Welcome To Netflix

wtorek, 18 października 2016

Christopher Macht - Spowiedź Hitlera. Szczera rozmowa z Żydem

Teraz sobie uświadomiłem, jaka szczególna historyczna zbieżność, a może drwina losu - Hitler & Hubal. Nigdy wcześniej nie myślałem o tym w ten sposób, ale pierwszym, który zadrwił z Hitlera był właśnie Hubal. Polski major pokazał małemu kapralowi, że z nim nie będzie tak łatwo. Ostatnim z wielkich był Patton, ale to już zupełnie inna historia. Hubal pojawił się raptem kilkanaście godzin wcześniej.
Zatrzymałem się jakiś czas temu w lekturze tej książki. Przez chwilę miałem wrażenie, że porwie mnie i poruszy. Kilkanaście stron później euforia zniknęła, a pojawiła się monotonia w lekturze. Liczyłem na coś naprawdę wielkiego, może w innym momencie dałbym jej szansę i doczytał do końca, może kiedyś tak się stanie. Może, ale nie dziś. 
Jednak pewien fragment przykuł moją uwagę, którym chciałbym się podzielić.

- Co pan sądzi o Polakach?

- Polacy są najbardziej inteligentnym narodem ze wszystkich, z którymi spotkali się Germanie podczas tej wojny w Europie. Niewątpliwie Józef Piłsudski był patriotą, wielkim wodzem i mężem stanu. Przecież w Polsce nie panowała demokracja, lecz jeden człowiek.

Czasem się zastanawiam, choć są już tacy, którzy obszernie to omówili, co by było, gdyby Polska stanęła z Niemcami przeciw Rosji.

piątek, 14 października 2016

Nagroda Główna w Konkursie literackim - Kartka z Powstania Warszawskiego

W tym roku, inaczej, niż było to rok wcześniej jednego dnia zostanie zaprezentowanych pięć prac finałowych, co wcześniej zostało zasygnalizowane. Otrzymaliśmy 70 prac, mało brakowało, a byłoby ich 72, tyle, ile lat minęło od roku 1944. Nie zmienia to jednak faktu, że było to morze niezwykłych, niesamowitych, pasjonujących i wzruszających prac. Nasze wybory nie były łatwe, ale określone wybory musieliśmy podjąć.
A oto piąta praca... Najważniejsza!


Gdy tylko ją poznałem stała się z marszu jedną z moich faworytek i w jakiś sposób określiła poziom tego literackiego rozdania. Praca niezwykła, urzekająca, oryginalna w swej formie, ale też treści. Tutaj we wzajemnych konsultacjach zbyt długo nie musieliśmy się zastanawiać nad tym, jakie wyróżnienie powinno jej przypaść.
Nagroda Główna w Konkursie literackim, Kartka z Powstania Warszawskiego staje się udziałem piętnastoletniej gimnazjalistki, Zuzanny Wólczyńskiej, która dla potrzeb konkursu przyjęła powstańczy pseudonim Zuzanna. Zuza, wielkie dzieło, przynajmij od nas serdeczne gratulacje!
Praca dotarła do nas dzięki pomocy i uprzejmości Pani Izabeli Mazur, choć niestety nie wiemy, jaką szkołę reprezentuje, bardzo dziękujemy!

Wyróżnienie w Konkursie literackim - Kartka z Powstania Warszawskiego

W tym roku, inaczej, niż było to rok wcześniej jednego dnia zostanie zaprezentowanych pięć prac finałowych, co wcześniej zostało zasygnalizowane. Otrzymaliśmy 70 prac, mało brakowało, a byłoby ich 72, tyle, ile lat minęło od roku 1944. Nie zmienia to jednak faktu, że było to morze niezwykłych, niesamowitych, pasjonujących i wzruszających prac. Nasze wybory nie były łatwe, ale określone wybory musieliśmy podjąć.
A oto czwarta praca...


Tradycją już się stało, że obok Nagrody Głównej pojawiają się dwa równorzędne Wyróżnienia. Mieliśmy dylemat, kogo nagrodzić, kogo odrzucić, bo w grupie ścisłych finałowych rozważań mieliśmy prawie dziesięć prac, jednak określone decyzje musiały zapaść.
Drugie Wyróżnienie przypada pracy podpisanej powstańczym pseudonimem Wika. Jej autorką jest uczennica II klasy Gimnazjum w Orzechówce, Weronika Buczek. Wyjątkowa dojrzałość uczennicy z małej wioski w województwie podkarpackim głęboko nas poruszyła. Praca dotarła do nas dzięki pomocy i uprzejmości Pani Małgorzaty Glazer, bardzo dziękujemy!

Wyróżnienie w Konkursie literackim - Kartka z Powstania Warszawskiego

W tym roku, inaczej, niż było to rok wcześniej jednego dnia zostanie zaprezentowanych pięć prac finałowych, co wcześniej zostało zasygnalizowane. Otrzymaliśmy 70 prac, mało brakowało, a byłoby ich 72, tyle, ile lat minęło od roku 1944. Nie zmienia to jednak faktu, że było to morze niezwykłych, niesamowitych, pasjonujących i wzruszających prac. Nasze wybory nie były łatwe, ale określone wybory musieliśmy podjąć.
A oto trzecia praca...


Tradycją już się stało, że obok Nagrody Głównej pojawiają się dwa równorzędne Wyróżnienia. Mieliśmy dylemat, kogo nagrodzić, kogo odrzucić, bo w grupie ścisłych finałowych rozważań mieliśmy prawie dziesięć prac, jednak określone decyzje musiały zapaść.
Pierwsze Wyróżnienie przypada pracy podpisanej powstańczym pseudonimem Żbik. Pojawia się głos młodego pokolenia, bo autorem tej pracy jest Jakub Bielawski, lat 25. Serdeczne gratulacje Jakubie za ten piękny wiersz.

Nagroda specjalna Agencji PR BRIDGEHEAD w Konkursie literackim - Kartka z Powstania Warszawskiego

W tym roku, inaczej, niż było to rok wcześniej jednego dnia zostanie zaprezentowanych pięć prac finałowych, co wcześniej zostało zasygnalizowane. Otrzymaliśmy 70 prac, mało brakowało, a byłoby ich 72, tyle, ile lat minęło od roku 1944. Nie zmienia to jednak faktu, że było to morze niezwykłych, niesamowitych, pasjonujących i wzruszających prac. Nasze wybory nie były łatwe, ale określone wybory musieliśmy podjąć.
A oto druga praca...


Nagroda Specjalna Agencji PR BRIDGEHEAD i wielkie podziękowania dla Justyny Niebieszczańskiej za wsparcie i wspólne przeżywanie tych niesamowitych emocji. I słówko od Justyny jako uzasadnienie jej wyboru:

Dziękuję za emocje, którymi podzieliła się ze mną autorka wyróżnionego przeze mnie wiersza i gratuluję. Specjalna nagroda dla niej jest również, choć w wymiarze symbolicznym, podziękowaniem dla każdego, kto poprzez poezję próbuje docierać do prawdy o człowieku. Ta nagroda to wiadomość dla wszystkich, którzy piszą do szuflady: piszcie, bo warto, a może pewnego dnia wiersze wyfruną z niej dalej niż sięga wasze marzenie. To moje osobiste i z głębi serca podziękowanie dla każdego, kto docenia siłę poezji pisząc, czytając i poszukując tej prawdy. 
Justyna Niebieszczańska
 
Nagrodą Specjalną została wyróżniana praca podpisana powstańczym pseudonimem Wnuczka. Nasze ukłony przesyłamy w stronę Pani Bożenny Beaty Parzuchowskiej, która ma 64 lata. Pani Bożenno, bardzo dziękujemy za podzielenie się z nami tym pięknym sonetem.

Nagroda Specjalna magazynu Imperium Kobiet w Konkursie literackim - Kartka z Powstania Warszawskiego

W tym roku, inaczej, niż było to rok wcześniej jednego dnia zostanie zaprezentowanych pięć prac finałowych, co wcześniej zostało zasygnalizowane. Otrzymaliśmy 70 prac, mało brakowało, a byłoby ich 72, tyle, ile lat minęło od roku 1944. Nie zmienia to jednak faktu, że było to morze niezwykłych, niesamowitych, pasjonujących i wzruszających prac. Nasze wybory nie były łatwe, ale określone wybory musieliśmy podjąć.
A oto pierwsza praca...


Nagroda Specjalna magazynu Imperium Kobiet, który objął patronat medialny nad naszym konkursem. W tym miejscu raz jeszcze przesyłam podziękowania dla Redaktor Naczelnej Ilony Adamskiej.
Nagrodą Specjalną została wyróżniana praca podpisana powstańczym pseudonimem Jagoda. Nasze ukłony przesyłamy w stronę Pani Jadwigi Hochlinger, która miała niespełna szesnaście lat, gdy wybuchło powstanie. Pani Jadwigo, bardzo dziękujemy za podzielenie się z nami swoimi przeżyciami życząc dużo, dużo zdrowia.

czwartek, 13 października 2016

Wierszem malowane...


Spełnienie

Dotknąłem ciszy w pastelowych barwach
spotkałem Ciebie chwilę później pożar
okrył wokół ziemię

chwilę później było już o jeden krok za późno
to co było odeszło to co przyszło
nie przyniosło niczego dobrego a jednak

pozostało niezachwiane wrażenie spełnienia
pozostała jedność ciał i umysłów
choć w odległości lat świetlnych

a dalej

nie ma tego co już było
nie ma tego co przeminęło
wreszcie nie ma tego co zostało wraz z Nią
nie ma spokoju ducha i długo go nie będzie

wtedy jedynie on, Ona i odległy dźwięk
spadających na powieki okrytych mgłą
leningradzkich nocy polarnych

i może jeszcze samotna ławka w pobliskim parku
niemy świadek zdarzeń

(04.10.26)

wtorek, 11 października 2016

Konkurs literacki - Kartka z Powstania Warszawskiego

#kartkazpowstaniawarszawskiego
Idź i pokłoń się Stolicy - konkurs literacki Kartka z Powstania Warszawskiego.

Czytamy Wasze prace wraz z Iloną Adamską i Justyną Niebieszczańską i przyznać muszę, że jesteśmy o stopień wyżej w intensywności myśli, uczuć i doznań, niż było to rok wcześniej.

O tym pisałem kilka dni wcześniej. Teraz, gdy kilka dni zostało do podzielenia się z Wami wynikami dla mnie prawie wszystko jest jasne. Choć do lektury pozostało mi jeszcze kilkanaście prac, które moje zapatrywania mogą odmienić diametralnie o 180 stopni. Wszystko jest możliwe. Jutro lub pojutrze w określonej formie telemostu wymienimy się poglądami, opiniami, zobaczymy na ile jesteśmy zbieżni w naszych ocenach.

W piątek, 14 października, wyniki pojawią się w pięciu odsłonach:

- dwie Nagrody Specjalne;
- dwa Wyróżnienia;

I wreszcie na finał Nagroda Główna Konkursu literackiego Kartka z Powstania Warszawskiego.

poniedziałek, 10 października 2016

#15książkapodpatronatem

Uprzejmie informuję, że #15książkapodpatronatem właśnie wystartowała. 
Tam gdzie ty stała się motywem przewodnim, 

a wszystko, co ważne i istotne znaleźć można w TYM MIEJSCU :)

(...) 1 sierpnia swoją premierę wydawniczą miała książka, 'Między wierszami' i to ona otworzyła zupełnie nowe rozdanie. Między wierszami pozostawiając miejsce na myśli, pragnienia, zaskakujące aż nadto w swej materii emocje. Między wierszami sprawiło miłą niespodziankę, ale tam gdzie ty tam muszę być też ja. Ta gra tytułami nie jest bez znaczenia dla szczególnego w swej materii radosnego zbliżenia dwojga młodych ludzi. Tych, którzy nie sądzili, że coś dobrego może z tego wyniknąć.

Jednak w przeciwieństwie do wcześniej zasygnalizowanej historii tu mamy rozdanie dla czterech graczy, cztery osoby wiodą prym w tych zmaganiach o miłość, w tej współczesnej adaptacji 'Dumy i uprzedzenia' Jane Austen, która była osią przewodnią pierwszego spotkania, 'Między wierszami'. To właśnie wtedy poznaliśmy subtelną Emmę, inteligentnego Grahama, pozbawioną skrupułów Brooke i Reida, który do aniołów nie należy.

Już wtedy pojawiły się pewne relacje, ktoś z kimś się przespał, ktoś miał dziecko, ktoś zaliczał co i kogo się da, ktoś również czekał na swoją miłość. Wiadomym też było, że nie ułożyło się tak, jakby wszyscy sobie też życzyli.--->> PEŁNY TEKST
 
Wydawnictwo Jaguar poleca i zaprasza, a ja bardzo dziękuję :)
Kominek, tu warto być i tu warto się rozgościć :)

wtorek, 27 września 2016

#14książkapodpatronatem

Uprzejmie informuję, że #14książkapodpatronatem właśnie wystartowała. 
Fortuna i namiętności. Zemsa stała się motywem przewodnim, 

a wszystko, co ważne i istotne znaleźć można w TYM MIEJSCU :)

(...) Kraj od morza do morza mlekiem i miodem płynący, piękna Litwa, dumna Ukraina, a przy tym polityczne rozdarcie po śmierci króla Augusta II. Kraj się podzielił, Rzeczypospolita obnażyła swoją słabość, po jej koronę sięgało dwóch śmiałków, a zmienna w swych osądach szlachta skłaniała się raz ku jednemu, raz ku drugiemu.

Na kanwie politycznych zawirowań Rzeczypospolitej Małgorzata Gutowska-Adamczyk osadziła pięknie napisaną opowieść dotykającą szlachciców, ale i szlachcianek, dworskich dziewek, leśnych zbojów, kasztelaniców, a także wszelkiej maści możnowładców.

Każdy, kto poznał 'Klątwę' bez wątpienia sięgnie po 'Zemstę', aby zaspokoić ciekawość, uspokoić skołatane natłokiem wrażeń serce. Knowania wielkich, intrygi maluczkich, utyskiwania, rozboje, ale i miłostki, uczucia wielkie, słabość do białogłowy. Zwyczaje i obyczaje, sprawy dalekie i odmienne, powracająca wciąż klątwa, która w sercu kata na dobre się zaległa, choć nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. --->> PEŁNY TEKST
 
Wydawnictwo Nasza Księgarnia poleca i zaprasza, a ja bardzo dziękuję :)
Kominek, tu warto być i tu warto się rozgościć :)

wtorek, 20 września 2016

Patronat medialny - Małgorzata Gutowska-Adamczyk - Fortuna i namiętności. Zemsta

Pierwotnie miałem wrażenie, że tak, jak było w przypadku trylogii Sienkiewicza będzie to również trylogia, a jednak w określonym miejscu i czasie dowiedziałem się, że po Klątwie pojawi się tylko jedna powieść. Trochę szkoda, że są tylko dwie, bo Fortuna i namiętności powinny trwać dłużej, znacznie dłużej.
Przyznać również trzeba, o czym pisałem już wcześniej, że w obszernej gamie polskiej literatury gatunek powieści historycznej jest mocno zaniedbany, choć może też stanowić duże wyzwanie i nie każdy potrafi się w nim odnaleźć. W ten sposób obok męskich dokonań Roberta Forysia i jego Gambitu hetmańskiego pojawiają się opowieści wcale nie odmiennej treści pióra Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk. Klątwa młodej czarownicy na długo skrępowała poczynania wielu, jednak niewielu zdawało sobie sprawę, że to tylko stary, nic nie znaczący zabobon. Czasy były jednak zupełnie odmienne od tych, które nawet myślami potrafimy ogarnąć.
Kraj od morza do morza mlekiem i miodem płynący, piękna Litwa, dumna Ukraina, a przy tym polityczne rozdarcie po śmierci króla Augusta II. Kraj się podzielił, Rzeczypospolita obnażyła swoją słabość, po jej koronę sięgało dwóch śmiałków, a zmienna w swych osądach szlachta skłaniała się raz ku jednemu, raz ku drugiemu.
Na kanwie politycznych zawirowań Rzeczypospolitej Małgorzata Gutowska-Adamczyk osadziła pięknie napisaną opowieść dotykającą szlachciców, ale i szlachcianek, dworskich dziewek, leśnych zbojów, kasztelaniców, a także wszelkiej maści możnowładców.

środa, 14 września 2016

#13książkapodpatronatem

___ 13 da się lubić ___

Wczoraj wracając z pracy uświadomiłem sobie, że skoro 13, wczoraj podwójna, to warto się przy niej zatrzymać. A to oznacza, że pojawia się mały konkurs fotograficzny przy okazji Książki pod Patronatem, Maski zła, Iwona Banach, Wydawnictwo Szara Godzina.
 

(...) Są różne stany emocji, intensywności myśli, pragnień i doznań. Tutaj ten stan trudnym jest tak do końca do zdefiniowana, określenia i pokazania. Tutaj również odwieczna trauma ciążąca nad miasteczkiem zaczyna jeszcze bardziej przygniatać i dusić, gdy giną trzy starsze kobiety, a na światło dzienne wychodzi jedno złowieszcze słowo – I N S T Y T U T.
Tutaj wszyscy wydają się wiedzieć, co zacz, jednak odwieczna zmowa milczenia sprawia, że trudno przebić się domorosłym detektywom, ale i policji przez ten budowany przez dekady jakże gruby mur. Stopniowo jednak zaczynają pojawiać się na nim delikatne rysy, bo i Paulina drąży, czytaj: miejscowa celebrytka i Paweł też drąży, choć on jakby mniej, bo on jedynie przykłada ucha, a później na łeb na szyję biegnie do tej, która kusi go swoim ciałem. Nie zważając na okoliczności i ciężarną żonę.

Pełny tekst recenzji dostępny jest w TYM MIEJSCU.