rozwój intelektualny przygotowując się do rozpoczęcia studiów, korzysta również z pracowni Muzeum Przemysłu i Rolnictwa w Warszawie, gdzie prowadziła prace naukowo-badawcze. Uczęszczała także na wykłady tzw. Uniwersytetu Latającego, stworzonego w Warszawie dla kobiet głodnych wiedzy, które w tym czasie nie mogły legalnie studiować.
Niepowodzenia życia osobistego i uczuciowego, brak perspektyw na małżeństwo z Kazimierzem Żórawskim, w efekcie jego zerwanie pod naciskiem rodziców, jak również nalegania ze strony siostry sprawiły, że wyjechała do Paryża, aby studiować na Sorbonie fizykę i chemię.
Już na tym etapie była kobietą wykształconą, o bardzo szerokich horyzontach, sięgającą po oryginalne dzieła poetów rosyjskich, francuskich i niemieckich. Wkrótce, jak to miało miejsce kilka lat wstecz w gimnazjum, w 1893 roku uzyskała licencjat z fizyki i chemii, jako pierwsza kobieta w tej dziedzinie zajęła pierwsze miejsce na roku. Warto podkreślić, że była jedyną kobietą z 67 osób podchodzących do egzaminu końcowego. Rok później z drugą lokatą zdała matematykę.
Można śmiało stwierdzić, że w tym momencie kariera naukowa stanęła przed nią otworem i kto wie, jakby potoczyłyby się jej losy, a także jaki miałyby w efekcie wpływ na jej odkrycia, gdyby polskie uczelnie doceniły talent i wiedzę młodej, polskiej uczonej i dały jej możliwość kontynuowania pracy naukowej w kraju.
Stało się inaczej, widać inna droga była jej pisana. Wraca do Paryża, do czekającego na nią Piotra Curie i w niedługim czasie staje się panią Skłodowską-Curie. Od tej pory razem działają na rzecz nauki z wieloma wyjątkowymi osiągnięciami.
Ostatnie lata XIX wieku są dla małżeństwa Curie przełomowe. W 1897 roku, w dwa lata po ślubie przychodzi na świat ich córka, Irena, późniejsza laureatka Nagrody Nobla w dziedzinie chemii. W tym czasie trwają zaawansowane prace badawcze związane z promieniotwórczością pierwiastków ciężkich. W dużym uproszczeniu przy okazji prac nad uranem wyodrębniono aktywny pierwiastek, nazwany na część ojczyzny Marii Skłodowskiej-Curie polonem. W tym samym 1898 roku, w święta Bożego Narodzenia, w świat poszła informacja o odkryciu radu. W tym samym okresie Roentgen dokonał swojego przełomowego odkrycia.
Na odzew świata naukowego nie należało czekać zbyt długo, rok 1903 jest dla Skłodowskiej-Curie przełomowy. Jako pierwsza kobieta w historii otrzymuje stopień doktora fizyki, w tym samym roku swoją pierwszą nagrodę Nobla, pierwszą, ale nie ostatnią.
Radość, szczęście, narodziny drugiej córki, Ewy, wyjątkowej biografki swojej matki – praca, którą stworzyła jest najczęściej czytaną biografią Marii Skłodowskiej-Curie i obowiązkową lekturą szkolną w Japonii – te piękne chwile kończą się nagle, gdy pod kołami rozpędzonego wozu konnego ginie Piotr Curie, pozostawiając w żałobie żonę i dwie córki.
Tragedia rodzinna przyczyniła się jednak do kolejnego ważnego kroku w karierze naukowej polskiej noblistki. Po śmierci męża przejęła po nim katedrę naukową i w ten sposób stała się pierwszą kobietą profesorem Sorbony.
Lata do wybuchu I wojny światowej upływały na wielu podróżach, również do Polski, z którą Maria Skłodowska-Curie zawsze była bardzo mocno związana. Miała wielu przyjaciół, rodzinę, siostrę Bronisławę, która w tym czasie prowadziła już z mężem Kazimierzem Dłuskim szpital przeciwgruźliczy w Zakopanem.
Obok podróży były liczne nagrody od różnych uczelni, pojawił się romans z francuskim fizykiem Paulem Langevinem, który pod wpływem bardzo złej prasy nie sprzyjające Skłodowskiej-Curie wywołał skandal obyczajowy we Francji. Rok 1911 na ostudzenie nastrojów przynosi jednak drugą, tym razem indywidualną Nagrodę Nobla za wybitne osiągnięcia w dziedzinie chemii, jak również za odkrycie radioaktywnych pierwiastków polonu i radu.
Rozkwit naukowy, intelektualny, techniczny przerywa wybuch wojny. Zdawać by się mogło, że kobieta naukowiec zaszywa się w swym laboratorium i stara się przetrwać obojętna na to, co dzieje się obok, ale nie Maria Skłodowska-Curie. 
W trakcie działań wojennych organizuje ruchome stacje rentgenowskiego prześwietlania rannych. Z własnej inicjatywy zdobyła 20 samochodów i zorganizowała ruchome pogotowie z aparatami Roentgena. W lipcu 1916 roku jako jedna z pierwszych kobiet zrobiła prawo jazdy, by móc prowadzić samochód. Docierała do najbardziej zagrożonych pozycji pod Verdun. Jej pogotowie znał cały front, a francuscy żołnierze wyposażone w aparaty rentgenowskie pojazdy nazywali "małymi Curie". Przebadano w nich 10 tysięcy rannych. Oprócz pogotowia Maria Curie założyła 220 stacji radiologicznych i przeszkoliła kadry do ich obsługi. Obsłużyły one ponad 3 miliony przypadków urazów wśród francuskich żołnierzy.*
W okresie powojennym położyła szczególny nacisk na rozwój fundacji, dzięki której na całym świecie zaczęły powstawać placówki, które zajmowały się leczeniem chorób nowotworowych. W 1932 roku jeden z pierwszych instytutów powstaje w Warszawie, obecnie jest to Centrum Onkologii – Instytut im. Marii Skłodowskiej-Curie. Swojej placówce w Warszawie przekazała 1 gram czystego radu, który w trakcie podróży w 1929 roku do Stanów Zjednoczonych uzyskała z rąk samego prezydenta Hoovera.
Po przewlekłej chorobie zmarła 4 lipca 1934 roku. Białaczka, bo taką postawiono diagnozę, wywołana była w dużymi dawkami promieniowania wynikającymi z licznych badań, które prowadziła Maria Skłodowska-Curie. Jej osobisty dorobek naukowy, a także osobisty nie ma sobie równych, nie tylko wśród kobiet, ale i wśród mężczyzn.

* - wykorzystano fragment pracy Agnieszki Rułan.


Elżbieta Zawacka - Kobieta ze spadochronem
Mata Hari - Kobieta fatalna 
Emilia Plater - urodzona Amazonka! 
Król Polski - Jadwiga Andegaweńska – kobieta z berłem w dłoni